Sowa
Members-
Posts
5052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Sowa
-
Jeśli starsza suka miała przed dwoma miesiącami cieczkę, to owszem, może być ciąża urojoną i wtedy może pojawić się mleko. Tak czy tak, pokazałabym starszą sukę wetowi. I pomyślałabym o sterylce także starszej suczki, żeby nie było niespodzianek kiedyś.
- 10 replies
-
- 1
-
-
Nie rozumiem - to jest szczeniak po Waszej suce? Jeśli tak, to owszem, szczeniaki mogą ssać matkę dłużej niż przez 8 tygodni i na pewno im to nie szkodzi. Jeśli nie, i jeśli starsza suka jest wysterylizowana, to raczej nie ma takich możliwości aby w jej sutkach pojawiło się mleko. Szczeniak może próbować ssania - to zachowanie uspokajające po prostu, tak jak u dziecka ssanie smoczka - mój dwumiesięczny szczeniak zastępczo ssał łokieć opiekuńczego domowego psa samca.
- 10 replies
-
- 1
-
-
Kula28, ja jestem pani owl, jakby już, ale to bez znaczenia. Żadne rady nie pomogą, dopóki wychodzi się z fałszywych założeń, a założenie, że pies staje się niegrzeczny jest fałszywe. Pies nie rozumie co to znaczy być grzecznym czy niegrzecznym z ludzkiego punktu widzenia - kieruje się najpierw wrodzonymi popędami, potem doświadczeniem osobniczym, potem sytuacją towarzyszącą hasłom wpajanym przez człowieka, a dopiero na samym końcu tymi hasłami. Naucz psa najpierw znaczenia słowa "dobrze" skojarzonego nie tylko z zapowiedzią nagrody, ale przede wszystkim z emocjami zwierzęcia, dopiero potem możesz ze słowem "nie" blokować jakąkolwiek czynność zakazaną i jednocześnie wskazywać/naprowadzić w czynność zastępczą właśnie w tej sytuacji - wykonanie czynności zastępczej kwituj słowem "dobrze". I jeszcze jedno - zamiast słów "dobrze" i "nie" możesz mówić Pan i Owl - psu to obojętne, ponieważ nie rozumie znaczenia słów.
- 14 replies
-
- zachowanie
- wychowanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
W tej chwili Sonia ma i psie i ludzkie towarzystwo. Pierwszy pies przyzwyczaił się do takiego życia - teraz są dwa, więc to lepiej i dla psa i suczki; wiele psów żyje w ogrodzie bez wstępu do domu, bez stałej obecności człowieka. Problem zacznie się wraz z dojrzewaniem suczki - przy pierwszej cieczce. A więc albo sterylizacja przed pierwszą cieczką, co wg niektórych wetów nie jest wskazane, albo zabranie suczki na czas pierwszej cieczki do mieszkania i sterylizacja po pierwszej cieczce. Czyli należałoby nauczyć ją spokojnego pozostawania na jakiś czas w samotności w mieszkaniu.
- 10 replies
-
- 1
-
-
Możliwe są rozwiązania polubowne - hodowca zwraca część kwoty zapłaconej za szczeniaka i szczeniak pozostaje u Ciebie, hodowca zwraca całość kwoty, odbierając szczeniaka, hodowca zobowiązuje się do nieodpłatnego wydania drugiego szczeniaka wolnego od tej wady - z tego rodzaju rozwiązaniami polubownymi spotykałam się w krakowskim oddziale ZKwP. Jeśli hodowca nie przystanie na rozwiązanie polubowne, pozostaje wystąpienie na drogę sądową.
-
Kula28, Twój szczeniak nie robi się niegrzeczny, tylko po prostu nie rozumie Twoich słów. Nie rozumie krzyku ani słów komendy, bo żaden pies bez długiej i cierpliwej nauki słów komendy sam z siebie nie rozumie, nie skojarzy z wymaganiami człowieka. Wyobraź sobie, że przeniesiono Cię do średniowiecznej Japonii - chociaż jesteś człowiekiem, tak jak gospodarze, to nie rozumiesz potoku słów, jakim jesteś zalewany, nie odczytasz znaków wypisanych na papierze, nie wiesz, za jakie zachowanie dostaniesz jeść, a za jakie utną Ci głowę. Twojemu szczeniakowi trudniej zrozumieć ludzkie oczekiwania niż komuś, kto japońskiego nie zna, odczytać znaki japońskiego pisma. Ucz szczeniaka, a krzyk i klapsy przeznacz dla tego, kto obiecał Ci, że szczeniak wszystko rozumie sam z siebie.
