Jump to content
Dogomania

Czoko

Members
  • Posts

    2987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czoko

  1. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny za ciepłe słowa! Odnośniki w podpisie znowu działają ale rzeczywiście poradziłam sobie z tym dopiero przy użyciu innej wyszukiwarki - służbowej... Co z nami - już trochę lepiej chociaż ciągle walczę z niemiła pozostałością po emocjonalnych problemach kicia - kuwetką w różnych miejscach i zapaszkiem... W poprzednim domku kicio funkcjonuje dobrze - rozrabia, bawi się - jest znowu milutkim wesołym kocurkiem jakiego poznałam... całe szczęście że przynajmniej na nim stres nie zostawił śladu... Każda osoba znająca koty gdy rozmawiamy na ten temat mówi że kicio już był za duży na taka naukę... Koty maja bardzo krótki okres socjalizacji zwłaszcza z innymi gatunkami i dużo wcześniej.
  2. Nie jest tak źle - muszę mieć cierpliwość i zjechać w dół za ciąg literek to wtedy mogę zobaczyć własny wątek....
  3. Cioteczka bardzo spóźniona ale najserdeczniej gratuluje i Wszystkich pozdrawia! Mogę się cieszyć że Dogo chociaż mi pozwala na odwiedzanie Galerii znajomych...
  4. Trzymam kciuki za Wasze zdrowie!
  5. Ojej! Bardzo mocno trzymam kciuki!
  6. Dogo mi całkiem zastrajkowało jeśli chodzi o nasz wątek ale chociaż mogę odwiedzać i podziwiać Galerie Znajomych...
  7. Najserdeczniej gratuluję poprawy stosunków między Tatą i Bianeczką i bardzo z tego się cieszę... Na Dogo przynajmniej mogę odwiedzać Znajomych bo nasza galeria już całkiem nie działa... przynajmniej dla mnie... zaczęło się od nie działającego odnośnika w podpisie, źle działającej edycji...
  8. Zmienił mi się wyglad strony - wszystko jest na białym tle, przy nr posta mam napis (permalink), zamiast postów widzę tylko ciąg literek... Czyżby Dogo mnie stad wyrzucało...
  9. Czy Wam wszystko dobrze działa? Mnie z kolejnego komputera nie działają odnośniki z podpisu. Nie daję rady zobaczyć ostatniej strony tej galerii...:placz::placz::placz:
  10. Jestem znowu i stopniowo nadrabiam zaległości... Przynajmniej Wasza Galeria mnie wpuszcza na forum!!! Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
  11. Edycja coś mi nie chce działać... dodam do tamtego opowiadania jeszcze kilka szczegółów: Drzwi do pokojów są całkowicie przeszklone, suka poczuła zapach kotka na swoim legowisku i w naszej sypialni więc na kicia na odległość zawarczała... a wszystkie znacie osobiście jej charakterek... i rozumiecie moje obawy o bezpieczeństwo uciekającego kota gdyby doszło do pościgu bez kontroli w razie wtargnięcia kotka do pokoju w którym śpi suka albo gdyby któreś z nich rozbiło szybę w drzwiach... Mruczek nigdy przed nią nie uciekał...
  12. Rzeczywiście nagle tamten odnośnik wieczorem też mi przestał działać... Może to da się uruchomić: [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=50796&start=315]Miau.PL :: Zobacz temat - Mruczu [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=50796&start=315[/URL]
  13. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety życie chciało inaczej. Znowu zostaliśmy we czwórkę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Całą historię opisywałam najbardziej na bieżąco w wątku w podpisie...[/SIZE][/FONT]
  14. Wszystkiego najlepszego dla Lary!!! ???
  15. Oczywiście bardzo proszę! Chętnie zobaczę więcej takich śliczności!
  16. Najserdeczniej gratuluję!
  17. Czego się nie robi dla Wiernych Gości! Takiego kogoś poznałam osobiście u Koleżanki w DT: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/15/cb3db149df19f719.jpg[/IMG][/URL] Ważyć małego próbowałam na wadze do 10 kg włożonego do transporterka... ale widzę że dopiero od weterynarza dowiemy się ile waży a narazie ma zrobione wszystkie zabiegi i szczepienia. Imię obecnie używam skrócone to, które otrzymał od Koleżanki w DT... ale zgodnie z umową narazie uchylam rąbka tajemnicy... i chociaż zaczynają się pojawiać informacje o Maluszku imienia jeszcze nie ujawniam. Moi panowie jeszcze się nie zdecydowali czy będzie zmienione.
