Jump to content
Dogomania

slapcio

Members
  • Posts

    526
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by slapcio

  1. Czy w ciepłe dni Rozalka wychodzi poleżeć trochę na słońcu? Jak jej stan zdrowia?
  2. Dzisiaj wróciłam z delegacji i zaglądam do moich faworytów z nadzieją na dobre informacje. Niestety, bez zmian u Smolika i u innych psiaków...
  3. Wróciłam z delegacji, chałupa stoi choć panuje w niej, hm... chaos to zbyt łagodne określenie...:roll: Zaliczony juz spacerek i trochę klikania podawania łapy.lewej.
  4. Niedośpiałek... hehe fajna nazwa :evil_lol: W ogóle to ciekawe, na strzyżonych trawnikach to niziutka roślinka, a w wysokiej trawie wypuszcza takie długie łodygi :lol: Do słoneczka! A wracając do Ninki - dzisiaj na spacerze poznałyśmy psa Kubusia (niskopodwoziowy kundelek), bardzo grzecznego starszego pieska. I jestem dumna z Ninki, bo najpierw się wyrywała do niego, ale jak kazałam jej usiąść to klapnęła pięknie i grzecznie poczekała aż sam podejdzie :cool3: Następna Ninkorelacja najwcześniej w czwartek, jutro wyjeżdżam do Białowieży. Mam nadzieję że jak wrócę dom będzie jeszcze stał :diabloti:
  5. Jeszcze mi panie z lecznicy na Kosiarzy sprawdza w bazie warszawskiej. W SAFE ANIMAL nie ma :roll:
  6. [COLOR=#ff0000][B]Nr 985 120 022 971 970 [/B][/COLOR][COLOR=black]niestety nie figuruje w bazach identyfikacja.pl ani europetnet.com[/COLOR] Niestety czipowanie i niezgłaszanie do baz sie zdarza :roll:
  7. W Kabackim Ninka była na smyczy. Z powodów prawnych 1. las - ustawa o lasach zabrania, 2. rezerwat - to by było złamanie zakazu ustanowionego na podstawie ustawy o ochronie przyrody. A to ze inni puszczaja swoje psy nie jest dla mnie ŻADNYM argumentem. Ledwie skończyłam leczenie Wilka ciężko pogryzionego przez pieska wyprowadzanego luzem do lasu :angryy: Ciąglę walczę o zwrot kosztów leczenia, które pochłonęło w sumie grubo ponad tysiąc zł. Na bieganie luzem miała dość czasu chwilkę przedtem, na ogrodzonej działce. Z troski o bezpieczeństwo - szlismy z Wilkiem, mała bardzo do niego ciągnie a on jej nie toleruje w odległości mniejszej niż metr, więc mogłoby się skończyc źle. Do tego jednak chce kontrolować małą żeby nie zżerała różnych swiństw. I nie chce zeby Ninka do każdego ludzia podchodziła jak to ma w zwyczaju. No i powód szkoleniowy - nie puszczać psa gdy jest duże prawdopodobieństwo ze sie go nie odwoła. Nie chcemy sie ćwiczyc w nieprzychodzeniu. BTW to nie były mlecze, tylko jastrzębiec kosmaczek ([I]Hieracium pilosella[/I] L.) :eviltong:
  8. Młoda dostała kolejną zabawkę - zakręconą 1,5 l butelke PET. Walczyła z nia dobre 40 min (bezskutecznie, bo mordka za mala jeszcze :evil_lol:), poszczekując czasem na nią - butelka nie odpowiedziała :roll: Po czym usnęła. Dzisiaj rano znów obudził nam odgłos walki... A wczoraj jak wrcalaismy, po drodze spotkalismy parke młodych ludzi. Ninka oczywiście wykazała daleko idący entuzjazm, dziewczyna chyba psów nie lubi bo sie odsunęła a chłopak stwierdził: "to taki mały aresor, tak?" :sg168: Może dlatego ze troszkę Ninkę odciągałam, nastepnym razem pozwole jej robic błotniste pieczątki na białych niedzielnych spodniach :evil_lol: Tak że Erica widzisz, jakiego psa-mordercę Ci szykuję :diabloti: W tym kontekscie Twoje pytanie o klatkę jest zasadne, ale nie dla ochrony Ninki przed kuzynkami tylko wręcz odwrotnie :cool1: A tak serio, smiem przypuszczać (bo nie sprawdzałam jej na dzieci) że Ninka byłaby zachwycona dzieciakami a kto kogo by zamęczył to kwestia dyskusyjna. Mała uwielbia ludzi i poświęcanie jej uwagi. Tyle ze jak to szczyl w tym wieku łapie w zabawie zębami za ręce i - jak to szczyl w tym wieku ma te ząbki ostre :diabloti:
