Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Doczytałam. Biedna sunieczka. Też myślę, że jak operować, to najlepszą metodą. A ile to może kosztować po wszystkich upustach?
  2. Ja przeciągnęłam do sygnatury, otwierając dwa okna.
  3. Czy Apart już po operacji?
  4. Mnie też się udało. To i Dżetcie się uda :)
  5. Ale fajnie! A my nie pojechaliśmy do lasu, bo padał deszcz.... Psacerki były miejskie i w ulewy deszczu.....
  6. Nie dziwię się stresowi. Trzymam kciuki ze wszystkich sił. Na maxa!
  7. Irenko, żurawie trąbią głośno, chyba, że są daleko ;). Wracają już od końca stycznia i zwiastują koniec zimy :). W MM, też już nie ma śniegu i przestałam karmić ptaki. Zostałam z dwiema dużymi torbami ziaren słonecznika. Będą na przyszłą zimę. Jak nie zacznie padać, pojedziemy z wnukiem i psami do lasu.
  8. Nigdy nie wiadomo, co dla kogo przygotował los....... Rajeczka szczęśliwa u Malagos, odmłodniała, bawi się z Pyzą, a los Dziadeczka ONka nadal niepewny. Cały czas mam nadzieję, że i ten owczar doczeka dobrych czasów.
  9. Jestem u suni. Kurczę, tu trzeba cudu! Niewiele mogę pomóc, oprócz....obecności. Po 8marca , będę mogła coś wpłacić, ale niestety, niewiele :(. Może zróbcie jakiś banerek, żeby ludzie się dowiedzieli o wątku . Banerków, też nie potrafię zrobić :(
  10. Stawiam na jakąś bliską adopcję :).
  11. Tylko Malagosku napisz, kiedy to będzie na tym Polsacie i na którym. A Raja czy Pyza, nikomu z ekipy telewizyjnej w serce nie zapadła?
  12. Zrzutka jest w porządku, tyle że bierze procent od każdej wpłaty(nie pamiętam, jaki). Na dogo, Dziewczyny zbierają najczęściej na konto prywatne (czasem fundacyjne), gdzie nie ma żadnych potrąceń. Wszędzie podstawowym problemem, jest zbyt mało wpłat, bo psów w potrzebie jest zbyt dużo na możliwości finansowe zwierzolubów. Mnie wychodzi miesięcznie na psy w potrzebie, jakieś 300 - 350 zł i to jest górna granica moich (razem z TZtem) możliwości :(((.
  13. Masz rację, Irenko - smutna historia. Na dworze też szaro i mokro. Czasami coś pokropi. Nici ze spaceru z psami po lesie. Zamiast tego, spacer po mokrych ulicach.
  14. Tolu, Kochana. Masz koszmarnie trudno :(. Podziwiam i współczuję. Nie wiem, czy doczekam czasów, w których "schronisko" będzie rzeczywiście schroniskiem....
×
×
  • Create New...