Jump to content
Dogomania

Biafra

Members
  • Posts

    1724
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Biafra

  1. [quote name='Javena'][SIZE=6][COLOR=red]Dla Biafry, z naszej Poczty kwiatowej .[/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/5804/kwiaty16.gif[/IMG] [SIZE=6][COLOR=navy]BIAFRO ,CHCIAŁAM CI PODZIEKOWAĆ ZA WSZYSTKO, CO ROBISZ DLA NASZYCH BRACI MNIEJSZYCH ,ZA POŚWIĘCENIE I OGROMNE SERCE. ŻYCZE ,ABY ŚW.FRANCISZEK NADAL POMAGAŁ CI W TYCH CIEŻKICH CHWILACH.WIEM, Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA ,ZE KAŻDE WESTCHNIENIE DO NIEGO ,JEST WYSŁUCHANE.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4]DZIĘKUJE![/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff00ff]JAVENA.[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Normalnie się popłakałam :oops: Dziękuję bardzo. Piękne kwiaty. Chciałabym bardzo wszystkich zaprosić na wątek mojego nowego nabytku :shake: Maluszek zbiera na operację [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218276-Cypisek-ofiara-ludzkiej-głupoty-i-zaniedbania.-Potrzebne-quot-nowe-quot-nogi[/URL] Bardzo proszę, pomóżmy mu :placz:
  2. [quote name='Magdagdynia']znowu sie poplakalam, tym raem ze sczzescia. jest gdzies jakis watek konia? bazarek?[/QUOTE] Wątkiem konia zajmę się jutro, bo już nie wyrabiam :placz: Szukam na cito kogoś kto zdrapie jamniki z drogi
  3. [quote name='Plicha']Jezu co się stało temu konisiowi? :( Cudowne wiadomości u Pesteczki, ktoś ja chyba podmienił :)[/QUOTE] Konik zachorował na ochwat, który nie był leczony. Doszlo do przemieszczenia kości kopytowych i deformacji kopyt...które nie były strugane przez dwa lata miniumum. Teraz konika czeka poważna operacja :-( Jeczcze w innym temacie chciałam zapytać :oops::oops::oops: Czy jest jakaś fundacja/forum od jamników. Po wsi obok biega po drodze suka w cieczce i samiec już potrącony przez samochód. Dwa jamnki krótkowłose :shake: Ktoś wyrzucił
  4. Sprawdzaliśmy lecznice od razu , ale żaden wet nie dopasował suczki do właściciela. Ja dostałam niestety oficjalne pismo z Prokuratury w Myślenicach o umorzeniu sprawy z powodu niewykrycia sprawcy :-( Pan Prokurator pisze także, że ta sprawa pozostaje w zainteresowaniu organów ścigania i w sytuacji uzyskania informacji, pozwalajacych na wykrycie sprawcy postepowanie zostanie podjęte. Plakaty dalej wiszą, ale cisza jak makiem zasiał ... Po reportażu w TVP też zero odzewu
  5. Z Pestką wszystko w jak najlepszym porządku ...mam nadzieję ;) Nie wiem jak i dlaczego tak się dzieje, ale to już nie pierwszy raz. Jak mi się walą na głowę zwierzęta w jakimś masakrycznym stanie i już nie wiadomo co robić...a najlepiej się zastrzelić :flaming: , to wtedy dzieje się coś dziwnego... Chyba wkracza św. Franciszek i robi porządek :evil_lol: , żebym nie zwariowała. W takim momencie najsłabsze zwierze, które jest najbardziej absorbujące i pochłania masę czasu i energii nagle wstaje na równe nogi jakby chciało powiedzieć : no dobra, wygrałaś , dam Ci już spokój. Np. półżywy kot , który już ma przygotowany grób wstaje nagle na równe nogi, jakby mógł to sam by wyciągnął sobie wenflon i idzie pobiegać po pokoju za papierkiem. Już parę razy nad tym myślałam , jak to się dzieje :roll: Teraz mam Meksyk. Trzy suczki z Myślenic , z interwencji po zmarłej 60 umierających z mrozu kotów i koń bez nóg i na to ONA - PESTKA , chyba doszła do wniosku, że to mi wystarczy. Wstała, otrzepała się i poszła sobie do miski zjeść. Na środek pokoju, PRZY LUDZIACH a jakby tego jeszcze było mało zaczęła ŻEBRAĆ o jedzenie z ręki. Z ludzkiej ręki :crazyeye: I zmieniła zupełnie wyraz oczu i pyska :loveu: Nie wiem co to ma być : 1. Dalsze skutki wstrząsu z opóźnionym zapłonem :evil_lol: 2. Z litości nade mną postawa - dobrze Biafra, dam Ci żyć, nie martw się już tyle bo padniesz 3. Zmiana podejścia do zycia - o.k człowiek nie jest takim potworem ? 