-
Posts
1724 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Biafra
-
U Kornelii bez większych zmian. Jest bardzo grzeczna i bardzo posłuszna. Uwielbia biegać i taplać się w wodzie . Woda ponad wszystko. Bajorka, kałuże a jak nie to wkłada łapę do miski i wyrzuca wodę. Dzisiaj dostała duże wiaderko to wlazła do niego czym sie dało :evil_lol: Ma chyba w przodkach nowofunlanda . Z psami raczej nie ma konfliktów, ale nie jest też uległa. Zależy gdzie się znajduje. Na otwartej przestrzeni nie ma problemów, ale już jej buda i kojec są święte. W moim samochodzie rzucała się na inne psy przez szybę. Myślę, że to nerwy po schronisku - wie, że trzeba pilnować sobie miejsca :-( Ma też inne schizy ;) Pisałam już, ze boi się schodów, nie przejdzie po niczym co ma prześwity, albo widać, że jest wysoko- wszelkiego rodzaju podesty, palety. Ma lęk wysokości i nie wiem jak to nazwać...chyba przestrzeni ? Np. Jak są płytki na podłodze jasne i ciemne to rozpłaszcza się na podłodze i będzie stawać tylko na ciemnych :roll: Chyba jej bardziej pod kolor futra pasują :evil_lol: Nie przejdzie też koło żadnej dziury, rowu ani po mostku. Zaraz wkleję zdjęcia, na jednym widać, że stoi na wykopie, szeroki na 30cm. Nie przeskoczy go. Za nic :shake: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Kornelia.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Kornelia1.jpg[/IMG] Tutaj stoi nad rowkiem. Widać, że jest przestraszona. [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Kornelia2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Kornelia3.jpg[/IMG] A tutaj widać przy jej prawym oczku sporego skórzaka. Taka narośl. Trzeba to jak najszybciej usunąć. [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Kornelia4.jpg[/IMG]
-
Kornelia jest baaaaardzo miłym i grzecznym psem. Uwielbia biegać a potem kłaść się w kałużach :roll: Jest bardzo kontaktowa i posłuszna. Rozumie wszystko co się do niej mówi. Jutro wkleję jakieś fotki jak uda mi się cos z nich wykroić. Wszystkie są lekko rozmazane, bo ona caly czas biega i skacze na mnie :loveu:
-
[quote name='maciaszek']Byłoby super i najlepiej! A jak jej charakter? Dalej się tak boi i przykleja? Jest szansa na jakieś fotki?[/quote] Wogóle się mnie nie boi. Jest grzeczna i kontaktowa. Bardzo się pilnuje i nie ucieka. Na smyczy strasznie ciągnie. Dużo lepiej czuje się w ogrodzie czy kojcu, niż w domu. Od razu rozgląda sie na boki i lekko ugina nogi. Boi się też schodów :roll:
-
Zulus tonie w długach.Pomóżcie inaczej czeka do schron! Ma dom.
Biafra replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']jak tam zulus sie miewa?[/quote] Zulus pilnuje. Bardzo jest czujny :loveu: Bardzo lubi zabawki. Piszczałki, gryzaki, sznury. Miał chyba poważne dzieciństwo i teraz musi odreagować. -
Kornelia dostała pierwszą dawkę leków odrobaczających. Pani doktor oglądała oczko i powiedziała, że jeśli sterylka przebiegłaby bez komplikacji można wyciąć skórzaka przy jednym znieczuleniu.
