Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
co z koteńką?
-
malutka, nie daj się, bądź dzielną dziewczynką :modla:
-
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jutro ma przyjść pani w sprawie Felicjana. Poza tym pełna łobuzerka i skrajny wandalizm:mad: :evil_lol: . Szkoda, że tak długo szukamy domów, w związku z tym tymczas u mnie spalony, przynajmniej na dłuższy czas a na pewno dla ciężarnych kotek:-( -
Wybacz Wandziu, nikogo nie znalazłam do pomocy a i tak mi się oberwało, bo rozbiły dzbanek żaroodporny i przegryzły jeden kabel:shake:
-
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze nie zmieniam tytułu ale chyba z Panną Rosią juz w porządku (jak Bazylowi zmieniłam za wcześnie to mało nie umarł). Strasznie rozrabiają, wylewają co się da, zrzucają, wszędzie wchodzą. Nie wiem jak długo uda mi się łagodzić sytuację w domu:shake: -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
i jak maleńka dziewczyneczka? -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rosia na razie ok, oby tak zostało. -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Felek wygląda jak z trzydniowym zarostem, został mu sam podszerstek. Rosi mozliwe, że zaszkodziło cos jednorazowo, bo na razie z żadnej strony jej się nic nie wylewa i nawet zjadła całkiem sporą porcję a teraz leży sobie i grzeje się od butelek -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na pewno błędy żywieniowe, źle dobrane witaminy, a czasami tak bo tak -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja wysiadam już W nocy i nad ranem Panna Rosia wymiotowała, miała biegunkę, temperatura też spadła. Jako, że do 10-tej, czyli do godzin, kiedy mogłam z nią już podejść do najbliższego weta malutki żołądeczek uspokoił się więc postanowiłam, że pojedziemy do naszego weta, który uratował Bazyla, dopiero po południu czyli tak jak to było najpierw ustalone. Oczywiście zostawiłam mamę na posterunku, że jakby nagle się pogorszyło to rzucam pracą i lecę. No więc Rosia dogrzewa się, dostaje glukozę i scanomune. Miauciuniu, pomóż nam, niech te dzieciaki twoje w końcu przestaną chorować i znajdą swoje domy -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
silna awitaminoza, będziemy chodzić 3 razy w tygodniu na zastrzyki, ja to się chyba sklonuję :shake: -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejna wizyta u weta przed nami . Felicjan prawie łysy i bez wąsów, Psotek w nieco lepszym stanie ale futro też ostre i przezrzedzone. Czyżby jakaś grzybica? Nawet nie chcę mysleć Gdzie te domki dla kocich pięknotków? Dwa bedą dopiero piękne za chwilkę, jak się je zdiagnozuje i wyleczy ale domki mogą się juz ustawiać w kolejce i to najlepiej dość szybko zanim nowy tytuł wątku wejdzie w życie :shake: -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obawiam się, że teraz ja dostanę ultimatum, w domu :( -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bazyl rozrabia na całego, ma do nadrobienia 3 dni wyjęte z życiorysu:razz: -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do Rosi dołaczył właśnie Psotek i Felicjan. Właściciel mieszkania wynajmowanego przez opiekunów Psotka i Felka postawił im ultimatum: albo mieszkają bez kotów albo wyprowadzają się z kotami:shake: -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przypominam, że Panna Rosia znowu szuka domu. Ma być równie dobry jak u Beamichy -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Beamicha, spokojnie, zamiast jednej kici uratowałaś cała rodzinkę. Dogomaniacy na pewno pomogą mi znaleźć dom dla Rosi, mam tylko nadzieję, że tak samo dobry jak Twój:loveu: -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bazyl - wulkan energii, już nie wie co ze sobą zrobić a mnie brakuje pomysłów co zrobić aby nie latał jak oszalały. Włożony do kontenera zużywa więcej energii aby się z niego wydostać niż gdyby latał luzem. Boję się, że któregos ranka znowu znajdę szmatkę a nie kota jak będzie tak dalej wojował. Teraz Miauciki śpią we czwórkę na pralce, bo na podłodze im za nisko . Bazyl oczywiście odpakował się z bandaża i paraduje z wenflonem na wierzchu. Mam nadzieję, że sobie nie zerwie plastrów do tego zanim wrócę do domu -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bazyl po