Jump to content
Dogomania

Biafra

Members
  • Posts

    1724
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Biafra

  1. Zapomniałam napisać...czarna suczka-ta po sterylizacji ma zaawansowanego świerzba:shake: Dostaje ivermektynę.
  2. W temacie gminy...wie o problemie i stara się pomóc. Jak się ogarnie i pomoże o na pewno napiszę. Na chwile obecną sytuacja dla nich nie jest prosta. Psy znajdowały się w prywatnym budynku- stodole Budynek na prywatnej posesji Psy od dawna mają własciciela, nie przybłąkały się tam. Jakby się ktoś przyczepił to lekko się włamałam :roll: Gminie najbardziej zależy na wyłapaniu dwóch podrostków, które odalają się od stodoły i biegają po wsi. Tych niestety do chwili obecnej nie udało mi się złapać. Mają zastawioną klatkę-łapkę w stodole z jedzeniem ale moja obecność bardzo je spłoszyła i boją się podejść. Natomiast przymierające głodem suki ze szczeniakami leżące u kogoś w budynku umówmy się nie są dla Gminy ani mieszkańców żadnym zagrożeniem. Na wsiach suki mnożą się w każdej stodole i niestety mamy tak uświadomione społeczeństwo :-( Gmina nie może tego zabronić ani tym bardziej finansować. Odnośnie finansów gminy- jest niewielka i nigdy w budżecie nie miała przeznaczonych środków na bezdomne psy. Nigdy nie miała umowy ze schroniskiem Mają przy gminie niewielkie pomieszczenie i kojec i gdy ktoś życzliwy wyrzucił im na drodze psa, zawsze przechowywali go we własnym zakresie i ogłaszali żeby znaleźć dom. Mała gmina mały problem. Wszyscy się znają i jak biegnie po wsi pies to wszyscy wiedzą do kogo należy. Gmina może pomóc ze szczeniakami. Możemy je zostawić a oni rozniosą ogłoszenia po wsi i chętni na szczeniaki zawsze są... Jeden Pan od razu chciał sobie wziąć. Jak powiedziałąm , że mu przywiozę za miesiąc jak podrośnie to odmówił , że nie weźmie. Nie bierze się psów ze schronisk i Fundacji bo są "wyrżnięte" i takie do niczego sie już nie nadają. Na wsiach szczeniaki oddziela się od matek jak otworzą oczy i potrafią wypić krowie mleko z talerza. Czyli już. Nikt ich nie szczepi i od razu trafiają na łańcuch bo musza się przyzwyczaić do swojej budy. Jak zachoruje to znaczy że był "kiepski" Ja chiałabym pomóc im trochę inaczej i znaleźć im normalne domy. W kwestii sterylizacji suk. Sunia z pięcioma szczeniakami jest bardzo chuda, zgarbiona i ma niedowagę. Jej stan zdrowia jest zły. Jej szczeniaki powinny być jak najszybciej dokarmiane i dostawiane do matki z pełnymi brzuszkami, żeby ssały tylko trochę . Druga sunia z sześcioma też zaraz zacznie niknąć w oczach. One wykarmiły te szczeniaki chyba siłą woli, bo ich dieta przez ostatnie tygodnie była niezbyt bogata :shake: Oczywiscie zależy mi żeby zeby szczeniaki jak najdłużej miały dostępne przeciwciała od matek ale nie kosztem suk. Mogą traktować matki jak deser a nie wypompować do suchej skóry ;)
  3. Starszy samotny człowiek, zero rodziny, zero wsparcia. Rozpadający się dom i drewniana stodoła. W stodole resztki starego siana to jedyna pozostałość po funkcjonującym kiedyś gospodarstwie. Dookoła biegające, szczekające różnokolorowe dzikusy. Czarna ujadająca suczka z sutkami do ziemi . Łapczywie połyka rzucane kawałki jedzenia i ucieka dziurą do stodoły. Biegnie na oślep na sam środek. W ugniecionej kupce siana leży 5 szczeniaków. Suka wywala zęby i atakuje na oślep. Przy wrotach do nogawki startuje druga. Niemal identyczna. Za deską 6 szczeniaków. Dwie pozostałe suki lekko pogrubiałe :shake: wylatują przed siebie na łąki, gdzie już wcześniej wypruły dwa czarne dzikie podrostki ... Okolicznych mieszkańców psy raczej nie