-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Na Polfilin prolongatum, była już 6 lat temu, moja poprzednia sunia śp. Buka(dożyła 14,5 lat). Pisałam o tym na wątku (sponsorowanego miedzy innymi przeze mnie) ursynowskiego Kruczka i jeszcze gdzieś. Moja "rewelacja" nie znalazła na dogo uznania :( Jutro odwiedzamy Krysię, Pomi i Psy Szczęśliwe :)
-
Ja też jestem z tych, którzy mają lęk wysokości (za Boga do żadnego niezabezpieczonego barierką urwiska, czy skraju dachu nie podejdę i....mężowi nie dam, ani dziecku), ale wyczytałam w necie, że i tacy z lękiem nie boją się w czasie lotu balonem i.....poleciałam. Jest jak w samolocie. Nie bałam się i żadnych sensacji, chociaż nie lubię szybkobieżnej windy ;) - tu wszystko jest wolne, łagodne i nie kołysze. Gondola głęboka - do połowy piersi. Stoisz cały czas+/_ godzina lotu. W gondoli 32 pasażerów i 2-3 osoby obsługi. Palniki potężne i chociaż początkowo zimno(wylot przed świtem, żeby zobaczyć wschód słońca nad Kapadocją - i to kilka razy, bo Ziemia jest kulista, a balon to wzlatuje, to się zniża), to potem jest całkiem ciepło. W górze, jest już dzień, a na dole - jeszcze mrok. "Piloci", bardzo profesjonalni, cały czas z krótkofalówką, bo wylatuje naraz ponad 100 balonów. Przeżycia niezapomniane. Potem - już po lądowaniu(gondola ląduje na podstawionej przyczepie, którą ciągnie traktor!!!), dostajesz lampkę szampana i certyfikat. Cała atrakcja droga - 150 euro od osoby, ale warto :) Polecam pooglądać filmiki na YT
-
Ale pięknota :)
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
konfirm31 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
I jak Nionia? -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
konfirm31 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Zwrot pieniędzy za sterylizację Pomidorowej dotarł na nasze konto. Dziękuję bardzo :). Dopiero teraz miałam możność to sprawdzić. Jeszcze raz dzięki :) -
Jak się sprawuje panienka z charakterem? Złagodniała w stosunku do nieludzkich domowników?
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Ukończyłam Wydział Biologii i Nauk o Ziemi(czyli cała biologia wzdłuż i wszerz) ze specjalizacją z fizjologi zwierząt. Najbardziej nie lubiłam entomologii i biochemii. Potem w czasie pracy w Służbie Zdrowia, zmikrusiałam i zrobiłam specjalizację z mikrobiologii lekarskiej. Jestem też grzyboznawcą z papierami ;). Na zdjęciach kolejno - zawilec gajowy, podbiał i przylaszczka. A tak wygląda kwietniowy makowski las, kiedy zakwitną w nim masowo zawilce - Anemone nemorosa :). Pewnie podobnie jest w końcu maja, kiedy kwitną leśne konwalie (jest mnóstwo kiełkujących pędów), ale wtedy już jesteśmy na działce i możemy podziwiać i focic inne kwiaty - kaczeńce, pyleńca i firletkę, ale to już na łęgach nadnarwiańskich -
Byli, byli. Egzotyka na całego ;). No, w granicach niskobudżetowej, przedsezonowej wycieczki z PremioTravel http://premiotravel.pl/pl/doc/207/oferta/offer/11. To już nasz kolejny wyjazd turecki. Poprzednio, byliśmy z tym samym biurem na Wybrzeżu Likijskim i w Pamukkale ( promocja dla klientów YR :) ) i w ten prosty sposób, zostaliśmy VIPami ;). A tak na serio, to Kapadocja jest niesamowita. Lot balonem, też zaliczyliśmy :). http://tematy.podroze.gazeta.pl/temat/podroze/kapadocja Teraz już spokojnie będziemy siedzieć przez resztę roku na działce, pilnując wnuka i psów :)
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Nie padało i było trochę słońca, no to zabraliśmy dziewczyny do lasu. Radość była nieopisana. Biegały, węszyły, goniły jedna drugą. A ja szukałam wiosny. Wśród drzew, śpiewała przenikliwie sikorka bogatka, świeciło słońce. Wszędzie tam, gdzie na ziemi widać zielona mgiełkę, za kilka dni będzie leżał piękny, biało-zielony dywan z zawilców. Teraz, dopiero zaczynają kwitnąć. Znalazłam też przylaszczkę i kępę podbiału, chociaż on, to roślina ruderalna - nie leśna -
Ale Ci dobrze, malagosku. Targuj i poznawaj osobiście Węgielkową. I ja zazdraszczam bliskiego spotkania trzeciego stopnia ;)
-
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
Dla mnie agresja, to celowe i świadome wyrządzenie zła przez psa - lub przejawianie takiej chęci. Z różnych powodów(genetyka, wina człowieka), tak czasem bywa. Bliss się nakręca w zabawie i potrafi łapać za ręce. Nie po to, żeby ugryźć (nigdy nie uszkodziła nikomu skóry), ale siniaka zrobić potrafi. Lerka, skacząc mi w pierwszych dniach do pochylonej nad nią twarzy, żeby mnie polizać, uderzyła mnie zębami w nos. Były ślady. No i warczy, jak przynosi mi kapcie na polecenie. Żadna z nich, nie jest agresywna. Często zapominamy, że pies nie ma ręki, żeby nią nas złapać w zabawie i chociaż na swój sposób "uważa", o ile tego w sposób konsekwentny nie modyfikujemy, może "niechcący", wyrządzić krzywdę. Warczenie, też nie zawsze oznacza agresję, a jest jednym ze sposobów psiej rozmowy -
Nutusiu, wspaniale :) Prześlę Krysi, poczekamy na zdjęcia kanapowe i lecimy z ogłoszeniami (mam u Kejciu niewykorzystane z wyróżnieniem ). Ogłaszamy na Warszawę? Z tego co zrozumiałam, to ze smyczą nie jest strach, tylko brak doświadczenia. W przeciwieństwie do Lerki, takich umiejętności, nikt jej nie uczył.
-
I ja Ją kocham :). Pomi jest mocnej budowy i z pewnością, więcej waży, niż Lerka. Lerka waży 6-7 kg, a Pomi z 10-12 kg. Na tym zdjęciu, jest jeszcze w ciąży, więc jest jeszcze bardziej masywna niż teraz. Ale poproszę Krysię o jej zważenie i zmierzenie wzrostu i długości. Tak ogólnie, Lerka, to Lancashire Heeler, a Pomi - Welsh Corgi Pembroke ;) w wersji północno - mazowieckiej :D Na smyczy, to nie za bardzo (nie ma warunków do nauki) Biega ze sforą psów, a dookoła pola i przestrzeń. W domu czystość zachowuje od samego początku
-
Ojczyzną tulipanów, jest Turcja, ale mało kto o tym wie :) http://turcjapopolsku.blogspot.com/2011/08/tulipany-z-turcji.html Filmik fajny - Bliss też tak robi. I Lerka. Z tarniną - muszę popatrzeć :). Zamieszczam zdjecie Tajgi z piłką. Warunki domowe (małe, ciasne warszawskie mieszkanie), więc psi bieg po piłeczkę, był niefotograficzny ;)
-
Masz racje - forsycja już kwitnie. I - fiołki na makowskich trawnikach. Po drodze, widziałam w lasach ziarnopłon wiosenny i zawilce gajowe w początku kwitnienia. Niedługo będą całe kobierce. Bocianów u nas - też nie widziałam :(. Czekamy na dalszą relacje o psiaku z rynku :)
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
konfirm31 replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Kwiecień w pełni. Poleciała stała na Kaktuska :) -
Krysia od Psów Szczęśliwych, to cudowna kobieta :). Powiedziała, że nie ma serca oddać Pomi do boksu, że jej tego nie zrobi. Pomi, to pies, który bardzo potrzebuje człowieka - w ostateczności psów. Ona musi do kogoś przynależeć. Poprzednio, to był Szogun, przez chwilę - ja, teraz Krysia i Jej Psy. Póki co, będzie u Niej i zaczniemy ją ogłaszać. Krysia mówiła, że Pomi jest bardzo wrażliwym psem - wspaniale odbiera wszystkie stany fizyczne i psychiczne osób i zwierząt z nią związanych. To pies - sejsmograf i dobrze by było, gdyby znalazła dom, w którym te jej zalety zostałyby zauważone i docenione. Jednocześnie jest bardzo inteligentna, szybko się uczy, posłuszna, reagująca na każdy gest. Nie ma zapędów przywódczych - przynależy do sfory, ale do rządów się nie pcha. Podporządkowana i sukom i psom. Wpatrzona w człowieka, chociaż chyba nie zawsze dobrze była traktowana. Jest bardzo młoda - ma jeszcze szczenięce zabawowe zachowania - to chyba była jej pierwsza cieczka... Dostałam trochę aktualnych zdjęć Pomi i będą następne, kanapowe. Nutusia obiecała, że napisze duszeszczypatielnyje ogłoszenie i....................kurczę, czemu nie można mieć wszystkich poznanych bezdomniaków??? Chyba minęłam się z powołaniem i powinnam prowadzić schronisko ;) W najbliższy pogodny dzień, zabieramy chrupki, puszki, psie zabawki i makowską Krysię i jedziemy odwiedzić Pomi
-
Irenko, odpoczęłam i...nie ;). Byliśmy z TZtem w ojczyźnie tulipanów botanicznych ;) i odpoczywaliśmy wyjątkowo aktywnie. Niestety, jeszcze nie kwitły. U Rodziny i Tajgi, byliśmy przed samym wyjazdem, podziwiać najmłodszą latorośl. Psiaki spędziły święta w psim hotelu - niestety, bez pogody, więc i zabaw było mało/ Z resztą Lerka, uwiesiła się psychicznie na Bliss - jako jedynym łączniku z domem i nie chciała się z nikim bawić - tylko z nią. Teraz pomału, wracamy do normalności :)
-
Biedne domowe psiaki :(. Sprowadzą im do domu taką dominantkę łańcuchową ;) a ta zacznie od początku zaprowadzać swoje porządki ;). I co przyzwoite psy i kota, mają na to powiedzieć? Ale...śliczna jest :) ; chociaż z charakterem ;) Mam nadzieję, że jej tajemnicza żeńska przypadłość, szybko się wyjaśni :).
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
konfirm31 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Witam Ptysia poświątecznie :) -
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam i zmieniłam :). Pozdrowienia dla wszystkich i mizianko dla Froda :) -
Irenko, znalazłam psa, któremu się podoba Twoja ;) piłka. To Tajga - rodzinna(czekoladowa) labradorka. Na dowód, wrzucę zdjęcia, jak się trochę ogarnę po powrocie :)
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Lerka odzyskuje apetyt i animusz. Bliss - jak poprzednio - tolerancyjna. Czyli -obu psicom lepiej z nami, niż we dwójkę ;). Ale jak poszłam na spacer z Bliss, a Lerka została z Tomkiem, to bardzo płakała. Poprzednio takich sytuacji nie było. Idę zajrzeć do Odiego