-
Dojechałyśmy całe i zdrowe :loveu: Wyciąganie Kornelii z kojca sporo trwało :cool1: Pan pracownik musiał ją odkleić od podłogi, bo uciekła na wybieg. Później przykleiła się w pomieszczeniu. Do samochodu mi wsiadła jakby był jej. Jak dojechalam do Krakowa, to już do auta nikt nie mógł podejść. Na stacji benzynowej rzucała sie do szyby. Szczeka sobie jak baaaaardzo duzy pies :D Goni koty :mad: Ma biegunkę (chyba standard po tym schronie) Ma robaki Nie jest zaszczepiona na choroby wirusowe (póltora roku w schronisku :angryy:) Nie jest wysterylizowana Nad okiem ma skórzaka zrośniętego z powieką, który powoduje ucisk na gałkę oczną i ropny wypływ z oka. Jest pokryta sierścią z kilku sezonów, we wszystkich odcieniach, grubościach i długościach. Sierść trzyma się na tłuszczu. Potrzebny mały remoncik, bo na razie wygląda trochę ...
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kaja i Aza']Czyli Brutusowi sie najwyrazniej poprawia, co mnie bardzo cieszy, nawet kosztem budy;) A powaznie, da sie bude zreperowac, czy potrzebna bedzie nowa?[/quote] Z budy odgryzl sobie tylko kawałek deski. Paszcza wielka :p On nie niszczy . Wziął tylko tyle ile dał rade połknąć. Jest bardzo wesoły. Biega wokół mnie i próbuje na mnie wskoczyć. Hamulce ma średnio sprawne i ciagle się boję, że jak mi dobije do nóg, to mi sie kolanka wygną w drugą stronę. Umie siadać i podawać łapę. Ale to mu nie wystarcza. Wierzy w to , że jest malutki i koniecznie chce mi wleźć na ręce :evil_lol: Fred go za to zachowanie nienawidzi. Pierwsze co robi po wyjściu z kojca to doskakuje Brutusowi do bramki i ryczy jak lew. Uważa, że tylko on może ze mną spacerować. Chodzi sobie i obsikuje wszystko, a co jakiś czas podchodzi do mnie i robi pół obrotu ogonem :lol: Drapie się ciągle i robią mu się nowe rany. Chyba trzeba go polać Advocate ...tylko cos mi dziewczyny z Boguszyc mówiły, żeby przy Fredzie nie brać do ręki zadnych kropelek ani butelek ... :roll: Upewnię sie jutro. Ręce są mi jeszcze potrzebne :p Baca natomiast ma największy dystans do wszystkiego. Stara się nie okazywać emocji , ale widać, że jest zdezorientowany. Nie szczeka, obserwuje otoczenie i duzo czasu spędza w budzie. Podczas spaceru co chwilę kręci sobie kontrolne kółko, żeby nie spuszczać swojego kojca z oczu. Nie chce żeby go dotykać, ale ożywia się bardzo jak bawię się z Brutusem. Wstaje, podchodzi i merda ogonem. Powącha mi rękę, ale przy głaskaniu napina się. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Brutusowi wyraźnie poprawia sie humor :roll: Wczoraj podbiegł do mojego otwartego samochodu i ukradł pasztet z reklamówką :angryy: Pasztetu mu broń Boże nie żałuję...tylko nie odzyskałam reklamówki :shake: W pogoni za Brutusem pogubilam klapki, mało nie połamałam nóg, jak go dopadłam urwalam ledwie strzęp z pyska. Potem , przy wspólnej naradzie z wetką malo nie padłyśmy na zawał. Sprowokowanie wymiotów z dwojga złego musiałyśmy wykluczyć, żeby nie zadławił się rozciągniętą folią więc stanęło na wlewaniu parafiny do pyska, zeby mu naoliwić jelita. Cierpiał strasznie na widok małych buteleczek :evil_lol: Brutus najbardziej cierpi na zapas. Zanim sie go dotknie. Najpierw jak widzi kaganiec to umiera, potem nastawia się bojowo a jak nie pomaga to ucieka do kojca.Nie ma takiej siły, która by go utrzymala. Na szczęście obylo się bez żadnych komplikacji. Dzisiaj w radosnym nastroju galopował po wybiegu minimalnie kulejąc na chorą nogę. Wieczorem odgryzł sobie kawał budy :splat: A - zamiłowanie do rzeczy niejadalnych ??? B - szantaż :diabloti:, ze jak nie odstawię mu tej karmy wątrobowej to mnie wykończy nerwowo -
Zulus tonie w długach.Pomóżcie inaczej czeka do schron! Ma dom.
