-
Posts
2987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Czoko
-
Jest prześliczny!
-
Dziękuję Wam! Czyli większość jest sprawa całkowicie osobniczą niezaleznie od płci... ja znałam tylko baaardzo miziastego kocurka... [FONT='Times New Roman'][SIZE=4]Wierzę że kiedyś spotkam kicia, który będzie naprawdę już niewychodzący domowy, nie będzie uciekał przy każdej okazji, wisiał na klamce, wył i otwierał sobie drzwi. Tak samo jak M. pokocha podróże i będzie szczęśliwy wszędzie ale... z nami i sunią wychowaną przez kicia, nie wiedzącą że kot może podrapać i myślącą że z każdym kotem można się bawić... Mam nadzieję że poznam osoby, które potrafiły nauczyć swoje kotki niewychodzenia. uda mi się skorzystać z porad jak to podtrzymywać. [/SIZE][/FONT][FONT='Times New Roman'] [SIZE=4]Narazie czytam różne wątki, porady, przeglądam ogłoszenia i zadaję Wam setki różnych pytań... [/SIZE] [/FONT]
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Czoko replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia śliczne. Kiedyś znowu bedę bardziej komunikatywna. Czy dalej bywacie na PM bo kiedyś jesienią czy zimą może i my sie pojawimy gdy zmniejszą się tłumy ludzi, biegaczy itp. i będę w stanie rozmawiać na wiadome tematy. Pozdrawiam -
Niestety to jest ogromne drewniane okno właściwie podwójne klasyczne drzwi nieuchylne + wysunięty balkon i są tylko barierki z prętów...
-
Właśnie taki był M... [COLOR=#2c2c2c][FONT=Verdana]Jak zabezpieczałyście okna i balkony gdy Wasze kotki były małe? Czy rzeczywiście aż tak jak to jest opisywane w dziale "zabezpieczenie balkonów" z budową ogromnych konstrukcji prawie klatką z zamkniętym sufitem z siatki nad całym balkonem. [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=#2c2c2c]Dla suczki i małego Mruczka wystarczało zabezpieczenie balkonu takie jak dla małego dziecka tzn. wtedy naszego syna - ogrodnicza siatka wpleciona między sztachetki a w oknie siateczka. Teraz trwa remont elewacji i SM nie wyraziłby zgody na montaż czegokolwiek[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=#2c2c2c]nam SM nawet zlikwidował pojemniki na skrzynki na kwiaty... i nie wiem jak by zareagowali nawet na pionowe bambusowe pręty... i do balkonu sąsiadów u góry też nic nie można przyczepić... [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=#2c2c2c]Uwielbiałam obserwować swoje maluszki - suczkę i jego - siedzące obok siebie na balkonie i obserwujące życie na podwórku.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=#2c2c2c]Znikam bo atakuje mnie "katar..." i ktoś się mna zainteresuje...[/COLOR][/FONT]
-
Dziękuję bardzo za wizytę - świetnie znam "miau" i już dawno mamy tam swój wątek i znajomych ale wszelkie porady jest baardzo trudno uzyskać... nawet znajomi nie zauważają zadanego pytania... nowe tematy giną wśród galerii i kwp... dlatego powtarzam pytanie na każdym forum zwłaszcze że dużo Koleżanek z tego forum wiem że też ma i zna się na kotach.
-
Dołączam do trzymania kciuków za Bianeczkę!
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
Czoko replied to Mudik's topic in Foto Blogi
Śliczne jest to ostatnie zdjęcie! Zaczynam ukradkiem składać wizyty ale jestem mało komunikatywna. Pozdrawiam serdecznie! -
Zdjęcia świetne! Na taką karuzelę w życiu nie odważyłam się wsiąść. Chocula bawi sie tylko z mężem w podgryzanie od zawsze - wie że pani tego nie lubi i odchodzi więc mała tego nawet nie próbuje. Pozdrawiam
-
[FONT=Times New Roman]Jakie są Wasze doświadczenia jeśli chodzi o porównanie charakteru i wszystkiego miedzy kotkami i kocurkami po sterylizacjii – przytulastość, odporność, mruczenie, rozrabianie, niszczenie, drapanie, brudzenie poza kuwetką, niezależność i ucieczki, drapanie w drzwi żeby wyjść... i inne cechy + kontakt z innymi zwierzętami np. psem?[/FONT] [FONT=Times New Roman] „Katar Mruczusiowy” zamienił się w prawdziwe przeziębienie. Kaloryfery w pracy zaczęły grzać przedwczoraj a w domu wczoraj.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nareszcie wyszłam z bunkra i odzyskałam okno na świat – rozebrano rusztowanie w moim pionie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Chodzę z głową w chmurach i oglądam gdzie są kocie zabezpieczenia balkonów i okien i jak wyglądają – znalazłam tylko jeden balkon z siateczką przeplecioną przez barierki.[/FONT]
-
Regularnie zaczynam wszystko podziwiać i ja tylko mało komunikatywnie i raczej z ukrycia. Pozdrawiam serdecznie
-
Beatko podziwiam odwiedzam. Nie zrozumiałam jakiej rasy jest śliczny Kawaler. [SIZE=1][COLOR=cyan]Milczenie zrozumiesz jeśli kiedyś nas odwiedzisz...[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Pozdrawiam Ewa[/COLOR]
-
Pytałyście o Choculę - ma depresję - leży, patrzy, szuka, węszy,nie chce jeść...
