Jump to content
Dogomania

pixie

Members
  • Posts

    4477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pixie

  1. przepraszam, za uwage... ale czy telefony nie dzialaly? sms-y tez nie? tak nie mozna nas zostawiac w niepewnosci.... i KASI KLUSI... to tak na przyszlosc prosba! p.s. czy ktos ma telefon do Ciebie i do Cioci? dobrze byloby na przyszlosc moc skontaktowac sie jeslis przykuta do lozka...wszysstko moze sie przydarzyc.. [B]ten watek od poczatku obfituje w brak komunikacji[/B] [B]jakis felerny...byle nie dla Kasi...[/B]
  2. [B]adopcja z predkoscia blyskawicy.....[/B] [B]lub[/B] [B]milosc od pierwszego wejrzenia ![/B] [B]CUDNE!!![/B]:multi: [B]czuje przez skore, ze bedzie jak w niebie!!![/B]
  3. ciotka Pixie ma wyrzuty...:shake: :shake: :shake: obiecala ci przyjaciol...:roll: domek...:multi: i co? domku brak :-( przyjaciol kilku :-o :-o :-o nadzieja byla duza...o taka :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: czy ona jest nadal na allegro... gdzie indziej... GW? aniu , mozna o nowe zdjecia prosic to juz blisko miesiac, jak tak spaceruje po dogo urosla z pewnoscia czy to sie da zrobic? tak mi przykro, a sunia taka sliczna i ufna...
  4. a wszystko, zaczelo sie od zdawaloby sie zwyklego ogloszenia... ODDAM KARME... Jak bezcenna jest ta karma i jak wielka sila jeszcze do niedawna schorowanego Reksia, dzis juz szczesliwego, sami zobaczycie... Nie znasz mnie Reksiu... lecz ja spotkalam Ciebie wczesniej, przedwczoraj, gdy Ligia,chciala sie podzielic Twoja karma... nie, ja nie mam chorego w domu, w kazdym razie nie na te chorobe... wlasciwie nie wiem, dlaczego weszlam w to ogloszenie... moze po to by skojarzyc potrzebujacego, bo tak mi sie czasami udaje. Dzis pojelam, jak trudno Ligii, bylo napisac to ogloszenie, choc nie wykrzyczala w nim bolu, cichutko, chciala podzielic sie z kims potrzebujacym...Toba, Twoja karma.. Wielka jest sila serca. Serce zwycieza niemoc. Reksiu kochany, dzis przyszlam tu nie do Ciebie... Przyszlam odwiedzic Nestorka, staruszka z Lodzi, ktory nie doczekal radosci odejscia w objeciach ukochanego czlowieka i odszedl przedwczoraj za TM... Ciebie blizej nie nie znalam, tylko tytul tego watku i nick daly natychmiastowe skojarzenie Ligia/Reksio/tydzien i..... karma = SERCE! Czyz mozna przejsc obojetnie obok serca? NIE! wczytalam sie wiec w ten watek...... i tylko dzieki Tobie, dzieki sile, ktora mi dales, dzieki Twojej karmie...moge napisac, to, co czuje i co siedzi we mnie od trzech lat...i wlasnie w tym momencieopowiedziec... zrozumiesz zaraz, dlaczego wlasnie Tobie... Kochany Piesiu...odszedles tak, jak moja Pusienka, w trakcie zabiegu... jej serduszko tez zatrzymalo sie, tak jak i Twoje, na przystanku Teczowy Most... z ta wielka roznica, ze Ty Reksiu, piesiulku kochany bardzo cierpiales, i ta decyzja Liwii o zabiegu...jak trudna i wazna, tylko ona wie... mial przeciez ulzyc Twoim cierpieniom... ALE NIE TAK! NIE W TEN SPOSOB!!! Zabieg Pusienki, to mial byc prosty zabieg sterylizacji... malenka ,czarna ,spiewajaca czarna kuleczka z wylupiastymi oczkami ...znajdulka kochana...byla juz ze mna od dwoch lat...a kiedy odeszla miala tylko 3 latka... Reksiu...jakze ona nie chciala tam isc!!! do tego weterynarza! och, gdybys widzial, jak calym swym cialkiem zapierala sie, schodzac ze mna po schodkach do lecznicy... a ja... ja tez zapewnialam ja, ze wszystko bedzie dobrze...tak jak Liwia zapewniala Ciebie ... Gdy zaczelam wiec czytac Twoja historie, wszystko wrocilo...dzieki Tobie wrocilo... choc w pamieci wracalo bardzo czesto, mimo, ze to juz trzy lata... kiedy biega za TM..spotkasz ja napewno. Ona pieknie spiewa, nie wiem czy jest tam tak pieknie spiewajacy pies...uslyszysz ja... Wiesz Reksiu, co boli najbardziej?...To, ze nie mozna juz poglaskac twojego lebka, ze nie mozna juz spojrzec w Twoje oczy i to, ze zawiodlysmy zaufanie przyjaciela... Ty zaufales Ligii, Pusia zaufala mnie....choc Pusia niechetnie...jakby wiedzac, ze to zaufanie jest jeszcze od kogos uzaleznione... bo, gdyby tylko ode mnie...wiem, ze wskoczylaby w ogien za mna...bez wahania... Wasze ostatnie spojrzenia bedziemy pamietac... Tego sie nie da zapomniec! Boli! i ten bol nie mija...slabnie, ale nie mija... chcialysmy dobrze...chcialysmy waszego spokoju, szczescia...a wyszlo nieszczescie! i to klamstwo, ze za chwile bedzie dobrze.... Wspolczuje Ligii, bardzo jej wpolczuje... Najstraszliwszy moment, to moment kiedy po Pusie wrocilam do lecznicy z Supciem... Panie! oszczedz kazdemu z nas takich chwil... ...tego zawieszonego spojrzenia...weterynarza... I wtedy zawylam... wylam... wylam...wylam i wylam... i czulam jak serce pekalo...czulam to moje pekajace serce...ja, dorosly czlowiek, po przejsciach... wydawaloby sie twardy.... a biedny Supcio, patrzyl na mnie i nie rozumial...nie rozumial, ze Pusia Goralka nie bedzie sie z nim wspinac sie na stoki cytadeli... Ten bol siedzi we mnie, do dzis... tak, jak obraz, zapierajacej sie czarnej kuleczki, pozostanie wygrawerowany w mojej pamieci, tak, jak i Twoje spojrzenie Reksiu utkwi na zawsze w pamieci Liwii Ale nadejdzie otepienie...i bedzie ono trwalo lecz tylko do czasu, gdy odrodzi sie potrzeba ...potrzeba darowania serca, dla innego czekajacego, na to serce Reksia... i dopiero wtedy Ty bedziesz w pelni szczesliwy... Reksiu, teraz, dla Ciebie, oprocz przyjaciol, ktorych masz, ktorzy powitali Ciebie na lakach za Teczowym Mostem, najwieksza radoscia byloby szczescie Liwii... a jest smutek... Mysle sobie....Czym dla nas jest szczescie? Dzis mowic o szczesciu, teraz....jak mozna.... Ale, czy ktos mi powie, ze nie chce byc szczesliwy... A dla nas, szczesciem jest dzielenie sie sercem... I pelne szczescie moga nam dac jedynie wierne, ufne psie oczy...a ta prawda, dla nikogo nie jest tajemnica. A to ze droga do tego szczescia przez cierpienie?... no coz...bedzie ono tym bardziej cenne... Ligio, ja tez omijalam te strony, nie potrafilam sobie z tym poradzic...z obrazem zapierajacej sie Pusi i mna przekonujaca ja o racji... dzis, dzieki Reksiowi, dzieki Twojemu sercu... daliscie mi sile...i choc boli nadal...lecz jakby inaczej... Jestem i zawsze bede z Toba Ligio w tym nieskonczonym cierpieniu...
