-
Posts
1551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bira
-
Rodzice Maciusia, nie demonizuj aż tak porodu. To Twoje pierwsze dziecko i tak naprawdę nie wiesz jak to wygląda. Ludzie często wyolbrzymiają, przekręcają i demonizują. Oczywiscie każdy ma inny próg bólu. Ja obie córki rodziłam naturalnie i nie wyobrażam sobie innej opcji, chyba, ze była by taka konieczność, bo coś zagrażało by moim dzieciom. Pierwszy poród miałam wywoływany a te porody podobno są bardziej bolesne... Szczere mówiąc ja ten poród bardzo dobrze wspominam, rodziłam dosłownie z uśmiechem na twarzy, wszyscy mnie straszyli bólem, ale nawet się nie zająknęłam, do końca żartowałam z lekarzem i położną. Zaczęło boleć pod koniec, ale to był pikuś. Drugi poród to był koszmar, myślałam, że zejdę z tego świata a po drodze pozabijam wszystkich, którzy mi na niej staną... I o ile ten pierwszy poród skończył się komplikacjami pt. krwotok (dzięki lekarzowi, który wyciskał mi Ingę i położnej, która mnie nacięła, a przy moich problemach ciążowych jedno i drugie jest niedopuszczalne) to po drugim porodzie wyszłam do domu po kilku godzinach a na drugi dzień wyszłam z psem na spacer. Przy obu porodach nie miałam zzo, przy pierwszym, bo mnie nastraszyli komplikacjami, a przy drugim, bo w Holandii nie dają a poza tym ja po 10 minutach od wparowania do szpitala urodziłam. Także nie ma się czego bać. Jesteśmy tak skonstruowane, żeby wszystko przeżyć.
-
Jestem dzisiaj, ale jak to ja, dopiero wieczorem :-)
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
bira replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Jak my jeździliśmy to potrafiło być siedem i więcej psów pod jednym dachem, więc myślę, że Wasze trzy to pikuś ;-) -
To trzymam kciuki.
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
bira replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Daria, przepraszam, zapomniałam wstawić: [URL]http://www.lesniczowka-krolewiec.pl/[/URL] Musisz wejść w zakładkę nowy dom. To rewelacyjne miejsce wypadowe. Działka ma 5000 metrów, dom jest duży. Nas tam przyjmowali z bardzo dużą liczbą psów. Spędziłam tam najlepsze sylwestry i majówki. Cudne miejsce. -
[quote name='agaga21'][URL="http://www.dogomania.pl/threads/220634-Male%C5%84kie-szczeni%C4%99ta-mix-pitbulla-pilnie-poszukuj%C4%85-dom%C3%B3w.?p=18344915#post18344915"]http://www.dogomania.pl/threads/220634-Male%C5%84kie-szczeni%C4%99ta-mix-pitbulla-pilnie-poszukuj%C4%85-dom%C3%B3w.?p=18344915#post18344915[/URL] :-(:-(:-(:-(:-(:-( zobaczcie jakie maleńkie biedactwa....umierające, nie wiadomo czy przeżyją :( [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/2459/dsc8749m.jpg[/IMG][/QUOTE] Matko kochana... tragedia.............
-
Jak zawsze piękne foty :-) Boże, jak Wam zazdroszczę takich terenów spacerowych... U nas nie znajdziesz kawałka takiego raju ;-)
-
Ja też sobie nie wyobrażalam, ale targanie mojego klunkra mnie tak dobija, że postanowiłam zakupić tego quinniaka. do takich rączek przyzwyczaiłam się przy jednym z wózków mojej pierwszej córki :-) Można sporo siat zawiesić, więc te rogi mają też swoje plusy ;-)
-
[quote name='Figafiga']majuska, ten wózek posłuży mi do końca. Znajoma ma x landera tego co ja, pokusiła się o kupno parasolki i....już wystawiła na sprzedaż, bo masakra. Nasz wózek prowadzisz jedną ręką, skręcasz między regałami, a "laskę" pchasz jak wół.[/QUOTE] Zależy jaką ;-) quinny zapp prowadzi się jedną ręką. Jest rewelacyjny, skrętny, daje radę w różnym terenie no i jest maleńki. W nowej wersji jest siedzisko odwracane przodem bądź tyłem do kierunku jazdy i można go rozłożyć do spania. Co do fotelików, też mam maxi cosi cabrio fix. Kupiliśmy ze względu na dobre wyniki w testach.
-
Dodzo, mieszkałam :-) Dobrze kojażysz :-) Znałyśmy się z dobermanów ;-) Rodzice Maciusia, ja też miałam takie dylematy ;-) Ale kiedy trwa poród nie myśli się o tym, czy ma się umyte włosy ;-) Ja też myślałam, że jak zacznę rodzić, to sobie strzelę fryzurę i makijaż, coby się mnie dzieciak nie wystraszył... No i głowę umyłam a właściwie zmoczyłam, bo pod prysznic wlazłam, jak mnie zaczęło z zimna trząść ;-) Florentynka, kup wózek z fotelikiem, żeby miał od razu, żeby miał od razu adaptery do wpinania. Bardzo takie ustrojstwo ułatwia życie. Można fotelik wyciągnąć z dzieciakiem z auta i przepiąć do wózka bez potrzeby wyjmowania malucha i jego budzenia. Sybel, na początek wcale nie potrzeba wiele rzeczy. Ja przy Indze zwariowałam i nakupowałam jak wariat rzeczy, które kompletnie mi się nie przydały. Potrzebujesz (wg. mojej wyprawki ze szkoły rodzenia( 5-10 par bodziaków, tyle samo pajacyków, nie polecam śpiochów, koszulek, i tym podobnych, bo często to się podwija, zawija i tylko dziecko drażni, potem małe ryczy i nikt nie wie o co lotto, pampki 1, zwykłe pieluchy tetrowe z 10 szt. czapeczki, skarpetki, niedrapki (chociaż ja zakładałam skarpetki), smoczka nie polecają na początku, ale ja wcisnęłam smoczki w pierwszym dniu ;-) Polecam Avent. Rożek (takie cuś do zawijania malucha). Łóżeczko, pościel. Ja nie kupowałam żadnych butelek, laktatorów i nianiek elektronicznych, chyba, że masz duży dom. Butelki kupiłam, jak zaczęłam potrzebować. Wanienka, polecam taką ze stelażem, bardzo ułatwia życie, ale nie używa się tego zbyt długo (my chyba używaliśmy stelaża jakieś 6 miesięcy). A do szpitala musisz się dowiedzieć na miejscu, niektóre szpitale dają swoje ciuszki dla malucha i potrzebujesz tylko pampki i chusteczki a niektóre ciuszków nie daja. Kup sobie jeszcze jednorazowe majty poporodowe, fajna rzecz, lapsze niż te siatkowe, koszule do karmienia, kup sobie też bephanten do smarowania brodawek jak Ci maluch zmaltretuje. Nie polecam tych nakłądek silikonowych, ja kompletnie nie potrafiłam ich używać i moja Ina się wściekała jak jej próbowałam dawać cyca z tym czymś... No i to chyba wsio.
-
Rodowodowa,sponiewierana "maciora" MA DOM!!!! CUd się ziścił!
bira replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Ale dziewcznka trafiła bosko :-) Jaki ma wzrok rozmarzony :-) Do tego kumpel do zabawy :-) Lepiej być nie może :-) -
Super wiadomości :-) Oby się udało :-)
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
bira replied to bira's topic in Foto Blogi
Kajusza, witaj :-) Może jeszcze zajżysz do Holandii :-) Zapraszam :-) [quote name='inga.mm']łorany, moje dziecię takich atrakcji odchodowych nie fundowało mi. Dopiero psy mnie traktują gównianie.[/QUOTE] Moja Biania lubi gówniane zabawy. Inguśka była zdecydowanie pożądniejsza. Pewnie Ingi tak mają;) A biedny piesio chyba jakiegoś kiepskiego mechanika trafił;) że go tak nieumiejętnie poskręcał ;) -
Zgłoście się do behawiorysty. On Was pokieruje. Ciężkie jest życie z agresywnym psem...
-
Bezgraniczne CIERPIENIE - MIKUŚ - cały i zdrowy JUŻ W SWOIM DOMU!
