-
Posts
1724 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Biafra
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Biafra, co myślisz? A może lepiej dziewczynom, Siwej i Dakocie? W razie czego ja bym wyróżniła..[/quote] Super :loveu: Myślę, że Fred i Baca mają większe szanse na adopcję Spróbujmy najpierw ich wydać -
Wpływy na Bernardyny do 24.09 50,00 asia_pl24 5,00 ajax123 5,00 mila_350 20,00 martha888 25,00 piratinos 900,00 Finetta -------------------- 1 005,00 zł wydatki : 366,00 zł za hotel Glorii - to mniej niż zakładaliśmy, bo Gloria znalazła dom
-
Rufcia -Gloria, zaaklimatyzowała się w nowym domku. Państwo są nią zachwyceni. Jest bardzo grzeczna i towarzyska. Pani martwi sie jedynie, że sunia bardzo się leni. Płatami zrzuca starą sierść oraz mało je. Uspokoiłam Panią, że u Magdy w hotelu też niewiele jadła. Chyba sama robi sobie dietę. Ma sporą nadwagę. A jak urośnie jej nowe, czyste futro to dopiero się okaże jaki to jest piekny pies :loveu: Dora wczoraj pojechała na sterylizację . Lekarze planowali także operację plastyczną skóry na brzuchu - pod warunkiem, że sterylka przejdzie szybko bez żadnych komplikacji. Dora ma bardzo wiszącą skórę na sutkach. Same gruczoły znajdują się blisko brzucha, jedynie skóra odstaje do kolan :roll: Po godz. 12 mam dzwonić do lecznicy czy Dora już się wyspała :loveu:
-
[quote name='__Lara'] Słuchajcie, Biafra mi napisała, że musiała zapłacić ostatnio za maść (dobrze pamiętam Biafro???) dodatkowe 48zł u weta, więc tyle dopłacimy do następnego hotelowania. A przelew już na dniach.[/quote] To musiałaby być megawielka maść :lol: Byłam z Kornelią na wizycie kontrolnej po zabiegach, ściągałam szwy i dostałam maść na bliznę po skórzaku - żeby była elastyczna, bo narośl była spora i teraz troszkę skóra ciągnie kącik oka. Kornelcia mruży oczko. Pilnujemy żeby nie miała kurzych łapek tylko piękne spojrzenie :evil_lol: Za wszystko razem - leki z wizytą zapłaciłam 48 zł.
-
[quote name='maciaszek']Chodzi o psa dużego dużego, czyli gabarytów benka, kaukaza...[/quote] Mam benka , nawet dwa :loveu: Szukają domu
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='morisowa']eee, to się wydało! Biafra straszy Fredem, bo gości nie chce :diabloti:[/quote] Ależ skąd. Pracujący Fred lubi obcych. Znaczy gości. To mnie tak martwi :roll: Ale możemy zawsze sprawdzić w którym momencie odzyska równowagę psychiczną :diabloti: Może jakaś lista odwiedzin ? -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='KWL']Jak nie mogę na poważnie stróżować to będę straszyć i się wygłupiać - i tak został błaznem, ale właśnie dlatego jest niestety niespełniony i nie do końca przewidywalny, bo w naturze rasy ne błazeństwo a praca jest..[/quote] Zobaczymy. Dostał sad i łąkę. Może mu rozum wróci. Granda nie ma do niego dostępu, żeby go nie przejęła razem z terenem :evil_lol: Trochę się boję jego ewentualnej adopcji :shake: Bo jeśli powiem proszę uważać , bo pies gryzie obcych - to myślący czlowiek jest w stanie opanować sytuację A przy Fredzie co ? wydamy-Poczekamy-zobaczymy :diabloti: Czy mówić od razu proszę uważać, bo jak czegoś nie zrozumie albo mu nie będzie pasowało to istnieje uzasadniona obawa, że ... Wtedy albo usłyszę słowa mało cenzuralne, albo długi ciągły sygnał Idę spać. Jutro na pewno będzie lepiej ;) -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Co za spostrzegawczość o tej porze :diabloti: No masz rację, miał prawo warczeć :evil_lol: -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Biafra replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja tylko udaję , że mnie nie ma :oops: Głównie sama przed sobą. jak patrzę na te zdjęcia jak on psychicznie wysiadł ...:shake: Ja już mam za dużo psów z którymi muszę pracować...albo za które muszę pracować :cool1: Chyba się dobrowolnie zgłoszę jako dawca tkanek do klonowania żeby mu pomóc :-( We dwie Biafry byłoby raźniej :roll: -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Coś Wam napiszę w ramach horroru na dobranoc ;) Bo horror to będzie jak wszyscy na mnie wsiądą :shake: Albo przynajmniej burza. Wiem , że Baca ugryzł. Ugryzł obcą osobę na swoim terenie. Marnym ale swoim. Bacznie mu się przyglądam od samego początku. Jest bardzo czytelnym psem, który doskonale