  5. [quote name='Aga_Mazury']ulv...też zaczynam się martwić.....odezwij się :cool3:[/quote] walizki spakowane, samochod czeka.. gdzie ta ciotka? gdzie ona jest? ciociu! odezwij sie, bardzo sie niecierpliwie...:placz: :placz: :placz: czy nie mozna do niej zadzwonic? albo do cioci cioci ulv... czy mam sie rozpakowac?:roll: :roll: :roll:
  6. a jednak trudno mi w to uwierzyc... i zal...ze nie bylo kochanej osoby przy Tobie... dobrze, ze choc tam nie bedziesz sam... a teraz prosze ...Nestorku... odnajdz Muszke Gremlinke, Babulenke, Keksa... i wszystkich innych, majowych wedrowcow... powitaja cie oni na majowych lakach za TM zobaczysz, tam jest pieknie.. az przyjdzie taki dzien, ze mnie na tych lakach powitacie i po nich oprowadzicie i od tej chwili bedziemy zawsze razem... bardzo smutny maj...
  7. Pancia kochana, moja najukochansza! Panciu kochany, najfajniejszy pod sloncem! ja do dzis nie wiem, czy to sen czy to jawa... czy to raj, czy niebieska kraina... czlowiek przywyknie szybko do dobrego, tak szybko, ze biede przestanie zauwazac...zapomni ale ja, ja nie! nie jestem czlowiekiem.. ja..ja nie moge, wszystko mi sie teraz placze, jeszcze mi sie placze... ten plot dla mnie.... .....tak bardzo chcialbym zapomniec... wolnosc, moja wolnosc, przez tyle lat byla za plotem... tam chodzilem z kochana Ola... spacerowalismy bez slow...za plotem... czy zrozumiem kiedys, ze plot, nie ogranicza juz mojej wolnosci, ze stal sie moim sprzymierzencem ze dzis daje mi bezpieczenstwo, ze za plotem...za TYM PLOTEM czyha wrog ... czy potrafie to kiedys zrozumiec? tego nie wiem...dzis jeszcze tego nie wiem wybaczcie kochani, nie potrafie powiedziec jak was kocham... nie wiem jak to zrobic....staram sie jak moge... tylko ten plot..??? jest jedno co wiem... wiem.... ze dziura w materacu jest moja...
  8. poklony dla cioci! co za wiadomosc! super! kaska, pakuj walizki....szykuj sie ! wkrotce przeprowadzka!
  9. [B]OSIEM GODZIN HORRORU![/B] Wienio...Starszy Pan...wybral sie na spacer...sam! ilez dzis ulic przeszedl? ilez skrzyzowan? ilu nieszczesc uniknal? ile autobusow go minelo...i....nie wsiadl do zadnego... i tak szedl przed siebie... bez celu... moze chcial poznac blizej okolice...kto to wie? Jedno jest pewne... co wynika z dzisiejszego dnia [B]Wienio ma swojego Aniola Stroza, nie od dzis![/B] Aniele Strozu, upraszam Cie, miej nadal w swojej opiece Starszego Pana, skolowanego szczesciem i karuzela wydarzen, ktory nie wie, co robi ktory, znow dzis, niewinnie... bedzie spal snem rozanielonego Staruszka a jego Pancia i pozostali aktorzy dzisiejszej akcji, strudzeni do granic, bez sily na radosc, spoczna zasluzenie w objeciach Morfeusza [B]...oby ten dzien juz nigdy sie nie powtorzyl![/B]
  10. ja sie odnioslam do fragmentu,": ze wolontariusze rzutem na tasme uratowali przed uspieniem......".o to mi chodzilo...by schronisko nie moglo zarzucic nieprawdy... ja przyjelam tutaj wlontariuszy schroniskowych anie wolontariuszy, nas....chyba ze Makulka jest tez wolontariuszka tam, o czym nie wiem...i wtedy cofam te niepewnosci to tylko taka mini uwaga byla..dla przypomnienia...
