-
Posts
526 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by slapcio
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
slapcio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']SABA JUZ W NOWYM DOMKU:loveu: Zakochalo sie w niej mlode malzenstwo! Umowa podpisana, bedziemy sie jeszcze widziec w najblizszym czasie, cud, miod!!![/QUOTE] Gratuluję wyadoptowania dziewczynki!:multi::multi::multi: -
Tak, dostanie zylexis jeszcze w środę i w piątek. Szczepienie w weekend.
-
Przepraszam, namieszałam-zylexis kosztuje 150-100 zapłaciliśmy dzisiaj a ponieważ mieli tylko 2 ampułki to jeszczetrzecia trzeba dokupić. Przepraszam za błąd.
-
[quote name='halbina']czekamy na informacje, do kogo trafi maleństwo...[/QUOTE] Na razie rozmawiałam telefonicznie z Ericą i ggadałam z Emmą- ale musiałam wyjśc i nie dokończyłyśmy tej rozmowy. Ciężki wybór, bo obie kandydatki oferują panience fajne warunki i wydają się być dobrymi domkami. Chyba ta konieczność wyboru mnie przerasta :oops: To moja pierwsza adopcja tego typu i nie wiem czy potrafię domki właściwie ocenic :oops::oops::oops: Obie dziewczyny rozważaja możliwość przyjazdu "zapoznawczego" - jestem za, ale przeraża mnie jechanie taki kawał drogi gdy tylko jedna z nich może wziąć Ninkę :oops: HELP!!!!!!!!!
-
Wrócilismy od weta. Pojechalam na Kosiarzy. Nie to, żebym miała Andzie cos do zarzucenia, ale na Kosiarzy leczę swoje zwierzaki i bardziej mi tam odpowiada ;) Newsy: ważymy już 8,05 kg :cool3: Rozmawiałam z dr Cygańską o zylexisie, stwierdziła że w przypadku Ninki jak najbardziej (w ogóle jest zwolenniczką podawania tego preparatu), a szczepienia dopiero po kuracji zylexisowej. To powinno w najlepszy możliwy sposób ja zabezpieczyc przeciwko różnym świństwom. Będę musiała prosić DS o sfinansowanie tej kuracji (całkowity koszt to 150 zł za 3 dawki), ponieważ zakup będzie się wiązał z wydaniem pieniędzy na karmę dla kotów z Azylu, a tego robić nie chcę. Za pierwszą dawkę założyłam z tej puli :roll: Czy kandydatki na ds się zgadzają na wsparcie Ninki w tym zakresie?
-
Juz w domku :) Udalo się :) Konstancin - Warszawa
slapcio replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Ja jeszcze sugeruje powieszenie ogłoszenia koło poczty i w paru innych tego typu miejscach - to pomogło odnaleźć właścicieli znalezionej przeze mnie suni, moze i teraz cos da :roll: -
Aniu, pieniądze za leczenie Ninki wpłynęły na konto. Dziekuję! Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim którzy finansowali leczenia malutkiej. Jesteśmy z obydwoma lecznicami na czysto. Jak najszybciej spróbuje porozmawiac z obydwoma kandydatkami na domek dla mojej dziewczynki. Jak z umową adopcyjną, czy mozecie mi podesłac jakis wzór fundacyjny? A u kotów dobrze - znowu terapia bacha sie sprawdza. Malwiniasta juz je (fakt, nadal nerwowo) w obecnosci małej, a Bulwa sie juz z Ninka nawet obwachują, kiedy Ninka jest na smyczy oczywiście. Ninka juz ładnie wytrzymuje nawet 7 godzin w nocy :) Taki psiak to jak wygrana na loterii :loveu::loveu::loveu:
-
Niestety, domów które zdecydują sie na przygarnięcie psa specjalnej troski, nawet tak kochanego jak Rozi jest tak strasznie malo :-(
-
Juz w domku :) Udalo się :) Konstancin - Warszawa
