Jump to content
Dogomania

pixie

Members
  • Posts

    4477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pixie

  1. ???????? czy mozemy cos zrobic? ????????
  2. CO ROBIC????? czy ktos ma pomysl? wtedy gdy byla akcja Serwo/Lysego...nie pamietam, czy to tylko byly kwestie transportu do Irmy czy tez jakies domki tymczasowe w zanadrzu, moze pamietacie? moze jeszcze te serca sa otwarte...jak te z sunia staruszeczka 18 letnia juz zaTM ...bo chyba wczoraj pogryziona straszliwie 15latka ma dzieki TM juz tymczasowy domek...w jeden dzien! tylko transport potrzebny radom-warszawa na juz wiec moze w ten sam sposob sie uda? przywolajmy tamta historie....sama nie wiem co pisac? co tu robic???!!!!! nie mozna go tak zostawic! on po pierwsze potrzebuje pomocy weterynarza !!! czy w lodzi w schronisku jest wet? moriaaa co z tym wetem?
  3. co u okularnika, czy ktos go widzial? czy nie da rady nic zrobic? tak przy drodze? tyle eleganckich domow, a pies...co tam pies...burek jakis..... Okularniku, cz nikt ciebie nie szuka? moze przybyles tutaj za jakas pachnaca pieknoscia... moj ty piekny psiaku? gdzie twoj domyek na bardzo zabiedzonego nie wygladasz, moze naprawde umknales za luba???
  4. jak jasminka, juz rekonwalescentka, czas do domciu! tam sie lepiej wykurujesz z tego chorobska!
  5. niech przeczytaja wszyscy historie smutnego starowinki... tyle staruszkow o dramatyczmych przejsciach w ciagu ostatnich kilku dnia na forum... za co? za co taki los ich spotyka? za te wiernosc bezgraniczna? za bezwarunkowa milosc? czy mozemy to naprawic? probujmy!
  6. rozumiem, ze trzeba naocznie sprawdzic, ale to juz tyle trwa... a czy posrednio nie ma zadnych niepokojacych wiadomosci, od tej pani ktora przekazala pieski do Ryk... moze jakos telefonicznie do tej drugiej wlascicielki mozna zadzwonic i wywnioskowac z wypowiedzi, czy czegos niepokojacego nie ma...jak ona o tych psach mowi, co mowi...czekam tak na wiadomosci o pudelkach ...tyle czasu niewiadoma...
  7. :Rose: :Rose: [quote name='lupe'] kreatywna, szybko dzialajaca, osobko! dzieki wielkie! post jeszcze nie "ostygl", a banerek juz gotowy! to sie nazywa blyskawiczna reakcja! z potrzeby serca! BRAWO! :Rose:
  8. kto pomoze Ewlee w kontaktach prasowych? moze najpierw sprecyzujmy cel : 1)czy chodzi o znalezienie wlasciela, bylego....by go napietnowac...(zawsze moze powiedziec, ze ukradziono mu psa...i zdziwic sie , ze zostal znaleziony pod schroniskiem...nie ma na to dowodow, ze te on przywiazal starego psa do siatki, nikt go za reke nie zlapal) 2) czy tez szukasz domku dla niego, ale nie wiesz sama czy i kiedy bedzie do adopcji? czy weterynarz go widzial, czy cos wiesz na ten temat? 3) czy tez chcesz notke o okrucienstwie ludzkim ( a moze ktos go znalazl, nie wiedzial co z nim zrobic i przyprowadzil pod schronisko, a do schroniska to juz sie bal, ze nie jego pies , nie przyjma i co on z nim zrobi dalej...) wiem, wiem, niby bez sensu, a jednak wszystkie scenariusze trzeba przewidziec, dopoki zas nie ma niezbitych dowodow czyjejs winy to trudna sprawa a najpilniej trzeba zapewne pomoc psu, skupic sie na nim, pomoc mu, jesli bedzie tej pomocy potrzebowal stad napilnijsze okreslenie, mysle, w jakim jest stanie zdrowotnym Morii wielkie dzieki za szybka reakcje! czekamy na wiesci!
  9. do gory piesku....nie zmykaj z oczu....
  10. :Rose: [quote name='lewkonia']Jejku! Jaki podobny do mojego Uchatka -Staruszka. I też taki sam smutek i obojętnośc spojrzenia. Tak, jakby nie liczył juz na nic w życiu.:-( :-( :-( Przypominam wszystkim, którzy wahają sie przed adopcją starego psa, że psie staruszki są najwierniejsze i najspokojniejsze pod słońcem. Za miseczkę jedzenia i posłanko, będą zapatrzone w właściciela jak w święty obrazek. Mój Uchatek chodzi za mną, jakbym miała niewidzialną smycz. I każdego ranka sprawdza, czy jestem. Jeśli ktoś szuka niekłopotliwego zwierzęcia - to jest to najlepszy wybór. :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: chwytaja za serce...moze beda prorocze dla Dziadunia dziekuje ci za nie, jak potrafie P.S.....dobrze byloby, by znalazly sie w watku stalym dla psow starych zalozonych przez rebelie, jako motto? a moze jako jedna z pieknych historii, dlaczego stary a nie inny...pozwolisz ze wkleje link do watku rebelii...nalezy sie starowinkom! te slowa sa piekne! niech maja! wszyscy! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22671
  11. co z psem? ile ma lat?czy widzial go i co powiedzial weterynarz? jakie sa rokowania? zdrowotne, pobytowe wschronisku....w takim stanie! i te smutne wierne oczy? rozumiem, ze nadal jest w schronisku, nie w domku tymczasowym co mozna dla tego psa zrobic? jak mu pomoc? wolontariusze z Lodzi...moze ktos dzis tam bedzie?
  12. [quote name='Quetzalcoatl']Koniec. Drodzy dogomaniacy, pies cierpi, przydusza się, nie ma szans na zapewnienie mu należytej opieki. Biorę za to odpowiedzialność. Żegnam was. KONIEC. odebralam to wtedy jak ciecie skalpelem.. jak przeciecie wrzodu, ciarki po plecach przeszly...wtedy poczulam ten KONIEC, choc nie wierzylam... i wraca on do mnie uporczywie, zwlaszcza w obliczu tego co sie stalo.... ten KONIEC... pogrzebal stworzone, dla tej konkretnej sytuacji, w ciagu kilku godzin szanse, i z tym trudno mi sie pogodzic ...na dogo, szanse rodza sie nawet na kamieniu, ...na dogo, niemozliwe staje sie mozliwe, ...na dogo nasz zryw, nasze nadzieje.. az tu nagle, bez dyskusji, kiedy byla to juz wspolna sprawa, ktos zarzadzil...LOSEM... jakiz ciezar ma ta poniesiona ODPOWIEDZIALNOSC? zastanawiam sie... Czy gdybysmy na dogo w chwili desperacji uslyszeli, bo ulomnymi ludzmi jestesmy: Blagam pomozcie! juz nie podolam! ktos w ciagu godziny musi ode mnie zabrac sunie, inaczej zabije ja! nie wyroslaby sztafeta pomocy, zwlaszcza, ze domki juz byly...i o takie wolanie nikt, z pewnoscia, nie mialby zalu.. tak sobie od wczoraj o tym rozmyslam, bo w sercu,jednak smutek... tuptaj, tuptaj babulenko za TM i nie mysl o nas zle... jak widac bedziesz dla nas przykladem, jak nalezalo postapic, uwierz, ze jedni i drudzy dzialali w dobrej wierze, jestesmy wszak rodzina dogomaniakow poroznil nas tylko KONIEC
  13. sluga musi.......:roll: z pokora spelniac polecenia... juz zasypialem , a tu trzeba jeszcze sie wdrapac no to hooooooooooooooooooooop ! uff! jestem juz! ( jutro zyczylbym sobie jednak troszke pospac...hmm po dzisiejszym swietowaniu glowka troszke ciezka...) ;) psst......cos wam powiem....na ucho.....bardzo bym chcial, zeby juz byl sierpien... wiecie dlaczego, bo bunia bardzo, ale to bardzo mi sie podoba:iloveyou:
