Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Już się cieszę na to spotkanie :)
  2. 1. Zamówiłam na bazarku u Kejciu i Ziutki 2 rozszerzone pakiety na Warszawę i Kraków. Tekst zmieniłam, zdjęć wybrałam 2x8, żeby i zdjęcia zmienić przy ogłoszeniach. Opłaciłam wyróżnienia na olx na miesiąc i opcję"pilne" na gumtree. Mail aktywacyjny i tel. kontaktowy Murki. Czekam na info, że poszło 2. Wyróżnione na olx głoszenie z makowskiej Malutkiej, przerobione na Kaktusa. Na Łódź. http://olx.pl/oferta/sznaucerowaty-do-adopcji-CID103-ID8OWbb.html Ayam, może daj na inne województwa, bo szkoda , żeby nam jako takie same ogłoszenia usunięto . No i żal wyróżnień :)
  3. Z Bliss nie próbowała się bawić, ale Blisia, zdecydowanie mało zabawowa ;). Za to Lerka, nie ma żadnych zahamowań ;).
  4. Każda gmina powinna mieć taki magiczny kojec. I....malagossów :)
  5. Serce pęka, ale mnie się wydaje, że po prostu w decydującym momencie życia Imki, nie było obok niej człowieka. I tu jest pies - a właściwie problem pogrzebany. Takie braki, strasznie trudno potem odrobić :(. http://coape.pl/etapy-rozwoju-psa http://www.psy24.pl/1529-Socjalizacja-psa-.html Brzmi to niestety, cholernie pesymistycznie :(
  6. I kółko się zamyka, bo do Radys zwykły Kowalski po psa nie pojedzie....... Swoja drogą, Banderas ma przecież ogłoszenia i....co?
  7. Piękny rudzielec :). I młody :). Jest wykastrowany, czy to jeszcze przed Wami?
  8. Co do czarnych psów, obawiam się, że masz Ireno rację. Jak obserwuję, to białe psy mają relatywnie większe branie (podobnie, jak małe ;)). Co do adopcji psów z Radys, to tych adopcji w realu jest mało, ze względu na odległość i specyfikę schroniska (np nie ma chodzenia i wybierania). Adopcje netowe, to albo psy w typie rasy, albo nieszczęśliwe (jak wyżej Grażyna napisała). Banderas (chociaż ma coś z aussie), w typie popularnej rasy nie jest, na nieszczęśliwego - nie wygląda( nie budzi rozczulenia).
  9. To prawda :(. Domków (w dodatku - specjalnych) nie wyciągamy z kieszeni :(. Psychotropy zmniejszą objawy lęku, ale nie wytworzą więzi z człowiekiem. A to jest główna "choroba" Imci :(
  10. A ja nie wiem, co robić :(. Dwójka spod balkonu koło sklepu, gdzieś poszła - pozostał tylko Collar(ten największy j.....ka). Wiem, bo z "workiem" świeżych mięsnych kości, szukałam ich po okolicy. W rezultacie, Collar dostał ogromną porcję, a resztę pewnie gdzieś schował. Jak wracałam, wygrzewał się w słońcu i na mój widok, leniwie machnął ogonem. Nakrywam im z boku, pod śmietnikiem, żeby mi psiaki nie koczowały pod klatką - może się uda. Chcę im pomóc przetrwać zimę.
  11. Mnie się wydaje, że Imka nadal jest nastawiona nie na człowieka, tylko na psa. Nutusię i Jej Rodzinę, akceptowała, bo dookoła były psy, a że psy proludzkie, to i ona uczyła się akceptować ludzi. W ludzkim domu bez psa - pewnie się nie sprawdzi :(. Ona się nie zagłodzi, ale konsekwentnie chowając się w dzień przed człowiekiem, będzie ponownie dziczała ............A nie każdy chce/może mieć więcej niż jednego psa . Może w porozumieniu z Panią Magdą, potraktować Jej dom jako DT i intensywnie szukać DS z psem, nie sprowadzając Imki do Nutusi(bo to wg mnie by utrudniło kolejną adaptację Imki )?
  12. Gronkowce bytują na skórze ludzi i zwierząt. Zarówno te białe(koagulazoujemne), jak i te bardziej patogenne - koagulazo dodatnie(=gronkowiec złocisty). Ważne jest, żeby nie namnażały się nadmiernie - co się dzieje w przypadku obniżonej odporności - bo wtedy powodują infekcje. Antybiotyk jest podawany, żeby przerwać namnażanie bakterii i zlikwidować infekcję. Jak Krab z powrotem odbuduje odporność, to infekcje nie będą nawracać. Póki co, trzeba leczyć. Będzie dobrze. Krabik teraz jest w dobrych warunkach, więc szybko wróci do zdrowia :).