-
Wszystkiego najlepszego Beatko! Też zaglądam ale milcząco z całkiem innych powodów Pozdrawiam serdecznie!
-
Jak zwykle opóźniona najserdeczniej gratuluję i pozdrawiam.
-
Ja oczywiście też trzymam kciuki! Pozdrawiam serdecznie!
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tej informacji też nie widzę. Byłam tam gdy odbywał się I Zjazd Retrieverów - każdy zarejestrowany piesek dostał chusteczkę uczestnika i my biletów wstępu nie kupowaliśmy.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]O szczepieniu tak napisali:[/SIZE][/FONT] [B][U][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jakie kundle zapraszamy?[/FONT][/SIZE][/U][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wszystkie. Duże i małe. Pręgowane i łaciate. Psy i suczki. Bez wyjątków. Trzeba tylko spełnić jeden warunek: mieć aktualne szczepienia![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][/SIZE]
-
Kiedyś byłam z sunią na takich targach - wymagali aktualnego zaświadczenia o szczenieniach i chodziłyśmy po całym budynku. Niestety były też psy bez kagańców i rzuciły się z zębami na moją małą. Myślę ze w regulaminie uczestników spotkania powinny być określone aktualne wymagania.
-
[COLOR=blue][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Usiłuję znaleźć podpowiedź czy istnieje sposób na wychowanie kota niewychodzącego czy może istnieje genetyczne uwarunkowanie gdyby chodziło o maleńkiego kociaczka.[/FONT][/SIZE][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie ma aktualnego wątka na ten temat nawet na kocim forum więc czytam stare a sama na razie nie jestem w stanie spokojnie bez „kataru” niczego napisać...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nam się to nigdy nie udało – pierwszego kota przygarniętego z ogłoszenia – okazał się starszy niż nam powiedziano i mieszkał w domu z ogrodem – musieliśmy oddać znajomym do domu z ogrodem na wsi. Gdy dorósł mimo wykastrowania cały czas wył, wisiał na klamce i uciekał z domu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Drugi na zawsze pozostał dzikim kotem jakim był w rzeczywistości i zawiodły wszelkie próby oduczenia wychodzenia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mieszkamy na pierwszym piętrze i zawsze znalazł sposób żeby wymknąć się komuś między nogami, potrafił przybiec z innego końca mieszkania żeby uciec z domu, nauczył się otwierać sobie drzwi niestety brama bardzo często jest otwarta, już od 2 lat czyli prawie cały czas odkąd się znamy trwał remont najpierw kamienicy, później ulicy, teraz znowu kamienicy. Podczas pierwszego etapu remontu kotki straciły swój ogródek na podwórku – powstał chodnik i wyrównany piach i zaczęło się wychodzenie na ulicę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam Ewa[/SIZE][/FONT]
-
Dziękuję Wam dziewczyny! Teraz nie będę się przejmowała kolejnym "katarem": Mruczuś uciekł z domu po zjedzeniu zawartości miseczki już wyspany i wypieszczony. Od godziny 21:30 szukałam go kilka razy w odstępie 10 minut ze wszystkich stron kamienicy i podwórka. Nie mam pojęcia co się stało – czy coś, ktoś albo pies go przestraszyło ( w tym czasie niedaleko była bardzo głośna zamknięta impreza w parku) że wbiegł na skrajny pas jezdni i oślepiony zwolnił.. Może chciał przejść na drugą stronę bocznej ulicy i właśnie stamtąd wyjechał samochód... Po remoncie po naszej ulicy samochody i motory jeżdżą z ogromną prędkością . Już nie był taki szybki jak dawniej – często poruszał się dość statecznym krokiem. Do tej pory zawsze gdzieś siedział i czekał aż po niego przyjdę i wtedy widząc mnie zaczynał miauczeć. Znalazłam go obok skrzyżowania koło naszej bramy. Leżał na jezdni z raną na łebku i na brzuszku z łapkami skierowanymi w stronę chodnika już bez adresówki. Już było za późno na udzielenie pomocy.
-
[COLOR=blue][B]Przed chwilą około 22:10 Mruczuś [U]po ostatniej w swoim 8 letnim[/U] życiu ucieczce już nie zdążył wrócić do domu.[/B][/COLOR]
-
[SIZE=3]Przed chwilą Mruczuś po raz ostatni w swoim 8 letnim życiu tuż obok swojej bramy wybiegł na ulicę i już nie zdążył wrócić ze spaceru.[/SIZE]