-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ale masz super i niech tak będzie dalej! U nas na początku Bliss nie bała się ani burzy, ani petard. Niestety, z czasem i tego i tego zaczyna się coraz bardziej bać. Może jak przestała się bać o swoje przeżycie, może sobie pozwolić na lęki bardziej..... hmmm..... egzystencjalne? A Lerka boi się od pierwszej burzy i pierwszego Sylwestra u nas. No, to bały się wspólnie :(. -
Zelda ma już dom. wspaniały, kochajacy, bezpieczny :)
konfirm31 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
U Zeldy, to na 100% cud, miód i orzeszki :). Wszystkiego najlepszego Zelduchna, z okazji Nowego Roku dla Ciebie i twojej Rodziny :)) -
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
konfirm31 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Sylwio, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Przede wszystkim - zdrowia. A jak zachowuje się Sheldon? Ogarnął się chłopaczek? -
U nas tych półgłówków więcej, więc tak jak wczoraj, pojechaliśmy na spacer do lasu. Ogólnie, jest lepiej. Wczoraj psy wyraźnie czuły nadciągający Armagedon, dzisiaj wiedzą, że nieprędko się powtórzy. Jak ta burza, która nadal grzmi, ale się oddala.....
-
Dobrze, że już po, ale i dzisiaj czasem łupną. U nas to trwało do 1 w nocy. Od jakiejś 15. Spaliśmy do 7.30 i psy na wszelki wypadek, poszły spacerować osobno, oczywiście w szelkach i na smyczy. Nie znoszę Sylwestra :(.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, życzę Tobie i Twoim psom przetrwania tego okropnego Sylwestra w jak najmniejszym stresie. Moje biedaki też wystraszone leżą obok mnie, a to jeszcze nie było godziny X. Obie są na melatoninie i zabandażowane, więc trochę im lepiej, ale łatwo nie jest. Trzymajmy się. -
Dziękuję w imieniu Makowskich Bezdomniaków i tych samotnych na zimnych, głodnych ulicach i tych w bezpiecznych i smutnych boksach Przystanku na Cztery Łapy, w imieniu Pojarmarkowej Lerki, no i oczywiście Bliss i własnym. Życzymy Wam dobrego, pomyślnego Nowego Roku 2017, a wszystkim Bezdomniakom i makowskim i tym z całej Polski, ba, z całego Świata kochających ludzi i własnych, wspaniałych domów.
-
U nas mocno strzelają. Oba psy na melatoninie. Lerka w bandażu na kanapie, Bliss w szaliku na podłodze. Spokojne, przysypiają. Wyczytałam, że bandażowanie działa uspokajająco na 80%psów i kotów. No, to moje należą do tych 80%, a Juka do pozostałych 20. http://milifamily.pl/bandazowanie-psa-sylwestra-sens/
-
Piękne życzenia, Irenko :). Podpisuję się pod nimi oburącz! Oby nam się spełniły :). U nas jeszcze cicho. Na obiadowy spacer, pojedziemy do lasu, bo tam pewnie będzie spokojniej. A potem, trzeba będzie jakoś przetrwać z psami. Melatonina przygotowana.
-
To jest ta sunia, Malagosku. Trafiła na Przystanek w połowie listopada, potem nawiała, potem znowu została złapana. Teraz po kastracji, czeka na dom. Jest nieufna i wystraszona, ale pomału się oswaja. Trochę wygląda jak Twoja dawna tymczaska Wanilka.
-
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
I co u Foksi poświątecznie? -
Pańciostwo odszukali oczywiście Malagossowie. Radość że spotkania, była ogromna :)))
-
Worek bez dna z bezdomniakami :(.
-
Mnie się wydaje, że warto jednak mieć dobry hotelik na oku. Bo o ile zrozumiałam, za chwilę los Aresa może się mocno zmienić na niekorzyść. A na swojego człowieka, może czekać długo.
-
Jestem na zaproszenie Anuli i też mi cholernie smutno. Jak ktoś tu już napisał, Ankara chyba doszła do ściany, nie ma już siły do tego niekończącego się psiego nieszczęścia. W moim odczuciu, bardzo długo tam wytrzymała i ogromnie dużo dla Zwierzaków zrobiła. Ares był ostatnią kroplą i chyba jego los dlatego tak jest dla Niej ważny. Nie wiem, czy ten płot dookoła Jej domu, coś zmieni. Koty są, o ile dobrze zrozumiałam, po przejściach i w dużej ilości, a i TZ Ankary jest przeciwny kolejnemu zwierzakowi.
-
Barbara podobno słabnie, ale za oknem cały czas mocno wieje. Psy nie chcą przy takiej pogodzie spacerować, zwłaszcza, że odsypiają świąteczne atrakcje. My zaliczyliśmy Złote Tarasy i Łotra. Świątecznie i zdecydowanie zimowo ozdobiona Warszawa(Ochota, Śródmieście) wygląda trochę nonsensownie w jesiennej plusze. Dobrze, Irenasie, że Ci szybko przywrócono wysokie napięcie, bo bez niego, ani rusz w dzisiejszych czasach. Mocno się uzależniliśmy od tej elektryczności - wszystko w naszych domach, funkcjonuje na prąd.
-
Też czytałam ten artykuł. A skąd się bierze taki stosunek do zwierząt? Z przekonania człowieka, że nie ma nic wspólnego ze zwierzętami. On jest wszystkim, zwierzęta nikim. On jest istotą, która myśli? i czuje, stworzoną przez Boga, one to bezduszne twory natury. I tak jest chyba wszędzie z nielicznymi wyjątkami. No, to Wesołych Świąt :(.