- 14 replies
-
- 1
-
-
- zachowanie
- wychowanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Warknięcie może równie dobrze oznaczać reakcję odruchową przy podniesieniu łapy, reakcję odruchową przy nagłym obudzeniu, reakcję świadomą oznaczającą "daj mi spaaaać" jak i ostrzeżenie "cofnij się, bo ja już nie mogę ustąpić" - i jeszcze wiele innych znaczeń zależnie od sytuacji, tonu i długości warczenia, postawy ciała towarzyszącej warczeniu. Rzeczą przewodnika zrozumieć, jakie to jest warczenie.
-
Niezależnie od wszelkich innych działań, na wszelki wypadek przebadaj swojego westika. Takie sytuacje zdarzają się czasem, gdy starszy pies zaczyna chorować. Zmienia się wtedy zapach ciała psa - zmienia się także przy podawaniu pewnych lekarstw - a to już jest wystarczającym powodem, aby przez drugiego psa był traktowany niczym intruz w domu.
-
Tym, ile sami możecie czasu poświęcić psu i tym, jak zapewnić mu dobrostan konieczny dla każdego psa i zajęcie typowe dla rasy.. A potem - koniecznie psychiką rodziców ewentualnego szczeniaka, zwłaszcza matki, i warunkami odchowu szczeniąt. Zestresowana matka nie urodzi niezestresowanych szczeniąt, szczenięta z izolowanych, choćby sterylnie czystych klatek mogą być nieodporne na nowe sytuacje, nadmiernie lękliwe czy agresywne ze strachu. W żadnym wypadku nie kupujcie szczeniaka ze złych warunków, bo to zachęca producenta do dalszego mnożenia psiego nieszczęścia.
-
Smakołyki są nie po to, aby szczeniak/pies ruszył z miejsca, ale ZA TO, że ruszy. Sam z siebie lub zachęcony gestem, głosem, zabawą, pozorowaną ucieczką przewodnika itp..
-
Psia matka, podobnie jak wiele zwierzęcych matek drapieżników, nie ma możliwości innego zachowania wobec umierającego czy ciężko chorego noworodka. Pachnie dla niej obco, inaczej od pozostałych, jest chłodniejsze - jest intruzem, nie dzieckiem, ale wynieść z gniazda go nie może, bo instynkt zabrania jej i opuszczania szczeniąt, i zdradzania miejsca legowiska. Czasem takie nerwowe noszenie jest tylko oznaką ogromnego stresu - jeśli suka uspokoiła się, to może już wszystko będzie dobrze. Pamiętam, jak znajoma suka sznaucera olbrzyma odrzucała jedno szczenię zaraz po urodzeniu; odebrano jej tego szczeniaka, gdy chciała go zagryźć. Okazało się, że szczeniak miał rozszczep podniebienia i nawet natychmiastowa operacja nic nie pomogła. Napisz, jak będzie za kilka dni. Swoją drogą - na youtube jest możliwość obserwacji gniazda sokołów. Mają cztery pisklaki - to, które wykluło się ostatnie, jest najsłabsze. Na razie jest karmione - ale jeśli nie dźwignie się bardziej, a zabraknie jedzenia dla wszystkich, to może się zdarzyć, że matka zabije to najsłabsze i nakarmi nim pozostałe. Może się to wydawać okrutne, ale czy aby my nie bywamy okrutniejsi?
-
Być może to szczenię, które traktuje inaczej, też jest chore czy ma wadę wrodzoną - niech wet. obejrzy go uważnie.
-
Pies nie potrafi być wredny ani robić na złość - wystarczy aby właściciel umiał przekazać psu informację, jakiego zachowania oczekuje. Problem jest tylko wtedy, gdy oczekuje się pieska rodem z filmów rysunkowych Disneya, pieska, co to od urodzenia - a właściwie od narysowania - każde słowo człowieka sam z siebie rozumie.
-
Tylko wet i dokładne badania dadzą Ci odpowiedź - bezwiedne oddawanie moczu może sygnalizować wiele różnych schorzeń.
-
Przeciąganie się z psem - jak najbardziej tak, ale pod absolutnie koniecznym warunkiem, że nauczyliśmy spokojnego oddawania, bez wchodzenia w walkę z psem. Przeciąganie powinno być nagrodą za oddanie - a szczeniak, który wspólne polowanie na zabawkę-zdobycz proponuje ludziom, łatwo zostanie perfekcyjnie wyszkolonym psem. Znowu - pod warunkiem, że przeciąganie będzie motywacją do współpracy i nagrodą za wcześniejsze oddanie zabawki.
-
Gdzie mieszkasz? W Warszawie, Krakowie i Katowicach/Bytomiu znam trenerów, którzy rozwiążą ten problem.
