Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Cieszę się ogromnie, że będziesz nadal obok Aresa:))
  2. Śliczności :). Czyli jednak odchodzisz?
  3. Tyle tych wątków, że mi się pomerdały :)
  4. Witaj, Malagosku :)) Taka strasznie śmierdząca, była Bliss ze Schroniska. Max przygarnięty z ulicy w zimie nie aż tak. Bliss od razu wykąpałam, ale to był maj, no i mieszkała w domu. Maxa tylko wyczesywałam do upojenia, bo....... spał przy moim łóżku. Smród został wyczesany, ale on był zdecydowanie krótkowłosy. No i zmiana jedzenia, też ma ogromne znaczenie :)
  5. Dzięki, Tolu za wieści. Od początku czułam, że to poczciwe suczysko! Co do wieku, to mojego ONka Maxa - tymczasa, miejscowi weci oceniali na 4-5 lat, a warszawscy na 8-9. Póki co, już trzy lata żyje szczęśliwie w ds i na zdrowie, specjalnie nie narzeka :)
  6. Malagos się zgadza :) . Wysłałam Jej pytanie SMSem, bo dzisiaj ma uroczystość rodzinną i nie może być z nami na dogo. Wszystkich serdecznie pozdrawia :) Też pytam, czy już wyjechali, czy jeszcze trwają formalności?
  7. To zaciskam kciuki i czekam, co napisze Murka po rozmowie z ew. domkiem :).
  8. Tak Różan zawsze wygląda, kiedy kończy się sezon działkowy. A po ścieżce dydaktycznej w Lesie na Grzance, przy ładnej pogodzie w weekendy naprawdę spaceruje sporo osób. Ale już nie zaśmiecajmy wątku Pyzuni ;)
  9. U mnie bez wiatru, ale i bez słońca. Na spacer, pojedziemy do lasu, będzie przyjemniej, niż nad rzeką, a przy takiej pogodzie, tłumów nie będzie. Wczoraj byliśmy nad Orzycem. Zdjęcia spacerowe na wątku Lerki. Zapraszam :). Cała jestem w emocjach, bo dzisiaj do Malagos przyjeżdża stara ONka na BDT, a ja się czuję, jakby to do mnie miała przyjechać.
  10. Ja nie wiem, czy taki spacer sprawdzający ew agresję w jego przypadku ma sens, bo tak jak się zorientowałam, tam psy na spacer nie wychodzą. Biedak, nie będzie wiedział o co w tym chodzi, szczególnie jak po spacerze wróci do boksu, nie daj Boże, tym razem do wspólnego...... Przy kolejnym wprowadzeniu, już do zabrania, może zareagować nerwowo. No i wprowadzającym pewnie by był pracownik schroniska, a ich Dziadek zdecydowanie nie lubi. Jak się okaże faktycznie agresorem, to najwyżej w Lecznicy nie będzie miał spacerów, ew zabiegi po głupim Jasiu, a gdyby Murkowie mieli z nim kłopoty, to będziemy mu szukać innego miejsca. Ja po cichu liczę na to, że w nowych, przyjaznych warunkach, Dziadek będzie inny niż teraz w schronie. A teraz, trzeba go szybko stamtąd zabrać.
  11. Masz rację, Mattilu. Ona powinna nazywać się Grzdacz, bo wszystko robi z ogromnym zaangażowaniem :)
  12. Ja jestem ZA i to oburącz! Biedny Dziadek. Popatrzcie na zdjęcia na jego wątku. Serce się kroi......... :(
  13. Skąd ja znam takie smutne psy? Jak to, skąd? Z własnego domu! Jak wychodzimy (obojętne dokąd), mówimy "Pan/Pani idzie do sklepu. Psy zostają". I wtedy jest ten ogromny smutek w psich oczach, zwieszone ogonki, spuszczone łebki......
  14. Ja w zawiłościach dogo, nadal się słabo orientuję, ale myślę, że to by było najsensowniejsze.
  15. Ogromnie, ogromnie się cieszę!! Brawo Wy wszystkie :)!!!
×
×
  • Create New...