Jump to content
Dogomania

Florentyna

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Florentyna

  1. Pianka jest nadal u Marty. Do Pianeczki przyjeżdża Pani zainteresowana jej adopcją. Były juz na trzech spacerkach zapoznawczych. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Tu sytuacja jest o tyle spokojna, że możemy spokojnie szukać domku, a Pianka jest zaopiekowana i bezpieczna u Marty.
  2. Wczoraj trzech ostatnich chłopców trafiło pod opiekę Fundacji Zielony Pies. Wszystkie bezpieczne. Ufffffff.....
  3. Myślę, że kilka dni takiego spokoju i rutyny nowego życia były jej bardzo potrzebne.
  4. W ostatnim czasie trochę brakuje wieści o Nelci. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że w ostatnim czasie dużo czasu i energii spożytkowuję na szukanie domków ośmiu "domnym" inaczej szczeniakom. Zaczyna się robić już zimno, a one śpią na gołej ziemi pod stertą drzewa - stąd pośpiech. Tu link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/128349870846839/ Na przyszły tydzień będę chciała umówić Nelci zabieg sterylizacji. Dziewczynka chodzi na regularne spacerki, trochę się wyciszyła, bo sporo wyła w kojcu. Spacerki nadal są solo. A oto nasza gwiazda.
  5. Nadal pomocy potrzebuje trzech chłopców. Ten najjaśniejszy jest bardzo kontaktowy i otwarty. Merda wesoło ogonkiem i lubi kontakt z ludźmi. Ten po środku to taki słodki klusek do schrupania, a ostatni na zdjęciu ma najbardziej smukłą budowę. Wszystkie lubią przytulanie i bycie na rękach.
  6. Trzy maleństwa rozwiezione wczoraj do tymczasów. Jeden jest w Nowym Dworze, dwa pojechały do Warszawy do Burków i Kocurków i Ratujemy Kundelki. Najjaśniejszy przytulak na zdjęciu (który jest w tymczasie w Nowym Dworze) po drodze odwiedził weterynarza, bo tak jak pisałam, dziwnie charczał. Dostał antybiotyk, bo ma jakąś infekcję w gardle. Na miejscu pod drzewem zostały trzy biedaki. Jest oferta tymczasu dla nich, ale aż na Śląsku. I jedno sprostowanie. Psiaki zostały zaszczepione na wirusówki, a nie na wściekliznę, bo jak mnie dziś uświadomiono, na wściekliznę się szczepi po ukończeniu trzeciego miesiąca. I rzeczywiście w książeczkach są właściwe szczepienia, jakie powinny być w wieku 5-6 tygodni.
  7. No właśnie trochę mi się sypie. Judyta w sobotę będzie miała 33 szczeniaki. Jesteśmy następni w kolejce, ale to zależy jak szybko wyadoptuje te, co ma :(
  8. Może będzie ten jeden jedyny, ale właściwy. Trzymam kciuki!
  9. Ona jest cudna. Nie mogę pojąć, że nikt o nią nie dzwoni :(
  10. Nadal szuka domu sześć szczeniaczków: dwie sunie i czterech chłopaczków. Udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale nie są najwyższej klasy, bo szczeniaki są bardzo ruchliwe. Poza jednym. Pierwsze z maleństw nadal szukających domu, które Wam pokażę to największy pieszczoch. Wzięty na ręce wtula się we włosy i próbuje spać. Chłopaczek jest cudownym przytulakiem. Nic tylko kochać.... To moje ramię na zdjęciu i do tej pory ściska mnie w gardle :(
  11. No i pojechała dziewczynka :) Powodzenia malutka.
  12. Ja też się nie znam i nie będę rozkminiać, bo psiaki już zaszczepione..... Ważne, że jeden dziś pojedzie do domku i tam już będzie pod opieką swojej rodzinki i lokalnego weterynarza, który poprowadzi Państwa przez szczepienia itd..
  13. Kolejne tj. drugie maleństwo wybywa jutro do domku. Jeszcze nie wiemy dokładnie które maleństwo, Państwo zdecydują na miejscu. Wizyta przedadopcyjna przebiegła bardzo dobrze. Niuniek będzie miał do towarzystwa dwójkę dorosłych i spokojnego dwunastolatka. Będzie mieszkał w Warszawie. Dla jednego ze szczeniaków (nie wiem którego) domek znalazła pani, na której podwórku szczeniaki przebywają. Nie wiem niestety, co to za domek :( , ale nie mam na to większego wpływu. Psiak jest jeszcze razem z innymi szczeniorkami, nie wiem, kiedy zostanie zabrany. Szczeniaczki zostały dziś zaszczepione na wściekliznę i odpchlone, a wcześniej odrobaczone. Jutro jedziemy po maluszka. Postaram się zrobić kilka zdjęć :) PS. Nutusiu, tutaj też podziękuję za wizytę pa dla drugiego szczeniaczka :)
  14. Szansunia :) Jak pięknie :) :)
  15. Też tak myślę. 5 lat za kratami. Mogło się w tej główce poprzestawiać i potrzeba czasu, żeby się poukładało właściwie. Myślę, że zostawię Nelcię tu na miejscu aż do sterylki i dopiero ją wywiozę do papryczkowa - już ogarniętą.
  16. Jest spory odzew na ogłoszenia. Mam nadzieję, że przynajmniej połowa to będzie DS. Zobaczymy :) A awaryjnie po tygodniu, półtorej od zaszczepienia na wściekliznę ma je przejąć DT Judyta (tam, gdzie były Twoje szczeniaczki konfirm). U niej przepełnienie i kolejka jak zawsze.
  17. Nelcia bardzo słabo je. Jest w trakcie odrobaczania, więc to może dlatego. Na pewno nie jest przyzwyczajona do suchej karmy. Ale zachowuje się normalnie, robi kupki, więc myślę, ze to okres przejściowy. W środę zostanie zaszczepiona na wściekliznę, bo nie mamy informacji ze schroniska, czy i kiedy była szczepiona. Odczekamy kilka dni po szczepieniu i wysterylizujemy. Na spacerach skacze, co bardzo utrudnia chodzenie na smyczy, bo stale się nią okręca. Niestety bardzo źle reaguje na psich rezydentów, od razu pokazuje zęby, także spacery są na razie tylko solo. Do ludzi bardzo przyjacielska i otwarta. Kiedy zostaje sama w kojcu lubi sobie powyć. Taka jest nasza Nelcia - z obserwacji po pierwszym tygodniu.
  18. Dziś był zajęty dzień, ale dobry :) Pierwszy ze szczeniaków już w swoim domku. Już nie bezimienny, już nie "domny" inaczej. Została siódemka..... Gucio zamieszkał w domku z ogrodem. Do towarzystwa będzie miał dwójkę dorosłych i dziesięciolatkę, która od razu utuliła maleństwo pod bluzą oraz kota syjama. Domek niedaleko mojego miejsca zamieszkania, więc udało mi się dziś pojechać na wizytę przedadopcyjną. Podpisałam umowę adopcyjną. Bądź szczęśliwy maluszku. Dziś pierwsza noc nie pod stertą drzewa, ale w ciepłym domowym posłanku.
  19. Tak się zastanawiam, co mam napisać. Kolejna historia, kolejny schemat, kolejne życia. Tym razem osiem. Osiem szczeniaczków urodziło się w stercie drzewa. Mają ok. 6 tygodni. Matka wielkości przed kolano, ojców mogło być kilku. Co z nich wyrośnie - ciężko powiedzieć. Wyglądają na docelowo małe psiaczki, ale gwarancji nie ma. Padał deszcz, więc dziś lepszych zdjęć nie będzie. Na podwórku jest jeszcze pięć innych młodych psiaków, w wieku do roku, niektóre starsze, które ustawiają szczeniaki, a raczej hierarchię w stadzie. Szczeniaki obrywają. Zmarznięte, trzęsące się jak osika, a przecież jesień się dopiero zaczyna. Noce są zimne, a to są psie dzieci. Maleństwa.... Boją się ludzi, niechętnie wychodzą. Przebywają w okolicy Legionowa. Szukamy domów! Zimy tam na pewno nie przetrwają pod tym drewnem. Psiaki zostały odrobaczone, w najbliższym czasie będą zaszczepione na wściekliznę.
  20.     Aż się boje myśleć, jak to wyleczenie będzie wyglądało. Najbardziej pechowy pies - już wcześniej ktoś robił podejście do jego adopcji, ale też coś nie wypaliło. Ale to wtedy raczej osoba adoptująca dała ciała :(
  21. Powiedzieli czemu nie wydadzą?
  22. Ani jednego telefonu??? W sprawie takiej subtelnej ślicznotki??? Kurcze to marnie widzę podejście do adopcji Nelci, oj marnie..... Oby Blanka nie czekała zbyt długo, choć na pewno u Ciebie Mazowszanko jest jej dobrze :)
  23. Co do wielkości to Melba na zdjęciach z Radys wyglądała na taką 40 kg psicę, a jest dużo mniejsza. Nie zważyłam jej co prawda w tym całym zamieszaniu, ale nie waży więcej jak 25 kg - tak na oko. A jeszcze trzeba ją odchudzić, bo powinna ważyć mniej, także do wielkopsów to ona nie należy. Taki większy średniak ;)
×
×
  • Create New...