Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Cieszą bardzo takie ONkowe wiadomości :). Żal, że finansowo nie mogę wspomóc :(
  2. Widać, że Aruni dobrze :). Malagosku, możesz odetchnąć ;)
  3. Piękne psy. Mnie wiadomo, najbardziej urzekły ONki, ale na to ani Bliss, ani TZ nie dadzą zgody ;)
  4. Powodzenia, Pierniczku. Cieszę się, że są jeszcze prawdziwi Ludzie na Świecie :)
  5. Wyróżnione na olx głoszenie z makowskiej Malutkiej, przerobione na Kaktusa. Na Łódź. http://olx.pl/oferta/sznaucerowaty-do-adopcji-CID103-ID8OWbb.html Telefon podałam do Murki, @ (z konieczności)- do mnie. Jak ktoś zamajluje, to przekieruje na Murkę :) Bazarkowe (z wyróżnieniem), będą na Warszawę i Kraków :)
  6. Czyli pies dowodny i już :). Nasza Bryza(samo imię o tym świadczy), też ogromnie kochała wodę i wyczuwała ją na kilometr. I nie było siły, która by ją zatrzymała w pędzie do tej wody. Chociaż była po różnych szkoleniach i bardzo posłuszna - ale nie w sprawach kąpieli ;).
  7. No, to Lerka też jest kotopsem. Zachowuje się identycznie. Widać to taka lokalna odmiana północno mazowiecka, różniąca się wyglądem ,a z podobnym zachowaniem psio-kocim :)
  8. Kolejny dzień zimowej wiosny? wiosennej zimy?, więc pojechaliśmy na działkę. Za miastem - zimy więcej. Na polach - śnieg (a pod nim - ozimina), w lasach też spore białe plamy. Mnóstwo słońca. Bocianów na szczęście nie widać. Niech się lepiej nie spieszą..... Lerka biegała, Bliss sprawdzała, co w jej lesie się dzieje po zimie. Lerka idealnie wtapia się w podłoże - o ile nie biega po śniegu ;). Po spacerze, wróciliśmy na działki, odwiedzić mieszkającą tam już na stałe Warszawiankę. Oczywiście, ma psa - sunię dwa razy większą od Lerki i trzy razy mniejszą od Bliss, imieniem Buła. Buła, chętnie by się pobawiła z Lerką, ale ta nie miała ochoty i na nią szczekała ( bała się?). I Bliss, całkiem na serio, zaczęła odpędzać Bułę od Lerki, a zwykle zachęcała ją do zabawy, chociaż Bułcia się jej boi i do zabaw niechętna.
  9. Malutka ma dom w Makowie. Jeszcze nie bardzo wiem, jaki ten dom się okaże, ale życzę jej jak najlepiej. Cóż, świat nie jest wyłącznie dogomaniacki. Ogłoszenie zmienię dziś wieczorem na kaktusowe (@ mój, telefon do Murki), bo szkoda tracić nowe wyróżnienie na olx. Puszczę na Łódź. Malutkiej, zaniosę jutro rano smycz i obróżkę - kupione na jakimś bazarku dogomaniackim. Czerwone, od uroku ;). Chrupki, posłanko i zabawki, zabrała ze swojego DT. Powodzenia, Malutka :)
  10. Sugestia Nutusi jest ze wszech miar interesująca :)
  11. Ja też miałam telefony, kiedy Randa znalazła dom :). A teraz co chwila, ktoś dzwoni i pyta o szczeniaki, które już dawno poszły do domków. Widać telefony tak mają. Mnie pasuje i czwartek i piątek. Dobrze jest mieć "swoje lata" ;) i....PKS w pobliżu :D
  12. O matko, Nutusiu! Zaczynasz mną straszyć ;)?
  13. Ewo, zdrowia dla Ciebie : ). Gronkowiec u Krabika - nie taki straszny. Wkrótce zostanie wyeliminowany i będzie dobrze :). Bakterie, to i tak "dobre" ;) patogeny, bo w sumie łatwe do zwalczenia. Są na nie leki. W schronie(jak napisała Nutusia), byłoby z tym duuuużo gorzej :(. Prawidłowa dieta, opieka, dobre warunki, poprawią odporność Ptysia, a w połączeniu z odpowiednim leczeniem, szybko przywrócą mu zdrowie :)
  14. Masz rację Irenko, że sezon działkowy, to jest to, co Psy lubią najbardziej :), więc i my - też. Dzisiaj byliśmy w lasach działkowych - tam nadal zima(no, trochę odpuszcza). U Was nad tą wodą(wcale nie widać, że to lód), to istna wiosna. Zaraz bazie zakwitną ;). A Dziunia, to jakie ma koneksje?(nie widziałam na zdjęciu). Jak blablador, to i nie ma się co dziwić. Okropnie dowodne psy. Chociaż nasza pierwsza ONka, też kochała wodę, a i dwie następne, chociaż mniej - ale jednak. Na szczęście Bliss wody nie lubi (jak ja ;)). Nawet kałuże omija, więc nie boimy się z nią chodzić przy błotnistych czy topniejących akwenach. Lerka - jeszcze nie wiemy :) Długo myślałam - co z tą jama - aż wreszcie - zaskoczyłam ;). A Lerkę, nawet bez PA bym Ci dała. Szkoda, że nic z tego ;)
  15. Gratuluję talentów behawiorystki, Papryczko :) Popkorniasta kocha kobiety :). I ma rację :)
  16. Jak nie jest to szczep MRSA (metycylinooporny), to nie jest źle :).Gronkowce potrafią namnażać się w mieszkach włosowych przy obniżonej odporności u psa. Niestety, pomimo długiego leczenia, sprawa lubi nawracać. U naszego Maxa też były takie problemy po bezdomności (ropne nacieczenia na pysku). Po dwukrotnym długotrwałym leczeniu antybiotykami, nawroty zwalczyliśmy pigmentem Castellaniego(lek dermatologiczny ery przedantybiotykowej), który działa i bakterio i grzybobójczo ( często są koinfekcje dermatofitami). Tak też kiedyś leczyłam naszą pierwszą ONkę ze skłonnością hot-spotów
  17. Nutusiu, nie da się ukryć, że i Ty i Psy, macie szczęście :). Wspaniali Swoi Ludzie :). No i wzajemna miłość Dziewczynek i Florki - super sprawa. A co o zachowaniu Florki, mówi Pani Viola? Ta demonstracja kanapowa mnie zadziwiła :(. Pantyra, chętnie zobaczę........... na zdjęciu :). Nie chcę miłości bez wzajemności ;).
  18. Bardzo Ci dziękuję w imieniu własnym, Soni i Lerki :). Jak tylko wpłata dotrze na konto - z radością potwierdzę :)
  19. Wspaniale razem wyglądają :). Teraz czekamy na czary Kejciu I Ziutki. To zdjęcie też dałam, może ktoś zechce kompakt ;)
  20. Witam :) u Frodo. I ja zamówiłam dla Kaktusa ogłoszenia i wyróżnienia na bazarku. Wspólnie kciukamy za domki dla obu psiaków. Lerka ma jeszcze czas, bo panna trochę poczeka na sterylizację. Póki co, korzysta z odzyskanej wolności - dobrze jest nie mieć powodzenia u chłopaków ;)
  21. A gdzie Was w tej Warszawie szukać w czwartek?
  22. Miło nam :). Pogoda piękna, więc pojedziemy na spacer do lasów działkowych. Tam na lesnych dróżkach, tylko ściółka, więc pewnie będzie sucho. Za to nad Narwią - pewnie mokro. Jak zdążymy, to zobaczymy :). Tymczasem, obiecane Mattilu zdjęcie Lerki, wtulonej w słodkim śnie w kapeć TZta. Dzisiaj Lerka próbowała po raz kolejny namówić Bliss na wspólne spanko (jak to jest, że u Nutusi wszystkie śpią razem?) - i jak zwykle nie udało się :(. Ale postęp jest, bo Bliss zerwała się z posłanka nie natychmiast, tylko po minucie :)
  23. Ogródek mi się kojarzy z pracami ogrodniczymi. Ja mam działkę leśną, więc upraw nie mam, za to mnóstwo połamanych gałęzi po zimie, a w domku........mysie bobki i zdechłe owady. No i trzeba puścić wodę włażąc do dziury w ziemi, żeby uruchomić hydrofor. I jak zwykle, będzie strach, czy cała woda została jesienią wylana i czy nigdzie nie cieknie ;).
  24. Dwa psy się dobrze komponują ;). Nawet bezśnieżnie :)
×
×
  • Create New...