Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Też mam 68 lat :). W wieku 26 lat, dopiero wyszłam za mąż. Córka się jeszcze bardziej ociągała z zamążpójściem. Michał(mój wnuk) ma teraz 9 lat i jeśli będzie szanował tradycje rodzinne, to........ ;)
  2. Gratulacje, Grażynko :)))) ! nie każdemu udaje się zostać prababcią ;). Liczę i liczę i raczej szansy mam mało. Szczególnie, jak wezmę pod uwagę, ostatnie dwa zdania Twojej wypowiedzi. Są bardzo prawdziwe. Za czym kolejka ta stoi ?- po szarość, po szarość po szarość! Na co w kolejce tej czekasz? na starość, na starość , na starość.......jak śpiewała Krystyna Prońko. Pamiętacie? Pomimo dzisiejszej szarości, wybieramy się z psami do lasu, bo las zawsze jest piękny.
  3. Jesteśmy już dwie, a za chwilę ktoś przybędzie. Lub - kilku ktosiów :)
  4. Moja pierwsza ONka, też miała hot spoty o podobnym wyglądzie i lokalizacji. To przebiegało, jak napisały Dziewczyny. Ja wycina łam dookoła sierść i używałam Pigmentum Castellani. Brudzi, ale działa super. Hot spoty powstają u psów podatnych, o gęstym podszerstku przy "zaparzaniu" się sierści, spowodowanym wilgocią (namnożenie w podwyższonej lokalnie temperaturze naturalnej, miejscowej flory skóry ).
  5. Ostatnio jestem negatywnie nastawiona do gminnej działalności :(.
  6. A..... gdzie jest ta Zielonka? Może warto spytać Panią Asię, która ma dużo znajomych zwierzolubów z FB?
  7. Dziękuję :))))
  8. Rozwiń Aldrumko linkowany tekst, a jak dasz radę, przeczytaj dyskusję na fb. W skrócie, to wszystko wisi na dwóch wolontariuszach (karmienie, sprzątanie klatek, wyprowadzanie psów, wożenie ich do weta) i dziewczyny już nie dają rady. Od początku, jak tylko punkt powstawał, tłumaczyłam Władzom miasta, że musi być ktoś zatrudniony na stałe, chociaż na pół etatu, ale nic z tego nie wyszło. Przystanek jest położony poza miastem(na terenie oczyszczalni) w mieście nie ma komunikacji, więc trzeba jechać własnym samochodem, lub taksówką-min 10 zł w jedną stronę. Trzeba wozić ze sobą karmę i wodę nie ma magazynu, toalety, gdzie umyć ręce - tak było, kiedy ja jeździłam i wątpię, czy się coś zmieniło na lepsze...... Dziewczyny wykonują ogromną pracę, zbierają karmę dla psów, szukają dla nich domów(od początku, tj od połowy 2011r już było kilkadziesiąt adopcji), ale nie mają już siły i możliwości fizycznych sprawowania całej codziennej opieki nad 12 psami. Konieczny jest ktoś chociaż na 1/2 etatu.
  9. Cholera...........
  10. To prawda, nie ma. I chyba tylko raz był pies w typie. W dodatku, suka. Owczarki raczej długo bezdomne nie są na wsi, bo wszyscy w nich widzą groźnego stróża posesji.
  11. Skontaktuj się z Panią Asią. Na Przystanku, też są chętni do adopcji :)
  12. Bezdomne psy z terenu miasta, mieszkają w Tymczasowym Punkcie Przetrzymań czyli w Przystanku na Cztery Łapy https://www.facebook.com/przystaneknaczterylapy/?fref=ts Opiekuje się nimi wspaniale wolontariuszka, pani Asia, mają też bardzo dobrą opiekę lekarską. Psiaki ogłaszane są na miejscowych portalach, na stronie miasta, na olx. Część z nich znalazła domy, ale dużo nadal jest bezdomnych. Śliczna Figa, ma teraz dt u Malagos i po dojściu do zdrowia po kastracji, będzie szukać domu (dzięki, Malagossy :)). Niedawno na Przystanku zamieszkały dwie śliczne, czarne szczeniorki - gładkowłosa i kudłata Tosia i Zosia. Mogłam im tylko podarować lepszą karmę( zabierając swoim psom ;)) i kupić w Krakvecie zestaw 24 puszek RINTI dla szczeniaków :( http://www.krakvet.pl/rinti-pur-kennerfleisch-junior-kurczak-pg-16785.html Na swoje domy, nadal oczekują liczni Przystankowicze. Wszystkie psiaki młode, zdrowe, mega adopcyjne, w większości wykastrowane. Oto one: Szajni, cudowna, bardzo madra sunia, zabrana ze szczeniakami z bardzo nieodpowiedniego dla psów miejsca. Większość jej dzieci znalazła domki, ona i jej ostatni syn Laluś, nie....... https://www.olx.pl/oferta/szajni-w-typie-wyzla-pointer-bardzo-madra-i-przepiekna-sunia-CID103-IDeRenP.html#c00b5bfa82 syn Szajni , piękny Laluś https://www.olx.pl/oferta/lalus-mlody-w-typie-wyzla-piekny-dostojny-madry-CID103-IDg67OD.html#60eb9c2ce0 I kolejne psiaki: Krecika poznałam osobiście. Mogłam mu ofiarować tylko....szelki, z których już wyrósł ....... https://www.olx.pl/oferta/krecik-nie-duzy-8-miesieczny-szczeniak-CID103-IDg611R.html#60eb9c2ce0 I następne....... https://www.olx.pl/oferta/fuks-mlody-pies-dlugowlosy-CID103-IDgHo5d.html#60eb9c2ce0 https://www.olx.pl/oferta/misio-mlody-fajny-pies-CID103-IDifOmX.html#60eb9c2ce0 https://www.olx.pl/oferta/slodki-julek-mlody-wesoly-pies-w-typie-border-colie-CID103-IDeAm3H.html#60eb9c2ce0 https://www.olx.pl/oferta/tedy-maly-renifer-delikatny-lagodny-slodki-grzeczniutki-w-typie-beagle-CID103-IDifNDR.html#60eb9c2ce0 https://www.olx.pl/oferta/psia-coreczka-tina-wyjatkowa-przecudna-wierna-10kg-CID103-IDh7o8P.html#60eb9c2ce0 https://www.olx.pl/oferta/nika-6-miesiecy-w-typie-border-collie-wyjatkowa-biala-CID103-IDifLYB.html#60eb9c2ce0 https://www.olx.pl/oferta/miszka-super-psi-niedzwiadek-z-genami-chow-chow-CID103-IDjc66J.html#60eb9c2ce0 Karmela też poznałam osobiście, kiedy do poranionego w wypadku, wzywałam lekarza wet. z naszego miasta(gdzieś tu to opisałam na wątku i są zdjęcia). Psu udzielono pomocy, wyzdrowiał, zamieszkał na Przystanku. Bardzo się cieszyłam, kiedy został adoptowany. Niestety, po dwóch miesiącach, jego opiekun go oddał, bo się z Makowa wyprowadził. Karmel wrócił na Przystanek. https://www.olx.pl/oferta/karmel-bardzo-slodki-lagodny-przytulak-w-typie-labrador-CID103-IDd1fub.html#60eb9c2ce0 I wreszcie, senior, staruszek Czarek https://www.olx.pl/oferta/czarus-wierny-senior-szuka-swojego-kata-na-stare-lata-CID103-IDg6ahW.html#60eb9c2ce0 Jest jeszcze jasna, dzikawa sunia, niedawno po kastracji, która nie jest jeszcze ogłaszana. Nie mam pomysłu, jak oprócz wspomagania psiaków karmą, mogę im jeszcze pomóc? Jak znaleźć im domy, bo pomimo ogłaszania i lokalnie i na Warszawę(olx), domów ciągle brak....... A bezdomniaków makowskich, stale przybywa........
  13. U nas podobnie, tyle, że cieplej, bo tylko minus 18. Spacer poranny trwał 30 minut, czyli niewiele krócej, niż zwykle, ale u nas chodniki odśnieżone. Irenko, może lepiej zamknij swoje psiaki w domu? Nie sądzę, żeby cała wycieczka trwała dłużej niż 7-8 godzin. Cały czas myślę o bezdomniakach i wiejskich psach łańcuchowych. I o Przystankowiczach, wśród których są teraz dwa szczeniaki.....
  14. I ja tak odwlekałam i teraz mam ;). Foksia urocza :).
  15. Lerka przy Dużej się hartuje ;). W dodatku, nie chce chodzić w żadnym ubranku, tylko lata na golasa. Tyle, że szybko. Ponieważ się nie trzęsie, myślę, że daje radę, tyle że nie lubi zapadać się w zmrożony śnieg, za czym wręcz przepada Bliss.
  16. Kolejny leśny spacer. Mniej malowniczy, bo mniej śniegu, za to mroźny. Było minus 15. No i śnieg był twardy, ostry. Bliss na taki drobiazg nie zwracała uwagi, ale Lerka dawała radę spacerować tylko po ubitym śniegu, czyli po głównych drogach leśnych.
  17. Nie ma wiatru, więc dajemy radę. U nas o 7 była taka sama temperatura, miasto jeszcze spało. Bliss tarzała się w zamarzniętym na kamień śniegu, Lerka biegała jak Pershing, bo nie uznaje ubranek, a podszerstka prawie nie ma. Ja oczywiście, byłam ubrana na cebulkę. W południe jak zwykle, pojedziemy na spacer do lasu
×
×
  • Create New...