wzruszają. Szkodniki, biegają , szczekają wygrzebują padlinę na gnojowiskach. Jesienią było ich więcej, ale zdaniem sąsiada mróz dobrze robi na szkodniki, bo ich za dużo było. Tych co zostały trochę mu szkoda, że się marnują. Przecież to mięso takie samo jak każde inne. Moja obecność powoduje zamieszanie prawie takie samo jak kij w mrowisku. Zaczyna przybywać gapiów co nie ułatwia łapanie dzikusów. W dodatku zacznają lamentować , zeby zabrać tylko te stare , a szczeniaki - 3 tygodniowe- zostawić w stodole. Jak SE podrosną to będą fajne do rozdania. Albo pewnie na targ, ale już się wolałam nie wdawać w dyskusje. Nie pytałam też jak SE te szczeniaki mają podrosnąć, bo mi ręce opadły i zaczęłam się zastanawiac czy ja na pewno jestem 20 km pod Krakowem i czy mamy 2011 rok. Suki z małymi na noc pojechały do hotelu. Dwie suki na sterylki do kliniki. Na dwa pozostałe dzikusy wystawilam klatkę-łapkę z żarciem. Ale czarno to widzę. Może ktoś ma trochę miejsca i czasu żeby wychować gromadkę lub niewielki jej procent ? Nie mam pomysłu co zrobić. Wysterylizować i wypuścić spowrotem w stodole żeby się włóczyły i grzebały w gnojowiskach :shake:
  4. Dziękuję za zaproszenie. Postaram się coś kombinować dla niej...
  5. Niestety nie mam dobrych wieści :placz::placz::placz: Musiałam uśpić Aksona Akson bardzo ciężko przeżył noc, cały czas pedałował w miejscu łapami jakby płynął :-( leżąc na boku. Obtarł sobie pysk z prawej strony i biodro . Uspokoił się jak wyniosłam go do ogrodu, ale nie miał siły się ruszyć. Do domu nie dał sie spowrotem nieść bo wył. Zawiozłam go do lekarza, żeby jakoś pomógł i powiedział co dalej robić...ale wet rozkładał ręce . Powiedział, że Akson sam się okalecza. Miał silne serce i wolę walki ale nie mógł zapanować nad ciałem. To go doprowadzało do szału :-( Łapy przy badaniu podwijały mu się jakby w pięść i na takich zawiniątkach się próbował opierać. Lekarz powiedział, że ma poważne zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego i że teraz to będzie już tylko gorzej :placz: Prawdopodobnie ma zmiany nie tylko w kregosłupie-rdzeniu ale i w mózgu. Zgodziłam się na eutanazję choć było mi bardzo ciężko :placz: Tym bardziej , że dzień wcześniej Akson leżał w ogrodzie i wylegiwał się na słońcu. Przez moment dał nadzieję, że będzie lepiej. Niestety tylko się pogorszyło. Strasznie mi przykro. Bardzo chciałam mu pomóc :-( Ostatnie zdjęcia biedulka :placz: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/akson6.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/akson7.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred16.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred17.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred18.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred19.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred20.jpg[/IMG]
  8. A ja coś mam :lol: dostałam dzisiaj . Pozdrowienia od Freda z podziękowaniami za przemiłego psa :crazyeye: Nie wiedziałam, że Fred ma taki talent aktorski :roflt: A tak poważnie to sie cieszę, że chłopak się zaaklimatyzował. Kilka fotek :loveu: [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred13.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred14.jpg[/IMG] [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/Fred15.jpg[/IMG]
  9. Przyszły dzisiaj podklady dla Aksona :multi: Dziękuje bardzo. Akson spokojny, od wczoraj nie miał żadnych ataków. Niestety po tym luminalu ma niezborne przednie łapy i nie wyszedł dzisiaj na spacer :-( Prawie cały dzień przespał. Wieczorem obudził się na jedzenie i zasnął spowrotem.
  10. Wyprowadziłam go dzisiaj na specer, ale głownie sobie postał i się wietrzył. Bardzo chętnie wychodzi na dwór, merdał ogonem na widok linek, cieszył sie , że go podniosę. Nie lubi wracać do domu i ta sytuacja go denerwuje. Zapiera się przednimi łapami na schodkach. Niestety gołodupca nie mogę zostawić na mrozie :shake: Dzisiaj spacerowanie mu nie wychodziło , bo nie umiał utrzymać osi. Przodem rzucało go na lewo i prawo ale myślę, że to przez te dzisiejsze wlewki z relanium i lumianal. Zanim dobierzemy właściwą dawkę to pewnie trochę potrwa. Teraz się wyspał i wyje mi w kuchni bo mu się nudzi. Jak przy nim kucam to się uspokaja. Zjadł bardzo ładnie i na razie nic go nie trzepie.
  11. Jasne :multi: Wszystkie dane są w pierwszym poście
  12. Podpowiem i poproszę co się da. Błagam tylko o nazwy. Ja nie mam doświadczenia z padaczką. Akson dzisiaj znowu miał krótki atak. Chyba muszę mieć coś w zastrzykach. Relanium dostaje we wlewce doodbytniczej ale od rana nie zjadł luminalu bo nie chce nic zjeść tylko teraz śpi :-( Edit : jeszcze wet powiedział, ze gdyby nas cena nie dobiła to można mu kupić Karsivan- lek który dotlenia mózg. Czy ktoś to stosował . Podobno drogie ale skuteczne. Szukam czy nie ma ludzkego odpowiednika
  13. Dziękuję. W takim razie poproszę weta o receptę na ten lek. Mamy trzy wpłaty na Aksonka. Dziękuję bardzo dobrym ciotkom :calus: 30 zł Ewa i Flatki 125 zł Monika Ł. z Będzina 50 zł MyrkurDagur ---------------------------- 205 zł suma wszystkich wpłat wydatki: 140 zł wizyta u weta - badania krwi, dwa zdjęcia RTG, usg jamy brzusznej, golenie filcu rachunek-klik 156 zł kroplówki i leki : catosal but., combivit but., duphalyte but., wita B6, antyb. Enrobioflox rachunek-klik 73 zł leki cocarboxylasum i nivalin rachunek-klik 31,30 apteka - relanium i luminal relanium-klik luminal-klik 91,67 zakupy- jedzenie indyk, ryby, warzywa, miód chust. dla niemowl do wycierania i papier rachunek-klik razem wszystkie wydatki 491,97 zł Akson jest już sporo na minusie :shake: [SIZE="3"]-286,97 zł Bardzo proszę w jego imieniu o pomoc :modla: Ja nie mam takich możliwości finansowych, żeby finansować jego leczenie :oops: Sędzając z nim pół dnia nie mam nawet jak rozsyłać wątku ani robić czegokolwiek :placz: Może ktoś znajdzie chwilkę żeby wystawić mu jakiś bazarek, allegro cokolwiek :oops:
  14. Pychol mu bardzo poweselał. On nie jest starym psem. Szkoda, że ktoś tak go zaniedbał :-( Widać, że jak biegnie to łapy mu się podwijają i kolankami prawie powłóczy po ziemi. Najgorsze, że nie przybiera na wadze :shake: Prawdopodobnie przez to chore serduszko. Zaczapia psy, koty i mnie . Głównie ciągnąc za rękaw :evil_lol:
  15. Dzieci trzeba ciepło ubierać na mrozie :obrazic:
  16. W tym całym nieszczęściu Akson jedną ma zaletę. Mocne serce i układ krążenia. Pozostałe kaukazy, które mam padłyby po pierwszej butelce kroplówki :shake: Mam nadzieję , że ta padaczka go nie wykończy :-(