-
Uppps. Z całym szacunkiem dla każdego właściciela psa - każdy pies uzależnia się przede wszystkim od sytuacji, nie od brzmienia słowa. Pies reagujący natychmiast na hasło "siad" wypowiedziane w chwili, gdy właściciel stoi przed psem, ma pełne prawo nie zareagować lub zareagować w inny sposób gdy właściciel wypowie to hasło klęcząc na czworakach tyłem do warującego psa. Uniezależnienie psa od sytuacji jest marzeniem każdego trenera - w 100 procentach to chyba niemożliwe. Jeśli suka nie reaguje na psy na boisku szkoleniowym, to znaczy, że szkolenie w obecności najpierw zaprzyjaźnionych, a potem coraz bliższych obcych psów trzeba prowadzić poza tym boiskiem - na ulicy i na terenach spacerowych. I zrezygnować z wyłącznie pozytywnych metod, co przecież nie oznacza znęcania się nad psem. Słowo "nie". o ile pies rozumie, że to znaczy "zrezygnuj z tego co robisz i zachowaj się inaczej, tak jak tego wymagam, to będzie nagroda teraz lub kiedyś" też jest "niepozytywną" korektą. Jeśli suka dobrze reaguje w obecności trenera - zapłać trenerowi za lekcje na ulicy i na terenach spacerowych. Jeśli trener nie będzie umiał na ulicy nauczyć psa wymaganych zachowań - zmień trenera.
-
Jeśli suka wyrywa się widząc innego psa na horyzoncie - to znaczy, że NIE ZNA podstawowych komend takich jak siad i noga. Przybij piątkę i daj łapę - to nie są podstawowe komendy, nie służą praktycznie niczemu. Pies, który reaguje na wyuczone hasła tylko w określonych sytuacjach (dom, brak rozproszeń), a nie reaguje w obecności innego psa - nie ma dostatecznie tych haseł wpojonych. Proponuję szkolenie podstawowego posłuszeństwa w grupie psów - na boisku, na ulicy, na terenach spacerowych. Bez pobudzania elementami obrony. Bez zakładania stosowania wyłącznie pozytywnych metod. Zamiast pozwalania na zbliżanie się do innego psa - wymagaj, aby właśnie wtedy pracowała z Tobą. Niech chodzi, biega, stoi, waruje właśnie wtedy, kiedy obok przechodzi inny pies. Wprowadź pojecie nagrody odsuniętej w czasie i miejscu - czyli jeden smakol po 15 minutach chodzenia, siadania i warowania blisko innego psa - smakol podany tylko wtedy, gdy po ćwiczeniach odejdziecie od tego psa na odległość co najmniej 10 metrów.
-
Jestem Fazi - Shih Tzu z interwencji - nie dałem rady :(
Sowa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
http://niezalezna.pl/96967-surowe-kary-za-okrucienstwo-wobec-zwierzat Nareszcie! -
Reklama jest dźwignią handlu - gdyby tak było, to każdy bezpański wyjadający resztki ze śmietnika pies byłby uosobieniem pewności siebie, a nie jest. Wilki polują w grupie - siła grupy i siła lidera jest źródłem pewności siebie.
-
Zamiast stać, idźcie razem na spacer - psy zachowują się normalnie. Suka symbolicznie straszy szczeniaka, on się tym zupełnie nie przejmuje - normalka. Tyle że jak dorosną i suka będzie miała cieczkę, to raczej nie zostawiajcie ich razem.
-
Mata węchowa to moim zdaniem chory pomysł. Pies uczy się dożywiać na własną łapę - jak później na spacerze będzie zjadać odpadki - to pretensje można miec tylko do siebie. Właściwie jeśli zamiast uczyć chodzenia obok człowieka można założyć halti, zamiast uczyć aportu dać boomerball, a zamiast nagradzanej przez człowieka pracy węchowej wsadzać jedzenie w maty - to nie lepszy od razu japoński piesek na baterie? Można wyłączyć w każdej chwili.
-
Jestem Fazi - Shih Tzu z interwencji - nie dałem rady :(
Sowa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jakiś program interwencyjny TV, w rodzaju Sprawa dla reportera - to mogłoby przynajmniej przyczynić się do potępienia we własnym środowisku, a to dla wielu bolesna kara. Zamieszczone tu zdjęcia psa są wystarczająco szokujące, myślę, aby mediom było warto zająć się tą sprawą. -
Na spotkaniu z gromadką psiarzy zawarłam ostatnio bliższą znajomość z najbardziej rasową welsh corgi. Fantastyczna sunia, radosna i niesamowicie pewna siebie - koniecznie chciała rządzić i starała się ustawić na baczność miksa owczarka niemieckiego - 40-kilogramowego ogromnego psa! Zdumiony pies okazał się dżentelmenem - co się będzie przepychać z małą kłótliwą babą.... Co najlepsze, ta suczeńka - w konkursie na szybkość przybiegnięcia na zawołanie, na dystansie 40 metrów, wygrała z nie tylko z tym psem, ale i z ...border collie! Po prostu torpeda na krótkich łapkach. Oczywiście przy okazji przekazałam informacje o Zulce - zdaje się, że Zulka charakterkiem też od rodowodowej welsh corgi nie odbiega.