-
Posts
1282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dabrowka
-
Dimek kochający dzieci !!! Wreszcie w nowym kochającym domku!!!
Dabrowka replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Czy Dimek był w jakichś gazetach? Chodzi mi o olsztyńskie gazety, przede wszystkim chyba "Naszego Olsztyniaka", tam chyba najłatwiej namówić ich na duży artykuł, a nie tylko ogłoszenie... Ania_i_Kropka chyba wie najwięcej o Dimku, prawda? Mam nadzieję, że się odezwie :) W razie czego będziemy działać :) -
Pisałam kiedy zniknął mi prąd w domu - na godzinę. W tym czasie wszyscy poszli spać :shake: Rozmawiałyśmy z Re-ą na GG, obiecała, że w razie czego sunię w hoteliku odwiedzi - nie codziennie, bo to jednak kawałek do przebycia, ale "zaplecze opiekuńcze" mamy ;) Poza tym szuka domu tymczasowego, więc możliwe, że hotelik będzie tylko na krótko. Jutro koło 8.00 ma tu być, żeby wiedzieć jak losy jamnisi. W razie czego zostawcie jej wiadomość na GG (nr podany w profilu). Ja postaram się zajrzeć tu, jeżeli będę miała jak i kiedy.
-
Nie idźcie jeszcze. Złapałam ją na gg :cool3:
-
Podczas transportu Zębatki akucha się z nią kontaktowała... albo i nie, może tylko Lulka :(
-
Re-a zniknęła znowu :shake: Czy któraś z Was - Kar0la albo akucha, może naprawdę wysłać sms do niej? 10 minut temu była w wątku Zębatki, miałam nadzieję, że przeczyta to co do niej napisałam :mad:
-
Ale przecież Morgan jutro jedzie do Krakowa? Może chociaż Re-a mogłaby jutro odebrać sunię w Krakowie i zawieźć do hoteliku? Tylko niech się tu pojawi... Akucha, może sms jej wysłać ;)
-
Re-a jest. Wysłałam jej pw z prośbą o zajrzenie tutaj.
-
[quote name='Agnieszka-Małek']Nie wiem, może jestem dziwna, ale sobie tego nie wyobrażam.. Morgan weźmie sunię, zawiezie do hotelu i co dalej?? Kto się zajmie wszystkim na miejscu?? Pewnie trzeba sunię zabrać do weta, trzeba się nią choć trochę zająć :roll: Ktoś musi dopilnować opłat.. itd. itp. Wieliczka nie jest na tyle blisko Tarnowa, żebym dała radę to wszystko sama zrobić.. Nawet nie znam tam żadnego weta.[/quote] W wolnej chwili zajrzyj do wątku Kasi-Klusi ;) Psa w hoteliku "pilotowała" Aga_Mazury, która mieszka w Ostródzie. A Klusia była w hoteliku we Wrocławiu :) Nie ma rzeczy niemożliwych. Po pierwsze hotelik jest podobno bardzo dobry, a do tego lubiący jamniki ;) Po drugie dogomaniacy mają tam psy, więc bywa tam ktoś z "naszych". Po trzecie Bea1 szuka domu, a ja w nią wierzę :loveu: Po czwarte Re-a miała szukać tymczasu w Krakowie i trzeba ją przycisnąć, może coś znajdzie :mad:
-
AgaG ma tam pewnie jakieś psy. A jeżeli nie ma, to miała i będzie mieć. Na pewno jest zalatana i zajęta swoimi biedami, ale może udałoby się ją poprosić, skoro tam będzie... Ja się mogę zajmować tylko przez telefon :(
-
Jestem. Namiary na hotelik podałam na pw Agnieszce, ponieważ jutro mam parę rzeczy do załatwienia i może mnie zwyczajnie nie być w ciągu dnia na dogo. Ksera pisała, że może przetrzymać sunię, ale od [B]środy[/B] do niedzieli. Nie ma z nią kontaktu, bo jeździ, stąd też te "widełki", potem sama nie ma co zrobić ze swoimi psami. Myślę, że tak: jeżeli możecie jutro rano zadzwonić do hoteliku i ustalić wszystko, a do tego wyciągnąć jamniczkę z azylu i zawieźć do Krakowa (hotelik jest blisko Wieliczki, nie pytałam o dokładny adres bo to dla mnie kompletnie obce tereny...), to nie ma się nad czym zastanawiać. Jeżeli trzeba zapłacić z góry muszę prosić kogoś o założenie :( Pieniądze przeleję od razu jutro, więc pożyczka będzie do środy.
-
Agnieszko, dzięki, przekazałam dalej. Zobaczymy, czy tymczasówka się znajdzie. Gdyby okazało się, że można jamnisię wieźć, oczywiście pomożecie w wyciągnięciu jej ze schronu przed sobotą? :)
-
Agnieszko albo Morgan - Re-a, dogomaniaczka, która szuka domu tymczasowego dla małej, pyta o jej stosunek do innych zwierząt- psów i kotów.
-
To cytat z wątku Berusi: [QUOTE]jest bardzo dobry hotel pod Krakowem w Lednicy Górnej pod Wiliczką. tam zresztą jest cień. no i opieka super, spacery itd, poraz mo zliwe nasze i moje w tym tez odwiedziny. Doba 20, ale nasze bidaki maja zniżkę i płacimy 15. trzeba jednak będzie zarezerwować telefonicznie, bo teraz sezon ...żeby czasem nie okazało się, że wszystko będzie zajęte.[/QUOTE]
-
AgaG podała mi numer, dzwoniłam do hoteliku, znanego na dogo ;) Są miejsca, żeby psa przechować - doba kosztuje 20 zł, schroniskowe psy mogą wyprosić zniżkę i wtedy płaci się 15 zł. Mam dzwonić jeszcze wieczorem, na razie tylko dowiedziałam się, czy są miejsca. No i sama nie mogłam podać żadnych konkretów. Domu tymczasowego nie widać. Gdyby znalazł się transport, ja mogę wpłacić na hotelik 100zł - to pięć dni licząc bez zniżki (na wszelki wypadek ;) ). Możliwe, że Alarmowy Fundusz ma jakąś rezerwę i mógłby dorzucić trochę grosza... Jak myślicie? Bea1 pisała, że od jutra ma być ogłoszenie w GW, więc może to tylko kwestia dni...
-
Jamnisia wędruje na górę... Kiedy któraś z Was będzie w schronie? Martwię się o nią i chciałabym wiedzieć, jak się czuje :(
-
Tym bardziej, że "cywila" można zarzucić albo medycznym bełkotem, albo urzędniczymi formułkami. Albo w ostateczności zasłonić się jakąś tam tajemnicą. Pytanie tylko, czy pan Orzechowski ma chęci i czas, żeby drążyć temat.
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
Dabrowka replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Ewo - cieszę się, że nasza Kasia-Klusia jest z Wami szczęśliwa. I tym bardziej życzę Wam, żebyście Wy byli jak najszczęśliwsi z nią :loveu: Zaglądaj jak najczęściej na dogomanię - ale ostrożnie, bo grozi silne zapsienie :evil_lol: -
Nie wiem - nie znam się na tym - ile może zrobić jakaś zupełnie prywatna osoba. Myślę, że przede wszystkim pan Janusz z Psiego Losu może chcieć wiedzieć, dlaczego psa uśpiono. On go leczył, on najlepiej wiedział w jakim stanie był pies kiedy go wydawano tej... - q... - straży. Arka ma rację - musi być jakieś uzasadnienie uśpienia psa. Wg prawa nie można psa uśpić dlatego, że jest brzydki, albo szczeka za dużo, albo śmierdzi.
-
Zakładam, że Psi Los wydając psa przekazał też - chociażby skróconą - dokumentację medyczną. Czy ci weci-mordercy nie zajrzeli do niej? Nie mogli skonsultować się z - przepraszam ekipę Psiego Losu za to słowo - kolegami po fachu?... Aga, rozumiesz na pewno, że nie do Ciebie są te pytania... Ognik był taki smutny... i tak niepotrzebnie daliśmy mu nadzieję...
-
Czy "Straż" dla Zwierząt zapłaci za leczenie Ognika? Czy możemy coś zrobić? Nie wrócimy życia psu, nie damy w mordę "strażnikom", ale czy mamy jakiekolwiek możliwości zrobienia smrodu wokół tej instytucji?
-
Maleńka, ja też trzymam kciuki... I kicaj na górę, może akurat ktoś ma miejsce w sercu... i w domu dla takiej chudzinki :-( Chociaż na kilka dni...
-
Rozważania pogodowe nie miały usprawiedliwiać uśpienia psa. Miały tłumaczyć psa, który dzisiaj mógł się czuć gorzej... :-( Nie ma usprawiediwienia. Dla nas to oczywiste, że w sytuacji kryzysowej należy kontaktować się z lekarzami, którzy psa ratowali. No, chyba, że chodziło właśnie o to, żeby go nie ratować... :angryy: Straż dla zwierząt, tak... Do tego dwudniowego "szkolenia" dodałabym jeszcze jedną godzinę zajęć - z języka polskiego. Może wtedy wiedzieliby, co znaczy słowo "straż".
-
Wiecie, nie chciałabym mieć racji, ale pierwsza myśl jaka mi się nasunęła - on na pewno musiał w rzeczywistości wyglądać gorzej niż na zdjęciach. Mam psa z poważnymi problemami skórnymi i dobrze wiem, że taki pies po prostu śmierdzi. Może komuś to się nie podobało, uznali, że starym brzydkim psem nikt się nie zainteresuje... Do tego on się rzeczywiście mógł poczuć gorzej, nie wiem, jaka była pogoda w Warszawie, ale u mnie dzień był ciężki, moje zdrowe psy nie miały ochoty nawet wstawać... Jaka szkoda. Jaka szkoda, Ogniku, że u kresu życia trafiłeś na ludzi, którzy potraktowali Cię jak worek śmieci :-( [']