-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
Nareszcie odkryłam o jakich kociaczkach piszecie - przecudne ale temat chwilowo jeśli nie na zawsze jest dla mnie zakazany zwłaszcza przy charakterku polującej żywiołowej małej.... Merlaczka oglądam u Was po raz pierwszy w życiu!
-
Chocula się znalazła tylko strach ją tak sparaliżował że wcale nie zareagowała na widok swojego pana gdy ją odnalazł a świetnie tropiąca i znajdująca ślad suczka nie potrafiła trafić spowrotem na swoją działkę na znajomym zamkniętym terenie... Teraz będę ciężko przerażona gdy gdzieś na spacerze w terenie odbiegnie od nas... [B]ona nawet nie próbowała wracać[/B] tylko została tam gdzie się zgubiła... czyli szukaj wiatru w polu.... Mruczuś był zdecydowanie madrzejszy potrafił sam wrócić z dzialki do domu a kiedyś gdy jeszcze malutki zgubił się podczas spaceru czekal tam gdzie nas zgubił czyli na trasie spaceru... i wspominając to chciałam poczytać jego Blog...
-
Liczyłam na swój bank i znowu po kilku latach dowiedziałam się że nie mam zdolności kredytowej, Mama ma za dużo lat, mąż ma okresowe czyli niestabilne... a wartość zabezpieczenia nie ma znaczenia... cóż jutro idę poznawać warunki w innym banku...
-
Gratuluję udanego występu i podziwiam cudne kluseczki!!!
-
Czekam na wynik cytologii. Jutro mam mammografię – jestem ciężko przerażona bo właśnie na nowotwór zmarli moi obydwoje rodzice... i Mama miała guza... Wczoraj wieczorem dowiedziałam się że zginęła nasza suczka. Przed chwilą odkryłam coś dziwnego - Wzięło mnie na wspomnienia o Mruczusiu, który właśnie z tego miejsca sam kiedyś wrócił do domu... i... odkryłam coś dziwnego - chciałam odwiedzić Blog Mruczusia i zobaczyłam komunikat ... "Blog o podanym adresie nie istnieje"... w wyszukiwarce też nie ma śladu...więc tyle pracy się zmarnowało. Wszystkie moje opublikowane wspomnienia i duże zdjęcia Mruczusia, Choco, z podróży i wogóle przyrodnicze. Zmarnowała się moja codzienna praca przez półtora roku - nigdy nie próbowałam jakoś go gdzieś zapisać ani nie wiedziałam jak... .. Już wiem co się stało! Zobaczyłam na forum blogów na ONET taki wpis: ”Blogi, w których nie nastąpiła publikacja dłużej niż 6 miesięcy są sukcesywnie usuwane przez automat kasujący nieaktywne blogi. Prosimy nie przysyłać zgłoszeń z prośbą o ich indywidualne usuwanie. Redakcja nie kasuje blogów na życzenie." Więc naprawdę wszystko straciłam!!! Może z wyjątkiem fragmentów, które kopiowałam na naszym wątku... :-(:-(:-(
-
[SIZE=2]Najśmieszniejsze że ta surówka była jeszcze bez śmietany albo jogurtu![/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2]Chocula ostatnio przeżywa jakiś kryzys – wczoraj rano poszła ze swoim panem na działkę. Zainteresowana czymś zaczęła biegać po większym terenie i zniknęła meżowi z oczu.[/SIZE] [SIZE=2]Zdążył usłyszeć gdzieś z daleka króciutkie szczeknięcie. Chodził, szukał, wołał –nie było najmniejszej reakcji. Dopiero po godzinie gdy chodził po wszystkich alejkach na jakiejś działce zupełnie obcej osoby zobaczył że coś się rusza. To coś okazało się naszą własna Choco tylko tak przerażona sytuacją gdy zabłądziła i nie umiała znaleźć powrotnej drogi że wcale nie podeszła do męża i nie zareagował na jego widok... Co się stało z jej węchem, zawsze tak świetnie tropiła , szła po śladzie ??? Mieliśmy przykład jak może zgubić się pies... nawet wydawałoby się że na znajomym zamkniętym terenie...[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2]Podczas kolejnego spaceru podczas walki o patyk pogryzły się ze sobą trzy znajome suki. Mąż bez zastanowienia je rozdzielał. Dobrze że przy okazji nie pogryzły i jego. Gryzły się całe szczęście że w zadki więc skończyło się tylko na częściowej utracie futra...[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2]Dziś pojechali rano nad Wisłę...[/SIZE]