bira replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Z Mikusia to prawdziwy kopciuszek w psiej męskiej wersji ;-) Z obdartej biedy na czterech nóżkach taki kanapowy książę :-) -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
bira replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Pięknieje facet z dnia na dzień :-) -
Ale się uśmiałam... Dobre jesteście. Ja do swoich dziewczyn wiecznie Bira wołam... Dużo tych bab w naszej rodzinie, więc się mylą... Co do zwierzaków jak się młode urodzi... Oj,.,. u mnie dziecko miało być mordowane przez psy od wejścia do mieszkania, miały być zazdrosne i wściekłe... Wszyscy mądrzy radzili nam pozbyć się dziewczyn... bo jak to takie wielkie psy i dziecko? Czasami nawet padało pytanie kiedy psy usypiamy:-o:angryy: Bardzo męczące to było. Ale generalnie nie tylko psy miały mordować moje pierworodne, bo również paski, czy korale które nosiłam, wózek, który kupiłam sobie w połowie ciąży i wniosłam do domu, ciuszki kupowane przedwcześnie i wiele innych rewelacji. Raz jedna pani, którą spotkałam na ulicy z sześciomiesięczną wówczas Ingą, wybałuszyła na nas oczy i zdziwiona zapytała... to to dziciątko jeszcze żyje?:-o Padłąm... W drugiej ciąży już nie miałam takich jazd, bo mnie w Pl nie było. Niestety dobka nie doczekała końcówki ciąży, bo umarła,kiedy byłam w siódmym miesiącu, ale na jej miejsce wprowadziła się Honoratka, kocica ulicznica... ona miała Biankę udusić w nocy... Skoczyć i zagryźć... Biania ma 15 miesięcy i ma się znakomicie ;) Dodzo, pytałaś o trójkołowca. Ja przerobiłam dwa. Oba rewelacja. Szczególnie x-adventure. Wielkie pompowane koła, super skrętny, dawał radę na każdym terenie, nawet po piachu śmigał bez problemu. Tylko po złożeniu był za wielki i ciężko się z nim podróżowało. Quinniak też był ok, ale nie wytrzymał buntu dwulatka mojej Ingusi i poległ ;-) Teraz z Bianią mam czterokołowca i chowa się przy trójkołowcu. Na wiosnę kupię mniejszą spacerówkę i wersji trójkołowej. Pusia, ja moją Ingę zaczełam wcześniej sadzać, ale to bez sensu, bo dziecko nie czuje, że chce siku. Na drugie urodziny dostała wypasiony, grający nocnik księżniczki i w tym dniu skończyła robić koope w pieluche. Po trzech miesiącach pożegnaliśmy pieluchę na dobre, bo zaczęła wołać siku.
-
Duma-piekna astka z ogromnym długiem! Szuka domu i wsparcia finansowego!
bira replied to chita's topic in Już w nowym domu
Kurcze, dużo kasy jest do uzbierania... Oby do tego czasu dom znalazła... Miał być bazarek ode mnie, ale nawet nie wiem gdzie teraz są fanty przez mnie przekazane... Jak się nie znajdą do lutego, to dziewczynę odwiedzę osobiście, bo będę w PL na ferie. -
[quote name='agaga21']nie ma. w taką pogodę z domu nie wychodzimy. nie dość że wieje to jeszcze pada.[/QUOTE] U nas też pogoda tragiczna. Wieje tak, że mam wrażenie, że mi okna wpadną do środka... Do tego straszą, że wały mogą nie wytrzymać i może być niefajnie... A dzisiaj na spacerze wiatr wywalił mi wózek. Nie wiem jakim cudem Biana się nie obudziła...
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
bira replied to bira's topic in Foto Blogi
[quote name='agaga21'][url]http://imageshack.us/photo/my-images/819/p1019984resize.jpg/[/url] hehe, dama pełną gębą! a raczej buziunią :) ile ona ma? może chciała ci dać znać, że już pora z pieluchami kończyć? ;)[/QUOTE] Dama, dama, w końcu 15 miesięcy to poważny wiek, to trzeba wyglądać. Siostra jej paznokcie pomalowała, sama sobie błyszczyk zarzuciła... Na dwa latka na dyskotekę się wybierze ;-) -
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
bira replied to bira's topic in Foto Blogi
[quote name='chita']btw Bianka ospy nie zlapala jeszcze?[/QUOTE] Ciotka, złego licho nie bierze ;-) [quote name='chita'] a to jest cos czego ja nigdy nie doswiadcze w domu:evil_lol::loveu: [url]http://img194.imageshack.us/img194/8996/p1019965resize.jpg[/url] [/QUOTE] Ten wzrok rozmarzony... kot w rosole z makaronkiem ;-) Ale z braku laku, trzeba sobie z kota poduszkę zrobić ;-) A oczki Bianka ma aniołka,,, dlatego wszystkich tak zmylają ;-) -
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
bira replied to bira's topic in Foto Blogi
Agaga, bo one takie słodkie są ;-) Dzisiaj Birra spała centralnie na Honoraciej głowie, całym swoim cielskiem... Głowa pod psem, reszta ciała wychodziła spod Birry... Nie wiem jak ten kot to przeżył. Ale jakoś dał radę i ma się dobrze:-o