4. Postawa typu - Biafra wygrałaś, odpuszczam 5. Czy jakieś zmiany neurologiczne - nagłe cudowne, chwilowe ozdrowienie, po ktorym będzie jeszcze gorzej Trochę się martwię... Dowód rzeczowy :lol: [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka11.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka12.jpg[/IMG] A tutaj przyczyna całego zamieszania -mój nowy koń, odebrany właścicielowi :placz: Zbieramy na nowe nogi :-( [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Cypisek.jpg[/IMG]
  6. Dumka Świergotek łąkowy. Zamiłowanie do baaaaardzo długich spacerów i spędzania czasu wszędzie, byle nie w domu. Przeciwieństwo Maczki pod względem wyboru miejsca do przebywania. Płochliwa, strachliwa, tutaj bez zmian. Bardzo towarzyska i uwielbia biegać. Bardzo, bardzo czysta - to także przeciwieństwo Maczki. Szkoda, że nie reaguje na imię, byłoby milej w kontaktach z nią
  7. Przepraszam za przerwę :oops::oops::oops: Usterki z powodu ochłodzenia. Ja mam kiepski internet radiowy z anteną i teraz będzie już coraz gorzej. Potem zacznie padać śnieg i nie będę już miała nawet zasięgu komórki :shake: Wklejam zdjęcia dziewczynek. Maczka. Stworzenie domowe, uparte, aroganckie, gryzące :evil_lol: Pała nienawiścią do wszelkich spacerów i manipulacji przy niej w odległości bliższej niż metr . Doskonale czuje się w towarzystwie własnym i Dumki . Ekspansywna jak bluszcz. Opanowuje wszystko czego się nie pilnuje. Wnętrze szafy, dywank łazienkowy, łózeczko Emki, fotel, pozostawiony ręcznik, niedopilnowany obiad...itd Nawet kawę jak piję to noszę w ręce i nigdzie nie odstawiam nawet na chwilę :evil_lol:
  8. Wciąż szukamy sprawcy , który zabił Onkę :shake: Nagroda za wskazanie , lub doprowadzenie do oprawcy wynosi 2000 zł W czwartek, 10 listopada TVP3 wyemitowała nasz apel z prośbą o pomoc w dotarciu do sprawcy Reportaż TVP3-apel o pomoc w odnalezieniu sprawcy, który zabił Onkę - kliknij film
  9. [quote name='ania z poznania']Biafro, a jak Pesteczka dogaduje się z innymi psami?[/QUOTE] Warczy na psy i koty i wywala zęby, ale myślę , że to ze strachu :shake: Na mnie czasami też warczy jak chodzę blisko niej a akurat nie ma pory karmienia, ale nigdy nawet nie próbowała mnie ugryźć. Jak ją biorę na ręce to sztywnieje jak jaszczurka i umiera ze strachu :-(
  10. Trochę mnie nie było, przepraszam :oops::oops::oops: Przymrozki wykańczają mój radiowy internet , plus stary komputer razem równa się katastrofa :shake: Jak zacznie padać śnieg, to padnę z netem chyba aż do wiosny :placz: Pesteczka pozdrawia wszystkich, którzy o niej pamiętają. Wygląda coraz lepiej, tylko psychicznie bez zmian. Zero postępów. Zawsze ma minę " nie zabijaj" :-( [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka10.jpg[/IMG] W ubiegły czwartek Telewizja Polska wyemitowała reportaż o Pestce. Na filmie widać jak bardzo Pestka sie trzęsie przy próbie dotyku czy pociągania za smycz :-( Dla tych, którym się nie otwiera na stronie programu Kundel Bury I Kocury przegraliśmy na youtube : [URL="http://www.youtube.com/user/fundacjaZNJR#p/u/0/2RgBP5L-IIM"]REPORTAŻ O PESTCE W TVP3 - KLIKNIJ[/URL] Byl też apel w sprawie skatowanej suki owczarka niemieckiego na granicy Osieczan i Myślenic. Cały czas wracamy do tej sprawy w nadziei, że ktoś rozpozna tego psa [URL="http://www.youtube.com/user/fundacjaZNJR#p/u/1/husNSO5NyqM"]Owczarek niemiecki przebrany w sukienkę i zakatowany na śmierć - szukamy sprawcy - klik[/URL]