  11. Perelko, skarbie malutki, szukaj, szukaj swojego domciu...
  12. Nestorku kochany, jak sie czujesz Dziadulenku? Czy nadal doskwiera ci bol? Czy jestes w szpitaliku? A rany po zabiegu czy sie goja? Czy ciocia Moriaaa miala do ciebie zajrzec? Czekamy na wiesci. Czy masz tam miekkie poslanko? a moze ci czegos potrzeba Dziaduniu kochany? Mow nie krepuj sie...Spelnimy kazde twoje zyczenie...a domku szukamy... Pozdrawiam cie serdecznie
  13. cytuje Aga mazury [I][B]"ogłoszenie też uważam...jak najbardziej mówiące o schronisku...."[/B][/I] [B][/B] wiec czy sie myle ,czy tez, w chwili wyciagania kluski ze schroniska aga wisenna blagala by nie wspominac o tym, skad sie wie o klusce...o guzie...czy to nie bedzie jakos rzutowalo na jej dalsza prace w schronisku czy wolontariuszy w ogole sadze, ze nalezy sie z nia skontaktowac, co do tego fragmentu o schronisku poza tym moze tez ma jakis pomysl, co do tekstu w GW bo sie do niego przygotowywala i moze cos chcialaby dodac..."swojej" Kasi Klusi moze telefonicznie, jesli nie ma dostepu... co do cioci ulv jestem tez jak najbardziej za...kwestia wyzywienia...? dotychczasowy hotelik, wbrew obawom, bardzo sie sprawdzil, choc mailowo..ale ta odleglosc + koszt...
  14. [quote name='Aleksandra_B']Poimienionowe zdjęcia Wieńka, chłopak jak zwykle bardzo zapracowany i zabiegany, Tutaj śpi na dziurze wykopanej w materacu :diabloti: : [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/7804/wien48mc.jpg[/IMG] A gdy dziura zaczęła uwierać: [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/7606/wien50nv.jpg[/IMG][/quote] [B]wieniu, toz to nowiutki materac![/B] i zadnych wyrzutow sumienia? jak widac ...NIE! Wieniu, gdzie Twoje staropolskie maniery? gdzie savoir-vivre? solenizantowi sie wybacza, ale bez przesady! p.s. najwyrazniej to lozko jest juz jego! czy temu psu to sie kiedys snilo? cudne zdjecia.... [B]rozanielony Wienio....[/B]
  15. [quote name='makulka'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/8676/kasia31dv.jpg[/IMG][/URL][/quote] w ogloszeniu...moze w kolorze? to nie pisalabym wieku, bo na 9 lat to ona tutaj nie wyglada, nawet pysio nie jest siwy... moze w srednim wieku od ..lat w schronisku.. ogloszenia ze szukamy kogos do opieki...raczej nie... bo chetnych do zarobienia trudno sprawdzic... raczej albo z petsitter albo wsrod znajomych moze sa jacys bezrobotni, czy babcie ciocie emerytki moglyby dorobic...kaska przeciez nie potrzebuje 24h na dobe... moze taka osoba ruszyc sie z domu...
  16. wiadomosc...niczym z bajki... Szejk potrzebowal czulej opieki, Szejk zasluzyl na wspanialy dom, a mala chora dziewczynka czekala i czekala na prawdziwego przyjaciela az wczoraj marzenia sie ziscily... dziewczynka ma juz swojego Szejka a Szejk swoja pania... i beda teraz zyli dlugo i szczesliwie lza sie w oku kreci... wszystkiego najlepszego...
  17. trzymam kciuki mocno, walcz kruszynko malenka.... tyle juz przeszlas...bedzie dobrze!
  18. [FONT=Arial][COLOR=darkslategray] [B]powinna sie ustawic kolejka chetnych[/B] a Klusienka....nasza malenka, dzielna babulenka...? Klusia dziekuje cioteczce za :bigcry: :bigcry: :bigcry: historie i.... ......Klusia czeka.....:roll: ......Klusia kocha, :loveu: ......Klusia kocha juz! ....juz teraz!:loveu: Klusia.... ......... baaaaardzo chce do ludzi:roll: Klusia.... .......... nawet sie odchudzi:multi: :multi: :multi: ...........a kalorie? czy to grzech?:shake: ...........czy tez to Klusiny pech?:-( Klusia baaaardzo chce podusi......:placz: [B].......gdziez podusia jest dla Klusi[/B][/COLOR][/FONT][B]?[/B]
  19. i wtedy gdy dziewczyny do Aksy nie mialy nikogo to to znalazlam...' ale juz zapomnialam gdzie to bylo... to brzmi interesujaco...bardzo bym chciala by to bylo na nasza miare i dla kaski wypalilo! Czy sa jakies wiesci z hoteliku? Jak ona sie czuje?Kluseczka...kochana mordeczka...
