Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Niewiele jest gorszych pomysłów niż ignorowanie psa przy powitaniu. Niejednego psa trzeba rehabilitować po takich eksperymentach. powitanie jest jednym z najważniejszych rytuałów w każdej psiej grupie, ludzkiej zresztą też Można niesłychanie łatwo nauczyc psa aby nie skakał przy powitaniu, ale ignorowanie oznacza brak akceptacji, odrzucenie od grupy. Brak pożegnania jest za to jak najbardziej słuszny i zgodny z psimi obyczajami. Proponowałabym długi poranny spacer, co najmniej godzinny. 20 minut to o wiele za mało. Emocjonalnie najbardziej wyczerpuje psa praca węchowa, piłeczka powinna być motywatorem, nie próbą zmęczenia psa. Piszesz, że masz władzę, gdy masz piłkę. To znaczy, że psica uwarunkowała się nie na pracę z Tobą, ale na pościg i chwytanie piłki. Nie zrozumiała lub nie miała szansy zrozumieć, że tylko ciąg określonych wymaganych zachowań da w nagrodę okazjonalną, nieregularną możliwość pościgu za zabawką, która należy do Ciebie. Czy próbowałaś nagradzać ciszę? Uczyć najpierw spokojnego pozostawania w dystansie od siebie w domu? Uczyć treningu klatkowego? Szukaj pomocy dobrego trenera. Niektórzy "behawioryści", tacy po kilku weekendowych zajęciach, bez żadnej praktyki, mają nietrafione pomysły. Aktualnym takim najbardziej chorym pomysłem, oprócz koszmarnie błędnego ignorowania przy powitaniu, jest pozostawianie na dzień dobry adoptowanemu psu wyboru zachowań na spacerze i w domu. A każdy pies, zwłaszcza adoptowany do nowych dla siebie warunków, potrzebuje przede wszystkim jasnych wskazówek, jakie zachowanie jest akceptowane i jakie przynosi korzyści. Człowiek wyjeżdżający zagranicę też czuje się pewniej i bezpieczniej, gdy zna język i prawa obowiązujące w nowych miejscach. Jeszcze o ignorowaniu przy powitaniu - to dość dobry sposób, aby nawet u dorosłego psa spowodować popuszczanie moczu na widok wracającego właściciela. I doskonały na zrywanie dobrych więzi emocjonalnych. Dlaczego nie chcemy uznać, że emocje zwierząt żyjących i współpracujących w grupach rodzinnych są podobne lub identyczne z naszymi? Wyobraź sobie, że na kilka miesięcy wyjechał ktoś Ci najbliższy, ktoś, od kogo zależy całe Twoje życie. Wraca, chcesz się radośnie witać i jesteś ignorowana. Wyobraź sobie, że zaproszona wchodzisz do mieszkania przyjaciół, nikt cie nie wita, wszyscy odwracają się tyłem, dopiero po jakimś czasie bliscy Ci ludzie zauważają Twoją obecność. Czy aby nie czułabyś się odtrącona?
  2. Dla belga to nieco za dużo:-) Niech już będzie czarnym długowłosym owczarkiem bez bliższego precyzowania. Jeśli jest łakomy - a mam nadzieje, że jest - nauka chodzenia przy nodze poszłaby bardzo szybko.
  3. Ile Orion waży? Był w stanie tak pociągnąć, aby przewrócić kogoś? Chyba że na lodzie.. W Krakowie mogłabym ewentualnemu chętnemu zagwarantować kilka godzin nieodpłatnych szkoleń, ale może ten dom w Ursusie okaże się już tym stałym dobrym domem, oby.
  4. Raczej ogłaszajcie go jako psa w typie czarnego owczarka. Bez pisania, jaki to owczarek. Belgi weszły w modę, ruszyła produkcja - w efekcie dziesiątki belgów czekają w schronach. A po filmikach w internecie ludzie oczekują od każdego belga, że sam z siebie będzie taki jak te na filmach. I natychmiast jest rozczarowanie.
  5. Od strony prawnej właściciel pita nie miał racji. Pity są na liście ras (słusznie czy nie) uznanych za niebezpieczne i nie wolno puszczać ich luzem w miejscach publicznych. Od strony moralnej - jeśli ten pies podbiegł do kobiety, też ona miała rację. Mogła mieć złe doświadczenia z jakimkolwiek psem. Mogła nie życzyć sobie by pies ją chciał powąchać. Też pytanie, czy w tym akurat parku nie ma nakazu prowadzenia psów na smyczy.
  6. Owszem, ale problem w tym, że drugi pies nie chce się bawić. A nie po to wyszedł na spacer, aby piszczeć z przerażenia. Ciekawam, czy i kiedy dojdziemy do takiego stopnia kultury kynologicznej, aby właściciele obu psów najpierw akceptowali wspólną zabaw swoich zwierząt, a potem pozwalali na swobodny kontakt. Ja sądzę, że to film nakręcił zainteresowanie akitami. Mam tylko nadzieje, że nie będzie jak z kaukazami - niejeden "hodowca" zapewniał, że to idealny pies do bloku.
  7. Raz piszesz tak, raz inaczej. Oczywiste, że pies, który zabija koty/szczury/króliki może być najłagodniejszy wobec ludzi, jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Skakanie po psie na pewno nie jest miłe dla psa. Dla psa to nie jest zabawa. Pytałam o szczepienia - zdrowy kot powinien uciec w ogrodzie przed psem, chyba ze był stary lub chory. Lub tak przyzwyczajony do domowych psów, że nie wyczuł zagrożenia. Problem w tym, że nie potrafisz przewidzieć zachowań własnego psa i dlatego szkolenie jest konieczne - choćby po to, byś umiała zapobiegać następnym takim atakom.
  8. Po pierwsze - nie wie, że zrobiła źle, ale wie, że Ty, jak piszesz, jesteś w szoku. I nie rozumie dlaczego. To Ty zrobiłaś źle, bo wiedziałaś, że suka próbuje polować na koty i nie zapobiegałaś temu. Po drugie - poczytaj choć trochę o terierach, i o psach w ogóle, dowiedz się, jakie zachowania są typowe dla psów i dla poszczególnych ras. Po trzecie - Twoje dzieci dokuczają psu, czy po Tobie także skaczą i wsadzają Ci palce w nos? Każdy pies, kiedy za bardzo dręczy go człowiek, może tego nie wytrzymać w końcu. Po czwarte - suka, jak piszesz, jest cała poturbowana, więc wizyta u weta jest konieczna. Po piąte - szkolenie psa w Twojej sytuacji nie jest fanaberią, zbędnym wydawaniem pieniędzy, tylko absolutną koniecznością. Po szóste - konieczne jest takie wychowywanie dzieci, aby nie dręczyły zwierząt. Po siódme - czy koty i wszystkie psy były szczepione przeciw wściekliźnie?
  9. Zmieniłabym godziny lub miejsce spacerów. Też bym się bała - akity, jak niejedna rasa, weszły w modę po filmie. A to naprawdę nie jest pies dla każdego. Na pewno nie dla kogoś, kto musi biegać za psem. ,
  10. A czy możesz napisać, na jakie polecenia Twoja psica reaguje radośnie, bez wahania, tak w domu jak i na spacerze?
  11. Proponuję trzy wyjścia 1. kontakt z dobrym trenerem - niestety to kosztuje - i przekazanie psa na dwa tygodnie do nauczenia pozostawania w domu. Wiem, że tego rodzaju problemy skutecznie rozwiązywano w Centrum Szkolenia Gregoria. 2. kontakt z dr Joanną Iracką - lek.wetem i behawiorystą jednocześnie. Są nowe preparaty znoszące skuteczniej niż dotychczasowe panikę u pozostawionego zwierzęcia. a dr Iracka jest specjalistką leczenia lęku. 3. trening odwrażliwiania wychodzenia, wiele razy tu opisywany, wymaga 3-4-dniowej nieustannej pracy. Poskutkował wobec dwuletniej suki owczarka niemieckiego - po trzech dniach suka przestała wyć. Taki trening zaczyna się od nauki pozostania w mieszkaniu w dystansie od właściciela - poszukaj tu opisów.
  12. Ucz ładnego chodzenia przy nodze i siadania co kilka kroków oraz chodzenia przemiennie po Twojej lewej i prawej stronie - na różne hasła. I zajmij tym psa po drodze na spacer i na klatce schodowej także. W taki sposób można nie tyle budować dobre skojarzenia, co zobojętnić przechodniów - o ile pies będzie skoncentrowany na wykonywaniu Twoich poleceń. Polecenia trzeba wydawać ZANIM pies zacznie szczekać, a nagradzać po minięciu bodaj o 4-5 metrów kogoś, kogo chciałby obszczekać. Rób to samo tam, gdzie pies nie szczeka. Za szczekanie nagrody nie ma. Jeśli to możliwe - zmieniaj jak najczęściej trasy spacerowe.
  13. To jeszcze na ten temat - psom walczącym obcinano uszy i ogony nie tylko dlatego, aby unikały w walce okaleczeń - także aby ciągle wyglądały wyzywająco, co skłania drugiego psa do dalszej walki. Jest jeszcze coś takiego jak bóle fantomowe. Spotkałam się z opinią, że nadpobudliwość niektórych psów, tych z kopiowanymi uszami i ogonami, może wynikać właśnie z tego powodu.
  14. Chyba warto powtórzyć taką wycieczkę, aby sprawdzić, na ile suczka zapamiętała, że świat, choć straszny, nie zwalił się jej na głowę i wszystko skończyło się powrotem w bezpieczne miejsce. Mimi ma bardzo mimiczną twarz, dobrze dobrane imię. Na pewno była spięta, na pewno uprzedzała, że gotowa jest bronić życia przed tym straszliwym otoczeniem, ale myślała i oceniała sytuację. Moim zdaniem to dobry sygnał.