  11. Zamieszanie straszne z Pesteczką :oops::oops::oops: Suczka zdrowieje fizycznie bardzo ładnie. Przytyła prawie kilogram, ma bardzo ładny apetyt i błyszczące zadowolone oczka. Pomału przyzwyczaja się , że podaję jedzenie i nie morduję. Gorzej jest przy zabiegach czy choćby smarowaniu maścią :shake: W sobote był kolejny artykuł w Gazecie Krakowskiej, że Pesteczka wraca do zdrowia z apelem do ewentualnych osób które mogłyby rozpoznać psa...ale telefon milczy. Materiał, ktory robił tvn najpierw poszedł do Warszawy, ale jednak wrócił do Krakowa i ukaże się tylko w internetowym wydaniu Uwagi. Będzie też materiał w Kundlu, dzisiaj TVP3 kręciło okolicę gdzie była Pestka , żeby szukać ewentualnych świadków. Finanse Pesteczki prawie leżą :shake: Może po reportażu w TVN, ktoś jeszcze zdecyduje się pomóc. Po zamknięciu przez allegro jej aukcji , bez żadnych wyjaśnień bardzo spadła wiarygodność Pesteczki :-(
  12. Panienki głównie śpią i udają niewiniątka Zrobiło się bardzo zimno i nawet łaciata włóczęga - bo tak na nią teraz wołam :diabloti: chodzi na szybkie siku i wraca na legowisko. Postaram sie wieczorem wkleić jakieś fotki żeby było widać, że są całe i zdrowe :loveu:
  13. [quote name='Selenga']Na aukcji wystawionych było [B]400 cegiełek[/B] Aukcję zamknięto przed czasem przy stanie deklarowanego zakupu [B]337 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]197 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]1 011 zł[/B] w tym [B]26 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (8x3zł + 1x2 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]7,80 zł[/B] (odliczyli za okres, który został skasowany po zamknięciu aukcji) prowizja allegro [B]67,20 zł[/B] dodatkowo z poprzedniej aukcji wpłynęło jeszcze [B]35 zł[/B] spóźnionych wpłat [B]1 011 - 26 - 7,80 - 67,20 + 35 = [SIZE=4][COLOR=red]945 zł[/COLOR][/SIZE][/B] Taka kwotę przelałam dzisiaj na koto Fundacji: [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/pestka/pestka_przelew2.pdf[/URL] Niestety obawiam się, że z powodu zamknięcia aukcji przez allegro sporo osób zrezygnowało z zapłacenia za zadeklarowane cegiełki. Część osób pisała do mnie maile i po wyjaśnieniu wpłacało pieniądze, ale nie wszyscy.[/QUOTE] Dziekuję bardzo. Przyda się ogromnie. Chyba po "akcji" z allegro, tj po zamknieciu aukcji zainteresowanie Pesteczką znacznie spadło :shake: Zamieszanie na pewno pogorszyło wiarygodność i ludze niechętnie wpłacają pieniądze na jej leczenie. Dzisiaj Pestka miała gości, pan reporter z TVN Uwaga nagrywał materiał o niej. Bedzie można naocznie się przekonać , że Pesteczka żyje i rusza wszystkimi łapkami :loveu: Jak będę znała termin emisji to dam znać. Na razie jeszcze , żeby był komplet Pan chce poprosić o wypowiedź Policję Dla wiernych ciotek i wujków poniżej nasza gwiazda :loveu: [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka8.jpg[/IMG]
  14. Cieszę, się bardzo, że myslicie tak jak ja :loveu: Już się bałam, że dostanę łomot, że stoję Pestce na drodze do szczęścia i nowego domu. :oops: Pomału do wszystkiego dojdziemy. Odnosnie pytania wcześniejszcego, gdzie jest Pestka- jest u mnie w domu, ale cały czas jesteśmy w pogotowiu i gdyby trzeba było jechać do lekarza to pojedzie natychmiast. W chwili obecnej nie ma już bezpośredniego zagrożenia życia. Wiadomo to jest żywy organizm i wszystko może się zdarzyć , ale jej stan jest dobry. Rokowania już nie są tak ostrożne jak na początku. Przebywanie