Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. moje śliczności:loveu: :loveu: :loveu:
  2. No właśnie też chciałabym wiedzieć gdzie są jacyś moi oswobodziciele:diabloti: . Bazyl zrobił sie strasznym pieszczochem, co rusz to pakuje się na kolana i układa na plecach co by brzuchol był dobrze wyeksponowany do drapania. Wtedy włącza traktorek, mocno hałaśliwy a oczka same mu się zamykają. Felicjan nie pozostaje w tyle i jak Bazyl zostanie wymiziany to zajmuje jego miejsce. Superowi są:loveu:
  3. Ślicznościowe te kociaki są, takie słodkości do zjedzenia w sam raz;)
  4. ja wlasnie czekam na jakies wiesci o tym rachunku
  5. A jak tam Graffi? Nadal karmi co Wandul zwlecze do domu?;)
  6. a jak pozostałe, też się już pakują?
  7. Kociuszki i gdzie te domki dla was? Ciotka Fona chciałaby odespać to macierzyństwo ;)
  8. One są nie do opanowania:mad: :lol: I najczęściej kiedy mam spotkanie i nie mogę się spóźnić. Wchodzę do łazienki zeby się ubrać, to na nogawkach zaraz wisi jedna sztuka, druga gna przed siebie aby schować się za lodówkę, trzecia z czwartą zasuwają do jednego pokoju aby schować się pod szafkami (na cholerę były mi nóżki w komodach :angryy: ??) a piąta z szóstą pędzą do pokoju młodszych dzieci aby wleźć pod łóżeczko Moniki, bo tam są kosze z zabawkami i trzeba wyciągać wszystko aby wyjąć kociuchy. Wtedy ja z tym jednym brzdącem dyndającym na nogawce rzucam się w pogoń i po jakimś czasie udaje mi się wyciągnąć towarzystwo ale wyglądam przy tym jak praktykujący kominiarz po zejściu z dachu, na którym mocno wiało a moje wyjściowe porcięta mają nieco zmienioną fakturę tzn dorobiłam się kilku ślicznych pętelek aczkolwiek wzór jest mało symetryczny. I wtedy mam dylemet, próbować ogarnąć się na nowo czyli prawdopodobnie zacząć cała szopkę po raz kolejny czy wyjść tak jak jestem omijając łazienkę szerokim łukiem. Jako, że na takim spotkaniu zdarza mi się występować jako poważna pani prezes poważnej firmy finansowej i przyzwoity wygląd jest mi niezbędny jak również punktualne przybycie, to tym bardziej mam ochotę owinąć te potwory taśmą do pakowania aby, zanim ją rozedrą, udało mi się doprowadzić do "człowieczeństwa" i wyjść z domu. Miaucinko, dlaczego mnie zostawiłaś samą z tymi swoimi "aniołeczkami"??? Dla Miaucika [']
  9. Sońka koncertuje pod drzwiami łazienki ale wejść tam do nich nie chce. Natomiast jak wyszły dziś pogonić do przedpokoju to mało ich nie zamyła na śmierć :lol: Ale jak one się do niej wtulały, lizały po pysiu i obejmowały łapkami :crazyeye: Brakuje im Miaucikowej mamusi:-( Miauciku kochany, mnie tez bardzo Cię brakuje:-( Jeszcze dzisiaj na miau dobiła mnie jakaś baba twierdząc, że Miaucia umarła, bo pozwoliłam jej urodzić zamiast zrobić sterylkę aborcyjną:shake:
  10. tylko, że one bardzo lubią mleko, oczywiście kozie, chyba zaproponuję tymczas jakiejś kózce:evil_lol: Oprócz tego ryż z kurczakiem tez jest cool i cacyk. Nauczyły się pić wodę, chociaż lepiej im idzie z wylewaniem co skutkuje tym, że podłoga w łazience lśni jak lustro, taka czysta - nawet moje dzieciuchy nie dają jej rady zabrudzić jak zwykle;)
  11. Zadzwoniła dzisiaj dzis pani po Nikę, ma przyjść w piątek, zobaczymy co dalej ... Przestraszyły mnie dzisiaj, bo skonczylo mi się kozie mleko wiec dostaly takie dla kociat i wymiotowały dalej niż widziały. Nie chciały spacerować i w ogóle były do d... Na szczęście wieczorem to odrobiły. Nawet dałam się na nowo podrapać mimo, że i tak już wyglądam jak ktoś kto świeżo wyrwał się z klatki z głodnymi tygrysami. Upał jak sto fiksów a ja zapimpkalam do pracy w portkach, bo obawiam się aby mnie ktoś siłą na obdukcję lekarską nie zaciągnął jako ofiarę gwałtu w krzakach agrestu:evil_lol: . Sońka koncertuje pod drzwiami łazienki ale wejść tam do nich nie chce. Natomiast jak wyszły dziś pogonić do przedpokoju to mało ich nie zamyła na śmierć :lol: Ale jak one się do niej wtulały, lizały po pysiu i obejmowały łapkami :crazyeye: Brakuje im Miaucikowej mamusi:-( Miauciku kochany, mnie tez bardzo Cię brakuje:-( Jeszcze dzisiaj na miau dobiła mnie jakaś baba twierdząc, że Miaucia umarła, bo pozwoliłam jej urodzić zamiast zrobić sterylkę aborcyjną:shake:
  12. Nika Bonifacy Bazyl Psotek Felicjan Panna Rosia i jeszcze raz Bazyl w kuwecie:-)
  13. Maluchy zostały przeniesione do łazienki juz bez pudełka. Mam nadzieję, że zabezpieczyłam tam wszystko co niebezpieczne mogłoby być dla nich ale i tak się trzęsę czy czegoś nie wymyslą :shake:
  14. Zalewam jej to wodą utlenioną. Maluchy zostały przeniesione do łazienki juz bez pudełka. Mam nadzieję, że zabezpieczyłam tam wszystko co niebezpieczne mogłoby być dla nich ale i tak się trzęsę czy czegoś nie wymyslą :shake:
  15. maluchy pogryzły Soniusiowe cycuszki do krwi :shake: ale i tak nadal wpycha się im do pudełka i pozwala ciumkać
  16. śliczna psiczka szuka pilnie domu, schron dla niej to tragedia :shake:
  17. Patsi, musisz wziąć poprawkę na mój zaawansowany wiek a w związku z tym postępującą demencję:evil_lol: Aparat został w biurze a szkoda, bo to co robią wymaga uwiecznienia:lol:
  18. 5 kocinek szuka domków, najlepszych na świecie!
  19. mam nadzieje zrobić dziś lub jutro świeże. Tylko, że to chyba będą wszystkie "w locie":evil_lol: One są w jednym miejscu jedynie w czasie snu. Nawet na rękach nie usiedzą pół sekundy
  20. czas przy nich mija bardzo szybko i to bardzo miłe zajęcie ale zawsze brakowało mi tego czasu a teraz to juz wogóle go nie mam. Fona, Ty coś wiesz o usypianiu w ubraniu ;)
  21. dzisiaj było wielokrotne brykanie, bo większośc dnia spędziłam w domu. One są cudowne :loveu: A to co wyprawiają - tego się nie da opisać :lol: Miaucia ['] na pewno jest z nich dumna i cieszy się, że tak ładnie i zdrowo rosną. Tylko tak bardzo serce ściska, że nie może uczestniczyc w tych szaleństwach :placz: Sońka dogląda ich twardo ale tez i bawi się z nimi, najchętniej w kocią wersję "koci-łapci". Polego to na tym, że Sonia leży pod progiem w pokoju, do którego zamknięte są niby drzwi czyli harmonijka (maluchy świetnie mieszczą się pod spodem i dają tamtędy nogę). W przedpokoju leżą kociuszkii łapią Sońki łapki, które ona wystawia pod drzwiami, potem odwrotnie - ona łapie ich łapki a czasem i złapie całego kota :evil_lol: . Maluchy nawet z Zuzką już się zaprzyjaźniły tzn ona klepie je łapką ale już bez pazurów. A Bazyl wczoraj nawet nastraszył ciotkę Zuzę - zrobił regularny koci grzbiet, nastroszył te swoje 'piórka" na ogonie i wyglądał super groźnie :evil_lol: Sama ze strachy prawie dostałam zawału :cool3:
  22. a co jedno to ładniejsze kociątko :loveu:
  23. mam wrażenie, że maluszki usiłują przeskoczyć same siebie:evil_lol: Robię im malutki tor przeszkód (aby szybciej się zmęczyły;) ) w postaci 2 małych stołeczków i to co one na nich wyprawiają przyprawiają cżłowieka o boleści przepony:lol: Godzina ganiania po przedpokoju, potem żarciuszko i picie i śpią w trakcie zanoszenia ich do pudełka:evil_lol: Sonia oczywiście podążą za nimi, wcześniej obserwując kocie harce i czasami interweniując, gdy są w zasięgu łap. Myje śpiące towarzystwo i układa się z nimi do spania. Oczywiście broni maluchy gdy są w pudełku, jedynie mnie oszczędza ale inni obrywają zębami lub pazurami
×
×
  • Create New...