Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Ta DONka, to teraz słodki maluch. Niestety, ludzie zapominają, że ON, DON, to psy wyjątkowo potrzebujące kontaktu z człowiekiem i...szkolenia. To już taki rodzaj psa. Mam nadzieję, że "tatuś" zastąpi w tej sprawie "dzieci". Haszczaki, to zupełnie inna bajka. Z Jaśkiem, to widać, że nie ma tego złego...;). Spacer nam się udał nad podziw. Nawet film nakręciłam. Zapraszam na wątek Lerki :). Ogródka na szczęście nie mam, ale czeka mnie sprzątanie i uruchamianie działki po zimie. będzie co robić. Jak i jutro będzie tak wiosennie, to pewnie machniemy się do lasów działkowych :)
  2. Dobra wiadomość :). Kciukam za panienkę.
  3. Piękny chłopak :) . Dobrze, że lustrzanka przetrwała, ale i z tych zdjęć, coś się wybierze. ********************************************************** Wybrałam. Zamówiłam na bazarku u Kejciu i Ziutki 2 rozszerzone pakiety na Warszawę i Kraków. Tekst zmieniłam, zdjęć wybrałam 2x8, żeby i zdjęcia zmienić przy ogłoszeniach. Opłaciłam wyróżnienia na olx na miesiąc i opcję"pilne" na gumtree. Mail aktywacyjny i tel. kontaktowy Murki. Teraz tylko dobre czary od Cioci Kejciu i Cioci Ziutki...........
  4. Pamiętacie, jak niedawno było w lesie biało i mnóstwo śniegu? No, to już nie jest. Dzisiaj w lesie panuje prawdziwa wiosna. Śpiewają ptaki, skacze Lerka ;). i - Bliss :) https://www.youtube.com/watch?v=jpPK4xy7jd4&feature=youtu.be
  5. To racja. W weekend większa szansa :)
  6. Jak Wy to ogarniacie? Podziwiam :)
  7. Też jestem zachwycona tym ostatnim zdjęciem z uwodzicielskim uśmiechem :)
  8. Oj, to chyba kupię ;). Pozdrowienia z miziankiem dla Soni :)
  9. Kciukam cały czas i dobre fluidy przesyłam. Jestem pełna podziwu dla Pani Magdy - właścicielki nieufnej Imki :)
  10. Niewątpliwie, cieczka często skutkuje nie tylko niepożądaną ciążą (i różnymi horrorami z tym związanymi), ale i zwiększa możliwość bezdomności suki. Lerka została ewidentnie profilaktycznie wyrzucona w rozbiegówce cieczki, bo dopóki nie poczuła zewu natury, nie miała ochoty nigdzie się oddalać i bardzo się pilnowała. Teraz do tego stanu wraca. Oczywiście, kolejnej cieczki nie będzie :)
  11. Ja gotowa z mojej wsi dojechać - jak nie środa i po południu. Bardzo się stęskniłam za znajomymi dogomaniaczkami , a znane mi tylko z wirtualu - chętnie poznam :)
  12. Jeszcze jak ;). Żebyś wiedziała, jak mieliśmy dosyć tych "zakochanych kundli " :D. Dzisiaj o poranku na spacerze z Lerką - tylko Collar i trzymał się na dystans. Potem spotkałyśmy Robina, jak leciał ze swojej wsi do miasta. Zatrzymał się, pomachał ogonem na powitanie(ewidentnie do mnie - nie do Lerki!) i pobiegł dalej w swoich sprawach. Spacer z Bliss - bezpsowy :) Podłogi umyłam wodą z octem, szmaty poprane.
  13. Niezwłocznie zachipować psa oraz upewnić się, że chip został zarejestrowany w ogólnopolskiej bazie safe-animal. U nas w Polsce, niestety, panuje wolna amerykanka :( w kwestii rejestracji psów. Ja mam Bliss zaczipowaną przez schronisko(bez rejestracji) i najpierw zarejestrowałam ją w safe animal. Jak chciałam się ubezpieczyć od szkód wyrządzonych przez psa9bo to jednak duży pies), okazało się ,że przez ubezpieczyciela(Allianz) honorowane są tylko rejestracje w identyfikacja.pl. No, to Bliss jest w obu bazach ;). Oczywiście, każda rejestracja jest płatna :(
  14. Ja mam złe doświadczenia z olx - Randę mi wyrzucało, nawet ze zmienionym tekstem i bez imienia. Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy nie rozpoznają po zdjęciach, bo były takie same :(
  15. No, to jak Jasiek piszczał, to klops. Musicie spacerować osobno - przynajmniej, przez jakiś czas. My jeszcze przed głównym spacerem - tym leśnym. Póki co - piękna pogoda.
  16. Bliss też wysterylizowana i w dodatku - suka. Nie wiemy, co czuje nosem pies, a pewnie w czasie cieczek, takich zapachów emocji (niekoniecznie kopulacji dla konkretnego psa;)), jest mnóstwo. Może dlatego - nerwy? Ale jeszcze chciałam zapytać, czy ze strony Szerloka, to była ewidentna agresja? Czy Jasiek zaskomlał, ma ugryzienie? Czasami psy bawią się w okropny dla naszych oczu sposób, ale krew się nie leje, a psy sprawiają wrażenie obustronnie zadowolonych z zabawy (chociaż trzeba uważać, czy ten silniejszy zbyt się nie nakręca i czy cały czas kontroluje swoją siłę). Tak się bawią Bliss i Lerka. Lerka skacze do pyska Bliss, po czym robi przed nią pad na plecy i wystawia brzuch. Bilss doskakuje z głośnym Auf! i obejmuje zębami jej szyję. Po czym puszcza i odskakuje. Lerka zrywa się i podskakuje jej do pyska. I tak w koło Macieju :) . Bliss waży dobrze ponad 30 kg, Lerka - 6. Jak w którymś momencie uznam, że co za dużo, to niezdrowo, muszę zdecydowanie zawiadomić Bliss, że Koniec zabawy!
  17. Na nowe zdjęcia czekamy, ale myślę, że te kolaże, to może być wspaniała sprawa - przyciągają uwagę :) . Czekam na mail od Kejciu :) ***************************************************** Kejciu mi wszystko wyjaśniła - teraz już tylko czekamy na nowe zdjęcia i ruszamy :). Ponieważ tekst musi być inny przy każdym mieście, trochę będę musiała pogłówkować. Tekst "wyjściowy", też trochę zmieniłam KAKTUS – to dość spory pies o bardzo ciekawej i oryginalnej urodzie. Trochę w nim sznaucera, trochę charta afgańskiego…Kaktus jest psem wręcz fantastycznym w stosunku do ludzi - współpracującym, wesołym, bardzo przyjaznym. Do innych samców wykazuje tendencje dominujące, natomiast świetnie dogaduje się z suczkami. Pozostawiony sam – nie niszczy, nie wyje. Nie ma tendencji do ucieczek. Sprawdzi się jako niestrudzony towarzysz spacerów i zabaw (uwielbia aportowanie). Przejawia predyspozycje do stróżowania. Kiedy był w schronisku, jego sierść przypominała stary, zdredziały mop, dlatego po przewiezieniu do hoteliku, został ogolony. Gdy sierść odrośnie, będzie najpiękniejszym psem na świecie. Szukamy dla niego kochającego opiekuna, który poświęci mu trochę czasu na naukę dobrych manier i wykorzysta cały potencjał tego wspaniałego psa. W chwili obecnej Kaktus przebywa psim hotelu koło Janowa Lubelskiego – możliwa pomoc w transporcie. Pies jest odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej – szukamy dla Kaktusa najlepszego domu. Kontakt w sprawie adopcji: Telefon: 503-683-050 Email: kasia@bezdomne.com Murko, mam pytanie - na Warszawę i na Łódź? czy lepiej - Kraków?(problemem dla mnie jest takie zróżnicowanie ogłoszeń,żeby potem nie zmoderowali (=wyrzucili))
  18. Biedny, Szerlok i biedna Ty :(...Może rzeczywiście ktoś/coś go drażni? A może to zapachy cieczkujących suk z okolicy i stąd to jego podminowanie? U nas wyraźnie można było odczuć, że Bliss denerwuje nie tylko sama Lerka(ta nowa), ale i..... cieczka Lerki - zapach? kręcące się, podniecone psy? Wyraźnie Blisia była "inna", ale Lerce się cieczka kończy i Bliss wraca do normalności.
  19. No, to chyba już po, chociaż po wczorajszych szaleństwach Spaniela, wręcz nie mogę w to uwierzyć. Rano, był tylko Collar. Poranny spacerek z Bliss - bez towarzystwa Robina. Po powrocie z leśnego spaceru - nikogo. Żadnych psów. W lesie, wreszcie spuściłam Lerkę ze smyczy. Co to była za radość po prawie trzech tygodniach chodzenia wyłącznie na sznurku! Tak szalała i buszowała w zaroślach, że uszkodziła sobie pazurek na tylnej łapce - pewnie o coś nim zaczepiła. Poczekamy do po "po niedzieli" i pójdę do weta obciąć pazurki, bo obcinacz Bliss, jest stanowczo za masywny
  20. Ale może "na odludziu", taki dzwonek jest dobry? U nas Bliss nie szczeka, więc nawet nie wiadomo, że jakiś pies jest w domu i go oraz nas pilnuje. Szczekała Randa, teraz szczeka Lerka. Może i Bliss się nauczy ;)
  21. Ja daję w pasztecie. Zawsze mam kilka opakowań w lodówce, bo daję i jako nagrody za zabiegi medyczne i jako oswajanie nowych domowników i jako powitanie, jak po dłuższej nieobecności wracamy do domu
  22. Cieszę się z sukcesów w oswajaniu Imki :). Wspaniały dom jej się trafił :)
×
×
  • Create New...