się ze mną komunikuje. Na początku był nieufny i gdy wchodziłam do kojca właził do budy i siedział tam dopóki nie wyjdę. Po pewnym czasie sam zaczął szukać kontaktu. Przede wszystkim ZAWSZE reaguje na imię. W sytuacjach spornych odwraca się i idzie do budy. Nigdy nie wchodzi w konflikt. Jest raczej lękliwy i woli przeczekać sytuację jeśli coś go przeraża. Siada przy wiadrze i szczeka jak mu się skończy woda. To samo robi z miską. Nie może się doczekać jedzenia trąca nosem miskę i co chwilę szczeka. Jak powiem idź do budy - wchodzi i spokojnie czeka. Jak chodzę po kojcu podchodzi, trąca mnie łbem i zahacza łapą o moje nogi. Chce żeby poświęcać mu więcej czasu. Raz , podczas jazdy autem bał się wysiąść z bagażnika, bo było już ciemno i zaczął warczeć. Jak próbowałam go uspokoić odwracał głowę żeby go zostawić. Uspokoił się i wyszedł sam. Nie jest agresywny w stosunku do innych psów. Jest czujny, ale nie ma typowej silnej potrzeby pracowania. Niestety na tle Bacy, Fred wypada źle :shake: Być może potrzebuje więcej czasu żeby się zaaklimatyzować. Jest bardzo uparty i samodzielny ale niestety w złym tego słowa znaczeniu. Jest nieprzewidywalny i nie sygnalizuje emocji. Udaje "głupka" ale do pewnego momentu, później już trzeba mu bardzo stanowczo powiedzieć o co chodzi. Potrafi przejść po człowieku, bo chce wyjść z kojca albo co gorsza nie chce. Ma wszystko gdzieś , może sto obcych osób do niego podchodzić a zadławi się pianą na widok bażanta :shake: Jak zacznie szczekać wpada w trans i można strzelać z armaty. Co gorsza jestem pewna, że gdybym go dotknęła w tym momencie- zostanę bez rąk. On jest super psem, pod warunkiem że jest tak jak on chce. Próba zmiany planów zawsze kończy się aferą. Wyjdzie chętnie biegać, ale jak chcę go wziąć na smycz to w ogóle nie wyjdzie z budy. W rekach też lepiej nic nie mieć nawet maleńkiego , bo okazuje szeroko pojętą niechęć. Wiem, że ma żal, że mu ciągle czyściłam uszy. Ale muszę to obiektywnie napisać - jest trudny. Trudny inaczej- bo nie potrafi obiektywnie ocenić sytuacji :shake: To tak z grubsza, żeby nie obgadywać Freda przed snem -
[quote name='Anna_33']To moze Biafra niech wybierze..w koncu to Ona gardlo zdziera ))))[/quote] Chyba zostawię Wam tą przyjemność, bo widzę , że macie wenę twórczą :diabloti: Sonikowa :mad: przysięgam , ze jak jeszcze raz wyjedziesz z tym Gromem :loveu: to będę się wydzierać o-grom :evil_lol:, żeby mieć dwie sylaby :p Na razie sobie na niego cmokam :eviltong:
-
[quote name='kaa']No to potrzebujemy dane kontaktowe i he,he imię do tekstu , i fajnie by było jak by się Biafra wypowiedziała na temat tego ,jaki by ona widziała ten dom, czy dał by radę mieszkać w mieszkaniu według niej? Czy raczej przy domu w budzie? Mi się wydaje że najlepszy był by dom z ogrodem z możliwością przebywania w domu , ale ja go nie miałam w domu więc tak tylko mogę gdybać. ;)[/quote] On jest krótkowłosy :roll:, z tym ogrodem bym się zastanowiła. U mnie wchodzi do domu i na razie nie mam żadnych strat w ludziach czy sprzęcie. Nie niszczy, nie atakuje zwierząt. Nie wiem, może on się dopiero rozkręca :evil_lol: Lubi spokój i ciszę, denerwuje się jak inne psy szczekają. Z uporem podchodzę z nim do innych psów i nic, żadnej reakcji. Niestety nie mam żadnego mniejszego samca żeby spróbować. Strasznie goni koty i na pewno do takiego domu się nie nadaje. Imię jest mi obojetne. Globus jest na dwie sylaby i dobrze się woła- też nie reaguje Tylko nie wiem czy ktoś chciałby mieć psa Globusa :diabloti: On lubi chodzić na spacery tylko trzeba nim kontrolnie co kilkadziesiąt metrów potrzepać, żeby przestał ciągnąć :evil_lol: Może jak ktoś nie ma domu, ale prowadzi aktywne życie i lubi spacerować to nie jest zły pomysł, żeby trafił do mieszkania. Na dzień dzisiejszy usterek nie stwierdza się :lol: Jedynie koty odpadają. kontakt tel 692 33 44 33 mail : [email]fundacja.konie@wp.pl[/email]
-
[quote name='sonikowa'] Dla mnie to on taki mix ogara, doga i czegoś jeszcze ;-)[/quote] :roflt::roflt::roflt: Sonikowa jest zakochana w Ogryzku :loveu: Ogryzek jest smukły, wątły, ma długi pysk i wąską czaszkę. Faktycznie jest dużo większy niż na zdjęciach, sama byłam w szoku. Sięga mi w kłębie ponad kolano. Strasznie ciągnie na smyczy. Jeszcze nikogo nie zjadł ale czuje się bardzo zdezorientowany. Nie je i nie pije. Chętnie spaceruje. Pliss, pliss wymyslcie mu jakieś imię na dwie sylaby, bo nie mam za nim jak wołać. Na ogryzka i tak nie reaguje a jak go puszę na łąkę i sobie poleci :loveu: to przy o-gry-zek płucka mi pękną :evil_lol:
