-
Posts
1724 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Biafra
-
SKANDAL!!! Łatanie dziury budżetowej kosztem OPP- 1% dla Skarbu Państwa.
Biafra replied to kuba123's topic in Organizacje
Rozmawiałam przed chwilą z Departamentem Pożytku Publicznego. Twierdzą, że z 2500 zawieszonych organizacji przywrócili tylko 1000. Na listę dostały sie tylko te organizacje , które złożyly sprawozdanie [B]PRZED 15 grudnia[/B] Ci co złozyli odwołanie po 15 grudnia nie zostali dopisani... Trochę mi to nie pasuje :roll: -
SKANDAL!!! Łatanie dziury budżetowej kosztem OPP- 1% dla Skarbu Państwa.
Biafra replied to kuba123's topic in Organizacje
[quote name='sosnowieckie schronisko']O matko, to Biafra to ma ostatnimi czasy przegwizdane :shake::shake::shake:[/QUOTE] Świete słowa... Zastanawiam się tylko, dlaczego Pan Minister tak mnie "wyróżnił" :placz: Może moje pismo było za łagodne...napisałam głównie jak bardzo żałuję i że sytuacja nie powtórzy się w przyszłości. Może trzeba było z większymi pretensjami :roll: Na razie odpowiedzi żadnej nie mam, chyba coś mi powinien odpisać ... -
Jedno tylko muszę sprostować ;) Mam 7 psów + jednego w drodze , ale dwa z nich to nie kaukazy :lol: Reszta wszystko się zgadza. Mało mi serce nie pękło jak zobaczyłam tego psa :-( Nie mam tylko pomysłu na transport ...bo do Wrocławia i spowrotem to mi zejdzie cały dzień. Może ktoś mógłby wyjechać do połowy drogi :modla:
-
Melduję, że specjalnie dla Ewy :lol: zrobiłam zdjęcia Bacy, tylko trochę poleżały ;) Wkleiłam na watku chłopaków. Z Dakotą chwilę się wstrzymam ...ale mam usprawiedliwienie :roll: Na drugi dzień po zdjęciach Baca bardzo źle się poczuł, wczoraj wył w nocy i pokładał się na ziemi :-( Dzisiaj jest trochę lepszy. Jak Siwej zdjęcie wkleiłam, to wszyscy mówili, że pięknie wyglada a zaraz potem umarła :-( Już mam lekką nerwicę z tymi zdjęciami :oops: Normalnie boję się je fotografować. Chyba powinnam się zacząć leczyć :evil_lol:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Baca9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Baca10.jpg[/IMG] -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Obiecałam na wątku Dakoty, ale wklejam tutaj ;) Pozdrowienia od Bacy. Mina pierwsza: a idź kobieto z tym aparatem :evil_lol: Na kolejnych zdjęciach już nie ma min, bo dostał z nerwów zadyszki :shake: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Baca7.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Baca8.jpg[/IMG] -
Jutro jak się nie będzie lało na łeb ;), pobiegam z aparatem i porobię jakieś fotki. Dzisiaj profilaktycznie pogłębiałam rowy wokół domu, bo odwilż mamy i zewsząd woda płynie :angryy:. Wolę chuchać na zimne, niech sobie płynie gdzie indziej :diabloti: Dzięki kochanej Tuli, znalazłam się na liście kandydatów do Krakvetu. Niestety kaukazy nie mają szans :-(
-
[quote name='3 x'] wczoraj przelalam Biafrze 800 zł dla kundelków, mam nadzieję, że odwiedzi nas tutaj i potaknie ;)[/QUOTE] Potakuję :loveu: Pieniądze dla kundelków dotarły. Bardzo dziękuję. To są chyba najbardziej zadłużone kundelki na świecie :shake:
-
Jeszcze zapomniałam napisać, że uwielbia mleko, twaróg, jaja i naturalne jedzenie. Tzn suche też pożera,ale jest po nim dalej głodny. Chyba na wiosnę będę musiała mu adoptować do towarzystwa jakąś krowę :diabloti: Biorąc pod uwage pozostałe kaukazy odpadnie mi wożenie i noszenie tych ton mleka produktów mlecznych :evil_lol:
-
[quote name='jogolcia@pdx']Czy są może jakieś nowe zdjęcia Epsona? Mam tylko kilka :oops: Kilkakrotnie robiłam mu zdjęcia, ale jest tak energiczny , że nie ma z czego wybierać-wszystko rozmazane. Epson uwielbia spacerować, cieszy się jak szeniak, próbuje po mnie skakać z radości, na spacerze kręci się i nie zwalnia nawet na chwilę. Jedynie po posiłku na chwilę sie uspokaja, ale wtedy zawsze leży. Bardzo dobrze czuje się po tym zestawie lekow na serce, który przyjmuje. Jest wesoły, kontaktowy, bardzo towarzyski...tylko wogóle nie przybiera na wadze :-( Je bardzo łapczywie, jedyne co mi się udało to nauczyć go żeby nie wydzierał mi jedzenia razem z ręką powyżej łokcia. Apetytu mu nie brakuje. Problemów trawiennych też nie ma, a wydaje mi się , ze coraz bardziej przypomina szkielet :roll: Im więcej sierści i błota mu wycinam, tym bardziej wychodzą mu kości :-( Nie wiem na co on zużywa te kalorie ktore pochłania. Na pewno tam gdzie ma wyciete dredy odrasta mu piekne puszyste futro. Wycinam pomału całe płaty, żeby pod kożuch z martwych włosów i gów.. docierało powietrze.Później odcinam to fragmentami. Epson pomału się przyzwyczaił do tych zabiegów ale z cierpliwością to u niego jest kiepsko. Okolice ogona są dla niego święte i muszę się dwoić i troić, żeby tam mu cokolwiek ponacinać i nie uszkodzić skóry bo podskakuje, albo się przewraca. Chodzi z wiszącymi płatami, jakby miał trzy ogony :evil_lol: Od skóry wyrasta nowe futro i jak się caly płat obluzuje to go obcinam :p A tutaj kolejne wiszą i się wietrzą :lol: A tutaj bardziej twarzowe zdjęcie Zaraz wkleję kolejne. Epson cały czas dostaje jakieś paczuszki z lekami na serce, za co bardzo, bardzo dziękuję w jego imieniu.