-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Przyłączam się do życzeń dla styczniowych solenizantek :). "Nasze" Małgorzaty są czerwcowe, o ile dobrze pamiętam :). Irenko, jutro o 18 teatr. Spotkamy się przed MDK o 17.50.
-
Oj, tam, oj tam. Cały czas mam odczucie, że zbyt mało pomagam nie mogąc detować bezdomniaków :(
-
Huraaa! Przystanek zostaje! Znaleźli się dorośli wolontariusze, którzy pomogą Pani Asi i Pani Gosi w codziennej opiece nad psiakami. Nadal jednak uważam, że tam powinien być ktoś zatrudniony na 1/2 etatu na stałe. Wolontariat, to dobrowolna, bezpłatna praca i funkcjonowanie przytuliska dla kilkunastu psów, nie może się wyłącznie na niej opierać. Przekazałam Pani Asi zestaw 24 puszek dla szczeniaków (teraz jest tam tylko kudłata Zosia, ale z nużycą dookoła oczu, więc dobra karma jej się przyda) i Brit care dla psów dorosłych. Niestety, fizycznie pomóc nie dam rady, więc chociaż tyle.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Staram się myśleć pozytywnie. Musi być dobrze. I psom i nam. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
konfirm31 replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
:) Ja miałam wszędzie porozkładane dywany, bo Buka nie dawała rady chodzić po panelach i kafelkach (spondyloza). -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
konfirm31 replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Pod zasikany dywan, wykładałam kilkakrotnie złożony ręcznik papierowy, na wierzch dywanu, sypałam grubo sodę, lekko wklepując. Soda jest higroskopijna i "wyciąga" mocz z dywanu. Zapach też usuwa. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
konfirm31 replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Ja zmywałam podłogi wodą z octem. A obsikane dywany (na kanapy już nie dawała rady wejść), posypywałam obficie sodą. Jak sodą wyschła, czyściłam. -
Ogromnie się cieszę :)
-
Grażynko, lekarze zawsze wiedzą lepiej, kiedy ma być poród, niż przyszła matka. Na tej zasadzie, urodziłam wg lekarza o czasie, a wg mnie, po czasie 11dni. Dziecko miało tz rybią łuskę i były zielone wody płodowe, tj ewidentne objawy "przenoszonej ciąży" . Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło. Zdrowia dla Leona, Jego Mamy i Babci :)
-
Piękna buda! Ale kordłę(tak mówiła moja śp Teściowa i dzieci), szybko zmień na słomę, bo nasiąka wilgocią. Na lato, daj siano. A psy z gęstym podszerstkiem, w żadnej mierze nie mogą moknąć i nie wysychać, bo od tego dostają hot spotów. Podatne są np psy w typie ON i Goldenów, czyli Szerlok na to pierwsze się łapie. Irenko, co z telefonem? Znalazłaś naprawców ;)?
-
Uważam, że zakup budy to dobra decyzja. Teraz tylko napakuj do niej słomy. No i postaw ją w strategicznym miejscu. I koniecznie, zrób jej zdjęcie i nam pokaż.
-
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
A Foksia nieugięta ;). -
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Co u Foksi i reszty stadka? -
Problem metanu z odchodów zwierząt hodowlanych (i wszystko co jest z tym związane), to kolejny ważny powód, żeby przejść na weganizm i pewnie wnuczka Grażynki, też będzie tego samego zdania. http://www.wegetarianizm.net/badzwege.html Coraz bardziej zaczynam się do tego stylu życia przekonywać, chociaż pewnie z jajek od kur z wolnego wybiegu i z ryb nie zrezygnuję przez lenistwo i rozsądek. Ale kina niestety, nie mam, więc nie będę mogła tego programu zobaczyć. Przypominam o naszym teatralnym ;) czwartku i ....deklaracji TOZ, którą masz na ten czwartek przywieźć. A poza tym, dzień jak co dzień. Ja teraz czytam kolejną książkę beletrystyczną o Karolu Dickensie - "Legenda niemej wyspy" Vanessy Montfort, a ta poprzednia to "Dziewczyna w błękitnej sukience" Gaynor Arnold. Swoją drogą, nie przypuszczałam, że moralizatorski Dickens, był takim wrednym typem.
-
https://www.facebook.com/events/1858243944393686/?ti=cl Mam na myśli to wydarzenie. Zostałam zaproszona, zaproszenie przyjęła, wydarzenie upubliczniłam. Może coś się zmieni na korzyść dla psiaków?
-
Czy to Miedary? Tam się zmienił właściciel(teraz jest syn, który schronisko odziedziczył po matce), a w pomaganie psom ze schroniska, mocno zaangażowali się ludzie z FB.
-
Nie oglądałam. Na czym to było? Dzisiaj na Viasat History, jest 4 odcinek Katarzyny Wielkiej, ale nie sądzę, żeby spowodował u mnie bezsenność :P.
-
To i ja się przyłączę z kciukami :).
-
Irenasie, co Ty robisz po nocy, zamiast spać? Co do życia dniem teraźniejszym i nieprzejmowaniem się tym, na co nie mamy wpływu, to też bym tak chciała! Cały czas się o to staram, ale nie zawsze mi to się udaje ;). Z rodzeniem dzisiaj dzieci, też jest różnie i często to jest kwestią wyboru, światopoglądu, wiedzy i..... kasy. Moja bratanica, właśnie miała kolejną cesarkę, bo nie wyobraża sobie innego porodu. Można też sobie zażyczyć poród w znieczuleniu, ale należy mieć świadomość, że naturalne mechanizmy fizjologiczne ulegają wyłączeniu i aby je zastąpić, należy opłacić doświadczoną położoną, bo może być niewesoło. A co do szybkiego wpisywania do domu (po cesarce też), to chodzi tu głównie o ochronę matki i dziecka przed wieloopornymi szczepami szpitalnymi, którego to problemu kiedyś (w erze przedantybiotykowej) nie było. Tak czy inaczej, witajcie dzieciaki na Świecie i żyjcie zdrowo i szczęśliwie :)
-
Dobrze, że chociaż zadzwoniła. Najgorsi są ci, którzy nie dzwonią i nie przyjeżdżają. Malagosku, a pokaż swojego ;) terierka :). Może to i lepiej, że nie będzie już chodził na polowackę ;). Ja cały czas myślę o Kudłataja szczeniorce z Przystanku, takiej podobnej do Bafi. Na wątku zapodanym przez Tyś już byłam i mam mieszane uczucia.