KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
Dziewczyny gratuluje akcji z Neską!Fela mi wczoraj opowiedziała. Aż przysiadłam...W pale sie nie mieści.Monika, a Ty jak zwykle od czapy! Ale - czujnie... ;-)To co?Może jakoś te uroczyste obchody podciągnąć pod imprezę w RIO? TO JUŻ 26 PAŹDZIERNIKA!Zaprosić wszystkie Rodzinki Adopcyjne?AsiaK., podobno masz jakieś zaczątki bazy mailowo-adresowej?Może byśmy tak mailing jakiś zrobiły?Ludzi pozapraszały? Hę?
-
Nie chcę dolewać oliwy do ognia, ale uważam, że takie straszenie nas, ustalmy póki co mocno na wyrost, jest, co tu dużo mówić... okrutne (cisną mi sie jeszcze inne określenia, ale się powstrzymam od dzielenia się nimi z szerszą publiką). Jak rozumiem, nie były robione żadne badania, więc nie wiadomo, na co i czy w ogóle dziecko jest uczulone. Córeczka mojej przyjaciółki jest alergiczką i oczywiście wszyskie mądre ciotki z rodziny radziły by moja przyjaciółka oddała kotkę... główną 'podejrzaną'. Po wszelkich możliwych testach alergolog orzekł, że dziecko jest owszem uczulone, ale na wszsystko co możliwe, tylko nie na kota. Dodam, że mojej przyjaciółce nawet do głowy nie przyszło, żeby, jeśli wynik testu będzie wskazywał na kota jako 'winowajce', oddać zwierzaka... Wiadomo, że na ogół alergie lubią chodzic nie tylko parami, ale wręcz stadami. Czyli, jeśłi dziecko jest uczulone to i tak trzeba je odczulać. Co za różnica czy na kurz, kota, psa czy pyłki traw? Reasumując: Rooda, po Twoich postach, w życiu bym nie sądziła, że możesz w ogóle rozpatrywać oddanie Heksy. Strasznie mi przykro... :-( :-( :-(Mojej przyjaciółki nie ma w tej chwili w pracy, ale jak tylko wróci z urlopu wezmę od niej wszystkie kontakty do alergologów-pediatrów. I tych z ubezpieczenia i prywatnych. Tak na wszelki wypadek...
-
nie! Bo ja też!A jak sunię sobie obejrzałam w piatek, to faktycznie i na same gołe oko na zdrową nie wygląda (pomijając paluchy, co wiadomo, że zdrowe nie są).Ta sierść na grzbiecie jakaś taka sztywna, zwichrowana i złachmycona... Wiem, ze 'poschroniskowa' ale i tak mi dziwnie wygląda. Wet z wąsem sugerował niewydolność nerek..... Ale to moze być (tfu, tfu, tfu) i czegoś innego objaw. Może ją jakos wyczesać... Czy ja wiem... Przetrzeć?
-
Słuchajcie, ja z pewną taką nieśmiałością... Wiem, że nie powinnam promować piesków 'nie ostrowskich' (zawsze jestem wqrzona jak ktoś z nas to robi ;-) ), ale tak mi zapadł w pamięci pogryziony bidulek leczony na Tatarkiewicza (znaleziony nota bene przez Straż Miejską blisko mojego domu). To jest super przyjazny psiak... Ale wet-Maciek nie może go zatrzymać - przez te pioruńskie 24 godzinne dyżury....Może komuś, kto dzwonił po programie, by się udało go 'wtrynić'.... Co? Tzn. nie Weta-Maćka, ale psiuńka.... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2196445#post2196445[/URL]
-
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
KingaW replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Matko!Jak zaczęłam czytać, to włos mi się zjeżył na głowie....Jak to dobrze, że to nie najgorsze... Aż się boję tego słowa używać..... N.....a.... -
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
KingaW replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']zapłaciłam dziś w lecznicy 50 zł z Mikruskowego długu (zaświadczenie wkleje wieczorem), ktoś opłacił 100zł:multi: - zostało już "tylko" 90zł długu[/quote] Nie tam KTOŚ tylko nowa Pani Mikiego Beam6!Ście są Ciotki-Niedomyślnotki! -
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
KingaW replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lara']O! to ci nowina! :-o :p A czemu Pani nie adoptowala Mirulki?[/quote] 'Pani Chętna na Mikruska' nie adoptowała Mirulki, bo ktoś ją jej sprzed nosa sprzątnął ;-). Nawet popdisała już przy mnie umowę adopcyjną....Tymczasowa Pani Mirulki dla dobra Mirulki wybrała dla niej nowy domek z ogrodem... Podobno mała ma problemy żołądkowe, a 'Pani Chętna na Mikruska' mieszka na 4 piętrze... No i Mirulka trafiła do domku gdzie zawsze ktos będzie.... -
7 października w ramach II edycji akcji "Wybierz Miśka" ma się odbyś spęd w Empiku przy Marszałkowskiej. Zostałyśmy zaproszone do odwiedzin z naszymi "tymczasami"... W celu oczywiście "wpadnięcia w oko" potencjalnym przyszłym paniom i panom. Czyli Toffika serdecznie zapraszam w imieniu Ciotki Natalii z "Wybierz Miśka". Wiem, że to jeszcze prawie miesiąc, ale nic lepszego do łba mi nie przychodzi.
