Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
Maniek-JUŻ W NOWYM DOMU! WKRÓTCE OPERACJA W HOLANDII:)
Tweety replied to kometa's topic in Już w nowym domu
no to ja już nie rozumiem. Emir ponoć opiekuje się Krzyczkami i nie wie, ze zostało odpchlone 250 psów? Przecież tego nie da się zrobić w 5 minut i nie być zauważonym przez nikogo:shake: -
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Borys już nie potrzebuje opatrunków, ma ok. 2 lat -
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Tweety, wysłałam Ci ten nr na pw, nie dostałaś??? Post wysłany o 14.46 Nie mogę podać na forum tel. do EVA, podam swój 0692 781 745[/quote] już mam, dzięki, znalazłam na PW:loveu: -
[quote name='Kinya'][quote name='Tweety'](...) jest 10 kotów u p. Kazi do ciachnięcia i może poproszę tutaj aby Kinya pomogła. Bo "ubrałabym" mojego TŻ w wożenie rano kotów do lecznicy a Kinya może odebrała by je popołudniami i odwoziła do p. Kazi? Jasne, musimy tylko się dogadać co do szczegółów; ja mam dość nienormowany czas pracy i nigdy nie wiem o której wyjdę z firmy, ale zrobię wszystko co się da. Wyświetlaj mi się (oddzwonię z pracy), a jeżeli nie zachowałaś mojego nr tel. to pisz na gg.[/quote] bardzo dziękuję :loveu:myślę, że pierwsza partia ogonków mogłaby pojechać we wtorek
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
w poniedziałek, najwcześniej ok 10:30 pod Warszawą, bo pan nie chce się plątać po mieście, którego nie zna. Podajcie ten nr telefonu, drogie koleżanki, bo muszę jutro panu go wręczyć -
kto może pomóc w przyszłym tygodniu wozić koty z ul. Straszewskiego (karmicielka je łapie na zawołanie i wsadza do przywiezionego kontenerka, bo swojego nie ma) do lecznicy na ul. Kordiana (Kurdwanów)? Jest ich 10 sztuk jeszcze. Może ktoś może tę samą trasę odpracować z powrotem, już po ciachnięciu, bo ja dwa razy dziennie czyli jechać tam, zostawić i przyjechać po nie po południu, nie jestem czasowo w stanie:shake:
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Tweety replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
ale może chociaż lepiej sobie radzi z poruszaniem -
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3]Borys jutro wychodzi z lecznicy 12:40, chwilkę posiedzi u p. Lucyny, której mąż odstawi go do Warszawy, i wieczorem pojadą do Białobrzegów. Natomiast mogą być już ok 10:30 rano (mogą byc później) w poniedziałek w okolicach Warszawy i teraz pilnie potrzebuję dowiedzieć się, kto go stamtąd przechwyci, bo muszę podać nr telefonu tej osoby temu panu aby mogli się już poumawiać konkretnie. Przypominam o wzięciu transporterka, bo mój musi wrócić do Krakowa razem z tym panem[/SIZE] -
ratunku i na pomoc!!!. Skąd koty wiedzą, że jest długi weekend??? Lusia, mamka moich maluchów miała jechac dzisiaj na sterylkę. Nie podobało mi sie jak oddycha więc do ciachania wzięłam tylko jednego kota z tego nowego gniazdka czyli od p. Kazi. Przywożąc go po południu z powrotem wzięłam od niej maluszki na przegląd i Lusię i pojechałam znowu do lecznicy, no bo cóz można robić w wolne dni. I dobrze zrobiłam, bo Lusia ma zapalenie płuc :crazyeye: wszystkie maluchy potwornie zarobaczone, maja chore gardełka, początki kociego kataru a najmniejsza "krówka" początki zapalenia płuc:shake::shake::shake: jako, że p. Kazia raczej wielu rzeczy im nie poda, to muszę jutro jechać do niej jeszcze raz podać pastę na odrobaczenie, w niedzielę jechać zrobić najmniejszemu zastrzyk a w poniedziałek zgarnąć stadko do kontroli i Lusię również. To się nie dzieje naprawdę:shake: Jeszcze jest 10 kotów u p. Kazi do ciachnięcia i może poproszę tutaj aby Kinya pomogła. Bo "ubrałabym" mojego TŻ w wożenie rano kotów do lecznicy a Kinya może odebrała by je popołudniami i odwoziła do p. Kazi? to jest roboty na 4 dni, bo po trzy koty na raz. Chyba, że jest jeszcze ktoś kto nam pomoże? Byłoby szybciej i pewniej, że zdążymy z darmowymi sterylkami, bo to są resztki:shake: Kolejne dwa "gniazdka" mam niedaleko mojego domu, o miejscu skąd Niusia pochodzi nie wspominając:shake:
-