w szpitalu, gdzie przychodzą bardzo chore zwierzęta nie byłoby dla Pestki dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza , że jej organizm jest wyniszczony "wypadkiem" i głodem. W takiej sytuacji może jeszcze podłapać jakąś chorobę. Teraz całe leczenie koncentruje się na ratowaniu skóryna grzbiecie, zeby jak najmniej bolało i nie pękało. Dzieki opatrunkom hydrożelowym jej stan jest bardzo zadowalający. Skóra nie wysysa już tak wilgoci z opatrunków. Ma zmieniane co drugi dzień. Na początku miała na grzbiecie taki ogień, że opatrunek po godzinie z grubej galarety zmieniał się w maleńki pergamin- tak bardzo skóra wyciągała wilgoć :-( Ucho udało mi się z daleka sfotografować :lol: Wygląda ładnie, tylko w środkowej części pozostał jeszcze jeden niewielki strup. Pestka jest bardzo dzielnym pieskiem [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka7.jpg[/IMG]
  15. Właśnie mam mieszane uczucia co robić :shake: Poczekać-zaszczepić- wydać ? Wydać bez szczepień i liczyć na cud ? Jak pomóc żeby nie zaszkodzić :-( ? I nie dołożyć kolejnych problemów
  16. Przepraszam, że dopiero teraz piszę...ale dwa ostatnie dni były bardzo pracowite. Mamy super domek przygotowany na adopcję Pestki. Wszystko dopięte na ostatni guzik, domek jest w Krakowie, Pani zaangażuje się w leczenie i opiekę i będzie nam również "wypożyczać" Pesteczkę na ewentualne konieczne badania. Domek jest z ogrodem, żeby Pestkę nie stresować smyczą i załatwianiem potrzeb fizjologicznych- bo ona tego nie potrafi :shake: Niestety jeszcze nie ten moment, żeby Pesteczkę tam umieścić. Biję się z myślami od dwóch dni, i postanowiłyśmy wspólnie z domkiem jeszcze poczekać. Trochę bardziej Pestkę podleczyć. Poza tym będzie potrzebna na kolejne badania i uważam, że powinna być zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. Wiadomo, że dla Pestki chcemy jak najlepiej, ale nic kompletnie o niej nie wiemy. Jeśli ona w panice tylko uszczypnie kogoś z domowników, lub psa-jamnika który tam mieszka będziemy mieć potworne problemy a Pestce zafundujemu obserwację w kierunku wścieklizny. Może źle myślę, ale staram się znaleźć najlepsze wyjście z sytuacji. Dzisiaj sporo czasu spędziłam na przesłuchaniu. Komisariat w Gdowie prowadzi dochodzenie i tam także będzie potrzebny kontakt z domem tymczasowym Pestki. Nie chcę narażać nowego domu na jeżdżenie w celu skladania zeznań , w jakim stanie jest pies itd. Jeśli znajdzie się jakakolwiek osoba, która rozpozna psa ze zdjęcia to trzeba bedzie go pokazać tej osobie. Trochę moim zdaniem jest na razie zbyt duże zamieszanie, żeby obarczać tym nowy dom. Nowy domek dostanie pieska w bardzo złym stanie fizyczym i psychicznym, na co świadomie się decyduje , bo chce otoczyć Pestkę miłością jakiej nie miała. Myślę, że w pakiecie z Pestką nie powinny dostać dodatkowych przykrych wydarzeń. Ja odbieram bardzo dużo telefonów ze słowami wsparcia - za które bardzo dziękuję. Ludzie dzwonią, mówią , że trzymają kciuki za znalezienie sprawcy i wyzdrowienie Pesteczki. Bardzo za wszystko dziękuję. Czasami trochę nie wyrabiam i o godzinie 13 mam już wyładowaną komórkę :evil_lol:, ale spokojnie chodzę wszędzie z kabelkiem i podpinam się do czego tylko się da, więc jak nie mam zasięgu to tylko chwilowo . Pesteczka czuje się coraz lepiej, nie leży już obolała. Ma bardzo ładny apetyt. Wczoraj niestety pogoniła kota z zębami bo zaglądał w jej kierunku a w miseczce miała resztki jedzenia. Nie leży już nieruchomo jak szmatka, tylko obserwuje otoczenie. Mnie jak widzi, to odwraca głowę i udaje, ze jej nie ma . Ale już nie ucieka na oślep.
