Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Jak ustalicie termin i będzie podwózka z Zamościa do Warszawy, to możemy ONeczkę zabrać z np Wesołej i zawieźć do Malagossów. Z Zamościa, niestety, nie damy rady zabrać, nie te lata ;)
  2. Uf, uf! Takie wieści cudowne !!! Są cuda ? Są. Szczególnie na dogo i dotyczą psich losów :))). To może na zwolnione przez ONeczkę miejsce w kolejce do Murków, będzie można zapisać starego ONka? Uda się to zrobić ?
  3. Ja Ją i Jej TZta kocham od chwili poznania :) Myślę, że malagossowy BDT trzeba wspomóc dobrą karmą i wetem ( którego potrzeby nie można wykluczyć), a i na transport, też trzeba zbierać. Moja deklarację, uznaję za nadal mnie zobowiązującą :)
  4. He, he. Jest jeszcze zaćma. Też starcza. Moją bratową dopadła jeszcze przed 50. Mnie, dobrze po 60. Dzięki medycynie, przejrzałyśmy na oczy. Póki co, każda na jedno oko.
  5. He, he :). Ja od zawsze miałam ONki i mój pierwszy tymczas, oczywiście był ONkiem. Następnie była sznupkowata?, terierkowata? sunia, która mnie przekonała, że wszystkie psy są warte miłości i pomocy. Teraz mam w domu dużą ONkę i małą, cudowną kundelkę, ale ONki kocham największą miłością, bo pierwszą.
  6. Jak już zbieracie deklaracje, to ode mnie 30 zł stałej, tak samo jak dla starego ONka
  7. Jestem u suni. Mam nadzieję, że cuda się zdarzają i w tym przypadku też tak będzie. Wątek zapisuję, jak się pojawi jakiś pomysł, zadeklaruję konkretne wsparcie.
  8. Cieszę się, że się odezwałaś. Niestety, życie nam pisze coraz to nowe scenariusze, nie zawsze komediowe. Mój brat, też ma teraz kłopot z mocno starszymi i coraz bardziej chorymi rodzicami żony. I też na odległość - Warszawa - Lębork. Nie jest to tak daleko, jak w Waszym przypadku, ale łatwo nie jest. Rodziców brata i moich, już dawno z nami nie ma. Cieszą pozytywne psie sprawy. Dobrze, że mamy psy w dodatku póki co, zdrowe, młode, wesołe. Psy zastępują nam dzieci, które dorastają, rodziców, którzy odchodzą, dają odskocznię od problemów i kłopotów. Cieszmy się tym. Takie jest życie. Zawsze coś przemija, coś się zaczyna.
  9. Witaj, Mattilu :) . Lerka jednak schudła, ale cały czas nie wiem ile. Wczoraj było równie pięknie jak dzisiaj, ale z racji nieobecności TZta tj braku transportu, powędrowałyśmy na łąki nad Orzycem. Zdjęcia wkrótce
  10. Z wypowiedzi Toli, zrozumiałam, że pierwszy ONek, pojechał do DT, a dopiero ten drugi, miał jechać do schronu. Szkoda. Rozumiem realia, ale szkoda, że nie jest tak, jak przez chwilę myślałam. Nie ja decyduję o dalszym losie psa, nie mogę go zabrać do siebie, ani utrzymywać w hotelu na własny koszt. Mogę, ile mogę realnie i będę się z tego wywiązywać, jak długo będzie trzeba. Dobrze, że nie ja muszę o tym decydować, co dalej z psem, bo to zawsze jest najtrudniejsze.
  11. Przeczytałam. Ciekawy artykuł. Nie wiem, na ile to szczere, na ile to rodzaj samousprawiedliwienia? autoreklamy? a może to współczesny św. Franciszek, który też kochał zwierzęta i kobietę - św. Klarę. Czas pokaże Irenko i tu wszystkiego najlepszego :)
  12. Bez sensu zmieniać jeden schron na drugi, nawet lepszy (w dodatku z łatką agresja) jak pies ma szansę iść do hotelu i może do DS? Cieszę się, że udzielono mu pomocy i że jest w osobnym boksie. Dzięki, Tolu :)
  13. Jestem na wątku i go zapisuję. Niestety, tylko tyle teraz mogę, bo już się zaangażowałam w inne bidy zamojskie :(
  14. Wspaniała wiadomość :)!!
  15. I jeszcze staruszka ONeczka została i czeka na pomoc.
  16. Jak tak, to wspaniale! Pewnie nie doczytałam :(
×
×
  • Create New...