Pan Marek zadzwonił (jest ochroniarzem, przedłużyli mu służbę, stąd opóźniony telefon), mało tego: pan już był z synem u Basi, mało tego: Mruczek siedział u nich na kolanach i nie chciał zejść, mało tego: chłopak powiedział, że nie odda go nigdy w świecie nikomu:loveu::loveu::loveu: Pan przymierzał się aby wziąć go dzisiaj do siebie, bo ma kilka dni wolnego aby zobaczyć jak będą reagowały na niego pozostałe zwierzaki. bardzo go chciał wziąć ale widząc, ze Mruczek porusza się jeszcze dość pomału przełożył to na później, bo obawia się, że jego dziki kociuch może atakować i Mruczek nie zdąży się schować. Siedzieli u Basi godzinę, pokazywali zdjęcia nieżyjącego kota Bobka, którego Mruczuś jest wiernym klonem . Na koniec ustalili, że za jakiś czas wezmą mnie do siebie na kawę, Mruczka do kontenerka i będziemy obserwować co się będzie działo. Jeżeli będzie ok, to Mruczek zostanie od razu, jeżeli będą scysje to Mruczek dołączy do rodziny po wyciągnięciu gwoździ. To chyba dobre wieści, co?;):loveu:
-
oki Jolu, czekamy
-
[quote name='sylwinka']opisałam tu te sprawy dlatego,że zastanawiałam się,czy należy im pomóc,bo może one mają dobrze,a lepiej zająć się tymi ze schronu...[/quote] jeżeli są niesterylizowane/niekastrowane to trzeba im pomóc i wrócą skąd przyszły po ciachnięciu i dalej będą miały dobrze jeżeli są wolnożyjące
-
to nie daleko ode mnie, trzeba by połapać towarzystwo póki są jeszcze talony i ciachnąć. Które potrzeba - podleczyć. Sylwinka jak potrzebujesz pomocy to dzwoń, 505 052 892. Mam klatkę-łapkę, mogę pożyczyć. Są na dogo dziewczyny zaprawione w łowieniu kotów ale karmicielki często same potrafią wyłapać, bo koty im ufają.
-
[quote name='ARKA']Czy Ty tez tego nie rozumiesz, ze ja 'wiebładem' nie jestem? Winny sie tłumaczy!![/quote] nie mówię, że masz się tłumaczyć tylko żeby wyjaśnić. Ja z p. Edytą wyjaśniłam sporną sprawę via telefon i po 20 minutach wszystko było jasne i klarowne. A tak to będzie pół nocy trwała przepychanka z wciągnięciem tuzina postronnych osób wietrzących sensację:shake:
-
a może jednak ktoś się zakocha w pięknym krówkowym kocurze?? najwyższy czas!
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
nic nie wiem na ten temat, a na transportowym ktoś sprawdzał? -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Tweety replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Fruzik, jesteś na majówce?:loveu: -
[quote name='ARKA']:shake: nie Korabiewicami tylko donosami:) p.s TY i Aga, dostalyscie na e-mil, ode mnie, raport z wizyty trzydniowej organizacji austryjackiej, ktora sprawdzila stan wszystkich zwierząt w schronisku, dostalyscie? Byla dwa razy juz SDZ PG nic złego nie stwierdzila odnosnie stanu zwierząt. Dostalyscie tez zdjecia z 'rewiru smierci" korabiewickieg, czy nie? Czemu Aga mąci, jaki cel tego jest, tu wlasnie!!? EOT.[/quote] dostałyśmy ale to naprawdę nie ten wątek aby o tym rozmawiać. Dobrze Margo05 pisze, zadzwoń do Agi i wyjaśnijcie sprawę albo trzeba tę dyskusje przenieść na wątek korabiewicki
-
Wróciłam, okazało sie, że okopywać będę sie jutro, dzisiaj latałam po budowie kolegi, dostając szału, bo pod nogami przemknęła mi kotka w ciąży, którą chciałam kiedyś wysterylizować ale: nieeee, bo ..... nieeeee a za ogrodzeniem, w sporym kojcu buda a przy budzie wilczyca na ...... metrowym łańcuchu:angryy:. No to pytam grzecznie właściciela, po co kojec jak pies do budy uwiązany? to tu odpowiedź była zgoła inna niż dotycząca kotki, mianowicie: taaak, bo ....taaaak:angryy: A to "miastowy wieśniak" czyli gatunek mojego pokroju, bo ja za rok też mam zostać "miastowym wieśniakiem";) Liczyłam na to, że ma sensowne podejście do zwierząt ale gdzie tam:mad:Uhhhhh, mówie Wam, oszaleć idzie czasami. Ale wracając wstąpiłam do tej pani, która ma pod opieką 16 koctów podwórkowych. Weszłam do niej i oniemiałam :crazyeye:Na tapczanie dokazywały dwa 5-tygodniowe rudzielce, obok dwójeczki tri i dotego jest jeszcze czarno-biała króweczka. Mamkuje im szylkretka a po domu przechadzały się dwa dorosłe biało-rude i dwie dorosłe tri. Już nie wiedziałam gdzie patrzeć:loveu: Na szczęście te 16 sztuk to jest razem z piątką maluszków. Jutro wezmę ze dwa do ciachnięcia i w przyszłym tygodniu resztę a maluszki w poniedziałek na odrobaczenie i przegląd techniczny. Jak gdzieś jest zapotrzebowanie na maluszki w chodliwych kolorach to służę adresem:loveu:
-
Trzy mlode kotki czekaja na dom. MYSZKA i 4 jej dzieci juz u siebie :)
Tweety replied to Jola_K's topic in Już w nowym domu
no to czekamy:loveu: