Jump to content
Dogomania

slapcio

Members
  • Posts

    526
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by slapcio

  1. To ja jeszcze troche potrzymam, zeby rodzina dała radę i zeby Smolik sie dopowiednio zachował! Jejuuuu... Niech to bedzie TEN dom, tak długo chłopaczek czekał!
  2. No właśnie... trzymam i trzymam - chciałoby się usłyszeć dobrą wiadomość ;)
  3. Ciekawa jestem co u Oli i stadka... ;) Pokazałam ten wątek (i zdjęcia z Ninkowego) mojej mamie - jest absolutnie zachwycona. Psami i przestrzeniami jakie macie na spacery :)
  4. To ja się przypominam z karmą szczeniakową ;) ps CC, doszło?
  5. "Siem meldujem" w wątku stadka :lol:
  6. Taaak... zdecydowanie prawe uszko jest "bardziej" :evil_lol: Chce jeszcze!!! :loveu: Szkoda ze Niniak nie może nabiału, zawsze sobie ceniła. Ale cóż, zdrówko najważniejsze! A co do tabletek - juz przy odrobaczeniu przetestowałam, ze tylko wpychanie przemocą do gardła ma prawo zadziałać :mad: Mam nadzieję że Ninka nie jest jak dla Ciebie za duża (wiem ze szukałaś psiaka o okreslonych gabarytach maksymalnych :roll:) i nadal mieści się w Twojej definicji sredniaka? Bo widzę że panna nic tylko rośnie i rośnie, chyba miała spore zaległości po starcie w OS :crazyeye: Co do roslinek - obawiam się że to nieco nasza sprawka, nikt jej nie ograniczał kiedy całymi dniami "pomagała" mamie Kuby w pracach ogrodniczych :oops: Usciski!
  7. Wakacje powoli się kończą, miejmy nadzieje ze adopcje wkrótce ruszą :roll:
  8. Dobra, chrupki sa wasze :) W piątek wyjeżdżam na ponad tydzień, fajnie by było gdyby sie udało wcześniej jakoś przekazać... Mogę się umówić w Jankach, Konstancinie, Piasecznie, z Warszawy - np. w Wilanowie, Kabatach. Ewentualnie jakies inne miejsce w ciagu dnia (jakby było na trasie Kuby) wchodzi w grę.
  9. Może popytać w innych organizacjach, nie wiem, EMIR może, czy nie mieli podobnych spraw i w związku z tym jakichs wskazówek? A tak z innej beczki - czym są żywione szczenięta w OS? Mam jeszcze ponad pół wora, co najmniej 8 kg szczenięcego ProPlanu po Nince - myslelismy że przyda się dla kolejnego tymczasa, ale zważywszy że teraz więcej jestem na delegacjach niż w domu wzięcie szczylka odpada. Po co ma wietrzeć? Chętnie oddam szczeniakom tylko nie chciałabym żeby wietrzało gdzieś w kącie a szczyle jadły łapki... jak nie ma mozliwości karmic chrupkami to oddam komu innemu, np dt który ma szczeniaka z OS...
  10. Przez kilka dni byłam beznetowa - a tu TAKIE rzeczy się dzieją :multi: Pięknie wyrosła dziewczynka, widać że jest przeszczęśliwa - zazdroszczę takiego stadka ;) Nasze niestety zmniejszyło się w tym tygodniu-staruszek Apacz odszedł za TM :-( Strasznie się cieszę że skończyło się na strachu. Nineczka jest wspaniałą suczynką, widać że dobrze o nią dbasz - dziękuję... :loveu:
  11. Ja też przelotem jestem w sieci - jeszcze siedzę na delegacji. Wiadomość o Nince mnie poraziła :shake: Teraz z niecierpliwością czekam na wyniki kolejnych badań i opinie weta. U nas Ninka piła mniej niż inne psy (stosownie do mniejszych rozmiarów), sikała średnio tak ze 2 razy w ciągu dłuższego spaceru. Nikt, ani my (a psów u nas było i jest od groma) ani weci nie mieli żadnych podejrzeń że coś złego się dzieje. Fakt, była strasznym żarlokiem ale nasze szczeniaki w tym wieku były nielepsze. Co dopiero mówić o psiaku z takim początkiem życia. A tu masz... Ninka, nie wygłupiaj się potworo :-(
  12. No takie urządzenia niestety mają niemały pobór prądu, jesli tam sieć elektryczna to taka sama prowizorka jak budynki to niestety nic nie poradzimy :roll: Szkoda. No ale skorzysta inny schron w takim razie. Czy potrzebne są ręce do pracy? Jesli chodziłoby tylko o odbiór sprzętu, to osobiście wolałabym to przełożyć na za 2 tygodnie, bo pojutrze rano wyjeżdżam słuzbowo i w takim razie bym sie przygotowała zamiast uskuteczniać wycieczki. Natomiast jeśli potrzebna jest pomoc to przyjedziemy (ja i Kuba)