  9. To jeszcze 3 foty bo znowu pora na sik a potem szczepienie. Takie z łażenia sobie i robienia co pies chciał. Ja też czasem muszę odpocząć... [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6610/stoje.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/6274/polowanko.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/9440/polowanko2.jpg[/IMG] A potem przyszedł Wilku i poszliśmy do Lasu Kabackiego (rzeczywiście, tłumy) gdzie były 2 fajne pieski i LUDZIE!!!!! A w drodze powrotnej mijał nas pociąg, ale skoro wujek Wilku się nie boi i to Ninka po pierwszym przstrachu stwierdziła że to nic takiego. Podobnie było z kosiarką i szlifierką i wychodzeniem poza ogród w ogóle ;) Takie wujki, nawet jak nie są pozytywnie nastawione to jednak dobre są :lol:
  10. Trochę się obawiałam, jak Ninka będzie reagować na przywołanie w takim dość rozpraszającym miejscu Wcześniej byla na działce - i to tylko na jednej jej części - wyłacznie na smyczy, zeby nie testować cierpliwości Wilka. Teraz poszłyśmy same, Wilku do nas później dołaczył. Oto efekt przywołania (komenda "do mnie!"): [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/8021/domnie.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/3517/domnie2.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7877/domnie3.jpg[/IMG] Oczywiście poćwiczyłyśmy tez pozostałe podstawowe komendy: siad (super wychodzi) i gleba (jeszcze trzeba dopracować): [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2629/siedze.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/3863/gleba.jpg[/IMG]
  11. No to jak nikt nic nie pisze to sobie sprawozdamy. Postanowiłam korzystając z wolnego dnia i ładnej pogody zmęczyć szczyla. Męczenia trwało ponad 3,5 h, efektem jest twardo śpiący pies chrapiący jak stary menel po zbyt wielu głębzych :evil_lol: Zaczęło się od piłeczki. Wwysokiej trawie nie idzie nam tak dobrze, jak na wystrzyżonym trawniku- kiedy Ninka traci kontakt wzrokowy z piłeczką łatwo się zniechęca. Nie jest to bynajmniej kwestia braku oczka, raczej szczeniakowatej gapowatości. Do dopracowania. Ale za to jak już się znajdzie piłeczka... sami zobaczcie :razz: :diabloti: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4920/pilka1g.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8259/pilka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8808/pilka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/158/pilka4.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7156/pilka5.jpg[/IMG]
  12. Chcesz to Ci prześlę, skoro ihabe ciągle zapomina :lol:
  13. [quote name='Erica']Bardzo dobra zasada :-) A ile zabawa trwa zanim Ninka wykazuje objawy znudzenia? Jestem bardzo ciekawa na jak długo Maleństwo jest w stanie skupić uwagę - ach, te przyszłe sesje szkoleniowe ;) Wspomnę tylko, że Laara "wymusza" na mnie min. 40min sesje, a za to Tosiek wytrzymuje max. 7 minut ( wczoraj pobiliśmy rekord :cool3:), po czym odwraca sie do mnie tyłem i sobie idzie; to tak poglądowo. Zauważyłaś, żeby "to oczko, którego nie ma" przeszkadzało jej w zabawach z piłką? Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę u weta! :-)[/QUOTE] Póki co niezbyt długo wytrzymuje - ja jej robię na spacerku sesje piłeczkowe po kilka minut. Czasem młoda szybciej zaczyna sie rozglądać za innym zajęciem, czasem dłużej jest skupiona. Jeśli chodzi o brak oczka to oczywiście zawęża jej pole widzenia i precyzyjną ocene odległości ale mała się tym nie zraża. W zabawowym rzucaniu piłką nie przeszkadza to wcale, troszkę jest to kompensowane słuchem. O flyballu chyba raczej nie ma co myśleć, choć kto wie... Tak samo sesje szkoleniowe - optymalnie jak najkrótsze, nawet 2-3 minuty, potem zabawa, leniwe obwąchiwanie krzaczków i kolejna sesja ;) Grunt to nie zanudzić psa. Z czasem na pewno sesje się wydłużą. ;)