  17. Przybysz ....:angryy: Nie mogę się doczekać aż przyjedziesz :mad::eviltong:
  18. Około 10 lat A stosowałaś ten lek u psów ? Znalazłam tylko info, że to ludzki lek i podaje się domięśniowo. Ja mu pcham wszystko dożylnie żeby nie bolało, bo witaminy z grupy B i cocarboxylaza baaardzo bolą w zadek :shake: Objetościowo też na niego wychodzi tego dużo i trzeba by w kilka miejsc rozłożyć Jak stosowałaś to u innych to chętnie spróbuję. Ta cocarboxylaza masakrycznie droga jest :shake: zaraz napiszę, dziękuję bardzo :multi: Może się nie licytujmy ;) bo jeszcze przegram :evil_lol: Mam też dwie wiadomości. Dobrą i złą :roll: Zacznę od dobrej . Wywlokłam go na spacer. Chętnie wyszedł. Na lewej nodze próbuje się podpierać ale prawa jest bezwładna i nie potrafi wstać. Podnioslam mu zadek na linkach...dzięki Bogu, że to nie koń i nie muszę go podnosić koparką :evil_lol: Sam na razie nie potrafi się utrzymać. Ale przy pomocy próbuje iść. Zahacza o ziemię palcami i często podwija mu się noga, ale lewa jest całkiem niezła. Chciałam nakrecić filmik, ale nie wychodzi mi to, bo mam za dużo linek w ręce i za blisko psa stoję, zeby nie spłaszczało obrazu... Tutaj jest fragment [video=youtube;mkvYQtWj2UY]http://www.youtube.com/watch?v=mkvYQtWj2UY[/video] Próbowaliśmy może 10 minut i nawet się cieszył ale słaby jest jeszcze bardzo :shake: No i teraz najgorsza wiadomość :-( 20 minut po spacerze dostał ataku padaczki i wieczorem po kolacji drugi raz :-( Leży teraz cały czas pod krplówką i śpi, bo dostał dwa razy wlewki z relanium Za dużo wrażeń jak na niego na jeden dzień :roll: Jutro muszę z lekarzem wykombinować jakiś plan podawania na stałe tego luminalu... Może ktoś ma doświadczenia z padaczką i może coś doradzić z praktyki :oops:
  19. Postarałam się :lol: i nakręciłam filmik komórką. Jakość fatalna...bo jeszcze muszę dużo poćwiczyć :oops: Na usprawiedliwienie powiem tylko, że w jednej ręce miałam komórkę, w drugiej Epsona, wokół nóg biegające dwa psy i kota...i upartą dwulatkę :loveu: Epson też daje popalić i mam już problemy żeby go na smyczy utrzymać zachowując pion :evil_lol: Będę trenować . Przysięgam ;) [video=youtube;OByqkqDYEEQ]http://www.youtube.com/watch?v=OByqkqDYEEQ[/video] [video=youtube;bx73QPbuGns]http://www.youtube.com/watch?v=bx73QPbuGns[/video]
  20. I jeszcze apteczka Aksona Te pudełka na pierwszym zdjęciu to ludzkie leki, pozostałe weterynaryjne. Bardzo jest potrzebna cocarboxylaza i nivalin. To leki , które mają pomóc mu odzyskać władzę w nogach. Cocarboxylazy idzie bardzo dużo. Na raz dwie ampułki a w opakowaniu jest tylko 5 sztuk. Może ktoś ma dostęp albo chciałby podarować ? Jedna ampułka kosztuje 12 zł Nivalin jedna 11 zł. Z weterynaryjnych najbardziej schodzi Duphalyte- to ten żółty do kroplówek Poniżej wczorajszy nabytek. Psychotropy na padaczkę i suplement na zwyrodnienia w kręgosłpie.