Biafra replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']i jak tam zulus??[/quote] Zulus pogodny i wesoły. Trzeba go pilnować, żeby oczczędzał łapę bo biega jak szalony. Zaprzyjaźnił się z małą suczką po wypadku, widocznie nieszczęścia się przyciągają :cool1: Uwielbia niszczyć :diabloti: Obgryza co się da, zbiera różne przedmioty a później sobie niszczy albo podrzuca. Gryzie patyki i zaczepia , żeby mu rzucić. Poza tym bez zmian. -
[quote name='sleepingbyday']czy siwa i dakota dostały przekaz od nescca z mojego bazarku? jeśli tak, prosże o potwierdzenia na wątku http://www.dogomania.pl/forum/f1075/macie-czas-do-godz-20-00-dzis-koniec-141808/ bo musze rozliczyć bazarek. Melduję, że wpłynęło 20 zł . Dziewczyny dziękują bardzo :loveu:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Apsa pisala, ze ma karme dla watrobowcow. Moze odsprzedac. Bedzie potrzebna? Mysle, ze srodki jakies mamy. Moze wykorzystany pieniadze z transportu? Mam juz odpowiedzi od prawie wszystkich - zgadzaja sie na przekazanie srodkow na inne cele kaukazow z Boguszyc. Jeszcze tylko Odi nie odpowiedzial/a :-)[/quote] Potrzebna, bardzo. Ja mu kupiłam na razie małe opakowanie z trovetu. Chrupki mieszam z pasztetem , żeby jadł i daję z ręki jak biegamy. Z miski nie ma szans :shake: Byle dotrwać do końca lipca. Na krakvecie wygrywam sporą przewagą ;), więc gdyby się udało będzie miał karmę weterynaryjną na jakiś czas. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='LACRIMA']Ten mocznik i kreatynina to nie odwrotnie czasem?[/quote] Nie, norma dla mocznika jest do 7,47 mmol/l i tutaj jest na granicy normy. Kreatynina jest do 150,3 umol/l więc ma minimalnie przekroczoną. Natomiast Aspat ma przekroczony trzykrotnie i Bilirubinę ma przekroczoną ponad czterokrtnie :-( Na razie ma zalecone essentiale i karmę wątrobową. Jeść dalej nie chce, ewentualnie jakiś boczek wędzony albo pasztet. Przy jego wątrobie to nienajlepszy posiłek. Staruszek chyba z tego Brutuska :shake: -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='CoolCaty']Biafro, podaj jdnostki w jakich były podawane wyniki.[/quote] Alat/Aspat IU/l Mocznik mmol/l Kreat. umol/l Bilirub. umol/l -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Jakby okazało się,że jesteśmy wszyscy za taką skarpetą,to zaprosimy tu Biafrę i spytamy czy zgodzi się na subkonto dla naszych podopiecznych. waldi481[/quote] Biafra dla kaukazów na wszystko się zgodzi ;) Tymczasem przepiszę wyniki Brutusa :-( Może CoolCaty coś doradzi :oops:, zawsze co dwie glowy to nie jedna ... WBC 18,9 RBC 7,33 HGB 17,2 HCT 52,4 PLT 217 Mocznik 7,11 Kreatynina 150,85 ALAT 36,34 ASPAT 127,89 Bilirubina całkowita 43,77 :placz::placz::placz: -
Tara -sunia z Boguszyc - ma już kochający dom w Mszanie Dolnej!!!
Biafra replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Może ktoś znajdzie chwilkę, żeby zrobić dla Tary ogłoszenia :modla: -
Mieszkam na przystanku-mały Gufi.Zamieszkał w uroczym Krakowie!
Biafra replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='bico'][B]Zulus jest pod opieką Fundacji, czy pod opieką Biafry, jako osoby prywatnej?[/B] myślałam, że Zulus jedzie na dt do osoby prywatnej, stąd ta dyskrecja. Czemu tajemnicą był owiany fakt, że jedzie do Biafry?[/quote] 1. Zulus jest pod opieką Kobix i jest jej własnością. O jego losie, leczeniu czy ewentualnej adopcji decyduje wlaściciel. 2. Biafra czyli ja, prowadząca Fundację "Zwierzę nie jest rzeczą" jest w trakcie budowy kilku boksów hotelowych. Jest to odpłatna działalność pożytku publicznego. Środki uzyskane z hotelowania psów są przeznaczone na utrzymanie koni mieszkających w przytulisku prowadzonym przez Fundację. 3. Biafra ma pod opieką miedzy innymi 8 chorych wielkopsów. Mają zapewnione dożywocie i leczenie. Niestety nie jestem w stanie utrzymać kolejnych nowych zwierząt. Ale mogę im zapewnić opiekę. Pod warunkiem, ze pies bęzie zabezpieczony finansowo. Dlatego zaproponowałam hotelowanie najbiedniejszych psów, którym inni chcą pomóc, a nie mają gdzie ich przetrzymać. 4. Boksy są jeszcze nie skończone. Dlatego prosiłam Kobix, żeby z wszelkimi informacjami poczekała do otwarcia. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Udało się nakarmić całą trójkę z ręki. Próbowałam wszystkiego. :shake: Rozmaite karmy i paskudztwa. Jedzą tylko boczek wędzony i Frolic :crazyeye: (nie pamiętam jak się to pisze) Do kupienia chyba tylko w hipermarketach. Okrągłe, gąbczaste twory. Te same twory włożone do miski : Brutus przewraca Fred zakopuje Baca oglada , a następnie kładzie się w kącie. Jakiś problem mają z korzystaniem z misek :cool1: Brutus jest najbardziej kontaktowy i najwięcej czasu z nim spedzam, bo albo badania, albo zastrzyki. Fred nie może tego znieść. Wczoraj patrzył na niego ze złością i powarkiwał. Dzisiaj jak tylko wyszedł z kojca pobiegać , podbiegł do Brutusa i przez drzwi próbował go zamordować :evil_lol: Karmić Brutusa też nie mogę. Fred ma na niego jakieś uczulenie. Biedny Brutus natomiast dalej kuleje. Poprosiłam wetkę, żeby sprawdziła to, co pisała CoolCaty. Z mięśniem jest wszystko w porządku. Zero odczynu, krwiaka czy ropnia. On ma prawdopodobnie jakiś problem z miednicą, albo gdzieś wysoko . Z krwi wyszła leukocytoza, podwyższone parametry wątrobowe. Natomiast nerki na granicy normy. Dostaje antybiotyk, leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Może humor mu wróci i apetyt. Z tabletkami byłoby łatwiej. Cierpi przy zastrzykach bardzo :shake:. Maleńkie ukłucie powoduje gigantyczne wycie. Najpierw próbuje obezwładnić lekarza "z misia" :evil_lol: waląc łbem z kagańcem. Jak nie pomaga to leci do kojca z całym osprzętem wlokąc mnie jako balast za sobą. Baca bez zmian. W spokoju obserwuje sobie otoczenie. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Jeszcze po jednym zdjęciu :loveu: BACA [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Baca.jpg[/IMG] BRUTUS [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Brutus.jpg[/IMG] USZY FREDA [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred i ucho.jpg[/IMG] MISKI FREDA [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Miska Freda.jpg[/IMG] -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Krew Brutuska pobrana, jutro będą wyniki. Ogolnie czuje się źle i bardzo kuleje na prawą tylną