  14. Z tym "mało zapsionym" to ja z dwóch powodów. 1. mamy dobre przywołanie ale w warunkach mało rozpraszających, nie było jeszczze zbyt wielu okazji poćwiczyć poza ogródkiem. A w miejscach zapsionych bywają psy różne i chodzi mi o bezpieczeństwo małej 2. choroby - nie przestrzegamy w 100% kwarantanny wychodząc z założenia, że z wszelkim syfem zetknęła sie w OS a socjalizacja w tym układzie jest ważniejsza - ale też nie chcę nadmiernie ryzykować :roll: W następny weekend mała już będzie tydzeń po pierwszym szczepieniu (dzisiaj kłujemy ;) ) Ale fakt, w weekendy Kabacki może być pełny, my tam zasadniczo bywamy z Wilkiem (ewentualnie) w tygodniu ale zwykle jedziemy gdzie indziej i unikamy tłumów. Zawsze pozostaje bezpiezna opcja, czyli spora ogrodzona działka w Konstancinie niedaleko miejsca gdzie mieszkamy i tam psy się mogą wybiegać do woli :lol:
  15. A może sama jej dasz? Jeszcze chwila upłynie nim mała znajdzie się w swoim domku... W przyszły weekend mogłabym gdzieś w Twoją stronę podjechać, jeśli jest tam miejsce nie bardzo zapsione. Albo spotkamy sie w Lesie Kabackim :cool3:
  16. Na pierwszym zdjęciu nie widać gitary ;) O, a ja poprosze na maila o wzór umowy adopcyjnej. I o adres na który mam wyslać faktury z lecznicy - zapomniałam Ci w czwartek dać :oops: Mam nadzieję że narzędzia też sie przydadzą - tam były jakieś zaciski, szczypce i takie rzeczy co ja nie wiem co to jest, dla mnie wyglądało to wszystko jak wyposażenie sali tortur :lol:
  17. Kuruj się, a ja małą jeszcze pomęczę. Korzystają z przerwy w deszczu poszłyśmy pobawić się piłką. Nince coraz bardziej się to podoba. Mam zasadę kończyć daną zabawę ZANIM się psu znudzi, po schowaniu piłeczki Ninka nie miała jeszcze dość i dostała regularnej głupawki :evil_lol: Jest coraz szybsza i sprawniejsza. A potem był jeszcze spacer z wujkiem Wilkiem, którego Ninka darzy gorącym uczuciem, niestety bez wzajemności - trzeba go pilnować, żeby nie dorwał małej zębami :roll: I tak łazimy - Wilku i Kuba przodem, a my za nimi - w nadziei że Ninka niejako wrośnie Wilkowi w krajobraz i przestanie go tym samym wkurzać. Taka spóźniona socjalizacja...
  18. No to pokazuję jak ładnie Ninka mnie wytresowała. Jakie toproste, wystarczy usiąść i dostaje się dobre rzeczy :evil_lol: Tu widać jak ładnie zagoiło się oczko, jak tylkosierść odrośnie będzie w ogóle git! [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/246/siad.jpg[/IMG] A to pobojowisko jest skutkiem prób zajęcia czymś znudzonego szczeniaka w deszczowy dzień ;) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/5931/imgp2727.jpg[/IMG]
  19. Dzięki Ewuś za wsparcie moralne. Co sobie pomyślę że niedługo mała pójdzie "na swoje" - robi mi sie smutno. Ale tak trzeba i jestem pewna że Ninka będzie mieć szczęśliwe zycie :) Chciałam dzisiaj zrobić małą sesję zdjęciową, ale cały dzień pada więc spacerki ograniczone do minimum - ot, sik, koopa i troche biegania za piłeczką. Może jutro będzie trochę słońca to pokażemy jakim fajnym klucholem jest Ninka :evil_lol: Zgodnie z prośbą Erici zaczniemy podawać betaglukan (wetka jest za). To taki immunostymulator, dodatkowe zabezpieczenie przed wyjazdem do domku. Poza tym troszkę sobie klikamy, na razie nic wielkiego - przede wszystkim chcę mieć jak najlepsze przywołanie. Ale też inne rzeczy sobie poćwiczymy, tylko czasu jak zwykle brak. We wtorek znowu wyjeżdżam :roll:
  20. Halbina - nieco spóźnione, ale 100 lat!!! I wielki lizzzz od Ninki :loveu: A decyzja zapadła, i owszem. Jeśli wszystko dobrze pójdzie Ninka zamieszka na Dolnym Śląsku. Przyznam szczerze że decyzja o jej oddaniu była jedną z najtrudniejszych jakie przyszło mi podejmować. Niestety przy naszym trybie życia (głównie chodzi o pracę) bez pomocy mamy Kuby nie damy rady zapewnić Nince wszystkiego na co zasługuje. Nie możemy jej obciążać, nawet doraźnie, czwartym psem. Do tego nasze 4 + 1 koty... Ninka zasługuje na więcej. Erica może jej to zapewnić. A towarzystwo życzliwego pieska (Laara) na pewno będzie dla Ninki świetną sprawą. Mała dzisiaj dostała ostatnia porcje zylexisu, pojutrze szczepimy. Bardzo polubiła bieganie za pileczką, ale patyk też jest fajny ;) A, biały serek bardzo Nince smakuje :cool3:
  21. Erico, dam Ci odpowiedź jak najszybciej. Uważam że jesteś świetnym domem, musimy po prostu wspólnie podjąć decyzję która jest okropnie bolesna dla nas wszystkich i dlatego chcę aby osoby ktore ze mną opiekowały się Ninką były przekonane o jej słuszności. Bo wszyscy tu strasznie pokochali Ninkę. Zrozumiałbyś, gdybys ja poznała. Jutro chcę usiąść i pogadać. Z ninkonewsów: truskawki i poziomki są mniam :lol:
  22. Echhh kurde... Są ludzie którzy powinni co najwyżej mieć pluszaki :angryy: a ja jeszcze zmienie temat - jutro mam możliwośc odebrania sprzętu z gabinetu taty Kuby, optymalnie byłoby to zawieźć od razu do Boguszyc. Czy ktoś z zarządu się wybiera/może jechać z nami? Nie wiem kiedy będzie kolejna okazja, pewnie nieprędko bo Kuba pracuje w prawie wszystkie soboty a ja sama się nie podejmuję tego taszczyć ani jechać sama honkerem bo się zbiesi w szczerym polu i ja akurat go nie naprawię :roll:
  23. Na pewno już wiem, że do Emmy Ninka nie pojedzie. edit: rozmawiałam z Emmą, wyjaśniłyśmy sobie pewne sprawy i wierzę że jest w stanie zająć się pieskiem. Jednak decyzje o adopcji Ninki muszą zapaść w najbliższym czasie, a do tej pory Emma nie będzie prawdopodobnie w stanie spełnić moich warunków przedadopcyjnych. Nie jest to jej winą w tej sytuacji. Nie oznacza to jednak że nie byłaby dobrą opiekunką dla psa. Taka jest moja opinia.
  24. Dlatego też zaraz jak tylko GoWa odwiedzi Emme przekażę Wam decyzję. Natomiast jeśli w międzyczasie inny psiak bardziej chwyci za serducho - zrozumiem. Chcę oddać Ninke tylko do domu, dla którego będzie tym wymarzonym pieskiem ;)
  25. Zgodnie z życzeniem wczoraj ja wymiziałam :) Teraz młoda morduje patyk. Nie lubi burzy i ulewy. W domu znosi bez problemu - na zewnątrz jest fuj ;) Zwykły deszcz nie przeszkadza. Powoli uczymy się schodzenia ze schodów - póki co pozwalałam jej tylko wchodzić, ale niech sie uczy. Póki to 2-3 schodki - nie ma problemu. Jak więcej - młoda ma obawy. Znoszę ją do połowy i dalej już schodzi, więc powoli będziemy dokładac po jednym schodku :p Po zylexisie Ninka czuje się dobrze, dzisiaj przed południem wyszalała się w ogródku. I dobrze, bopogoda się zepsuła więc spokojnie teraz może odsypiać. Wczoraj w ciągu 2-3 minut Ninka zorientowała się, że nie dostanie chrupek jakie mam w kieszeni jeśli będzie na mnie skakać, tylko jak grzecznie siada. Mamy juz piękny siad "wymuszający" - mała zabiega mi drogę i bach! tyłkiem na ziemię :evil_lol: Jest dumna z siebie że tak mnie wytresowała do dawania chrupek :p Jesteśmy na etapie organizacji wizyty przedadopcyjnej u Emmy - GoWa się zgodziła wpaść i porozmawiać. Erica już sprawdzona, więc to mamy odhaczone. Po wizycie - zapadnie decyzja. Wiem, że chciałybyście jak najszybciej, jednak czuje sie odpowiedzialna za dalsze losy Ninki i muszę Was dokladnie prześwietlić ;) a szczeniory piękne... mam nadzieje że szybko znajdą kochające domy!
×
×
  • Create New...