  13. Czy jutro ktoś wybiera się do Boguszyc?
  14. W oczekiwaniu na pojawienie się Erici z fotorelacją streszczę sms-a jakiego dostałam od niej w weekend: 1. dziewczyny bawią się w przynoszenie przedmiotów - najlepiej idzie z miską (w tym momencie przypomniało mi sie jak będąc ze mną w biurze Ninka przyniosła michę właśnie, wywołując potop, bo ta micha pełna wody była :roll:) 2. Ninka pomaga rozpakowywać zakupy i od razu wie, że serek jagodowy jest dla niej :evil_lol: 3. a na dniach (może juz dziś) drugie szczepienie, odłożone ze względu na upały. 4. lewe uszko jest jeszcze bardziej "bardziej" Nie moge sie doczekać fotek! Tak straszliwie się cieszę że Ninka trafiła do tak superowego domku...ma towarzystwo ludziowe, psie, dużo ruchu, stymulacji intelektualnej ;) Erica, dziękuję...
  15. Ooo, fajnie że sie zjawiłaś na wątku :) No rzeczywiscie zębulce są straszliwe ;) Z wymianą zębów jest różnie - teoretycznie zaczyna sie od 3 m-ca, w praktyce czasem nawet w 5. Ciekawe, przerwy miedzy ząbkami już były duuuuże, najwyraźniej odczuwa jakis tam dyskomfort skoro gryzoń z niej straszny? Może wkrótce się zacznie? Troszke mnie martwi to posikiwanie, ale w sumie tego typu infekcje sa pospolite, pewnie szybko przejdzie. Co do rtg - nie było robione, ogladajacy ją weci (a miała częsty kontakt z nimi) nie widzieli nic niepokojącego i nigdy nie sugerowali żeby były do tego jakies wskazania. Ale to okres intensywnego wzrostu, może jej sie samo wyrówna, moze to związane z utrata oczka (przekrzywia moze główke biegając aby lepiej obserwować?) i stąd takie wrazenie? Chyba wet musiałby sie wypowiedzieć... Co do szkolenia - wydaje mi sie że próby uczenia Ninki w obecnosci innych psów sa błędem. Zawsze dobrze jest zaczynać od jak najmniejszych rozproszeń a potem stopniowo zwiekszać trudność. Wiem, przy tylu psiakach to kłopotliwe... Pamietam że na liscie klikerowej swego czasu był watek na ten temat, wniosek: szkolimy psy osobno, przynajmniej na poczatku. Po jakims czasie zajmowanie sie jednym psem z grupy moze byc wykonalne. Szkolenie klikerowe ma to do siebie, że dla wielu psów po jakims czasie przewodnik w czasie sesji staje sie punktem centralnym świata ;) Generalna zasada: umożliwic psu osiagnięcie sukcesu i być atrakcyjniejszym od otoczenia. Dla przykladu: na poczatku uczyłam Ninkę przywolania kiedy juz obwąchała ogródek. Nie wołałam, gdy biegła sie z kims przywitać żeby nie było sytuacji nie wykonania komendy. Potem było klikanie w obecnosci innych osób (jak juz sie nacieszyła) itp itd - na koniec była odwolywalna od uciekajacego kota i przychodzacych ludzi. Oczywiscie poza znanym terenem (a więc więcej rozproszeń) musiałabym sie cofnąć w szkoleniu, samo bycie poza znanym, więc "nudnym" otoczeniem jest silnym bodźcem. Stopniowo zwiekszając trudnośc i różnicujac rozproszenia dochodzimy do punktu wykonywania polecenia w różnych warunkach (generalizacja) i skupienia psa na przewodniku. Starałam sie aby szkolenie było najciekawszą rzecza jaka sie dzieje, w czasie sesji zero zabaw na razie (one tez mogą byc nagroda ale u niej żarcie działa perfekcyjnie a nie powoduje "nakręcenia" psa). Potem z każdą kolejna rzecza jest łatwiej, pies się stopniowo "zamyka" na rozproszenia w trakcie sesji i szybciej można zwiekszac trudnośc otoczenia. Ja przyjęłam zasadę - jesli cos nie wychodzi, to błąd MÓJ a nie psa. Złe wytłumaczenie o co chodzi, nadmierne rozproszenia, nieumozliwienie psu osiaganie sukcesu, za szybkie zwiekszanie trudności... Jak juz bedziesz miała neta to ludki z listy dyskusyjnej kliker na pewno chetnie Ci pomogą (Barbara Wałdoch - znasz;) tez tam pisuje) Dzieki piekne za relację, bardzo serdecznie pozdrawiam Ciebie, Twoich rodziców (choc tylko tate poznałam) i stadko :) Dla Ninki specjalne tarmoszenie z klepaniem po boczkach :evil_lol:
  16. No to postaramy sie to zrobić. Bardzo nam zależy, żeby sprzęt był wykorzystywany, jeśli nie - znamy inne schrony gdzie jest potrzebny :roll: Szkoda żeby tak stał. Ale przycisnijcie też p. Józefa - jest elektrykiem, obiecał sie tym zając i co?:mad:
  17. Ja niestety w tym tygodniu musze jechać na Śląsk,ale na następną sobotę na 99% jestem do wykorzystania. CC, czy p. Józef uruchomił juz sprzęt? Jeśli nie, to za tydzień możemy podjechać i uruchomić autoklaw (choć z tego co piszesz, sterylki już na ukończeniu - duży szacunek!), w razie potrzeby wymienić grzałki itp
  18. No tak SBD - tęsknię ale za taka potworą nie da się nie tęsknić... Masz rację Ewa - wyrosła dziewucha, podpaśliśmy ją chrupami, truskawkami, bananami, serkami, wątróbkami, poziomkami i samaniewiemczymtamjeszcze :evil_lol:
  19. Druga wersja znacznie lepsza :loveu::loveu::loveu:
  20. Erica jest u rodziców na wsi, gdzie nie ma netu. Coś mówiła o zamowionym orange, ale nie wiem jak to sie sprawdza, widocznie wcale ;) ale jesteśmy w kontakcie sms :)
  21. To ja w oczekiwaniu na fotki z nowego domu wstawie 3 zdjecia ze spotkania Ninki z nową rodziną... niestety jesli chodzi o ericę i jej tate widac tylko nogi :evil_lol: Jedynie Laara widoczna w całości :lol: [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/158/20025928.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/5497/87411203.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/5967/91063283.jpg[/IMG]
  22. Ufff wróciłam i się melduję. Erica, nawet nie wiesz jak sie cieszę że Ninka się tak łatwo zaadoptowała i że została zaakceptowana przez stadko. Co do kondychy - daj jej chwilkę, to szczyl po ciężkiej chorobie, jeszcze ona Ciebie zamęczy :eviltong: Czekamy na fotki! Ja postaram się wkleić te z naszego spotkania, tylko muszę trochę oddechu złapać po wariatkowie ostatnich dni :) A jak idzie nauka? Dogadujecie się klikerowo?:cool3: I ostatnie pytanie - czy Ty jesteś zadowolona z młodej? Bo z tego co pisałaś tu i na sms to ona jest baaardzo szczęśliwa :loveu:
×
×
  • Create New...