Jump to content
Dogomania

Czoko

Members
  • Posts

    2987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czoko

  1. Oglądałam zdjęcia a jutro może jeszcze zdążę zobaczyć potrawę z dyni makaronowej... na naukę nigdy nie jest za późno - po raz pierwszy w życiu usłyszałam że istnieje...
  2. Dziękuję bardzo Asiu! Zobaczymy czy Nasza Koleżanka nie przestraszyła się Choculi... może tylko milczy bo wie że ja właśnie wyjeżdżam na prawie miesiąc a może Ona też pojechała na urlop i już nie zdążyła się odezwać od dnia gdy pokazywała zdjęcia większych kociaczków! Raczej jednak nie bo kilka razy widziałam nasze nicki w spisie aktywnych użytkowników więc wszystkie PW raczej doszły...Nigdy nie dowiedziałam się czy odwiedziła naszą galerię i poczytała więcej o małej - mimo kilkakrotnego zaproszenia nie ujawniła się...... Dość dużo napisałam w PW ale zdecydowanie więcej aktualności jest tutaj! Jutro koniec służbowej mobilizacji i wieczorem mogę zająć się sobą czyli pomyśleć o pakowaniu...
  3. [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Właśnie odkryłam jakie mam zaległosci i w zdjęciach i nawet widzę, że będą przepisy.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Bardzo dawno nie spotkałam ani nie rozmawialam z Donya![/FONT][/SIZE] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Moja Koleżanka z miau zamieściła w swojej galerii poniższą prośbę. Czy mogłybyście coś na ten temat stosunkowo szybko ( jestem uchwytna do piątku) podpowiedzieć?[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]„W związku z tym że od końca sierpnia będę w Warszawie co drugi weekend mniej więcej do końca roku zgłaszam chęć spotkania z forumowiczkami ze stolicy [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]i [U]liczę na Wasze rady w kwestii znalezienia rozsądnego cenowo miejsca do spania z soboty na niedzielę w pobliżu Powązek (kurs na ul. Okopowej) bądź wskazania dzielnicy z której niedzielnym porankiem w miarę szybko zdołam przemieścić się na zajęcia.”[/U][/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Bardzo dziękuję i pozdrawiam Ewa[/FONT][/SIZE][/B]
  4. Świetny film i dokładnie na nim widać zaproszenie do zabawy! Mała aktualnie płowieje i zobaczę ją po dwu tygodniach dopiero w sobotę! Nareszcie podczas upałów bardzo liniała!
  5. Czy moge prosić o przypomnienie Kim jest Bosede - mam takie zaległości że już nawet nie próbuję ich nadrabiać!
  6. Chocunia porusza się już dorze, mnie noga przestała puchnąć, na temat swojego zeba nic nie wiem... Mąż sie martwi ze mała kaprysi z jedzeniem a ostrzegałam przed zbytnim dosmaczaniem... [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Za tydzień idę na urlop i zbliża się rocznica pożegnania z Mru!... a miałam nadzieję ze ta data będzie dla nas oznaczała też coś całkiem innego...[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Choco wróci do domu prawdopodobnie na początku września a i ja za tydzień jadę na urlop wiec muszę zaczekać z tematem kicia! Także muszę zaczekać jak rozstrzygnie się sytuacja z kocurkami koleżanki koleżanki, ! Dalej rozmawiałam ze znajomymi na ten temat:[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jakie są Twoje doświadczenia jeśli chodzi o stosunki kocio-psie i jak oceniasz szansę na wprowadzenie nowego domownika? Słyszałam opinię że w przypadku Choco nie mam szans na nowego kotka! Ona nikogo nie zaakceptuje. Prawdopodobnie dużo złego przeżyła zanim trafiła do schroniska i akceptuje tylko nas troje czyli domowników.. Jeśli ktokolwiek nas odwiedza musi być całkowicie izolowana w innym pomieszczeniu a i tak się awanturuje.... Ma agresję lękową i terytorialną i nie toleruje nikogo a ze strachu wręcz zaczyna atakować! Nic nie dało przedszkole i szkolenia... Znajomą skubnęła w ramię i podobno zahaczyła w nogę znajomego chłopaka gdy uczył mnie rzucać jej friesbie. Ludzi próbuje skubać w nogawki i ma niemiły zwyczaj że dotyka ludzi kagańcem w nogę...Ustaliliśmy że ma silnie rozwinięty instynkt łowiecki i w terenie wszystko próbuje gonić, świetnie tropi! Nie wiadomo jak zachowałaby się gdyby cokolwiek dogoniła – czy chodzi tylko o zabawę? Tylko raz mieliśmy próbkę że kurze dogonionej na podwórku wyskubała trochę piór...Cały czas w miejscach gdzie możemy spodziewać się obcych ludzi musi chodzić w założonym kagańcu bo jest nieprzewidywalna. Zdarzało