-
Dziękuję Wam bardzo! Mamy chwilową stabilizację:lol::lol::lol: Prawie nigdzie nie bywamy więc kleszcza jeszcze w tym sezonie w dalszym ciągu nie widziałam... Przed chwilą w kuchni złapaliśmy przestępcę na gorącym uczynku - jakiś kudłaty łeb wyjadający moją świeżutko zrobioną surówkę prosto z salaterki leżącej na stole... fakt nie była przykryta wieczkiem... nie przypuszczałam że kapusta pekińska, sałata lodowa, marchewka, pomidor, zielony groszek, szczypiorek, ogórek mogą wywołać taką reakcję:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Gratuluję, gratuluję jeszcze raz! Właśnie zobaczyłam dyplomy! Jeśli chodzi o urlop - grafik jest ale na samodzielnym stanowisku odpowiadam za całość wiec muszę zdążyć w terminie ze wszystkim. Oczywiście może sie zdarzyć że coś przyjedzie podczas mojego urlopu i wtedy Kierownicy będą decydować czy to może zaczekać na mnie czy zajmą się tym.
-
[quote name='Pandisia']U Pandiego Fiprex w tym roku nie zadziałał totalnie. Kleszczy przynosi mnóstwo i czego nie znajdę chodzącego to potem wyciągam haczykami. Ręce opadają dosłownie. Teraz zakropiłam Frontlinem ale wczoraj znowu wyciągałam opitego kleszcza więc nie wiem co teraz kupić. Z powodu tego paskudztwa przestaję lubić wiosnę :evil_lol:. Czoko my za to liniejemy na potęgę :eviltong:[/quote] Myślałam dzisiaj o Was i bardzo sie ucieszyłam że Pandi czuje się lepiej i może szybciej się poruszać - jest tak ślicznie uśmiechnięty, złożyłam wizytę bez ujawniania się. Zaczęłam stosować Fiprex gdy przestał na nas działać Frontlein - zobaczymy co będzie w tym sezonie bo do tej pory prawie nigdzie nie bywamy i nie widziałam jeszcze ani jednego kleszcza!!! Przypuszczam że spotkałam Cię na Krakvet [FONT="][URL="http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=9769&postdays=0&postorder=asc&start=15&sid=845d76345245f93ba4ac5c573072b2d8"]Forum o psach i kotach[/URL] [/FONT]- ale tutaj: [FONT="][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/ankieta-wybieramy-kandydata-do-krakvetu-na-maj-137108/[/URL] jako jedna z pierwszych głosowałam na Kundelka . Dużo później u Asi zobaczyłam prośbę o głosowanie na kogoś innego. Teraz widzę że w kolejnym etapie zgodnie z niepisaną umową miedzy Dogo i miau i poprę zwyciezcę naszej ankiety czyli Misieek. Mam pecha - od kilku miesięcy przegrywają moje sympatie zarówno z Dogo jak z Miau.[/FONT]
-
Minął miesiąc i w ubiegłym tygodniu małą ponownie zakropiłam Fiprexem. Akurat trafiłyśmy na gorszą pogodę i trochę chłodu wiec odwyk od pływania nie dawał sie Choculi tak mocno we znaki. W dalszym ciągu trwa pomyłka w wyczuciu pór roku - futerko mamy ładne gęste nawet trochę pofalowane tylko najwyższy czas zacząć linieć....a nie zauważam w domu nawet najmniejszego kłaczka i nic nie zostaje na szczotce podczas wyczesywania:-(:-(:-(
-
Właśnie wpadłam jak zwykle na sekundkę i trafiłam na śliczne zdjęcia Tygryska. Na sekundkę bo muszę ostro zawalczyć o urlop w ... sierpniu! Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!
-
Dołączam do bardzo mocnego trzymania kciuk [I]ów! Najbardziej spóźniona przesyłam najserdeczniejsze życzenia z okazji Urodzin! [SIZE=1]PS.[/SIZE][/I][SIZE=1]Subskrypcja działa dziwnie ale czasem działa...[/SIZE]
-
Bardzo się cieszę Asiu z Twojego powrotu! Widziałam Cię podczas spacerku w piątek - siedziałam w przejeżdżającym tramwaju. Pojawiło się już tyle nowych stron że nawet nie usiłuję nadrabiać zaległości bo i tak nie nadążam. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
-
Jak zwykle spóźniona (dopiero włączyła mi sie subskrypcja...) dołączam do trzymających kciuki i życzę szybkiego i całkowitego powrotu do zdrowia! Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
-
Dziękuję bardzo! Na wszelki wypadek wczoraj zabezpieczyłam małą i jeszcze jutro mamy odwyk od pływania... Jeszcze nie złapała kleszcza w tym sezonie bo jak wiecie spacerki mamy kiepskie i po najbliższej okolicy ale... obawiałam się czy inne pieski nie przyniosły czegoś na nasze trawniki... Wczoraj widziałam pierwszą kwitnącą magnolię, dzisiaj w tym samym ogródku zakwitły tulipany!!!
-
Witamy serdecznie Wszystkich już po Świętach w piękny wiosenny dzień! Jak czuje się Fisia? Jak Wasze pieski znoszą upały? - mała nieciekawie więc wczoraj zainaugurowała sezon pływacki... Czy zauważyliście może już pojawienie się kleszczy a jeśli tak to w jakim rejonie?
-
Kiedyś ktoś dla przywabienia psa próbował szukać suczki podczas cieczki... nie znam niestety dalszego ciągu tej historii... Asiu jednak wszystko na nic jeśli chodzi o treść mojego podpisu... już widać że przegrywamy...
-
Przytulam bardzo mocno razem z misią!
-
Najserdeczniej gratuluję i Wszystkich pozdrawiam!
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Czoko replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Biedna Fizia! Bardzo mocmo trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia i też czekam na zdjęcia! Pozdrawiam Wszystkich serdecznie! -
Zobaczymy gdy minie więcej czasu - to będzie trwało 2 tygodnie i w sumie 20 zastrzyków... Jutro ma dyżur inna pielęgniarka.
-
Z ostatniej chwili: TZ mnie zawiadomił że ma już zrobione dwa pierwsze zastrzyki!
-
Pamiętamy, pamiętamy i milcząco odwiedzamy... czekam na informację o Karmelku czy już jest w nowym domku!
-
[COLOR=black]Przedwczoraj dużo obiecywała mama – 78 letnia staruszka lekarka, miała zamiar jeszcze tam dzwonić... ponieważ jest całkiem nieprzewidywalna a ja mam już teraz największe spiętrzenie prac temat sobie w tym dniu koło południa już odpuściłam...[/COLOR] Wczoraj po drobnej dyskusji i pretensjami ze strony męża..(był świeżo po jakiejś telefonicznej kłótni z matką) była kolejna próba akcji załatwiania wizyty domowej... Ten kolejny lekarz był bardzo miły już podczas rozmowy z TZ. Też była odmową przyjścia do domu ale taka jest teraz procedura –zależy co dolega choremu dochodzi do przyjazdu lekarza do domu albo nie, często chory jeśli już samodzielnie może iść do WC ma przyjść do przychodni albo ktoś z rodziny Nie miałam innego wyjścia - tym razem zwolniłam się z pracy. Przyniosłam recepty na leki inne i też mocniejsze, dziś ma zadzwonić pielęgniarka środowiskowa i zacznie robić zastrzyki. Mam skierowanie na zabiegi ale najpierw musi ustąpić stan zapalny... czekamy na termin wizyty u lekarza rehabilitacji wiec coś drgnęło.... Właśnie do tego lekarza rodzinnego miałam wyznaczony termin wizyty za tydzień...... W pracy straciłam w sumie już 5 godzin przez to „bywanie gościem.”... Zaszokowała mnie kwota, która usłyszałam przy wykupywaniu leków z dwu recept... Aktualnie czekam na informacje czy odezwała się pielęgniarka!!! Z innej beczki – [B]czy moglibyście nam pomóc z głosowaniu na KRAKVET! Jest bardzo trudne [/B][COLOR=black][B]w tym miesiącu...[/B][/COLOR]