  20. marzenia czy moze zadzwonic do tych ludzi, to bylo kiedys ogloszenie....ze zaopiekuja sie psem w czasie wyjazdu, domek z ogrodem...etc ( juz tak daleko mysle, a moze, moze...moze by ja potem adoptowali??? bo by sie kaska zachwycili...) nie bylo adresu..wiec czy to wroclaw czy obrzeza... warunki finansowe, i ew podjechala zobaczyc w jakich warunkach bylaby u nich...i czego oczekuja....pokazala zdjecie kaski ..i ew decydowala wraz Aga maz czy jest to marzeniu mozliwe, moze edi wie gdzie to bylo
  21. [quote name='Aga_Mazury']oj tam zaraz....napiszcie....tak tylko se gadam pod nosem :eviltong: //ale naprawdę Agnieszka (V) pisała, że nie ma dostępu do neta...a i tel.by się kontaktowy też przydał....[/quote] ona tak pieknie napisala o Uchatku... ze az sciskalo serce... a co do cen hoteliku..troszke niezwyczajne :angryy: ale i psy niezwyczajne przyjmuje on na jakies szkolenia... a kaska bez szkolenia...( ..a co podpatrzy to jej ;) , pojetna szelma jak mowila makulka) tylko jako maskotka do hoteliku pana kalisza wiec tymbardziej powinno byc taniej a jesli nie u niego to moze kogos poleci we wroclawiu, moze inne ukryte hoteliki sa? a o tych ludziach z ogrodem nie mysleliscie?
  22. Lolek masz stadko do pilnowania...wiec jest, co robic i nie kombinowac prosze... a jesli juz, przypadkiem jakas dziura...., choc mysle, ze Pan zabezpieczy, to droge do Arki sercem wyczujesz... imie zostaje???czy cos o tym bylo?
  23. [quote name='makulka']uff juz po operacja sie udała sunka wyszła o własnych siłach teraz lezy i odpoczywa[/quote] dzieki Bogu, udalo sie... jedna z moich kiedys sie nie obudzila... co z kolnierzem bo nie przejrzalam postow... boje sie by jakies zakazenie sie nie wdalo jesli bedzie jutro tam grzebac...lepiej chyba by miala no i jesli ten hotelik bylby we Wroclawiu, z pewnoscia lepiej... dzielna Kasiulo, zdrowiej, poczulas juz dobrych ludzi...i masz apetyt na zycie to najwazniejsze teraz potrzebny ci TWOJ CZLOWIEK
  24. ...bo dzisiaj mialy byc fotki....i wolanie o domek.... a tu fotki obiecane, lecz nieco inne... nie solo lecz z szarmanckim kolega i jakas Pancia? a skad wzielas Pancie! nic nie rozumiem... cioteczko marmar uchyl rabka slodkiej tajemicy a dama dostojna ! z klasa... prawdziwa COCO jak przystalo na Chanel
  25. [I]ojojojoj....[/I] [I]i zaraz sie wyda...po co byla dziura w materacu....[/I] :gent: Dzien dobry! tu Dogokurier... Czy tu mieszka pan Wienczyslaw Paluchowski, mam dla niego drobna przesylke... ...Dzien dobry Panu ..to ja :dog: ... we wlasnej osobie ...To pan? :crazyeye: :crazyeye: .. Alez zapewniam ze to prawda...Cos dla mnie?:dog: (.[I]oby tylko cos do jedzenia :dog: hmmm lasuch ze mnie....[/I] [I]wiedzialem, ze musze skrytke przygotowac, Rumpa je nie zna...ciekawy jestem kto pamietal??? zaraz sie okaze...)[/I] Wielce Szanowny Panie Wienczyslawie wraz z najlepszymi zyczeniami zdrowia szczescia i radosci, a takze powrotu do pelnej formy, prosze przyjac ten oto :tort:...i ten :Rose: z okazji Pana Imienin [B]sto lat! sto lat ! sto lat ! sto lat! [/B] [B]sto lat kochany Wieniu!!![/B] :laola: przesyla kochajaca cioteczka Pixie .. :wolfie:
×
×
  • Create New...