  17. Pesteczka pozdrawia Wszystkich , którzy o niej pamiętają i zaglądają :loveu: Ma ogroooomny apetyt. Przy jedzeniu nawet zaczeła warczeć na biednego kota sąsiada, który zamieszkał w klatce w jej pokoiku :lol: Kot po ciężkiej operacji , śpi i naet powieka mu nie drgnie, ale co tam... Jedzenie to jedzenie, a wróg to wróg , nawet jak śpi. Teraz Pestka raczej nie śpi tylko "uczestniczy w życiu codziennym " , głównie wytrzeszczając oczy jak pięciozłotówki :evil_lol: i obserwując otoczenie. Myślę, że będzie coraz lepiej. I mocno za nią trzymam kciuki. Wielki duch w małym ciałku. A allegro, to chyba nie ma sensu komentować :shake: Ręce opadają.
  18. W wielkim skrócie to było tak, że po namierzeniu gdzie Dumka najczęściej przebywa zaczęłam też tam bywać i deptać ile wlezie , bo Dumka interesowała się moją obecnością ale nie zamierzała dać się złapać. Później, zostawiłam jedzenie i miskę w miejscu gdzie często odpoczywała. Potem postawiłam tam klatkę łapkę i bardzo mili ludzie , którzy tam mieszkali dosypywali wieczorem jedzenie do miski już w klatce-łapce. Dumka przychodziła tam wieczorem, lub w nocy wyjadać aż w końcu się zatrzasnęła. Ogromną robotę odwalili mili ludzie, którzy zauważyli Dumkę w krzakach na swojej posesji i do mnie zadzwonili, a później pilnowali, żeby nie zabrakło jej jedzenia. Dziękuję bardzo DoPi za poświęcenie czasu, pomoc w rozwieszaniu ogłoszeń i ratunek w postaci koszulek i pinesek-które na wsi są nie do zdobycia a skonczyły mi się wszelkie zapasy. :Rose: Wtedy byłyśmy już 400 metrów od Dumki . I w sumie 5-8 km od domu. W zależności czy jedzie się drogą czy idzie przez las na przełaj. Dzięki ogłoszeniom miła Pani zadzwoniła do mnie z wiadomością o Dumce w krzakach. Dziękuję bardzo Soemie, że jako jedyna przyjechała na akcję łapania Dumki i przeczesywała ze mną jakieś najgorsze dziadostwo z kolczastym wszędobylskim paskudztwem i padliną w tle. :Rose: Mniej cierpiałam przeczesując wczesniej przez dwa tygodnie 20 hektarów lasu :roll: Sama Dumka jest mało przejęta sytuacją.Weszła do domu na swoje legowisko tak, jakby wróciła z 15 minutowego spaceru. Trochę chuda jest, ale żebra jej jeszcze nie wystają.
  19. Chciałam bardzo podziękować w imieniu Pesteczki za przesyłkę dla niej :loveu: Maleńka dostała jałowe kompresy, bandaże i opatrunki aquażelowe Prezencik od Pani Agaty i Pana Łukasza z Katowic Bardzo dziękuję :Rose:
  20. [quote name='Jasza']Czekamy na wieści Biafry, ale Ona ma teraz pewnie urwanie głowy, udało Jej się zlapać Dumkę, ma tyle zwierzaków pod opieką... Brak wiadomości - to chyba dobre wiadomości. Mam nadzieję. :-)[/QUOTE] Urwanie głowy ze stadem zwerząt to nic... Ja mam urwanie glowy z jakimś obywatelem. Pan do mnie zadzwonił, z informacją że każdy może sobie zdrapać psa z asfaltu i mowić , że jest żywy żeby dostać pieniądze :angryy: Takich psów przy drogach leży pełno. Tak więc po południu będę musiała znowu biedne zwłoki wypchać gałgankami i watą i zrobić jakieś aktualne fotki z dzisiejszą gazetą w pysku :placz: Zanim przestaną się nadawać do użytku Powinnam także dla własnego bezpieczeństwa i zdrowia (umysłu :evil_lol:) zrobic jej jakiś filmik komórką. Może się uda. Na razie pan żąda, żeby przyjechać pokazać żywego psa . A tak całkiem serio, to Pestka jest potwornym łakomczuchem i na pewno prędzej czy później przekona się do tego kto jej będzie gotował, gotował i gotował :p Może uda mi się zrobic filmik jak pożera :lol: Dla wspaniałych coteczek i wujków oczywiście :loveu: W każdym razie będę bardzo się starać. Ogólnie też bardzo szybko się regeneruje i nie sprawia większych kłopotów jako pacjent. Po sobotnim artykule w Gazecie Krakowskiej zgłosiła się kolejna osoba, która jest zdecydowana adoptować Pesteczkę. Nie podliczyłam jeszcze konta jak obiecałam :oops::oops::oops:, w weekend miałam urwanie głowy. W końcu udało mi się złapać Dumkę, która uciekła miesiąc temu do lasu i grasowała razem z dzikami :shake: Poprawię się przysięgam. Na razie wiem tylko tyle, że większość wpłat idzie przez allegro. Są też pojedyńcze na konto, siepomaga i paypal
  21. Pesteczka bez zmian, czyli regeneruje się przez sen ;) Bardzo lubi jeść, to praktycznie jedyna czynność przy której widać u niej ożywienie i lekki błysk w oku. Oczywiście je dopiero jak człowiek oddali się tak, że go nie widać i nie słychać :shake: Ale fajnie, że ma apetyt. Może pysznym jedzonkiem uda się ją trochę oswoić. Dzisiaj ukazał się artykuł w Gazecie Krakowskiej. U mnie na zadu... nie ma gdzie kupić, ale jak gazeta trafi w moje ręce to wkleję
  22. [quote name='terra']Musi się udać, nie ma innej opcji. Jasne, że nie ma :lol: Grunt to samozapracie , albo ośli upór :evil_lol: NIESPODZIANKA Wybaczcie jakość, ale ciemno jest, deszcz się leje na łeb i padam na pysk
  23. 10 stopni i deszcz od rana :shake: Dumki nie widać, gdzieś się ukrywa
  24. [quote name='martasekret']Jaka piękna niunieczka........potwornie skrzywdzona przez cZŁOWIEKA... Biafra, czyli ona za każdym razem ucieka, jak ktoś chce się do niej zbliżyć...? W ogóle nie daje się pogłaskać...?[/QUOTE] nie daje się dotknąć :-( Jak człowiek się zbliża to cofa się do tyłu w kąt a jak dalej nie może to rzuca się o ścianę :-( przy zmianie opatrunków żelowych na plecach, dostaje zastrzyk na uspokojenie :-(
  25. Coś dla Was mam :loveu: [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Pestka6.jpg[/IMG] Zdjecie nie jest zbyt piękne, ale bardzo ciężko było zrobić :oops: Wszędzie białe bandaże odbijają lampę błyskową, Pestka potwornie się boi i na dźwięk aparatu robi siku i q pod siebie a potem w tym brudzi opatrunki :roll: Nawet jak się zbliżyłam bez niczego to uciekła w kąt i masakrycznie się trzęsła :-( Biegunka opanowana, Pestka zaczyna jeść. Rany goją się dobrze. Na razie nie ma żadnych powikłań, tylko wydaje mi się, że ona jest jeszcze bardziej chuda :shake: Jutro będzie artykuł w Gazecie Krakowskiej. Mam już opinię lekarsko-weterynaryjną z obdukcji...ale chyba nie będę wklejać :-( Ważne , że Pesteczka ma szansę wyzdrowieć. Wpłynęły pieniądze z allegro od Selengi , bardzo dziękuję- 797 zł. Ja wieczorem spiszę wpłaty, które szly bezpośrednio na konto Fundacji, siepomaga i paypal...ale widzę , że jednak zdecydowana większość woli kupować cegiełki na allegro. Bardzo dziękuję każdemu, kto pomaga temu biedactwu :shake:
×
×
  • Create New...