-
[quote name='maciaszek']A jak wygląda sprawa z występem telewizyjnym Kornelii?[/quote] Niestety programy zaczynają się dopiero w październiku :shake:
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Biafra replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Waży ?:smhair2::smhair2::smhair2: ;) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Biafra replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taaaaak, diament od szkła ... Ja chyba sobie szybko stąd pójdę :roll: -
[quote name='Izis1984'] Przepraszam ze pytam ale nigdzie nie wychwycilam chyba :oops::roll: Dziewczynki zostają u Ciebie Biafra, czy jakies szukanko domku docelowego? Dziewczynki mieszkają w tzw "kojcu Borysa", który powstał po jego śmierci by służyć pomocą starym, schorowanym kaukazom, które nie mają szans na przeżycie w schronisku. Jeśli dalej będą robiły postępy i poprawią się ich parametry nerkowe myślę że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poszły do adopcji a na ich miejsce przyszedł inny wrak do remontu :loveu: Tylko , że takie domki zdarzają się bardzo rzadko :shake: One są stare 10 i 11 lat . Kaukazy dożywają max 12 lat, pod warunkiem , że są prawidłowo pielęgnowane. Domek musi więc adoptować psa tylko po to, żeby niebawem spokojnie sobie odszedł. Ale cuda się zdarzają. Igor miał żyć 5-7 miesięcy a żyje już ponad dwa lata. Więc jeśli ktoś jest chętny . Polecam miłe stworzonka :diabloti:
-
Dakota ma specyficzne podejście do życia :shake: Trudno coś jednoznacznie o niej napisać...wszystko zależy od kierunku wiatru, kąta padania promieni słonecznych i tego czy dostanie żarcie w zielonej misce czy w niebieskiej :evil_lol: Dla mnie dalej zagadka. Jest raczej lękliwa, ale czasem pierwsza wszędzie się pcha. Na zdjęciu oczywiście leży - bo w aparacie jest potwór :diabloti: I jeszcze wydaje dziwne dźwięki. W stosunku do mnie bardzo uległa, wręcz bojaźliwa w sytuacjach dla niej niejednoznacznych W stosunku do psów przejawia objawy dominacji Baca jak ją widzi wywala wszystkie zęby, ale ustępuje jej z drogi Z Siwą jest różnie :roll: zależy od ciśnienia atmosferycznego :evil_lol:, ale potrafią się złapać za łby Fred jak Fred on udaje, że sytuacja go nie dotyczy. Warczy Dakota ?:crazyeye: Patrzy na mnie- nie widziałem żadnej Dakoty :shake: Z niego to dopiero jest agent. Chyba lepszy niż sama Granda . Siwa ma najbardziej poczciwy charakter. Uległa, nie zaczepia innych , nie wdaje się w konflikty zbliżony charakter do Igora. Tak samo jak on potrafi usiąść na trawniku, patrzeć w przestrzeń i szczekać raz na sekundę :angryy: Jedni mają w ogrodzie zegar słoneczny z kamienia ...a ja mam sekundnik :shake: Ona tak sobie medytuje i wpada w coraz większy trans. Trzeba ryknąć, klaskać, potrzepać - nagle się ocknie , porozgląda jakby właśnie spadła z kosmosu i idzie sobie dalej :roll: Zdrowotnie chyba nieźle... jak na ich wiek. Dakota szybko przybiera na wadze i na futrze . Troszkę zaczynają jej się uginać kolanka :cool1: Siwa niestety dalej ciągle posikuje. Krwi już nie ma w moczu, ale normalne to nie jest. Zbliża mi się termin potraktowania całego stadka advocatem :shake: Taki mały toast za zdrówko :p Może jakaś dobra cioteczka chciałaby przysłać maleńką paczuszkę :diabloti: Albo bazarek wystawić... Ps. leki dostałam. Baaardzo dziękuję.
-
Tara -sunia z Boguszyc - ma już kochający dom w Mszanie Dolnej!!!
Biafra replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']A dzisiaj jest w karkowskiej:loveu:[/quote] Dziękuję :loveu: Chyba zacznę zaraz jakieś modły czy zaklinanie :shake: -
[quote name='bahlsa']Jak tam dziewczynki? Dalej takie grzeczne i wszystko robią razem? Biafra ..... nikt nie dzwoni?[/quote] Nikt nie dzwoni :placz: ani pół telefonu A ja jakaś tępa jestem, że myślałam że to matka i córka. One są jak klony Identycznie śpią Identycznie podnoszą głowę w tym samym momencie . Jedna wygląda jak cień drugiej, w żadnej reakcji nie ma sekundy opóźnienia To jest rodzeństwo :splat: