Jump to content
Dogomania

bira

Members
  • Posts

    1551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bira

  1. [quote name='agaga21'][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nOCY18G3whM/Tw7GkAXaYbI/AAAAAAAADdc/j_-qlwuk20I/s720/IMG_4154.JPG[/IMG] macie gamonia :evil_lol: nic lepszego nie mam[/QUOTE] Plecki biedaka zaswędziały, a pańcia zamiast podrapać zdjecia robi... Radzi sobie cłopak jak może ;-) Nie mam pojęcia od czego Kamil może być taki nakropkowany. U mnie wtedy było ewidentnie od Iniowego mleka (nie chciło mi się w nocy wstać po wodę,m więc sobie upiłam resztki z butelki no i miałam). A jak dzisiaj? Ma jeszcze tą gorączkę?
  2. Psio-koteckowa miłość kwitnie. Piszesz, że Sabinka ma dośc kocich facetów? Birra jak widzi Honkę w swoim wyrze, to tylko oczy mopsa robi i odchodzi, bo ma dość tych przytulanek czasami. Tym bardziej, że jak Honce niewygodnie się robi, to biednego piesecka potrafi ugrźć, żeby np. łapę zabrał albo się przesunął... nie wiem do czego to doszło ;-)
  3. Ile tych astowych dzieciaków się narobiło...
  4. [B]Asior[/B], to Ty taka chustowa fanka jak i ja :-) Obie dziewczyny w tym ustrojstwie wynosiłam i chyba nie ma lepszego wynalazku do transportowania dzieci :-) Szczególnie na spacerach z psami :-) [B]Sybel[/B], z pierwszą córką mieliśmy umowę, że jak będzie dziewczynka, to mąż jej nada imię a jak chłopak to ja (byłam pewna, że będzie syn...) No i wymyślił tą Ingę., Ja chciałam Hankę, ale jak teść zaczął się tym imieniem podniecać, i cały czas mówił na dziecko z brzucha Hanna to je autentycznie znienawidziłam i zgodziłam się na tą Ingę. Teraz sobie nie wyobrażam jej z innym imieniem ;-) Całe szczęście, że mi ta Hania się odwidziała, bo później tyle Hań się urodziło, że dziękuję. A z Bianką wiedziałam od razu, że tak będzie mieć na imię moja córka, jeszcze zanum w ciążę zaszłam. Myślałam jeszcze o Poli, ale Inga się na Biankę uparła to mam. Gratuluję terminu :-)
  5. Jakie fajne Towarzystwo :-) A Buba to faktycznie już babcia :-)
  6. Agaga, a może on w przedszkolu coś zjadł? Choróbsko to od paskudnej pogody. Wszystkie dzieciaki chorują, ale ta wysypka... Mnie kiedyś super wysypało po Ingowym mleku. W nocy właśnie. Najpierw takie bąble jak od komara a później zaczęły się zlewać. A posuwało się to w takim tempie, że tylko leżałam i sobie patrzyłam jak to cholerstwo się rozłazi... Ale mi zastrzyki na to jakieś dali. Trzymam kciuki za młodego, żeby nic Wam się nie wykluło.......... Współczuję bardzo... najgorsze jak dzieciaki chorują... A co do zdjęć :-) Ślicznie malutka już podnosi główkę. Nawet się nie obejżymy, jak zacznie Ci siadać :-) A czemu Etusia taka smutna? No i gdzie jest Gamoń?
  7. O matuchno... ale u Was pięknie... boziu, jakie widoki, słońce... wszystko...oj nie ma sprawiedliwości ;-) A Arinka szczęśliwa i piękna :-) Wspaniale ogląda się takie zdjęcia. Ale wyślij tutaj trochę słońca, bo już zapomniałam jak wyglądało........ Agnieszka, to samo sobie pomyślałam... wiejska droga w lepszym stanie niż autostrada w Pl ;-)
  8. Zagłosowane na Klembów
  9. Rodzice Maciusia, ja miałam wywoływany cewnikiem. Rewelacyjna sprawa. Poszło mega szybko. Podobno wywoływany poród boli bardziej, ale ja jak pisałam nie odczuwałam jakoś specjalnie bólu, dopiero pod koniec. Było ok. Magdabroy, u wiatraków mieszkasz?
  10. śliczne dziewcznki :-) Agaga, jak młoda się już pięknie uśmiecha :-)
  11. Za mnie ostatni raz w tym miesiącu płaci wiesz kto, więc chwilę to potrwa ;-)
  12. [quote name='agaga21']no są plusy i minusy :) dawaj małej wodę ciepłą z butli w nocy. ja tak robiłam kamilowi jak się budził i bardzo szybko przestał się budzić :D (oczywiście jak już był na tyle duży że nie musiał jeść w nocy)[/QUOTE] Nie przejdzie. Jak tylko wodę poczuje to się tak wścieka, że potrafi butlą o ścianę walnąć... To jest żarłok, jej się w dzień buzia też nie zamyka i ciągle słychać DAAAAAAAJJJ albo amama... a waży 9 kg... W ogóle zrobiła się niedobra. Dzisiaj jadła twarożek, później przypomniała sobie, że umie świetnie pluć, więc zaczęła mnie tym twarożkiem opluwać, po czy zaczęła się śmiać, walnęła mnie w głowę , ugryzła i się poryczała na koniec... Potrafi mieć takie jazdy, że nie wiem co będzie za parę miesięcy. A najgorsze jest to, że zaczyna kota okładać. Kilka dni temu przytargała go za ogon do pokoju. Zawał miałam jak to zobaczyłam. Mówię jej nie wolno, jak mantrę to powtarzam, zaczęłam ją do łożeczka odstawiać za karę albo do konta, a ta jak wyjdzie z karceru to pójdzie i i tak Honkę walnie. Nie wiem co z nią robić i jak ją tego oduczać... Skąd ona w ogóle to bicie wzięła, bo Inę też okłada. Tylko do Birry ma szacunek.