  18. :thumbs::thumbs::thumbs:
  19. Choco zaczyna się przyzwyczajać do suchego powietrza albo gdyby chodzilo o jedzenie do karmy - od kilku dni ślicznie zajadamy Bentokronen, którego nigdy nie próbowałyśmy - z drapaniem się jest spokój już drugi wieczór i noc... Pralka nam się psuje, mamy problemy ze zdrowiem bardzo tęgiej Babci staruszki i jeszcze większe z jej poruszaniem się ... czyli życie jest ciekawe...
  20. Żywiołowej suczce musimy dać wiecej czasu na oswojenie się z nową sytuacją... Teraz wracam do opisu pierwszych wspólnych chwil: W poniedziałek gdy poszłam do pracy wręcz panikowałam co okazało się niepotrzebne! [FONT=Times New Roman]Maluszek sobie grzecznie spał na łózku Krzysia. Podobno TZ w ciągu dnia miał właśnie z tego powodu problem z głaskaniem bo mały nie schodził na podłogę. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Szaleństwo zaczęło się chwilę po moim powrocie – przytulanie, traktorek, ocieranie, szaleńcze podskoki z zabawkami. Jest mistrzem w chowaniu i znajdowaniu zabawek... [/FONT] [FONT=Times New Roman]Zajadamy coraz lepiej, nasze picie mleczka a raczej mlaskanie słychać w całym pokoju, bawimy się, śpimy, napełniamy kuwetkę i tylko czekamy aż ktokolwiek pojawi się na odpowiedniej wysokości do pieszczenia prześlicznego kocurka. [/FONT] [FONT=Times New Roman]W nocy były tylko 3 sesje pieszczot... rano dwie ze mną. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jest przecudny... i za wychowanie takiego DT baaardzo dziękujemy. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ze zrobieniem nowego zdjęcia potwierdzam że są wielkie problemy... kiciuś za szybko się przemieszcza. [/FONT]
  21. Wiesz Haniu z tego co obserwujemy i stosujemy to co stopniowo będę opisywała już wiemy że głównie chodzi o Choculę zeby swoim entuzjastycznym podejściem do kotów i żywiołowym zapraszaniem do zabawy nie straszyła kicia! Skoro jest Was więcej wkleję pierwszy odcinek opowiadania: Maluszek bardzo dzielnie zniósł podróż – tylko pisnął kilka razy a potem prawie zasypiał, próbował się przytulać do mojego palca. Wybrałam jazdę tramwajem żeby mu ograniczyć wstrząsy podczas niesienia transporterka. Akurat za chwilę przyjechała 17 a za nami jechała 33. Podróż metro + tramwaj + dojście na piechotę wcale nie trwałaby krócej. W domu tuż po godzinie 18 wyszedł z transporterka prawie natychmiast, już było mruczenie, przytulanie się do każdego kto tylko się zbliżył. Nawet mąż odkrył – ty wiesz że on się przytula i ślicznie mruczy. Była zabawa futerkiem na wędce, rybką na gumce. Zjadł niewiele suchego. Do kuwetki podobno też już wchodził ale nie bardzo widzę w jakim celu. Polował na kursor. Panowie tzn Maluszek i Krzyś wcześnie poszli spać.
  22. Bardzo ciekawe i śliczne zdjęcia! Przejeżdżałam obok podczas urlopu ale w samochodzie siedzialy dwa zwierzaki i wydawało nam się że to jest niedaleko miejsca docelowego... już tam nie wróciliśmy.
  23. Dziękuję bardzo! Muszę znowu poeksperymentować co zasmakuje mojemu niejadkowi... Dziś w nocy wcale się nie drapała... chwilowo ślicznie je Bentokronen którego nigdy wcześniej nie próbowałyśmy. Acana też nam się skończyła.
  24. Dziękujemy bardzo za wizytę! Skoro był Gość więc coś napiszemy: [COLOR=#2c2c2c][FONT=Arial]Cały czas trwają konsultacje na temat metod integracji i po kolei próbujemy. [/FONT][/COLOR][COLOR=#2c2c2c][/COLOR][COLOR=#2c2c2c][FONT=Arial]Jedną metodę zapoznania zalecał behawiorysta Andrzej Kłosiński - zapoznanie natychmiast i trzymanie kicia na rękach. [/FONT][/COLOR][COLOR=#2c2c2c][/COLOR][COLOR=#2c2c2c][FONT=Arial]Teoria teorią ale do wszystkiego trzeba podchodzić indywidualnie. Ta metoda sprawdziła się u innej koleżanki z kociego forum a nasz kiciuś wystarczyło że zobaczył zbliżającą się suczkę zapraszającą go po psiemu z daleka do zabawy zanim zdążył się rozhisteryzować zeskoczył synowi z rąk a zeskakując drapnął i uciekł w bezpieczne miejsce.[/FONT][/COLOR][COLOR=#2c2c2c][/COLOR]
  25. Jestem i podziwiam Galerię ale szwankujący internet nie pozwala mi się ujawnić...
×
×
  • Create New...