Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. [quote name='martik b']dopiero jakoś trafiłam tutaj, ja oferuję transport na mapie dogo, lepiej tam zaglądać i pisać pw, bo dużo pracuję i też nie oglądam wszystkich wątków, jestem z bydgoszczy to koło torunia, gdybym mogła się przydać a raczej moje autko to służę pomocą ;) biedna kicia, życzę dużo zdrówka!!![/quote] super! to czekamy na opinię weta, że może jechać (daj Bóg aby mogła) do domu, do Zosi. Zosiu, napisałam na miau, żę komitet powitalny juz uzgodniony, kwiaty zamówione, orkiestra również a czerwony dywan oddałaś do pralni. Mam nadzieję, że nie rozminęłam się z prawdą w żadnym punkcie?:razz:
  2. [quote name='Isabel']A pisałaś, że "dzieci" już Ci wyfruwają z domu. Czy coś się zmieniło? Domki już nieaktualne?[/quote] Trójeczka cały czas czeka u mnie na koniec remontu u pani, która oferuje im dom
  3. [quote name='Isabel']Myślałam,że ten szary kotek to Twój rezydent (rezydentka? - nie pamietam płci). Kociąt było przecież 6, 2 poszły do domu, więc powinno być 4.[/quote] tylko Felicjan poszedł do domu, tzn najpierw Felicjan z Psotkiem ale wróciły i ponownie tylko Feluś. Reszta bandy Miaucików nadal u mnie.
  4. Isabel, na pewno 5 chociaż czasem mam wrażenie, że i 10 doliczyłabym się jak ganiają jak poparzone po całym domu:evil_lol:
  5. Sonia jest mistrzynią w pozach, co jedna to bardziej nieprzyzwoita:evil_lol:
  6. Scenka rodzinna z dzisiejszego popołudnia [img]http://images25.fotosik.pl/41/da9c90728aa68493.jpg[/img]
  7. Najnowsze zdjęcie małych Miaucików i ciotki Soni:
  8. Fona, dzięki za bazarki:loveu:
  9. jeszcze raz wielkie dzięki Zosiu:loveu:
  10. [quote name='neverend']Słuchajcie...czy temu kotku można jeszcze jakoś pomóc na te ostatnie dni? Powiedzcie jak... proszę...[/quote] żadnego ratunku nie ma dla niego??!!! :placz: :placz: :placz: I tak po prostu odchodzi, sam, leżąc w klatce, bez człowieka, bez głaskania po łepku, bez ciepłego słowa???
  11. to są wieści z fundacji KOT: "Nie ma jednak mowy o tranpsorcie dopoki wet nie powie nam czegos konkretnego- "albo w lewo albo w prawo" Na razie bida dostaje rowniez steryd, ktorego celem bylo miedzy innymi aby zaczela jesc. Bidzia podjada i popija, ale jeszcze nie wiemy jakie to ma skutki dla organizmu, a dokladniej czy poprawia to jego stan. Za ok 7 dni wet kaze powtorzyc znow badania krwi czy cos ruszylo w lepsza strone. JESLI by tak bylo tzn , ze po odkarmieniu i nabraniu sil Bida z zaleceniem trzymania diety i pilnowaniem co jakis czas badan - moglaby jechac do nowego domu. Jesli wyniki wyjda zle, albo tak samo zle jak byly trzeba bedzie zrobic jakies rtg i usg watrony w kierunku np raka.... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Podsumowujac... Bida moglaby jechac do nowego domu jak bedzie w lepszym stanie. Teraz stres zdecydowanie moglby ja tylko wykonczyc [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]"
  12. a to najnowsze zdjęcie Biduni, to już chyba połowa dawnej Klusiuni:shake: [img]http://img255.imageshack.us/img255/4661/1000671ig3.jpg[/img]
  13. Zośka, ja to chyba Ci kiedyś :mad: :evil_lol: Już miałam jeden stan przedzawałowy jak czytałam mail'a od Ciebie, że zdecydowałaś się wziąć Liska, teraz dom dla Biduni:crazyeye: Zosia, ja Ci się chyba kiedyś oświadczę a przynajmniej teraz publicznie wyznam, że kocham Cię nad życie:loveu: Napisałam do dziewczyn z KOT-a, czekam na odpowiedź
  14. Bidusia przypomina o sobie
  15. Biduniu, pokaż suię na górze, może znajdzie się jakiś miłośników psów, który wie, że koty to tak jak psy: tak samo czują, chorują, cierpią, oczekują pomocy, kochają i są zdane częśto na ludzką pomoc
  16. Podnoszę Bidunię na dobranoc
  17. [quote name='matusz5'][SIZE=3][U][COLOR=navy][B]Aguś jutro 8.15 zbiórka ??[/B][/COLOR][/U][/SIZE][/quote] Matusz, o kotach mi pamiętaj :mad: Bo w końcu przyjadę i Ci przyleję:razz: Mruśkowi się poskarży, że nie dbasz o kociuchy i będzie Cię wirutalnie prześladował
  18. Bidunia chyba czuje, że tutaj się o nią walczy, bo zaczęła troszkę jeść, co prawda tylko z ręki, jak jej ktoś nie poda to sama nie weźmie. W związku z tym nadal potrzebne są kroplówki i leczenie. Ona potrzebuje przede wszystkim domu i kogoś kto będzie o nią dbał na co dzień. Pomyślcie, ona od zawsze w w fundacji, w miejscu pełnym kotów, gdzie jedne przychodzą inne odchodzą do domów a jeszcze inne za TM. Dziewczyny się dwoją i troją aby każdy kociuch miał okazane należne zainteresowanie ale mają w tym momencie 32 koty. Przeżyła juz 7 lat, nie wiadomo ile pożyje jeszcze a nikt nigdy nie kochał jej tak jak się kocha swojego zwierzaka, jak się go tuli, podsuwa smakołyki, bawi się z nim. Przecież nie może odejść nie zaznawszy tego, to nieludzkie ....:shake: Dziękuję dziewczynom, które dbają aby kocinka była na pierwszej stronie i tym, które pomogły finansowo. Za każdą, nawet bardzo drobna kwotę, Bidunia dziękuje bardzo, bardzo gorąco, dla niej to znaczy - szansa na życie
  19. [quote name='mrowa23']mozecie mnei wysmiac ale na prawde wiecej nie mialam na koncie, co do grosza przelalam moze starczy na waciki :/[/quote] nawet jeżeli to była to tylko złotówka to mnie daleko jest do śmiechu. Bidunia bardzo dziękuje za wsparcie!
  20. naprawdę nikt nie może pomóc kici?:shake:
  21. Prosimy nawet o drobne wpłaty 3-5 zł, każda jest tak samo ważna!
  22. Kiciulka przypomina się, póki ma jeszcze siłę
  23. [quote name='Elkisz']Za te 200 zl,kicia ma 4 dni zycia! Kicia prosi o dalsza pomoc Cioteczki z Dogo...[/quote] wpłaty od wujków z dogo też będą mile widziane. Kicia prosi o pomoc, bez wsparcia finansowego ma minimalne szanse na przeżycie :shake:
×
×
  • Create New...