Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Jak to było? " Wiara i czucie silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko ", ale rozumiem, Pokerku Twoją rozterke i bardzo Ci współczuję. Może Loczkę skaleczył ostry kawałek lodu?Zdrowiej szybko, malutka. Trójka czekająca na smyczach na spacerek - bezkonkurencyjna :)
  2. Śliczności :). Ogromnie się cieszę, że taki cudny domek jej się trafił :)
  3. Możliwe, że podhalanka, szczególnie, jak hodowca odnaleziony :) . Szkoda, że nie wiadomo, na terenie której gminy została odłowiona. Może Malagossy ją sobie skojarzą?
  4. Goldenka odłowiona z okolic Makowa, z tatuażem, przebywa w Radysach. Pilnie poszukiwany właściciel. https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1272509929510121&id=762289233865529 Malagosku, może Ty lub Twój TZ ją kojarzycie?
  5. To czekamy z niecierpliwością. Mam nadzieję, że te mięśniaki mają konotacje romansów, a nie medyczne.
  6. O ile dobrze pamiętam to w dawnych czasach piorun zwykł uderzać w szczypiorek, przy czym czasownik używany w tym określeniu, był mało wytworny.
  7. Tak czy inaczej, pomoc mu się należy. To kim teraz jest, niewątpliwie zawdzięcza "ludziom" z którymi miał do czynienia. Z racji wieku i tak jest mało adopcyjny. Problem z uchem i ew agresja, czyni przyszłą adopcję mało realną i myślę, że wszyscy tu zdajemy sobie z tego sprawę. Chociaż, cuda się zdarzają ;).
  8. Nie śpimy, nie śpimy:). Max wreszcie przestał w nocy sprawdzać, czy nadal jestem i śpimy spokojnie do 6.15 - 6.30. O tej porze, Lerka mnie budzi przynosząc kapcie - teraz już wskakuje z nimi do łóżka! Zaraz przychodzi się miziać Bliss i Max. Potem szybko trzeba się ubrać i na spacer z Bliss i Lerką. Powrót do domu i z Maxem na spacerek. Każdy spacer po 1/2 godziny. Później psie śniadanie, potem moje, kawa i buszowanie w sieci i...... idziemy budzić TZ ta. Zaczynam kolejny dzień szczęśliwej emerytki ;).
  9. No, coś Ty ;). Po prostu (jak zwykle), każda z nas zostanie przy swoich baranach :P. Pamiętam, że kiedyś zachwycałam się Fisherem, Fennel, tak jak w baaardzo dawnych czasach Smyczyńskim. W Psorbonie, dowiedziałam się, że to już przeszłość. Teraz jest szkolenie pozytywne i sądząc po rezultatach, naprawdę zmienia sposób myślenia o psach. Myślę, że każdy z nas ma swoje sposoby, korzystania z wiedzy praktycznej i teoretycznej o tym, jak żyć w zgodzie i zrozumieniu że swoimi zwierzakami.
  10. Mnie Pyza nieodmiennie kojarzy się z "na polskich ścieżkach", a Pigwa ma związek z %%. A psice obie cudne :)
  11. I ja się przyłączę z kciukami za zdrowie Ronisia i za metamorfozę Zulki :)
  12. To zupełnie jak Lerka. Każde ubranko paraliżuje, więc lata w zimie goła. W kastracji, najgorszym złem, była sukienusia. Pies nie jadł, nie chodził, tylko leżał. Z chwilą zdjęcia sukienki, następowało cudowne ozdrowienie.
  13. Nie pomyślałam o tym, ale chyba masz rację :). Dzisiejszy leśny spacer po lesie. Po powrocie do domu, obiadek i spanko :)
  14. Cieszę się z psio-kocich postępów we wzajemnej tolerancji :). Kontynuując poetycznie : Rajo Diana, jest kochana, a Borysek, nie tygrysek ;).
  15. Masz rację :). Majestatyczna, tajemnicza i potężna jak........Czarownica :)
  16. Może uda się coś wymyślić :). Zadzwonię do Ciebie jutro wieczorem.
  17. Bardzo słusznie! niech memla zabawki(tylko oczy lepiej usunąć i dziury po nich zaszyć). Wspaniale, że lubi jeździć. Moja Lerka tego niestety nie lubi i przez całą drogę płacze :(.
  18. Brawo, Ty :). I Łezka i Latorośl(?) super :)
  19. Irenko, to nie w tym rzecz żeby Jukę "trzymać w lodówce". Obawiam się, że biedna psica nawet nie wie, dlaczego Ją to spotyka i niewiele to ją nauczy. Czuje się niepewnie z powodu Twojej obojętności i tyle. Myślę, że działaj raczej w ten sposób, że jak Ci włazi na kolana i domaga się głaskania, to ją odsuwasz i się odwracasz, a za jakiś czas, wołasz i głaszczesz. W ten sposób ją uczysz, że to Ty decydujesz, a nie ona. I ten sposób działania, stosuj i w innych przypadkach tj zawsze Ty decydujesz o wszystkim, nie Juka. Poczytaj też trochę o pozytywnym szkoleniu psów.
  20. Zaczęły się ferie i przyjechał do nas Max. Lerka dosłownie objęła go łapkami za szyję i zawisła na jego wargach. Bliss przyjęła gościa spokojnie i bez nadmiernej wylewności. Ponieważ często się widują, w domu i na spacerach panuje zgoda. Tylko ilość spacerów nam zdecydowanie wzrosła, bo z dwoma ONkami na smyczy i doczepioną do nich Lerką, nie da się spacerować po mieście, a luzem, nie lzia ;). Dzisiaj czekamy na psie chrupki, jutro mam lekarza, ale w środę zabieramy całe towarzystwo na spacer po lesie. Ale będzie zabawa :). Max pozdrawia starych znajomych :)
  21. Też pytam?
×
×
  • Create New...