Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. No, za miesiąc, jak mi pomożesz znaleźć domki dla moich Miaucików, to mogę wziąć od Ciebie kolejną taką mamusię ;)
  2. a gdzie mogą trafiać mamusie na ostatnich nogach? :evil_lol: Jasne, że do połoznej :loveu:
  3. Żwirek i Muchomorek są przecudne:-), inne zresztą też. A może wypożyczyc Ci ciotkę Sonię do piastowania maluchów?;)
  4. Dzisiaj maluszki próbowały pic mleko ze spodeczka. Tylko Psotek i Klusia nie wykazywały zainteresowania nauką aczkolwiek oblizywały palce maczane w mleku. Pozostałe maluchy maja pierwszą, dość udaną próbę, za sobą
  5. a ja w prozaicznej sprawie. Nie wpłynęła ani jedna faktura za pobyt psiaczka w hotelu albo wpłynęła nieopisana. Proszę o info w tej sprawie.
  6. czwarte miejsce to jest mejsce tymczasowe, chociaz w tym momencie czwarte miejsce zajęte jest przez 7 kociuchów:evil_lol: . Więc z bólem serca ale Panna Rosia też szuka domu
  7. Przypominam, że maluszki i mamusia rozglądają się juz za domami docelowymi, zbieramy zapisy
  8. Sonia w swoim żywiole [img]http://images20.fotosik.pl/361/958d7392426508d1.jpg[/img]
  9. Panna Rosia oczywiście z ciocią [img]http://images20.fotosik.pl/361/53c537bc0f50ce57.jpg[/img]
  10. A tu jeszcze zgodnie z mama Miaucików, która powróciła po mocno spóźnionej własnej kolacji. Sońka wpadła później w szał zazdrości i zaatakowała Miaucię:angryy: Udało mi się wyjść obronną ręką z akcji ratowniczej chociaż miałam wrażenie, że Sonia składa się w 90% z pazurów i zębów
  11. Dzisiaj maluchy miały modernizowany domek, bo pudełko okazało się już być za niskie i maluchy wisiały na pazurkach na jego brzegu. W tym celu zostały przełożone na chwilę do innego i tam natychmiast przejęła nad nimi opiekę ciotka Sonia wskakując i przykrywając je ogonem :loveu: Wtuliły się w jej gęste futerko i od razu były cicho
  12. Dzisiaj maluchy miały modernizowany domek, bo pudełko okazało się już być za niskie i maluchy wisiały na pazurkach na jego brzegu. W tym celu zostały przełożone na chwilę do innego i tam natychmiast przejęła nad nimi opiekę ciotka Sonia wskakując i przykrywając je ogonem :loveu: Wtuliły się w jej gęste futerko i od razu były cicho
  13. [quote name='Gem']Oczywiście, że jesteście nienormalne :eviltong: Ja zresztą też, a Tweety najlepiej wie dlaczego, o ile chce pamiętać ;) A zachowanie Sonki - faktycznie trudno określić, czy śmiać się, czy płakać :roll:[/quote] mówisz o swoich szczeniorkach i ich mamie?;)
  14. zaglosowane, bardzo chętnie pomogę loozerce :loveu:
  15. To superowo, że Szarus zdrowieje:loveu:
  16. Sonia jest strasznie opiekuńcza. A maluchy, wypuszczone z pudełka, biegną za nią gęsiego:evil_lol: . Jak tylko którys zapłacze ona zawraca, oblizuje go i idą dalej :loveu:
  17. [quote name='agamika']Ja moge tylko mała finansowa pomoc zaoferowac, (bo juz jestem i tak na minusie), tylko nie wiem gdzie wpłacic??[/quote] Agamika - wielkie dzięki:loveu: Prosimy o wpłaty na konto Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie ul. Jagiełły 5 m. 19 14 - 100 Ostróda [B]Numer konta: VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001[/B] tytuł wpłaty "kotka Kira"
  18. [quote name='zdrojka']A gdzie ten wątek?[/quote] a tu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=64801&page=3[/URL]
  19. A to jest rodzina Miaucików, do której Sonia usiłuje się przyłączyć. W lewym górnym rogu, z białą plamką na ogonku, omawiana wcześniej Panna Rosia [IMG]http://images20.fotosik.pl/344/1afe8b61955e1429.jpg[/IMG] a tutaj ich wątek i więcej zdjęć przedstawiających przyszywane dzieci Soni
  20. No i się narobiło :shake: Sońka, jak wiadomo, kilka dni temu miała sterylkę. W mojejłazience mieszka rodzinka piwnicznych Miaucików: mamusia i 6 maluchów, które ledwo co skończyły 3 tygodnie. Sonia do miaucikowej łazienki zaglądała rzadko i raczej z sykiem. A wczoraj zaczęła wąchać i oblizywać Pannę Rosię, która wybrała się na niewielki spacerek (rodzeństwo spało, mama również a ta zaczynała rozrabiać więc dostała chwilową eksmisję z pudełka). Każdej miuklniecie Rosi to natychmiastowa interwencja Soni. W końcu mama miaucikowa obudziła się i też poszła się przejść po mieszkaniu a Sońka wskoczyła na jej miejsce do pudełka. Maluchy zaczęły się budzić, oczywiście głodne a Sońka uparła się, że będzie je karmić :crazyeye: . Wyłożyła się w pudełku z tym świeżo pocerowanym brzuchem a maluchy udały się na poszukiwanie mleka. I co chciałam wyjąć ja stamtąd to ona nie chce i od razu wskakuje z powrotem, przegoniła Miaucię, która wróciła do karmienia a ostatecznie wyrzucona Sońka urządziła koncert pod drzwiami pt: "Wpuścieeeeee mnie do moich dzieci" (godzina 1:30 w nocy). Od rana to samo. Ciotka Sonia, myślałby kto :evil_lol:
  21. [quote name='wandul 66']bo kotów nie lubią tylko Ci , którzy ich nie znają :eviltong: :eviltong: :eviltong:[/quote] święte słowa :loveu:
  22. Ciocia Sonia cały czas usiłuje dostać się do łazienki a ja się już tam znajdzie to chce wleźć Miaucikom do pudełka nie zważając na obecność miaucikowej mamusi, na którą syczy, łobuzica
  23. No i się narobiło :shake: Moja Sońka kilka dni temu miała sterylkę. Do miaucikowej łazienki zaglądała rzadko i raczej z sykiem. A wczoraj zaczęła wąchać i oblizywać Pannę Rosię, która wybrała się na niewielki spacerek (rodzeństwo spało, mama również a ta zaczynała rozrabiać więc dostała chwilową eksmisję z pudełka). Każdej miuklniecie Rosi to natychmiastowa interwencja Soni. W końcu mama miaucikowa obudziła się i też poszła się przejść po mieszkaniu a Sońka wskoczyła na jej miejsce do pudełka. Maluchy zaczęły się budzić, oczywiście głodne a Sońka uparła się, że będzie je karmić :crazyeye: . Wyłożyła się w pudełku z tym świeżo pocerowanym brzuchem a maluchy udały się na poszukiwanie mleka. I co chciałam wyjąć ja stamtąd to ona nie chce i od razu wskakuje z powrotem, przegoniła Miaucię, która wróciła do karmienia a ostatecznie wyrzucona Sońka urządziła koncert pod drzwiami pt: "Wpuścieeeeee mnie do moich dzieci" (godzina 1:30 w nocy). Od rana to samo. Ma ktoś pomysł jak załagodzić sytuację?
×
×
  • Create New...