  15. Nie obcinajcie, jeśli to nie jest konieczne. Ogon psi służy do komunikacji nie tylko z nami, przede wszystkim z innymi psami. Nawet taki już częściowo skrócony. Poza tym - polecam opinie, jakie wyczytałam na ten temat: "Mięśnie ogona, zadu i okolic miednicy są u psa z sobą powiązane. Obcięcie ogona łączy się więc z dysfunkcją mięśni, które są potrzebne do życia. U kopiowanego psa może wystąpić nietrzymanie stolca i moczu lub przepuklina krocza. Ruchy, jakie zwierzę może wykonać ogonem, znacznie ułatwiają oddawanie kału".
  16. Można jakoś pomóc przetrwać szpital? Wiesz, gdzie mieszkam, masz numer mojego telefonu.
  17. Jeśli na smyczy nie masz pełnej kontroli nad psem, pierwsze ćwiczenia przy gościach muszą być w kagańcu. Jeśli masz problem z założeniem kagańca - zrób z kagańca miskę na chwilę. Włóż do kagańca do środka smakole - niech zwierzak sam wsunie pysk do środka, potem smakole podaje się przez przez pręty czy paski kagańca.
  18. Może za wcześnie na sugerowanie możliwości utraty obecnego domu przez Abi, ja nadal mam nadzieję. Ale mimo to nie miałabym za złe jej opiekunom, gdyby problemy ich przerosły. Tym bardziej, że w ich domu szczęśliwie żyje od lat pies przygarnięty z ulicy.
  19. Jest lepiej niż w punkcie wyjścia - Abi nie atakuje zębami dotykającej ręki. Nie zdemolowała drewnianej budy. Na zawołanie wraca z ogrodu do kojca i czeka na jedzenie. Niestety każdy pies uzależnia się od sytuacji i nie przenosi tak łatwo wyuczonych zachowań w nowe warunki. Zwłaszcza pies-dzikus. No i nie każdy adoptujący psa ma za sobą tak jak p. Jola co najmniej 35 lat szkolenia psów do najrozmaitszych oczekiwań właścicieli.
  20. Psy żyjące obok człowieka, "śmietnikowe", włóczące się, na pół zdziczałe nie zawsze można zainteresować kontaktem z człowiekiem. Pozwolę sobie przypomnieć - p. Jola dawała 3% szans na takie zainteresowanie w przypadku Abi. Chciałabym zapytać przy okazji, kto i w jaki sposób, ew. jak często akceptuje/sprawdza warunki w płatnych DT ? W jaki sposób zostaje się bezpłatnym DT? Starczy zgłosić się do jakiejś fundacji lub mieć rekomendacje od ludzi zajmujących się adopcjami?
  21. Gdyby wszystkie organizacje prozwierzęce porozumiały się i wystosowały wspólny apel do ustawodawcy o określenie minimalnych warunków, jakie musi spełniać każda hodowla psów, to może coś dałoby się zrobić. Zdaje się, że hodowcy drobiu doczekali się określenia wielkości klatek dla kur. I jajka od kur z wolnego wybiegu są droższe, zaczynają być postrzegane jako lepsze. Psy mają gorzej niż kury.
  22. Ale można poinformować, że każdy hodowca płaci podatek od hodowli. I że nie wolno sprzedawać szczeniąt, jeśli się nie zarejestruje jako hodowca i nie zapłaci podatku.
  23. W podobnej sytuacji znajoma przekonała "właścicieli" ciągle rodzącej wiejskiej suni, że weźmie sukę na krotko, na swój koszt zrobi sterylkę i odda sukę zdrową. No i przez następnych 5 lat w tym gospodarstwie nie było szczeniaków. Owszem, suka nie miała lepszego życia niż poprzednio, ale coś tam jeść dostawała, miała więcej możliwości poruszania się niż za kratami schronu, no i nie rodziła kolejnych nieszczęść. Gdyby nie oddała - ludzie wzięliby sobie jakąś kolejna kundelkę i byłyby szczeniaki na pewno.
  24. Tolu, przyślij mi numer konta. W poniedziałek dorzucę 60 zl na kolejny dzień. Najgorsze, że matka szczeniaków za pól roku pewnie znowu urodzi kolejne. Obowiązkowe chipowanie, przez dwa lata bezpłatna sterylka, a po dwóch latach opodatkowanie wszystkich niewysterylizowanych psów opłaciłoby się gminom. Po następnych dwóch latach po schroniskowe psy ustawiałaby się kolejka.
  25. Zacznij od nauki zostawania obok Ciebie o metr, dwa, pięć, potem w drugim pokoju czy w korytarzu. Zaproś do domu dobrego trenera, aby pokazał jak to robić, także jak zobojętniać Twoje wychodzenie z domu i jak przeprowadzić trening klatkowy. Szczeniaki nie bronią swoich rodziców ani właścicieli - suczka boi się wszystkiego; boi się każdego kto do Ciebie podchodzi i reaguje tak ze strachu. Dlatego też boi się zostać sama.
×
×
  • Create New...