  13. Na szczęście moje dziewczyny chorowite nie są. Inga wreszcie nauczyła się smarkać jak normalny człowiek, więc jej aspirator jest niepotrzebny, a nauczyła się od swojej ośmiomiesięcznej siostry ;-) Biana lekki katar sama wydmuchuje, a z gęściejszym musimy jej pomagać, bo póki co za mała jest, żeby sobie radzić ;-)
  14. Na szczęście w Polsce nie mieszkam, więc mnie polskie prawo nie obowiązuje ;-) . W Nl można rozypywać prochy w miejscach do tego wyznaczonych. Na niektórych cmentarzach są poletka i tam rozsypuje się prochy, przybija się do drzewa plakietkę z imieniem, nazwiskiem i wsio. Ja też nie chcę być pochowana w ziemi i mojemu psu tego nie zgotuję. Prochy mojej suńki są z nami w domu od półtora roku i na razie nigdzie się nie wybierają ;-)
  15. Asior, chyba bym zeszłam jak bym miała odciągać dziecku kliki odkurzaczem:crazyeye: Wolę fridę. A tą wodę sobie zamówię, bo Biana na widok butelki z wodą morską drze się "nie cie" i wieje ile sił w nogach. Ale fajnie też działa zwykła sól fizjologiczna, z tym, że to jest dobre, przy niewiercącym się dzieciaku;)
  16. Agaga, to jest właśnie plus karmienia piersią, że tylko bluzkę się podnosi i można spać dalej, bez wybudzania się. Z Ingą byłam super wyspana, bo nie przebierałam jej, tylko wyciągałam to czego potrzebowała i spałam dalej ;-) A Bianka dopóki była na cycku spała całe nocki,a na butli zaczęła się budzić i do tej pory je dwa razy w nocy, czasami częściej... masakra
  17. [quote name='Vectra']oczywiście , dla chcącego nic trudnego , to jest najprostszy sposób[/QUOTE] Dokładnie...
  18. [quote name='paoiii']Powód oddania psów: wyjazd z kraju, bardzo możliwe, że na stałe. [/QUOTE] Jessu, a co ma piernik do wiatraka? Co w przeprowadzce do innego kraju psy przeszkadzają?
  19. Nefesza, chyba jest. Ja mieszkam w Nl i tutaj kupuję młodej otrivin w każdej drogerii. Zapytajcie też pediatrę o xylometazolin, tutaj to dają dzieciom pow. 3 miesiąca życia. Jest mocniejszy od otrivinu i nasivinu i szybciej działa. Tylko pediatra musi dobrać dawkę do wieku dziecka.
  20. Kiepsko z tą kremacją w Pl. To co zrobić ze swoim przyjacielem, kiedy odejdzie? Zakopać pod płotem? I cena do tego powalająca... Ja za kremację mojej suni (doberman) płaciłam 140 euro... Niewiele i jest dzięki temu z nami cały czas. Jakoś nie wyobrażam sobie jej zakopać... to był zbyt żywiołowy pies, żeby ją teraz dusić pod ziemią. Chcieliśmy jej prochy rozsypać w jej ulubionym miejscu spacerowym, ale jakoś na razie nie mamy na to siły.
  21. Piękna dobka:loveu: Uwielbiam te psy :-) I do tego czekoladka :-) Boska :-)
  22. Ale macie plażę :-) Birra by oszalała. Ona kocha piasek ;-)
  23. Nefesza, wyprzedziłaś mnie z z tym nasivinem. Otrivin też jest ok. Lazy, na ząbkowanie tylko dentinox i camilla (to homeopat w kropekach, działa przeciwzapalnie, u mnie połączenie tych dwóch specyfików działa cuda, tylko camilla nie działa od razu tylko zaczyna po kilku dniach). W krytycznej sytuacji paracetamol albo nurofen w tyłek, żeby uśmierzyć ból u malucha. Agnieszka, naprawdę nieźle... :crazyeye: Zaraz zacznie śmigać sama;) I dopiero się zacznie jazda :evil_lol:
  24. Lazy, ale Ci przystojniaka rośnie :-) Agnieszka, żartujesz z tym rozmiarem? 86 To na półtoraroczne dziecko jest... W szoku jestem. Moja 15 miesięczna smara nosi 74-80 z tym, że to szczypior jest ;-) Agaga, moja Inga też nie spała w łóżeczku, nienawidziła go, do tej pory nie chce spać sama a ma cztery lata. Boje z nią od zawsze na tym gruncie toczymy, jak ni ma Sebana w domu to śpi ze mną. A Biania zupełne przeciwieństwo, ona od pierwszego dnia ze mną spać nie chciała, chociaż ja wyszkolona przez Inusie brałam ją do łóżka. Tylko jak wylądowałyśmy w szpitalu w 7 dobie chciała spać ze mną w łóżku, a tak za chiny. Na początku spała w wózku, bo (nie wiem jak to możliwe) dostawała czkawki w łóżeczku i darła się w niebogłosy. Jak miała cztery miesiące przeniosła się do siebie.
×
×
  • Create New...