się że przy mężu ktoś ją obrzucał kamieniami, próbował uderzyć kijem, ktoś ją kopnął w pyszczek – przechodził zbyt blisko i szczeknęła na niego... Gonieni rowerzyści czy biegacze oczywiście też różnie reagują...Mamy przez nią straszne problemy i na co dzień i ze znalezieniem miejsca na wyjazd – nie dość że hałaśliwa to jeszcze rzucająca się na każdego... reaguje na każdy odgłos wiec nie może to być nocleg w wynajętym pokoju bo będzie szczekanie w nocy, trudno znaleźć całkowicie spokojne i puste miejsce na spacer żeby można było ją spuścić ze smyczy i zdjąć kaganiec. Zupełnie inaczej zachowuje się w stosunku do męża i syna a inaczej do mnie... cóż dziewczyna okresowo próbuje sprawdzać która z nas jest ważniejsza w „jej stadzie”... .Zamieszkała z nami gdy była jeszcze szczeniakiem i to Mruczuś ją przyjął do swojej rodziny. Oprócz niego nigdy nie spotkała z bliska żadnego kota wiec nie wiadomo jak się zachowa na swoim terenie w stosunku do kotka wychowanego w domu z psami... czy nie zacznie walczyć o swój teren albo o nas... Była bardzo zazdrosna nawet o Mruczka i przeganiała go zębami...Znajomi z miau mówili że może będzie dobrze gdybym próbowała właśnie z takim kotkiem albo z całkiem malutkim ale też oni nie przewidzieli że ich 6 miesięczny kocurek zareaguje taką paniką i myśleli że się przyzwyczai do psa.... Inne Koleżanki, w tym i znające osobiście Choco, mówiły że niczego nie przewidzę – każde zwierzę zachowuje się zupełnie indywidualnie... Nie wiadomo czy jej agresja jest skierowana tylko do ludzi a do jakiego stopnia i czy zaatakowałaby inne zwierzę...Mogłoby się okazać że to nie jest chęć zabawy tylko agresja z chęcią zjedzenia łupu.... nie wiemy nigdy nie upolowała niczego tak żeby coś chcieć zagryźć ale ma zapędy myśliwskie - świetnie tropi i wszystko goni... takie są retrievery... Nigdy się nie nauczyła jak kulturalnie zapraszać do zabawy inne psy – podbiega jak rakieta szczeka i ucieka a oczywiście nie każdy pies podejmuje takie zaproszenie do zabawy... W jej przypadku może się okazać że ewakuacja kociaczka jest konieczna dosłownie w ciągu tego samego dnia... Właśnie dlatego nie szukałam kotka poza Warszawą ani w miejscach typu schronisko gdzie kotek w razie czego nie mógłby wrócić... Mamy uroczą w stosunku do nas i zalizującą nas księżniczkę przytulaska najchętniej leżącą większość czasu do góry brzuszkiem ale musimy mieć oczy dookoła głowy bo poza domem stwarza same problemy... Asiu czy około początku września planujesz jakieś wyjazdy czy miałabyś może do dyspozycji wolną klatkę po pożyczenia żeby zwierzaki miały okazję się zapoznać?[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman] Pozdrawiam Ewa[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT]
  7. Nareszcie mi zadziałało Dogo i mogę się ujawnić ze podziwiałam Twoje zdjęcia! Robisz świetne ujęcia makro! Zawsze marzyłam o zrobieniu zdjęcia profilu psa i nigdy nie zdążyłam!
  8. [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Uff! Nareszcie udało mi się zalogować... Dogo widzę ale nie mogę się odezwac - dobrze że jedynie do Pati czasem udaje mi się napisać![/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Niestety wcale nie miałam okazji spróbować własnych przetworów. Panowie przygotowali się na nasz pobyt więc słoiki czekają na zasadniczy urlop...[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wczoraj złamałam ząb i już trzeci dzień chodzę z całkowicie opuchniętą lewa kostką... a Chocusia biegała, skoczyła upadła, pisnęła i kuleje czym straszy swojego Pana... Jeszcze zaczekam z dentystą - próbuje leczyć kostkę sama a ząb może chwilę zaczeka z wypadnięciem... chcę wyjechać na urlop i dawno temu obiecałam swojemu Bratu że przyjadę do Niego na kilka dni i zajmiemy się genealogią Teraz oszczędzam kostkę i nawet boję się iść na działkę zerwać owoce na kompot bo tam trzeba długo iść i jest nierówno Choco porusza się już lepiej ale chodzi bardzo niechętnie. Ja zęba wcale nie czuję i niezbyt wiem który mi chrupnął…Niestety wczoraj pod koniec pracy kostka wcale nie wyglądała lepiej – wróciłam prościutko najkrótszą drogą do domu i tylko wstąpiłam do apteki – mam leczyć się Altacetem w żelu i robić lodowe żelowe okłady na noc… a już mi się rano wydawało że jestem zdrowa i łudziłam się że zaglądnę na działkę… Pozdrawiam Ewa[/FONT][/SIZE]
  9. Czoko