slapcio replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Melduję sie na wątku. Będę sie rozglądać,dam tez zdjęcie suni TŻ i jego kolegom z pracy żeby jeżdżąc sie rozgladali. Dajcie info ze zdjęciem do Andy, oni prowadzą minischronisko dla gminy, do tego to jest dokładnie ten rejon. Jesli chcecie to mogę sama przygotowac ogłoszenie i tam zawieźć choćby dzisiaj, tylko proszę o jego treść :roll: -
Ja też nie zapomniałam, choć teraz mam potworny młyn. Ech Rozalko... :shake:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
slapcio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
:-( :-( :-( -
Nowy domek Ninki będzie miał naprawdę duże szczęście - pies z takim charakterem zdarza się raz na tysiąc... Trzeba sobie zdawać sprawę, żemała potrzebuje bardzo intensywnego kontaktu z opiekunem. Uważam że będzie super się szkolić ale jedynie metodami pozytywnymi - tylko to pozwoli wykorzystać w pełni jej potencjał. Nie mam na myśli nawet formalnych szkoleń, tylko taką codzienną "pracę" = zabawę, która w tym przypadku na pewno będzie źródłem obustronnej satysfakcji. Po niedzieli Ninka dostanie pierwszą dawkę szczepionki (jak tylko kompletnie uporamy się ze stanem zapalnym w oczku). Drugą dawkę pewnie już w nowym domku? [SIZE=1]...tylko ja jej wcale nie chcę oddawać... Wiem, że trzeba, dla dobra Ninki i reszty naszych zwierzaków, ale nie chcę :placz::placz::placz:[/SIZE]
-
Dziewczyny, bardzo się cieszę że Nineczka ma szanse miec wspaniały domek! Chociaz z tymi pałacami to był zart, zdecydowanie najważniejsze dla małej jest to co otrzyma w sensie emocjonalnym. Pozytywny, energiczny psiak - ale póki co jeszcze (jak to szczeniak) bardzo absorbujący. Uwielbia jak sie jej poswieca uwagę. Nieszczęśliwa byłaby przez długie godziny całkiem sama w domu (ale jak widzę w obu przypadkach towarzystwo by było). Na pewno nauczy sie zostawania - w domu kiedy jest sama siedzi cichutko, tylko jak wchodzimy/wychodzimy domaga sie żeby sie nia zająć ;) Podobno najbardziej płacze, kiedy ja wychodzę - chyba sobie niejako mnie wybrała z naszej rodziny, choc przez pierwszy tydzień u nas przeciez mnie nie było, jestem praktycznie dopiero od 5 dni :roll: Ja też sie przyznaje do słabości, kiedy tylko pomyślę że miałabym ją oddać to...:placz::placz::placz: Ale wiem, że tak trzeba - dla dobra jej i moich kociastych:-( Dzisiaj odniosłysmy mały sukces - Ninka przespała pieknie całą noc, dopiero kiedy około 6 wstałam zaczęła sie kręcić i piszczeć o wyjście kibelkowe. Spała grzecznie ponad 7 godzin! Choc trzeba przyznać, że wczoraj miała intensywny dzień - poznała nowe miejsca (praca, las) mnóstwo nowych ludzi, Leosia (sznaucer szefa), Maciusia (Strasny Kot pani ze sklepiku przy Instytucie który nas przegonił ze swojego terytorium :diabloti:), potem wet, potem wspólny długi spacer z wujkiem Wilkiem (tak, przy wujciu nigdzie sie nie boimy iść, nawet tam gdzie tylko ze mną co chwila miała opory). Duzo jeździła też autem - grzecznie leżała na płachcie-hamaku na tylnej kanapie. Nic dziwnego więc, ze padła wieczorem po tylu wrażeniach :evil_lol: najlepsze jest to, że wiele psów by miało potwornego stresa po takim czymś a Ninka totalny luzik. No, przekochana jest.