  21. Akson w nocy przeczołgał się przez kuchnię i wywalił mi śmieci :lol: Kilka zdjęć z soboty Tutaj sobie sikamy przez cewnik do butelki Tutaj coś na wzmocnenie i kroplówka z kolacją ;)
  22. Ja myślę, a raczej jestem pewna , że Akson w przytulisku wcale się nie trzymał :shake: Pan , który grzecznościowo go przywiózł do Krakowa, powiedział, że wyciągneli z budy zwłoki bez życia i na rękach zapakowali do samochodu. Jechał ile się dało, bo bał się że pies umrze po drodze i bedzie na niego. Jak go wyciągaliśmy z samochodu w Krakowie to podniósł głowę i Pan aż podskoczył z niedowierzanem , że pies się rusza. Myślę, ze gdyby przez ten tydzień w przytulisku lekarz udzielił mu pomocy byłoby teraz zupełnie inaczej. Na zdjęciach zrobionych tydzień temu pies stoi na własnych nogach...więc co się stało, że przyjechał w tak makabrycznym stanie ? Wczoraj się okazało, że pies ma padaczkę i zaburzenia neurologiczne. Miał dwa poważne ataki i jeden słabszy. Od rana jest na lekach psychotropowych i z godziny na godzinę czuje się coraz lepiej. Zjada małe porcje ryby z warzywami i ryżem. Dzisiaj dostawał 10 dkg co godzinę, w ramach próby - tak, żeby nauczył się jeść spokojnie i wiedział że jedzenie ma cały czas pod dostatkiem. Lekarz powiedział, że padaczka u niego może być z wygłodzenia i niedoborów witamin z grupy B - cały czas je dostaje w kroplówkach w duzych ilościach Może też być z powodu poniecenia jedzeniem lub zjedzeniem za dużej porcji na raz Może być choroba układu nerwowego, która ma też wpływ na niedowład zadu Może też być po wypadku komunikacyjnym... Niestety za mało o nim wiemy i trzeba wszystkie ewentualności brać pod uwagę. Z dobrych wiadomości zaczął sam sikać i wydalać. Nie ma biegunki. Merda na mnie ogonem, zwłaszcza jak ubieram kurtkę ... Trzyma głowę na prostych łapach i nie przelewa się przez ręce Ale co przyniesie kolejny dzień tego nie wie nikt :shake: Normalnie boję się rano wchodzić do kuchni :placz:
  23. Akson nie wstaje :-( Nie je i nie pije. Nie wiem czy on się jeszcze pozbiera :placz: Cały dzień przesypia. Wyniosłam go na siku, ale siku nie ma :shake: Warczy jak próbuję założyć mu cewnik. Bezwładnie wypływa z niego cuchnąca biegunka. Podnoszę mu zad na ręczniku, to chodzi całkiem szybko...tylko trochę on za ciężki dla mnie na takie noszenie :oops::oops::oops:
  24. Aha , Pani doktor nadała mu robocze imię Akson :lol: Edit :
  25. Ponizej wklejam wyniki wczorajszych badań. Niestety trzeba było ogolić go od klatki piersiowej do tyłu, bo nie dało się ani porozcinać dredów ani wytargać filcu. Był bardzo zapchlony, pogryziony i ma przez to dużo ran. Nie było innego sposobu, żeby je leczyć. Przy lewym policzku miał gnijącą ranę-wrzoda niewiadomego pochodzenia, przez którą można było zemdleć po otwarciu :shake: Waży...30 kg Ma poważne zwyrodnienia starcze w kręgosłupie, które powodują ucisk na nerwy. Przez to pies nie sika samodzielnie i ma bardzo poważne problemy, żeby podnieść zad z pozycji leżącej. Jak mu się trzyma zad w górze, to porusza się bardzo szybko i sprawnie. Pęcherz natomiast powiększa się do gigantycznych rozmiarów a potem to jeszcze nie wiem co :shake: może się przelewa :roll: Wczoraj w lecznicy został zacewnikowany i opróżniony. Ma martwiejącą końcówkę ogona. Nie wiadomo czy to uraz czy sobie odrgyzał sam. Bolą go nerki i parametry nerkowe ma podwyższone, ale też obecnie nie wiadomo czy to poczatek niewydolności, czy je np przeziębił ciągle polegując na zimnej ziemi. Pozdrawiam Pana z przytuliska, który ma umowę z gminą na zabezpieczanie bezdomnych psów :shake: Przez te kilka dni można było go chociaż odpchlić :roll: Poniżej przekopiowałam wyniki badań ciepłota 38,1 , spojówki przekrwione , dostepne do badania węzły chłonne niepowiększone , osłuchowo bez zmian. Powłoki brzuszne miernie napiete. Powłóczy tylnymi konczynami. Czucie powierzchowne i głebokie w łapach zachowane , odruchy w normie. pies bardzo zaniedbany , silnie skołtuniony, liczne pchły. Po lewej stronie głowy zmiana - byc moze rozpadły guzek. zmiana pokryta ropnym wysiekiem , zapach zgnilizny. Psa wygolono , wykonano toalete rany. RTG stawy biodrowe - projekcja strzałkowa - stawy biodrowe luxne , niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w stawach. RTG kregosłup lędźwiowo-krzyzowy - projekcja boczna - zmiany zwyrodnieniowe w kregosłupie - obecny mostek łączący dobrzuszne krawędzie L7-S. zmiany zwyrodnieniowe , przerzedzenie struktury kosci w odcinku L1-L3 , zwężenie przestrzni międzykręgowych. USG jamy brzusznej - pęcherz moczowy wypełniony bardzo dużą ilościa aechogennego płynu. Prostata - wielkośc ok. 6cm/7 cm , obecne drobne cysty wewnatrzprostatowe. Śledziona - w okolicy ogona sledziony obecne hypoechogenne ognisko - do kontroli , torebka cienka , hyperechogenna. nerka lewa - w obrebie wartwy korowej obecne ogniska srednicy ok. 3-5 mm , wypełnione aechogennym płynem. Nerka prawa - cyst nie stwierdzono. Watroba jednorodna , izoechogenna w stosunku do sledziony , pecherzyk żółciowy wypełniony aechogenną treścią. Jadra - budowa jednorodna. Wyniki badań morfologicznych krwi: parametr norma wynik RBC 5,5-8 mln 5,52 MCV 60-70 nm3 68,3 PLT 200-580 tys 521 WBC 9-15 tys 24,0 HGB 12-18 g/dl 12,2 HCT 37-55 % 35,2 MCH 19-24 pg 23,2 MCHC 32-36 g/dl 34 Wyniki badań biochemicznych krwi: parametr norma wynik ALT 3-50 U/l 45 AP 20-155 U/l 24,62 BUN 9-21 mg/dl 33,8 Glukoza 70- 120 mg/dl 58 Kreatynina 1,0-1,7 mg/dl 1,95 zalecenia Enrobioflox - min. 7-10 dni. Dieta niskobiałkowa / podaz Ipakitiny. Witaminy z gr. B + Nivalin - 2-3 razy w tyg. Prep. typu artroflex. Toaleta zmiany - odkazanie rivanolem , smarowanie pana veyxalem , detreomycyna. Jesli rana nie zagoi sie zaleca sie jej usuniecie i badanie hist-patolog - moze byc to owrzodziały guz nowotworowy. cewnikowanie lub mechaniczne usuwanie moczu poprzez ucisniecie powłok brzusznych.
×
×
  • Create New...