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred11.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred12.jpg[/IMG] -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred8.jpg[/IMG] Fred wchodzi jak do siebie :evil_lol: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred10.jpg[/IMG] -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred6.jpg[/IMG] Fred z nowym panem [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred7.jpg[/IMG] -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Biafra replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Po trzech falstartach :evil_lol: i po odstąpieniu pięknego domu kaukazowi ze Swarzędza, który miał być uśpiony... w końcu los wyrównał rachunki ;) Nadejszła wiekopomna chwila :diabloti: Fred grzeje swój tyłek w nowym domu :multi: Zamieszkał z młodym małżeństwem z dwójka dzieci. Tzn. na posesji a rodzina w domu ;) Jak przystało na prawdziwego - muszę tego słowa użyć - chama :angryy: zamiast dziękuję Ci Izuniu za opiekę ,odwrócił się do mnie odwłokiem...i czekał aż odjadę. Fred od razu zmierzył pana z góry na dół i stwierdził, że on tu zostaje. Zaczął się przymilać, podawać łapy, chodzić za panem, rozłożył się w kuchni na podłodze i udawał przede mną, że śpi...a jak chciałam wyjechać i trzeba było go złapać żeby otworzyć bramę standardowo udawał , że jest głuchy. Głuchy na moje wołanie i ślepy na machanie rękami :mad: Pan przez niechcenie powiedział Fred, no co ty i w tym momencie Fred z końca ogrodu padł mu do stóp robiąc ze mnie kompletne pośmiewisko. Uprzedziłam Pana, zeby nie cieszył się za bardzo, bo jak czymś podpadnie to Fred z największą radością zrobi z nim to co ze mną. A ja podpadłam bardzo, bo przez 4 godziny usiłowałam go zapakować do samochodu. Przeoraliśmy cały teren dookoła domu, Fred ciągnął a ja jak kula jechałam na śniegu. W końcu udało mi się go przypiąć do łańcuchów , które miałam założone na kołach i przez drugie drzwi wciągałam go do auta. Przez te manewry jak dojechałam na miejsce to robiło sie ciemno. Fred ze złości całą drogę leżał z odwróconą głową i udawał, że mnie nie zna ;) [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred3.jpg[/IMG] Jego nowa okolica [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/fred4.jpg[/IMG] -
Glorię mam w trochę gorszym wydaniu, bo robiłam komórką :oops: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Gloria.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Gloria1.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20016.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20017.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20012.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20013.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20014.jpg[/IMG]
-
Dora [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20009.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20010.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/N5%20011.jpg[/IMG]
-
[quote name='ANETTTA']witaj po pól roku przerwy ;) w wolnej chwili jesli taka znajdziesz bardzo prosze o inf o psach wydanych tutaj z tego watku tzw psów ze smalcowni cos o ich domach i samych psach masz chyba kontakt !!![/QUOTE] Najczęstszy kontakt mam z suniami, bo mam je najbliżej. U Dory wszystko ok, zdobiła się bardziej otwarta, choć obcych dalej się boi. Od niedawna ma psiego kolegę i dogadują się bardzo dobrze. Mam trochę aktualnych zdjęć, zaraz powklejam. Chłopaki w porządku, choć kontakt mam z nimi głównie telefoniczny. Najgorzej jest z Glorią. Dom ma wspaniały ale na zdrowiu podupada :-( Gloria była bardzo gruba i została wyadoptowana niewysterylizowana. Umówiłam się z Panią, że pokryjemy koszty sterylizacji tylko musi się zgłosić do lecznicy jak sunia trochę schudnie. Pani się zgłosiła, ale pokazała też guzki, które Gloria miała na skórze na jednym boku. Jej weterynarz stwierdził, że to tłuszczaki i nie należy się martwić. Przy zabiegu sterylizacji umówiłam się z Panią, ze wytniemy te guzy i poślemy na histopatologię. Niestety wyszły niepomyślne wyniki - guz z komórek tucznych. Zalecono chemioterapię...ale Pani nie chce się zgodzić. Uważa, że Gloria juz bardzo duzo w życiu wycierpiała i nie chce jej narażać na męczarnie. Woli żeby żyła może krócej ale bez bólu. Niestety nie wiemy jak szybko choroba będzie postępować.A może wcale nie bedzie. Na przykładzie kaukaza Igora, który przyjechał z czerniakiem tęczówki a teraz kwitnie w swoim własnym domu i zyje już 4 lata po zabiegu albo dłużej , staram się być optymistką.
-
Nie było mnie na dogo trochę ...;) Ponad pół roku :oops: Zacznę więc od życzeń. W Nowym Roku życzę wszystkim dużo zdrowia, szczęścia i słońca każdego dnia oraz spełnienia najskrytszych marzeń. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla wszystkich lepszy i łaskawszy od poprzedniego i nie przyniesie niespodzianek w postaci kataklizmów, powodzi i innych pyłów wulkanicznych. To, że wróciłam na dogo i do własnego domu zawdzięczam Wam, przyjaciołom z dogo i miau a także osobom, które znam tylko wirtualnie albo wcale . Wszystkim , którzy choć w najmniejszym stopniu się do tego przyczynili ogromnie dziękuję .:calus: Dzięki łańcuszkowi różnych osób udało się zorganizować pomoc dla zwierząt, karmę, żwir na drogę, nowe rury do wody, generator prądotwórczy i wiele innych rzeczy. Dzięki Wam zwierzęta przebywające pod moją opieką przeżyły ten ciężki okres bez szwanku na zdrowiu z pełną miską i żłobem i niezbędnymi lekami. Dzięki Wam przeżyłam ja i to dosłownie. Nie sposób wymienić tutaj wszystkich, ale każdemu bardzo, bardzo dziękuję. Dziękuję Gosi - 3 x i Ani – Anna33 za prowadzenie moich wątków, bazarki, pośredniczenie między mną a resztą świata kiedy nie byłam odcięta od netu, prądu i jakiejkolwiek cywilizacji. Dziękuję Małgosi, że przygarnęła mnie pod swój dach gdy zostałam ewakuowana z własnego domu i za to, że woziła mnie z jedzeniem do pozostawionych zwierząt do czasu aż nie udało się wydostać z przepaści mojego samochodu. Dziękuję , że Ksera wykazała się uporem większym niż moje kozy i dała radę w szalejącej ulewie i błocie do kolan dociągnąć je siłą kilometr do swojego auta, żeby zabrać do domu. Dziękuję, dziękuję, dziękuję Mogłabym tu pisać i pisać do rana, ale chyba nie ma sensu zaśmiecać wątku i wracać do starego roku. Cieszę się, że się skończył :evil_lol: Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję i życzę cudownego 2011 roku. :BIG: Jesteście niesamowici .
-
Nie było mnie na dogo trochę ...;) Ponad pół roku :oops: Zacznę więc od życzeń. W Nowym Roku życzę wszystkim dużo zdrowia, szczęścia i słońca każdego dnia oraz spełnienia najskrytszych marzeń. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla wszystkich lepszy i łaskawszy od poprzedniego i nie przyniesie niespodzianek w postaci kataklizmów, powodzi i innych pyłów wulkanicznych. To, że wróciłam na dogo i do własnego domu zawdzięczam Wam, przyjaciołom z dogo i miau a także osobom, które znam tylko wirtualnie albo wcale . Wszystkim , którzy choć w najmniejszym stopniu się do tego przyczynili ogromnie dziękuję .:calus: Dzięki łańcuszkowi różnych osób udało się zorganizować pomoc dla zwierząt, karmę, żwir na drogę, nowe rury do wody, generator prądotwórczy i wiele innych rzeczy. Dzięki Wam zwierzęta przebywające pod moją opieką przeżyły ten ciężki okres bez szwanku na zdrowiu z pełną miską i żłobem i niezbędnymi lekami. Dzięki Wam przeżyłam ja i to dosłownie. Nie sposób wymienić tutaj wszystkich, ale każdemu bardzo, bardzo dziękuję. Dziękuję Gosi - 3 x i Ani – Anna33 za prowadzenie moich wątków, bazarki, pośredniczenie między mną a resztą świata kiedy nie byłam odcięta od netu, prądu i jakiejkolwiek cywilizacji. Dziękuję Małgosi, że przygarnęła mnie pod swój dach gdy zostałam ewakuowana z własnego domu i za to, że woziła mnie z jedzeniem do pozostawionych zwierząt do czasu aż nie udało się wydostać z przepaści mojego samochodu. Dziękuję , że Ksera wykazała się uporem większym niż moje kozy i dała radę w szalejącej ulewie i błocie do kolan dociągnąć je siłą kilometr do swojego auta, żeby zabrać do domu. Dziękuję, dziękuję, dziękuję Mogłabym tu pisać i pisać do rana, ale chyba nie ma sensu zaśmiecać wątku i wracać do starego roku. Cieszę się, że się skończył :evil_lol: Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję i życzę cudownego 2011 roku. :BIG: Jesteście niesamowici .