  14. wlascicieli to najwyrazniej przeroslo, ciekawe jak bez tej tuptajacej babulenki sie czuja... jak by nie bylo miala byc z nimi na dobre i na zle... a na to zle jest teraz z nami... wymaga szczegolnej opieki, lecz nie jakiejs interwencyjnej weterynaryjnej...co jest bardzo wazne... raczej takiej geriatrycznej, jak dla wiekowej babci... troszke niedoleznej...a jednak sprawnej... takiej jaka oferujemy kochanej babuni, ktorej trzeba podac sniadanie, pomoc w toalecie, pogadac troszeczke, posprzatac wokol niej, to klopotliwe... ale ile daje radosci ta opieka, o ile moze sie ja zapewnic... Bunia Dorothy, Lisek Zofii, dowody niezbite, ze milosc czyni cuda..... mysle, dobrze, by wniosly tu swoje odczucia... ktos moze ma nawet czas, pracuje w domu, ma moze nawet ogrodek, ale nigdy nie mial takiej starowinki... i nie wie, obawia sie, czy sprosta... moze to zecheci kogos, kto sie waha no i ten strach, ze pokocham... a ona odejdzie... babulence bardzo potrzebne jest cieplo czlowieka wzroku brak, wechu tez, ale cieplo.. cieplo zwlaszcza starowinka czuje, to tak jak staruszek czlowiek, bez slow trzyma nasza dlon, bo szuka ciepla i ona tez ... mam tez staruszka w domu, 14-letniego Filuta, dziadunia, i jak to z dziaduniem bywa, jamnikiem, kiedys zadziora, dzis wyciszonym, przypadlosci rozne... on jednak wie, ze ma nas, a my oddajemy mu cala jego psia milosc opieka , taka jaka mozemy mu dac... wiec kto przytuli babulenke?
  15. [quote name='Aleksandra_B']Wienio testuje wszelkie możliwe podłoża, które nadają się do drzemki ;) [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/2739/70wr.png[/IMG][/quote] ....i tu tez jak w :angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel: :angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel::angel: [B]D O B R A N O C .......chrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrap[/B]
  16. [SIZE=2][SIZE=3]Arka napisala [/SIZE][/SIZE][B][SIZE=3]"Nie mozemy mowic o toku postepowania jak nie mamy PEWNEGO zaplecza!!!"[/SIZE][/B][SIZE=3] zrozumialam to nie jako, [/SIZE][B][SIZE=3] [SIZE=2]" nie mowmy o toku postepowania [U]skoro [/U]/[U]jesli[/U] nie mamy PEWNEGO zaplecza[/SIZE][/SIZE][/B][SIZE=2],[/SIZE][B][SIZE=3] [/SIZE][/B][SIZE=3]lecz odczytalam jako [SIZE=2][B] szczegolne podkreslenie wagi (szeroko pojetego) zaplecza, w interwencjach i,[/B] [B]MA SIE ZAPALAC JAK CZERWONA ZAROWKA GDY PODEJMUJEMY DECYZJE, nie tylkoCO TERAZ MAMY CZYNIC, LECZ CO ZA CHWILE ...!!! I BY TO ZAPLECZE JESLI NIE MA TO ORGANIZOWAC, NA NASZA MIARE...zorganizowac to zaplecze, kto moze pomoc... [/B][/SIZE][/SIZE]O tym, ze zaplecza nagle nie stworzymy, wiemy, ze pieniadze z nieba nie spadna, skoro UM nie ma, niestety tez...a reagowac i interweniowac, trzeba ! Pozostaja nam wielokrotnie nasze prywatne kontakty, tak zreszta, jak bylo i w tym przypadku: [B]Dziewczyny[/B] rozeslaly wszedzie dokad mogly emaile, w tym zawiadomily Arke,[B] zareagowaly tak jak umialy najlepiej[/B][B] [U] i mimo tylu waznych adresatow ,[/U] JEDYNIE DZIEKI ARCE ODBYLA SIE SKUTECZNA INTERWENCJA I PIES JEST BEZPIECZNY ARKA JEST NA POCZATKU I NA KONCU TEGO LANCUCHA INTERWENCJI I NALEZA SIE JEJ SPECJALNE PODZIEKOWANIA URUCHOMILA WSZYSTKIE MOZLIWE I NIEMOZLIWE KONTAKTY, BY AKCJA W OGOLE MOGLA SIE ODBYC OTWORZYLA JA I ZAMKNELA, PRZEKAZUJAC PSA W RECE ODDANEGO WETERYNARZA WIELKIE DZIEKI [/B] [B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B][B]:Rose:[/B]
  17. [quote name='kacpru']jezeli przywieziecie mi ja na Śląsk,biore ja od razu,na dozywocie. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: :Rose::Rose::Rose: :Rose::Rose: :Rose: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: B R A W O !!!
  18. [B]LOCHOW tj 17 km od Wyszkowa, 30 km Wegrow, przy drodze krajowej nr 50 i 62 [/B][I][url]http://www.gminalochow.pl/polozenie.html[/url][/I] [B]moze wolontariusze jadac do ostrowi maz, mogliby[/B] pomoc, zaraz wkleje te prosbe do watku ostrowieckiego [B]moze ktos bedzie jechal na dzialke do Branszczyka i skusi sie przejazdzka do Lochowa dla dobra sunieczki,[/B] (marmar poda namiary do Panci) !:modla::modla::modla::modla: [B] to bardzo bardzo pilne[/B] sunia czeka.......:-(:-(:-( pancia czeka......:-(:-(:-( jesli domek dobry....i to trzeba sprawdzic tymbardziej, ze jeszcze transport az Zor trzeba zorganizowac!!! [B]Jak trudno znalezc domek dla 8 letniego psa, dobrze wiecie[/B][B] ... domek bedzie, tylko..... POMOZCIE![/B]
  19. ..... :shake::shake::shake::shake::shake: dzidzia placze:placz::placz::placz::placz::placz: ciociu arwenko, narobilas mi tylko smaku.... juz myslalam ze wizyta sie przerodzi w domek....:-(:-(:-( hmmm, moze jednak ktos , gdzies na mnie czeka... ide poszukac!:Dog_run:
  20. dobranoc Mojzeszu, sen to zdrowie bedzie dobrze, zobaczysz :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2:
  21. dobranoc :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2:
  22. [quote name='lupe']pixi .....emmmm to cytat ze mnie ? na pewno ? czy można prosić o precyzjne i czytelne cytowanie ?[/quote [B]oczywiscie ze mozna i mea culpa...bije sie w piersi[/B] nastepnym razem nie bede wycinala, bez sprawdzenia to ze zmeczenia i tego ze w watku pojawil sie nick lupe w zupelni innej kwestii, na dowod wkleje, [B]autorstwo i wypowiedz jest kelko, a nie lupe obydwie bardzo przepraszam , niezmierzenie sie to stalo [/B] [B]jeszcze raz gratuluje pomyslu, jest SWIETNY! a oto pelny cytat, wypowiedzi kelko [/B]a kursywa zaznaczylam moja wpadke kelko [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/ranks/0amator.gif[/IMG] Od: 02/2006 Miasto: Łódź Postów: 92 [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [FONT=Verdana][I]Lupe,[/I] numer konta był na str. 18 lub 17.[/FONT] [FONT=Verdana]Tak sobie myślę o tych ludziach, którzy wcześniej wszystko widzieli i nie reagowali... Na zatwardziałych i obojętnych raczej szkoda pary, ale podejrzewam, że są i tacy, którzy nie bardzo wiedzieli jak się za to zabrać, uważali, że to się nie uda, albo oglądali się na innych (no bo przecież Iksiński też widział i czemu ja a nie on, itp.). [I]Dlatego warto, żeby ta akcja i inne trafiały do mediów, żeby ludzie wiedzieli że można, trzeba i warto. I przy tej okazji podać informację, gdzie w takich wypadkach dzwonić, do kogo się zwracać, co robić. Co myślicie?[/I][/FONT]
  23. lupe .......[FONT=Verdana] Dlatego warto, żeby ta akcja i inne trafiały do mediów, żeby ludzie wiedzieli że można, trzeba i warto. I przy tej okazji podać informację, gdzie w takich wypadkach dzwonić, do kogo się zwracać, co robić. Co myślicie?[/FONT][/quote] [B]TOK POSTEPOWANIA INTERWENCYJNEGO[/B] jest potrzebny, jak na naszym przykladzie widac. [B]Proponuje opracowac go i PRZYKLEIC go w stalych watkach[/B], by, nie tak, jak my w nocy w pospiechu zastanawiac sie co zrobic, [B]by nie popelnic bledu, by przeprowadzic wszystko[/B][B] ZGODNE Z PRAWEM a przedewszystkim i jednoczesnie ZE SKUTECZNA pomoca PSU, by NIE STAL SIE ZAKLADNIKIEM PRZEPISOW[/B] o czym na forum bylo glosno niedawno (Krzyczki) [U]tak sobie analizowalam, co by bylo, gdyby:[/U] 1)zostala wezwana straz o rezultacie interwencji strazy ponizej... 2) policje bez przestawiciela TOZu czy innej organizacji stanowiacej wsparcie dla psa... wg inf uzyskanej w nocy w komisariacie trafil by do weta ale pewnie na Paluch, bo nie policji oceniac jest stan zdrowia psa, zwlaszcza ze paluch ma wet, ale i psow bez liku i ten pies nie nadawal sie do umieszczenia go nawet na coraz lepiej zorganizowanym paluchu (takie ja mam odczucie), ale nie TEN pies. Osobiscie watpie w to, by policja przewozila psa, raczej wg kompetencji, przekazalaby go patrolowi ekologicznemu, ten zas umiescilby go do rana w kojcu, gdzies na Czerniakowskiej, a potem rano lub pozniej w kilka psow dopiero zawiozlby na Paluch, by nie jezdzic po kilka razy pies moze by przezyl , ale... [B]Straz Miejska, [/B][U]nie wie o Strazy dla Zwierzat! [/U] w kazdym razie [U]nie wiedzial o tym dyzurny SM, czyli alarmowy numer 986 [/U]![U]pierwszy pod ktory sie dzwoni! [/U] Od niego dowiedzialam sie, ze pod wskazanym numereminterwencji,ze jest zapis Interwencja nie potwierdzona, a sprawa ma jedynie numer i tyle. Wtedy wlasnie zapytalam o SdZ... czy zostala im przekazana [SIZE=1] [[I]SM nie wysila sie zbytnio. Dziala ona, wg mnie, kontrolnie, jesli nie ma co skontrolowac, vide nasz przyklad, stwierdza ze bezzasadnosc interwencji i juz. Idzie po najmniejszej linii oporu. Przykladow mam moc, a ten jest tylko potwierdzeniem tej ..niestety reguly.[/I]][/SIZE] Obydwie z Arka sadzilysmy bowiem,[B] ze SM przekazala dalsza interwencje, do SdZ[/B] - Wtedy jeszcze, nie wiedzialysmy, ze wyjazd SM, byl jalowy w skutki i, ze byla to juz dla SM INTERWENCJA ZAKONCZONA! [B]Zdjecia przeslane do SM , [/B]ktore i my znamy[B], byly tak wymowne, [/B]wiec raczej nie "podrabiane", ze wydawalo nam sie oczywistym,[B]PRZEKAZANIE SPRAWY DALEJ, [/B]jesli nie policji, [B]to SdZ, [/B]by sprawdzic niepokojace zgloszenie, wg kompetencji[B], a nie kwitowac jednym zdaniem INTERWENCJA NIEPOTWIERDZONA, i ODLOZYC jako ZALATWIONA ad acta ! [/B]Wskutek dociekliwych pytan okazalo sie,ze nikt nie zostal o tej sprawie powiadomiony, i ze[B] STRAZ MIEJSKA NIE WIE o istnieniu STRAZY DLA ZWIERZAT, tym samym nie zna jej KOMPETENCJI. [/B] [B]SDZ byla nam bardzo potrzebna, [/B]wydawala sie najbardziej kompetentna do zalatwienia tej sprawy. [B]SM, [/B]ktora moglaby byc przekaznikiem, [B]nie wie nawet o jej istnieniu. [/B]Bezskutecznie w nocy usilowalysmy sie z SdZ polaczyc z numerami ze strony www. Numery nie odpowiadaly, brak numeru alarmowego! [B]Tyle rozleglych wyjasnien, niestety rodzacych wiele watpliwosci .[/B]
×
×
  • Create New...