łapę. Jak dłużej leży i próbuje wstać , łapa sztywnieje i boli. Po chwili spacerowania robi się bardziej ruchoma, ale Brutus nią powłóczy. Na razie dostaje leki przeciwzapalno-przeciwbólowe, zeby nie cierpiał. Niestety wygląda to raczej na jakiś stary uraz albo poważne zwyrodnienie. Fred drapie się jak opętany po całym ciele. Za uszami ma krwiste rany. Po wstawieniu mu miski z jedzeniem od razu calość zakopuje :cool1: Obojętne suche czy gotowane. Następnie wywala jedzenie z miski i usypuje kopiec z trocin i jedzenia . W kojcu ma same kopce. Nigdzie nie można stanąć, bo mozna zostać bez nogi. Brutus i Fred zjadły dzisiaj z ręki wędzony boczek z tabletkami na odrobaczenie. Może apetyt im wróci jak pozbędą sie pasozytów. Baca nie podszedł do ręki ani nie zjadł rzucanego boczku. Dopiero wieczorem jak puszczałam psy, podszedł do drzwi boksu i wąchał mnie na odległość. Może jutro weźmie smakołyk i leki. Odnośnie finansów, to Modjeska nie wzięła ode mnie pieniędzy za paliwo. Ostatnia Szansa zwróci jej za transport psów. Otrzymałam prośbę, zeby te pieniądze dołożyć do Brutusa :multi: Tylko chcialabym, zeby wypowiedziały się jeszcze osoby, które wpłaciły pieniążki czy nie mają nic przeciwko. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema'] Biafra, a Baca wykazuje w stosunku do Ciebie jakąś agresję? Oprócz kagańca.. Jak one w kojcach mieszkają, kto z kim? [/quote] Baca nie wykazuje w stosunku do mnie agresji. Na razie jest raczej wycofany. Jak wchodzę do kojca, to idzie do przeciwległego kąta i kładzie się plecami do mnie. Nie reaguje na wołanie i nie podchodzi. Musi się oswoić z nową sytuacją. W kojcach mieszkają osobno. Każdy ma swój . Mają kontakt wzrokowy ze sobą. Brutus jest pośrodku i może powąchać się z Bacą albo z Fredem. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Przyjechały chłopaki :loveu::loveu::loveu: Cała trójka. Załadunek, transport i zakwaterowanie przebiegły bez żadnych problemów. Stan ogólny...średni. Dobrze, ze w Boguszycach zostały wcześniej wygolone, przynajmniej nie smierdziały tak jak Siwa z Dakotą, i Modjeska bez uszczerbku na zdrowiu przetransportowała całą trójkę :Rose: Przyjechały w piątek...ale dogo wyrzucało i wyrzucało tą radosną wiadomość :shake:. Najbardziej kontaktowy w chwili obecnej jest Fred. Jak otwieram kojec próbuje po mnie wyjść na zewnątrz :evil_lol: z beztroską miną "super, że przyszłaś mnie zmienić, to ja sobie idę" Wczoraj wieczorem byliśmy się przejść na spacer bez żadnych problemów. Baca nie chce , żeby go dotykać. Odsuwa się na bok, odwraca plecami i czeka aż odejdę. Pierwszego dnia do wieczora nie chciał oddać kagańca :cool1: Dopiero po kilku próbach podszedł do mnie. Brutus jest bardzo przyjacielski, ciekawski, jak kucam i poprawiam miski, liże mnie po włosach. Niestety odkąd przyjechał nic nie zjadł :-( Pierwszego dnia po przyjeździe zwymiotował sporo kurzych łapek. Aż dziwne jak to dowiózł w żołądku, a nie udekorował samochodu. Spróbuję go dzisiaj przekonać domowym obiadkiem. Wczoraj wieczorem oglądała je wetka. Brutus bardzo jej się nie podobał :shake: Na jutro ma zalecone badania krwi , pod kątem nerek. -
Asiu, starość go ścięła :-( Serduszko jest jak pompa. Ma określony przebieg. Potem się wyłącza. Miał szczęście, że umarł w calości i w boksie a nie na haku. Nie trzeba go koniecznie kroić ;)