  13. Ale Bajka ;). Znaczy - smutna bajka, chociaż teraz los Bajki będzie znacznie lepszy. Jest dach nad głowa, jest miska(za chwilę ze smaczną zawartością), są malagossy. Wspieramy :). Będzie dobrze :)
  14. Pozdrawiam Frodo i dziękuję, Kasiu za obszerną informację. Masz rację, nie ma co zmieniać miejsca pobytu psiaka. Trzeba tylko cierpliwie czekać na domek :)
  15. Witam się u Soni i Nutusi and Co. Dzięki bazarkowi Mazowszanki http://www.dogomania.com/forum/topic/145123-do-usuni%C4%99cia-rozliczony-mega-bazar-z-przetworami/ moje wydatki na Sonię, uległy całkowitej spłacie :). Dziękuję :)
  16. A w którym hoteliku jest Frodo? Warto wiedzieć, gdzie psiaki czuja się dobrze - nie wiadomo, co i kiedy się przyda. Szkoda, że nie ma ciągle swojego domu, ale pocieszające jest, że on nie ma tej świadomości, że może być jeszcze lepiej.
  17. Lerka - zdecydowanie tak :). Co ciekawe, dzisiaj zaczepiała typowo zabawowo i dziecinnie napotkanego na spacerku Collara Bezdomniaka, a on wyraźnie jej unikał i nawiewał przed jej entuzjazmem.
  18. O, ja dopiero tu dotarłam (bo długo się nic nie działo i się zniechęciłam :P ), a tu takie foty i takie wiadomości :). Malagos ma rację - tęsknimy za Wami :)
  19. Dziś znowu spacer po lesie działkowym - było zimno, mglisto i bezsłonecznie. Prawie na samym początku, przyłączył się do nas latający luzem czarny Lucky - pies działkowy w typie labradora - złoto nie pies, który często towarzyszył nam w naszych spacerach - to ulubieniec Bliss. Tym razem, zainteresowany był mocno Lerką, która odpędzała go z głośnym jazgotem i całkiem serio startując do niego z zębami. Bliss parę razy próbowała go zainteresować sobą, ale bezskutecznie. Lucky dobrze czuł, że ciekawsza jest jednak Lerka ;). W końcu, wzięłam Lerkę na ręce - widać było, że jest zmęczona i zestresowana - , a przy mojej nodze szła jak przyklejona Bliss, oddzielając mnie od Luckyego i jak on zmieniał stronę, to ona - też. Lucky i teraz był jak zawsze bardzo przyjazny i łagodny, ale Bliss uważała, że należy go od nas oddzielić.
  20. Na porannym spacerku z Bliss, pod kościołem, biegał pies księdza Lotos ze swoim synem i najpierw myślałam, że z żoną, a potem okazało się, że to inna, nieduża i chyba młodziutka sunia. Oczywiście, bez obroży i bez ludzia. Zostawiła Lotosa i przyłączyła się do nas. Udawałam, że jej nie widzę - no, bo w domu Lerka...... Odprowadziła nas pod sam dom, a potem, pobiegła próbując się przykleić do ludzi wracających z kościoła po mszy. Bezskutecznie. Nigdy jej w okolicy nie widziałam. Nowa bezdomniaczka? Jak rano szłam do Biedronki, zobaczyłam pod blokiem dwa psy, a właściwie psa i sukę. On spory kudłacz, czarny podpalany, ona mniejsza, jasno-ruda z różowym nosem, utyka na tylną łapę. Gruba, czy......... w ciąży? Trzymają się razem Dobrze się im przyjrzałam - i chyba widywałam je już na osiedlu. Na 100% - bezdomniaki. Kupiłam w Biedronce dwa psie batony i poszukałam tej dwójki. Znalazłam przy osiedlowym sklepie, pod balkonem(nie, nie ten balkon Rudzika). Wydłubałam baton z osłonki i zaczęłam wabić psy. Sunia zaczęła podchodzić z warkotem, a kiedy rzuciłam w jej stronę mięsny baton, powąchała go i ......uciekła. Nie lubi śmieciowego jedzenia?niegłodna?wystraszona? Baton zjadł pies, a ponieważ otworzyłam też następny - zjadł i drugi. Szkoda, że ona nic nie zjadła - kulawa i może w ciąży :(
  21. Faktycznie, jest podobna co koali :)
×
×
  • Create New...