-
Witam, Pani Emmo! :) Jasne, że możnaby wpaść na poznawanie Ninki, tylko może byc mały kłopot ze zgraniem terminów - ten weekend u mnie odpada :roll: Ale cos można wymysleć. Sunia przebywa w Konstancinie. Trochę dodatkowych informacji w poprzednim poscie :) Szczerze powiem, ze tak kontaktowe psiaki rzadko się spotyka. Jest po prostu kochana :loveu: A jak sierść na pyszczku odrośnie, to brak oczka będzie prawie niewidoczny. Czy mogłaby Pani napisać nam coś o sobie, jakież to pałace i człowieki potencjalnie czekają na Ninkę?
-
O kurcze, fajnie :). A znasz tą panią? Chce psiaka do domu, tak? Byłyśmy u weta - oczko wygląda nieźle, nie potrzeba wracać do antybiotyków, ale tylko częściej przemywać i kontrolować sprawę. Zważyłam też małą - 7,25 kg "na pusto" (tuż po dużym siku). Wetka zgodziła się ze mną że sunia jeststarsza niż oceniano - oni szacują na 13 tygodni. To by oznaczało, że nie będzie wcale tak duża jak początkowo myśleliśmy. Taki większy średniaczek pewnie ;) Zapomniałam na śmierć o jednej rzeczy, potencjalny dom powinien to wiedzieć. Ninka ma na brzusiu malutką przepuklinę, taki "guziczek", aczkolwiek nie jest to nic zagrażającego zdrowiu (nie jest to uwięźnięte jelito ale tylko tłuszczyk itp). Sugerują likwidacje operacyjną, ale można z tym spokojnie poczekać do sterylki i ciachnąć za jednym zamachem. Według mnie Ninka najlepiej by sie czuła w domu z drugim, bardzotolerancyjnym psem. Wydaje mi się,że ona nie rozumie sygnałów wysyłanych przez inne osobniki. Absolutnie nie przejmuje się warczeniem, próbami złapania zębami itp - nadal próbuje wskakiwać, rozdawać buziaczki, podszczypywać. Nie każdy pies to zniesie. Tak sobie myślę, że mogła stracic oczko w takich właśnie okolicznościach... Natomiast mała psy uwielbia i fajnie by było gdyby miała takiego towarzysza, ew. psolubnego kota. Oczywiście nie będziemy kręcic nosem na dobry domek, w którym byłaby jedynaczką, w końcu ludź najważniejszy a psokumpli można spotykać na spacerach. Tylko takie kontakty muszą być kontrolowane póki co :roll: Generalnie wszyscy napotkani w instytucie pracownicy IBL są małą zachwyceni :loveu:
-
Szef stanął na wysyokosci zadania, właśnie mordujemy żółtego krokodyla którego dał Nince :lol: [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8007/morderstwo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/9061/morderstwo2.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/404/morderstwo3.jpg[/IMG]
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
slapcio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ale pies morderca :crazyeye:! Rzuca sie na wszystko co żyje :evil_lol: -
No ja dzisiaj w ramach odciążania potencjalnej teściowej wzięłam Ninke do pracy. To zdjecie jak śpi to przy moim biurku :) Mała własnie kończy pastwić sie nad zdobyczą ze spaceru (dobrze że pracuję praktycznie w lesie) - na wpół zmurszałą gałęzią. Pani sprzątaczka nas prześwięci :roll: Domku szukamy nadal, choć chętni będą musieli poczekać aż mała będzie w 100% zdrowa...
-
Śpię i rosnę. Tyle wrażeń od rana... [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/461/spie.jpg[/IMG]
-
Duży śliczny ciapowaty szczeniak -JUZ W SWOIM DOMU!
slapcio replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja jeszcze dałam zdjęcia koledze, rodzice jego dziewczyny zastanawiaja sie nad psem. Chcieli po wakacjach, ale może... -
Dzisiaj niestety czeka nas wizyta u weta :( Wczoraj wieczorem Nince zaczęło troszke ropieć oczko, dzisiaj znowu, mimo przemywania, jeszcze więcej. Być może trzeba będzie wrócic do antybiotyków :roll:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
slapcio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Jeeeeee :lol::lol::lol: Uwielbiam takie foty!!!:loveu: