Jump to content
Dogomania

Florentyna

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Florentyna

  1. Tylko się wstrzymaj z tym załatwianiem do czasu, aż będę mogła tymczasować u siebie w domu. Wtedy naprawdę bardzo chętnie się zrewanżuję. Nawet dwa razy :)
  2. Nelcia zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i zaczipowana. Szwy zdjęte, ale jedno miejsce jakoś akrobatka rozlizała, więc nadal chodzi w fartuszku. Kąpiel dopiero jak rana się całkowicie zagoi. Jeszcze dobre zdjęcia i biorę się za ogłaszanie.
  3. Mieli zacząć wychodzić w październiku, więc wypatruj :)
  4. Cudowne te zdjęcia. Można oglądać bez końca :)
  5. Na to wygląda :) Daisy pozdrawia. Nutusiu specjalnie dla Ciebie :)
  6. No oby. Im mniej straszna tym większa szansa na domek :)
  7. Bo to zdjęcia z pierwszego albo drugiego dnia zaraz po przyjeździe :)
  8. Górny rządek, zdjęcia 7 i 8, jak liczysz od lewej :)
  9. No to bilans na dzień dzisiejszy to: cztery maluchy w domkach stałych, cztery w tymczasach. Wstawiam kilka zdjęć maluchów w domkach/tymczasach :) Dla mnie najważniejsze, że już nie marzną :)
  10. Super. Widzę, że nie ma problemu, żeby dogadać się z Aresem. Fajny psiak z niej będzie, niech tylko jej te ciąża odpuści. PS. Kejciu nie mogę wysłać maila z tym filmem. Nie wiem, czemu. Jutro spróbuję jeszcze raz. A w międzyczasie zdjęcia "mojego" pięknego pręguska. Ma jak pączek w maśle :)
  11. A i a propos wielkości Nelci, to udało nam się ją zważyć. Całe 21,4 kg. Psica z niej taka średnia bardziej niż duża... Ciekawostka dla tych, którzy śledzili losy Krecika na fb, tutaj tylko wspominałam, ale wątku nie miał. Jak zaczęłam go ogarniać to ważył 18 kg, a teraz to 35 kg potwór i nadal rośnie :) I to bardziej idzie we wzrost niż w masę, bo Aga z tych, co dbają o kondycję fizyczną bardzo. Piękny jest :) Mam film, ale nie umiem tu wstawić.
  12. Ona ewidentnie w schronie rodziła. Świadczą o tym wyciągnięte sutki, a przecież 5 lat była w schronie. Nie chcę wiedzieć, co działo się ze szczeniakami.... :(
  13. Nelcia od dziś jest w hotelu Psia Chata w Skierniewicach. Mieszka w wewnętrznym kojcu, ma cieplutko i przytulnie. Z raną wszystko w porządku, jednak Nela jest bardzo zdezorientowana. Mleko z niej się leje, ma syndrom budowania gniazda. Wcześniej jak wychodziła na spacer, to nie chciała wracać, a teraz wręcz odwrotnie. Trudno ją było z kojca wyjąć. Wykopała sobie dół pod budą i tam siedziała. W aucie grzecznie ze mną jechała. Jak zwykle do ludzi mega pozytywna, Pawła i Patrycję z hoteliku przywitała, jak gdyby ich znała od zawsze. Taka właśnie jest Nelcia
  14. Ruszamy dziś do papryczkowa.
  15. Czyżby???? Jak tylko widzę Twój wpis Mazowszanko, to od razu wchodzę z nadzieją właśnie na taką informację. Kciuki są!
  16. W związku z tym, że Nelka dziś była niemrawa, leżała w kącie i nie za bardzo chciała się ruszać była dziś ponownie u weterynarza. Okazuje się, że Nela ma ciążę urojoną, mleko w sutkach :( Dostała leki wyciszające i przeciwzapalne. Kurcze, ile jeszcze musi ją spotkać....
  17. No to jeszcze kilka słów o Melbie teraz Nelce :) Nelcia miała wczoraj trudny dzień. Nie dość, że cały dzień bez jedzenia, to jeszcze na koniec zabrałam ją do weterynarza. Sunia została dziś wysterylizowana. Jak się okazało - w samą porę. Miała ropomacicze. To nie był stan zagrażający życiu na razie, ale za kilka tygodni mogło już nie być za wesoło :( Przy okazji jednego uśpienia, Pan Doktor obciął jej pazurki. Nelcia ma wilcze pazury na obydwu tylnych łapkach, na dodatek powrastane pazurki. Pan Doktor przyciął dziś pazurki. Nie wiem, czy zdecyduję się na kolejny zabieg usuwania tych wilczych pazurów, skoro wystarczy tylko dbać o regularne obcinanie pazurów, żeby nie wrastały. Nelcia to nie jest młodziutki pies, a widziałam jak dziś cierpiała po zabiegu. Płakała i tuliła się całą drogę. A oto nasza bohaterka jeszcze czekając na zabieg i tuląc się do każdego napotkanego człowieka
  18. I całe szczęście, że zmienili jej imię. Tykwa brzmiało okropnie... Super, że tak trafiła!
  19. Nelka ma się dobrze. Dostała rano tabletkę przeciwbólową, jutro dostanie kolejną. Nie interesuje się raną. Zjadła dziś gotowane jedzenie, które jej najlepiej smakuje. Do chrupek nie potrafi się przekonać. Najgorsze już za nią.
  20. Mam! Mam! I nie mogę się napatrzeć! Piękna, kochana Tykwunia w drodze do domku. Cudna jest, co nie :)
  21. Tykwa - kocham miłością prawdziwą!!!!!! :)
  22. Nelcia miała dziś trudny dzień. Nie dość, że cały dzień bez jedzenia, to jeszcze na koniec zabrałam ją do weterynarza. Sunia została dziś wysterylizowana. Jak się okazało - w samą porę. Miała ropomacicze. To nie był stan zagrażający dziś życiu, ale za kilka tygodni mogło już nie być za wesoło :( Przy okazji jednego uśpienia, Pan Doktor obciął jej pazurki. Nelcia ma wilcze pazury na obydwu tylnych łapkach, na dodatek powrastane pazurki. Pan Doktor przyciął dziś pazurki. Nie wiem, czy zdecyduję się na kolejny zabieg usuwania tych wilczych pazurów, skoro wystarczy tylko dbać o regularne obcinanie pazurów, żeby nie wrastały. Nelcia to nie jest młodziutki pies, a widziałam jak dziś cierpiała po zabiegu. Płakała i tuliła się całą drogę. Koszt dzisiejszych zabiegów wyniósł 300,00 zł. A oto nasza bohaterka jeszcze czekając na zabieg i tuląc się do każdego napotkanego człowieka
  23. Ta Fundacja mieści się w Mszczonowie. Czemu Śląsk Nutusiu? Sama nie wierzę, że udało mi się w trochę ponad tydzień je wszystkie porozwozić i to bez pomocy DT Judyta. Może moje skomlenie na priv do różnych osób było już tak męczące, że ludzie dla spokoju się zgodzili.....
  24. A ja zaglądam w oczekiwaniu na wieści. Blaneczko do domku już najwyższy czas :)
×
×
  • Create New...