kroplówce, po zastrzyku, umyty przez Sonię. Oczywiście chciał biegać a oczywiście mu nie wolno. Jutro kolejna kroplówka, kolejny zastrzyk będziemy znowu sikać na podłogę, żeby zbadać co tam z tymi nerkami. Mam nadzieję, że ten kryzys, który o mało tragicznie się nie skończył, był ostatni. O wikcie i opierunku wiem tyle, że będzie miał zapewniony w Lublinie, jak w końcu wydobrzeje -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Praca znowu zawalona, bo o 12-ej muszę jechać na kroplówkę. Strasznie stara się rozrabiać a my mu strasznie nie chcemy na to pozwolić. -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie mamy kolejny czas czuwania z Bazylem. Zjadł, wykorzystał kuwetkę na wszystkie sposoby. Usiłował gania z Sońką ale zabroniłam. Teraz troszkę spaceruje, bawił się chwilę myszką. Zaraz go spróbuję spacyfikować i położyć do spania, chociaż najlepiej wychodzi to mojej Joaśce ale nie będę dziecka w wakacje budzic o takiej godzinie, zwłaszcza, że dała mi pospać do 2-ej a sama niańczyła Bazyla. -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jesteśmy. Kroplówka podana, zastrzyk mocno oprotestowany. Temperatura troszkę podniosła się. Bazyl je, pije i siusia, nawet teraz troszkę bawioł się przywiązaną do drabinki myszką, na szczęście na leżąco. Nie chce lezeć, broni się zaciekle więc pozwalam mu troszkę spacerować, co może mniej go osłabi niż walka ze mną. Rodzeństwo Bazyla roznosi łazienkę ale nie mogę ich wypuścić, bo Bazyl próbuje biegać razem z nimi. Wystarczy, że pozwoliłam mu na to wczoraj, durna baba W nocy mam go dogrzeawać nadal, bo dzisiejsze ogrzewanie bardzo mu pomogło. Jutro kolejna kroplówka u weta, bo ja panikarz jestem i sama mu nie podepnę. W ramach złapania oddechu już zastanawiałam się razem z moim najstarszym dziecięciem i wetem czy kochana ciocia Sonia (co to ją góral chciał utopić a potem uciekła od Neris i szukałam jej w Boże Narodzenie pod Warszawą a potem umierała na zapalenie płuc w Sylwestra) nie podpowiedziała Bazylowi, że zna świetny pomysł na to aby zostać w naszym domu. Po prostu trzeba usiłować umrzeć wtedy bankowo się zostaje Przecież ona go ciągle niańczy i wtedy może mu szepta na ucho co robić, bo sama by chciała aby został jej pieszczoszek. To tak w ramach czarnego humoru. Trzymajcie nadal, bo to cały czas stąpanie po kruchym lodzie:-( -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymajcie, proszę mocno kciuki, módlcie się, czarujcie, co kto umie, w co kto wierzy. Miesiąc temu zamarła jego mamusia ... Rano był dziwnie chłodny i nie jadł. Zmierzyłam mu temperaturę, właściwie agonalna. Galopem butelki z wodą i kurs do weta. Tłum straszliwy ale przedarłam się, bo kociak umiera więc mnie puścili przodem. On ma takie malutkie łapusie, że nie było jak pobrać krwi. Na szczęście udało się podłączyć kroplówkę z podgrzewaną glukozą a później z solą fizjologiczną. Dostał jeszcze zastrzyki ale juz nie miałam sił pytac jakie, mam zapisane. O 18-tej idziemy znowu na kroplówkę. Troszkę się zaróżowił (nosek, dziąsła) i nawet zjadł kaszę na tym swoim ulubionym kozim mleku. W domu córka nadal go dogrzewa a ja w końcu dotarłam do pracy ale myslami cały czas jesetm przy maluszku. Boże, niech on walczy! (tekst był pisany wczesnym popołudniem - kopiuję z miau) -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest lepiej, nerki wyrażnie zmniejszyły się, spadła temperatura. Bazyl rozrabia. Wynik wczorajszego moczu z białkiem, niewielka ilością krwi i o znacznie zmienionym ciężarze. We wtorek kolejny zastrzyk. Bazyl uratowany dzięki koledze świetnego weta z Wroclawia, który ratuje uliczników Ewci. Bardzo jestem wdzięczna i Mamucikowi, że mnie zaanonsowała u swojego weta we Wrocławiu i jemu, że kazał się powoływać na niego chociaż przecież słyszał mnie pierwszy raz i to przez telefon. Trudno polecać kogoś po pierwszej wizycie, jednostkowym przypadku i jeszcze mając polecającego ale ja jestem bardzo zadowolona. Podejście też świetne, gadał z tym moim Bazylem jakby to był jego pupilek, niańczył go i w ogóle :) A przede wszystkim dobrze zdiagnozował i dobrał leczenie -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
Tweety replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pewnie zawartosc roznych rzeczy w moczu