-
Posts
526 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by slapcio
-
Tofi uratowany przed utopieniem ma wspaniały dom :)
slapcio replied to fufu's topic in Już w nowym domu
[B]Piaseczno jest po drodze z Warszawy do Góry Kalwarii[/B]... A skręcając do konstancina i dalej na GK nadkladaja 5 km... acha, nie doczytałam ze pati jedzie :) -
Tofi uratowany przed utopieniem ma wspaniały dom :)
slapcio replied to fufu's topic in Już w nowym domu
Z Wawy do Sandomierza jedzie sie przez Piaseczno. Ja ok. 15 musze wyjechac do Gdańska, nie moge sie wbijać w miasto bo nie mam szans zdążyć. Mogliby w Piasecznie/Konstancinie przejąć jesli jadą autem, nadrobiliby max 5 km :roll: -
Tofi uratowany przed utopieniem ma wspaniały dom :)
slapcio replied to fufu's topic in Już w nowym domu
Jesli pati-c nie moze jechać, to urwe sie z pracy i podjade do Zgierza. Szczyla mogę wziąć do konstancina, te sosoby musiałyby stamtąd (ew. Piaseczna) odebrać, ale jesli jadą do Sandomierza (dobrze kojarzę?) to mają po drodze. Ze wzgledu na to, ze z kasą stoje cienko na paliwo musze przeznaczyc pieniadze za które kupuje jedzenie dla azylowych kotow, musiałabym prosic o zwrot. Jak sądzę, wyjdzie w granicach 90 zł :roll: Musze wiedziec zaraz czy jedzie pati, czy ja i dokładnie gdzie mam dojechac (nie znam okolicy, nie mam gps a atlas zostawiłam w domu :diabloti: ) i jak z odbiorem by było uff -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
slapcio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
No nie... Dzidziuś to taki wspanialy pies. A wydawalo sie że wszystko super sie ułozyło. Wrrrr :mad: -
Halinko, to było wczoraj... wieczorem odwiozłam Ninke do radomia, tam spotkalismy sie z Ericą i jej tatą oraz suczką Laarą. Mili, ciepli ludzie, naprawdę zrobili na mnie dobre wrażenia. Laara nie była zachwycona ze jakies takie duże-małe się pojawilo, ale myslę że w końcu sie dogadają :) Biedna Ninka, nie rozmumiala dlaczego ją zostawiamy, tak patrzała kiedy odjeżdżaliśmy. Mam nadzieję że szybko zapomni i bo co do tego ze bedzie tam szczęsliwa nie mam wątpliwości. A u nas wszyscy mieli ciężka noc a przy śniadaniu nikt nic nie mówił. Nie nadajemy sie na DT.
-
Jutro jest TEN dzień. Nineczka jedzie do swojego domu. Cieszę się, bo wiem że będzie jej tam dobrze, ale z drugiej strony to bardzo trudne... Wczoraj wrocilam z delegacji, bylam poza domem 5 dni. Malutka jest jakby troszkę większa, do tego prawe uszko zaczęło jej się tak troszke chwilami podnosić. Smiesznie to wygląda, takie jedno uszko "bardziej". Uwielbiam ją.
-
[quote name='Ewa i flatki'][B]Chandler[/B] - jak zwykle widzisz tylko czarne i białe. Na początku wogóle nie było brane pod uwagę rozwiązanie polegające na zabraniu Bacy z Boguszyc z wybiegu, na którym miało miejsce pogryzienie. Rozważane było ryzyko, jakie jest związane z dalszym przebywaniem psa w tamtym miejscu. I wtedy najlrozsądniejszym rozwiązaniem wydawała się eutanazja. Jeżeli jednak jest ktoś, doświadczony, znający rasę, wiedzący, jak postępuje się z psem, który całe swoje życie przebywał w tak specyficznym miejscu i był w nim Alfą, to ja mówię - super i trzymam kciuki za powodzenie akcji. A na bramkach do wybiegów, dopóki nie zostaną wydzielone korytarze do poruszania się osób nie zatrudnionych przy konkretnych grupach psów, powinny pojawić się tabliczki zakazujące wstępu bez wyznaczonego pracownika.[/QUOTE] Amen. Z rzadka ostatnio zaglądam na forum, ale cieszę się że emocje opadły i powstaje coś konstruktywnego. Z innej beczki - w przyszłym tygodniu przekazuję boguszycką Ninkę stałym opiekunom. Zdrową, dużą i wesołą :)
-
[quote name='halbina']zmieszczą, ja mam taki megakontenerek... a co do transportu, to na początek lipca potrzebny...[/QUOTE] Oj nie wiem kiedy w lipcu pojadę... na pewno jadę pojutrze, i już jeden kontenerek zajęty przez kota. Ale jak będę potem jechać to na odcinku stolyca-Śląsk mogę pomóc jeśli nie znajdziecie lepszej opcji :)
-
[quote name='sleepingbyday']slapcio, nie martw się, bedzies miała nieustanny kontakt z nią! [/quote] No ja myślę, że erica bedzie nam często raportować jak tam mała sie miewa! [quote name='sleepingbyday'] chcesz - mam dla ciebie kilka proopzycji na tymczas - na pocieszenie :diabloti:[/quote] niestety obawiam sie że aktualnie to niemożliwe :shake:
-
1-2 mi pasuje, choć tygodniu ciężko mi wyjechać do Radomia bo pracuję do późnego popołudnia. Chyba że jakoś wieczorem dopiero. 3 lipca prawdopodobnie znowu wyjeżdżam, niestety znowu w przeciwnym kierunku, więc nie mogę się na razie umawiać na weekend :roll: Fajnie będziecie mieć przez wakacje :) Acha. Ninka jest dwukrotnie odrobaczona, w poniedziałek dostała fiprexa. Pewnie będziecie z Hathor u weta, spytaj czy nie warto byłoby ją jeszcze raz odrobaczyć (schron = kontakt z odchodami róznych psów, może cosik zlapała). No chyba że dostała coś tuz przed adopcją? A wczoraj jak siedziałyśmy w biurze Ninka przyniosła mi w prezencie swoją miskę (lubi nosić michę). Nie wzięła jednak poprawki na to, że w środku była woda. Miałam mały potop :evil_lol: [SIZE=1]Coraz mi smutniej, nieuchronnie nadchodzi moment oddania mojej nie-takiej-już-malutkiej :-([/SIZE]
-
Wetka zgodziła sie na wyjazd Ninki do domu przed drugim szczepieniem :) Teraz młoda jest ze mna w pracy i jak się domyślacie nie ułatwia mi zywota ;)
-
Zofio, strasznie mi przykro z powodu tego, co Cie spotkało... A co do Bacy. Czy można go "wyprowadzić"? Być może. Tylko czy jest ktoś kto się tego podejmie, zabierając go z OS i na własna odpowiedzialność z nim pracując? A skoro takiej osoby nie ma lub jeśli szybko się nie znajdzie - czy mamy prawo skazywać go na egzystencję tam, bez szansy na "zwykłą" adopcję? Jak już zauważono - w ciągłym stresie. Czy oczekiwać od osób jeżdżących do Boguszyc żeby pomóc zwierzakom ryzykowania własnym zdrowiem i życiem? To ciężka sytuacja, ale skoro nie da się ochronić ludzi przed tym psem, niestety rozwiązanie nasuwa się jedno. Niestety :-(
-
Justynko, ona już ma ds zapewniony u Erici... tylko trzeba poczekać aż mała naberze odporności po szczepieniu :)
-
Że niby z czym żartuję? :lol:
-
A bo to jest tak: młoda sie wierci, jak kicham, smarkam i placzę - do tego muszę mieć oczy dookoła głowy coby do Wilka nie pobiegła bo ją z kła potraktuje... No niezbyt to komfortowe warunki do focenia więc i większość zdjęć średnio udana :oops:
-
No cóż, ja jestem zdania że pies powinien przyjąć do wiadomości że nie całą uwagę i nie cały czas mu sie poświęca - i że czasem trzeba po prostu poleżeć grzecznie, ew. zająć się gryzakiem. A najlepszą metodą coby pies siedział cicho jest zużycie psa. Wczoraj byłyśmy na ok 10 km spacerze, przy czym wracając jakiś 1 km przedzieraliśmy sie przez pole nawłoci - ot "zaledwie" jakieś 1,5 m wysokości. Mała była dzielna, najpierw biegła przodem, potem już korzystała z wydeptanego przez nas tunelu ;) Po powrocie Ninka się już nie nudziła. Spała. :diabloti: A dzisiaj powtórka z rozrywki - z tym że zamiast 1,5m nawłoci były ok 1m trawska. Z punktu widzenia Ninki niewielka różnica :evil_lol: Z mojego - dość znaczna, akurat na trway mam potworne uczulenie... O, tak na się szczeniak zużył: [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/152/niedziela3.jpg[/IMG] A w ogóle to sparzona wątróbka jest pyyyszna i marchewka jest pyyyszna :lol: Dzisiaj Ninka dostała całą marchewę i mogła się wyżyć, krokodyl jeden. A tu jeszcze mały portrecik w kwiatkach :loveu: [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/5854/niedziela1.jpg[/IMG] Ninka już pięknie przesypia noc, wytrzymuje nawet 8 h! W ciągu dnia oczywiście musi wyjść częściej, ale nawet 4 h przerwy nie są problemem. Erico, zastanawiałaś się nad sportami dla małej. Obedience na pewno będzie super, ale pomyśl tez o sportach wytrzymałościowych (dla psa i właściciela) typu dogtrekking czy canicross. Mi się wydaje ze mała powinna być w tym niezła :)
-
Cudowny ma uśmiech na ostatnich zdjęciach:loveu: Kurcze, pomyśleć jak mogłaby być szczęśliwa we własnym domu...
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
slapcio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Super :multi: :multi: :multi: CC, nie wiesz czy p. Józef podłączył sterylizator i wszystko jest ok? -
Ja sie obawiam że Ninkowych pomysłów na nudę moje koty mogłyby nie zdzierżyć...
-
Dzisiaj pogoda paskudna, ja długo siedziałam w pracy, Kuba jeszcze dłużej - ale młodej też nie dopisuje nastrój brykaniowy. Tzn generalnie dzisiaj nudy i nie ma czego sprawozdawać, więc tylko melduję że wszystko w porządku. Acha. Wg wskazań wagi łazienkowej (więc obarczonych pewnym błędem) przekroczyliśmy magiczną granicę 10 kg:multi: :loveu: Uwielbiam Ninkę-kluchola :oops:
-
Ja się staram żeby komendy były max krótkie, takie dwusylabowe i wyraźnie różniące się brzmieniem. Ale jak masz swoje preferencje to gadaj, coby potem psu nie namieszać ;)
-
Z podawaniem lapki robimy postępy, dzisiaj chcę wprowadzić komendę. Tylko zastanawiam się jaką... Na podawanie prawej chcę "cześć" a na lewą - nie wiem, może po prostu "łapa"?:roll: Wplata wplynęła we wtorek. Ninka póki co pięknie wcina immunodol - po prostu jej wrzucam do michy razem z chrupkami. Nie moge jej oduczyć polowania na winniczki. Znaczy bardzo ładnie oddaje zdobycz (zwykle nieuszkodzoną) za chrupkę ale powstrzymac sie nie może. Ot, milośniczka francuskiej kuchni sie znalazła :lol: Koleżanka prześliczna, czy wiadomo jak z jej tolerancją dla innych suczek? Będziecie mieć w domu szaleństwo :lol: a delegacja oki, conieco udało sie załatwić :)