    Smarcik

    Ślicznie się prezentował Smart na najnowszym zdjeciu! Nie miałam pojęcia ze Pudel może tak ślicznie wyglądać! [SIZE=1]W skrzynce jest już duzo miejsca...[/SIZE] Pozdrawiam
  10. Wpadam na sekundkę jak zwykle w biegu - moze Dogo mi chociaż zapisze posta... subskrypcja też mi znika - może dlatego że dawno nic nie pisałam... ale zdjecia zdążyłam oglądnąć! Pozdrawiam
  11. Czoko

    Smarcik

    Gratulujemy!
  12. Gratulujemy!
  13. Ja nawet już nie usiłuję nadrabiać zaległości! Tradycyjnie zaczynam trzymać kciuki i zaglądnę w poniedziałek!
  14. [quote name='Asiaczek']Aj, Pan Mąż się leni...;) pzdr.[/quote] Mam nadzieję że się zrehabilituje;) Jutro wieczorem zobaczę TZ i misię po dwu tygodniach... ciekawe czy mała "całkiem wyłysiała"... podobno intensywnie nareszcie linieje! To oznacza że znikam... Od wczoraj duszę mięsa, wekuję - Krzyś wyjechał już dzisiaj więc musi do mężczyzn dojechać coś konkretnego do jedzenia...
  15. Czy jakieś zdjęcia czasami pozostałym też pokażesz?
  16. Dziękuję Asiu w imieniu Martusi! Kiedyś podziwiałam jaki mądry jest Bono a teraz zobaczcie o czym wczoraj opowiedział mój Mąż: Dwa tygodnie temu podczas wycieczki do lasu mała patrzyła jak zrywamy i jemy prosto z krzaczków poziomki. Dziś było bardzo gorąco podczas kolejnej wycieczki i widziała że zrywa borówki czyli czarne jagody. Zaczęła sobie je zrywać i ja najpierw na stojąco a potem się położyła i dalej jadłam... to jej bardzo smakowało... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Zapytałam czy zrobił jej zdjęcie – niestety nie – zabrał butelkę z wodą ale nie aparat fotograficzny...
  17. Przed chwilą dowiedziałam się że odszedł za TM piesek jednej z nielicznych Koleżanek, które odwiedzają naszą galerię - Benio Martusi:placz::placz::placz:
  18. Wielkie gratulacje Asiu!
  19. Wyraźnie piszę w Galerii że mała to [B]kundelek[/B] a mimo to dalej tutaj jest:razz: Nawet nie wiem Kto nas tutaj przeniósł!
  20. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zanim zniknę przekopiuję fragmenty z wątka na miau - jak widzicie tam jest całkiem inny sposób narracji - w imieniu zwierzaka:[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]„Mru zginął tuż po powrocie z wakacji i Duża już nie napisała niczego jak tam było ani nie ogląda zdjęć... tylko są zapisane na komputerze w domu [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Duży chce wyjechać na kilka dni i słyszę rozmowy że za bardzo się drapię, za bardzo i za głośno się wylizuję i aż zasysam, wygryzam sobie futerko prawie do skóry albo tak bardzo mi wychodzi futerko... czyli wieczorem zabieram Dużą do ulubionego Doctora Mruczusia a wcześniej może dostanę nową smycz!... jeśli ktoś ją zdąży kupić... [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Choco[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman].........[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dostałam nową smycz, Doctorro dotykał mnie wszędzie i od środka i od tyłu też, coś naciskał, wyciskał i oglądał i powiedział Dużym że jestem zdrowa ale będziemy obserwować... może teraz przestanę się zjadać podczas mycia a myję się i wysysam tak mocno że aż wytwarzam podciśnienie i budzę Swoich Dużych [/SIZE][/FONT][SIZE=3][FONT=Times New Roman].. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Duża dalej gotuje obiad i bardzo się spieszy [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Duża sobie kupiła następną funkię i chce ją posadzić na działce... Jutro się dowiem jaka to odmiana i na ile znam Dużą zaraz zrobi im zdjęcie... [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Choco[/FONT][/SIZE] ........... Wczoraj Moją Dużą podwójna burza złapała w drodze z pracy a jeszcze tramwaje nie jeździły i była zerwana trakcja... bardzo śmiesznie wyglądała moja Duża jakby się kapała na ulicy... potem opowiadała że ulicą płynęły rzeki i wszędzie na trawnikach stoi woda [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG] Choco
  21. Hura! Udało sie zalogować! Zaczynam trzymać kciuki bo wracam bardzo późno w niedzielę i będę odcieta od świata!
  22. Na zdjęciach Asiaczków podoba mi się Ich zawsze szlachetny krok:lol:
  23. Dziwne jest jeszcze coś innego - daję radę zalogować się jedynie w nocy:placz: Korektę tzn całkowite obliczanie i rozliczanie wszystkiego od początku + wyjaśnienie rano złożyłam... Gdzie wędrujemy - pamiętam ogólne. Wiem że mała jest retrieverem ale kundelkiem a nagle pojawiła się w NSDTR...
  24. Jutro idę kolejny raz do US złożyć korektę i coś napisać;) Dziiiwne! Nasza galeria wędruje!
  25. Najserdeczniej gratuluję i życzę Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! Ewa
×
×
  • Create New...