-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
konfirm31 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Oj tak :). Bardzo by się przydał dom dla Kaktusa. Taki superowy :) -
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
konfirm31 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nionia - to dobrze brzmi :) -
Tatusiów, to tam było wielu, a pewnie najaktywniejszy był Collar. Fakt. Pomidorowa mocno okrągła :(
-
Niestety. Należymy do gatunku o nieograniczonym wręcz potencjale niszczycielskim :(
-
Słodki misiaczek - koala :)
-
A nasza córka coraz bardziej angażuje się w "psie sprawy". Dała wspaniały dom Maxowi, uczestniczy w spotkaniach Warszawskich ONków, wpłaca na Kaktusa i inne bezdomniaki, aktywnie szuka właścicieli zgubionych psów.......Cóż - niedaleko padło jabłko.....:). Bardzo mnie to cieszy :)
-
Kciukamy i myślimy pozytywnie tak długo - jak trzeba. A nawet - dłużej. Tak na wszelki wypadek.
-
Oj tam, oj tam ;) Ile będzie boksów - jeszcze nie wiem. Byłam tylko na zebraniu RM i nie chciałam dłużej(po godzinach pracy), zatrzymywać przemiłej Pani i Pana, którzy się tą sprawą zajmują. Powiedzieli, że za 2-3 tygodnie nas tam zaproszą i wszystko pokażą. Oby tak było. W każdym razie, dobra wola jest, a to dużo. Dzisiaj kilka razy widziałam się z psami. Ponieważ po raz pierwszy od dłuższego czasu pojechalismy z nasza sfora do lasu, do auta, musieliśmy sie przekradać "opłotkami", żeby reszta koleżeństwa, nie przyłączyła się do wycieczki ;) - no, Szogun, to na mur beton :). Widziałam, jak poszły w czwórkę(Szogun, pomidorowa, Collar i Dziadeczek) za miasto. Jak wróciliśmy, na miejscu był tylko Dziadeczek. Prowodyrem zabaw i wycieczek, jest Szogun. Za nim - wierna Pomidorowa, Collar, szczekający i zaczepiający Szoguna jako ten trzeci i Dziadeczek(bez jednego oczka), na samym końcu Psy się coraz bardziej oswajają z ludźmi, ale to nie jest dla nich dobrze. Boje się, że komuś zaczną przeszkadzać. Dzisiaj przed południem, oszczekiwały wychodzących z Urzędu Podatkowego, a potem Szogun z Pomidorową radośnie ganiały się po trawniku przy Urzędzie i naszym bloku. Mam dla Was film. Collar leży i obserwuje zabawy Szoguna i Pomidorowej. Kręciłam przez szybę balkonu. W tle - dźwięk z telewizora i piszcząca zabawką Lerka, która zachęcała mnie do zabawy :) - czemu pani tak stoi, zamiast rzucić psu zabawkę? https://www.youtube.com/watch?v=qaK_Uzj2I5Y
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Też mam nadzieję, że domna. Lerka wraca do zdrowia - noc spokojna, rano też nic. W poniedziałek, pewnie ją już zaszczepię. -
Będę dzisiaj dzwonić do Pani Asi (młoda dziewczyna, która ma prowadzić przyszły punkt przetrzymań) - może Ona coś wymyśli. Szogun już zupełnie się ze mną zaprzyjaźnił, a Pomidorowa zaczyna brać jedzenie z reki. Bez jedzenia, jeszcze nie podejdzie, pogłaskać - też się nie da.
-
I ja pytam ?
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
konfirm31 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Poszła stała miesięczna na Kaktusa :). Też czekamy na ten telefon :) -
Najbardziej mnie cieszy powrót do Kruszewa :)
-
Dopiero teraz wróciłam. Nie jest źle. Umowę na 2015r., Miasto zawarło z Kruszewem. Gminny Tymczasowy Punkt Przetrzymań - powstaje. Trwają prace nad przystosowaniem terenu - boksy, grodzenie siatką wybiegu. Ufff. Nie należy słuchać plotek ;)
-
Byłam na spacerze po osiedlu z Lerką, a potem z Bliss. Na pobliskich nieużytkach i mini działeczkach, spotkałam Dziadunia, Collara, Pomidorową i Szoguna. Szogun mnie wylewnie witał, skakał, w oczy patrzył, no to i reszta podchodziła. To piękny, młody i przyjazny pies. Najbardziej nieufna, oczywiście Pomidorowa, ale to już nie to, co kiedyś. Wracałam z Bliss do domu, a za mną psy. Zatrzymały się przy ulicy. Zostawiłam Bliss w domu, złapałam batony i....do psów. Czekały. Szoguna i Collara, karmiłam z ręki, Pomidorowa nie uciekała, ale z ręki nie wzięła, tylko Dziadeczek się nie załapał, bo gdzieś poszedł. Idę dzisiaj na zebranie RM, ale wiele wskazuje (sądząc po plotkach), że nie będzie zbyt dobrze :(.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Ryż rozciapany z glutem z siemienia i kilkoma chrupkami - zjadła chętnie. Teraz z racji pogody i trwającego (naszego) przeziębienia, nie co dziennie jeździmy na spacery i częściej chodzimy po osiedlu. Niestety, Lerka jest śmieciarą :( - Bliss udało mi się oduczyć od zjadania znalezisk. Cóż, Lerka też będzie chodzić wyłącznie na smyczy :( -
A klatka łapka w takiej sytuacji - nie wiadomo, gdzie postawić i sporo innych bezdomniaków - też bez sensu :(
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Dzięki. Na wszelki wypadek, ugotuję ryż i namoczę siemię. -
Gorzej, że je spotykam głównie na osiedlu, gdzie są bloki, lub na podmiejskich nieużytkach - co też utrudnia łapanie (otwarta przestrzeń). One prowadzą wędrowny tryb życia - nie "mieszkają" nigdzie na stałe, jak np podbalkonowy Rudzik. W nocy, wędrują po osiedlu, zjadając jedzenie dla psów i kotów, zostawiane pod śmietnikami. W dzień, śpią pod różnymi balkonami, w chaszczach na opuszczonych lub niezagospodarowanych terenach, przytulone do bocznej ściany jakiegoś blaszanego garażu. Nigdy nie wiadomo, gdzie akurat są. No i Pomidorowa - lękliwa i nieufna.
-
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
Co do ulotek i plakatów, to w dużych miastach, pewnie tak. Np Warszawa - Ursynów, Poznań - Malta itp W Makowie, wieszałam zarówno przy Randzie, jak i Malutkiej - odzew zerowy. Ale i na miejscowym portalu, ogłoszenia były całkowicie bezskuteczne -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
No, niestety - gorzej. Wczoraj dawałam jej normalnie jeść (tylko do starych chrupek wróciłam) i w nocy wychodziliśmy 3 razy. O godz. 7 - też było. Musiała coś zeżreć na spacerze :(. Apetytu na "normalne" jedzenie nie ma i jest smutniejsza. Od dzisiaj daję te lecznicze jelitowe i 2x1/4 metronidazolu. Tragedii nie ma, tylko martwi mnie, że szczepienie pneumodogiem się odwleka, a przed hotelowaniem, lepiej to zrobić. -
Malagos, dzięki :). Tylko, żeby ją złapać........Kurczę, jak? W nocy wychodziliśmy kilka razy z Lerką (jednak to nie zmiana chrupek, tylko coś pewnie zeżarła) i zarówno TZ, jak i ja spotkaliśmy przemieszczające się psie stadko - Collara, Pomidorową, Szoguna. TZ je spotkał, jak szły w jedną stronę, a ja po 1,5 godz, jak wracały.Obszczekały nas, a potem sprawdziły kto to my? Wyszło, że swoi. Szoguna pogłaskałam, ale Pomidorowa trzymała się jak zwykle na dystans.