-
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
KingaW replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja'] [/quote] [quote name='ronja']tak lubię się przytulać... tylko nie zawsze mama do kogo:-( [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4598/mikrusek2vc7.jpg[/IMG] [/quote] Hi, hi... "mama do kogo"... Ronja, ja myslę, ze to podświadomość płata Ci figla.... I koniecznie chcesz znowu zostać "mamą"... Choćby chrzestną.... Czyżby następna Love po Sombruni???:lol: -
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
KingaW replied to ronja's topic in Już w nowym domu
No to był prawdziwy weekend odwiedzin... Bo też byłam. Dzisiaj ok.20. Zawiozłam garnuszek z papu (mały jakis mi wyszedł bo zwykle to jakieś gigantyczne kotły wożę, ale na szczęście na miejscu zauważyłam, że inne Ciotki tez coś tam zadygały :loveu:) Strasznie fajny niunio. Napisali mu w "karcie", że waży 6 kg, ale wygląda na mniej... Kieszonkowy kundello. Radosny i słodki... Był bez "ufo" (to specjalne info dla Ciotki Lary, która ma lekkiego szmergielka na tym punkcie :grins:)i całkiem już do zabrania. DOM! DOM! DOM! Szukamy domu! Takie maleństwo łatwe do upchnięcia w mieście przecież jest! No! Dalej! -
Jak już się zebrały same "nudziary" to i ja poprzynudzam.:evil_lol: Heksa jest jednym z nielicznych psów, którego kojarzę z kilku moich wizyt w schronie i takiej zmiany to się nawet w najśmielszych snach nie spodziewałam. To zupełnie inny pies. Ona tak strasznie chciała do człowieka, była, taka wręcz namolno-upierdliwa, żeby tylko się wspiąc łapinami i chociaż liznąć przez siatkę... W lecznicy - to samo... I się doczekała... A te uszy... Zupełnie inne.... Jakieś takie dziarskie i zawadiackie jednocześnie...:p
-
[B]I jeszcze jest prośba o jednej z Wetek z Tatarka! [/B]Wetka prosi o wychlastanie swojej twarzy, która podobno znalazła się przypadowo na jakiejś przez nas robionej fotce. Jak ktoś kojarzy o jaką fotkę chodzi (bo ja niestety nie), prośba o usunięcie fotki, albo wycięcie twarzy naszej Wetki (mojej ulubionej zresztą)!
-
Ogłaszam wszem i wobec, że za Felka brakujące 350 zł wczoraj dopłaciłam. Pieniądze miałam od pewnej Wielce Szlachetnej Osoby :loveu: znanej powszechnie Dogomaniaczki (zainteresowanym mogę na pw zdradzić Jej nicka). Wg rozpiski tej takiej "naszej" (w osobnym notesie prowadzonej na "Tatarku") został nam jeszcze dług za Teklę 460 zł (chociaż głowy sobie nie dam uciąć, czy Witokret coś tam nie płaciła, tylko moze zapisali to w tej ogólnej knipce, a nie w tym "naszym" zeszycie i później nie przepisali... ale to juz Witokretki spytam) oraz 150 za Wąską (ale tu obiecała pomóc Igusia, która już pierwszą część długu za Wąską spłaciła, multos gracias, raz jeszcze Dziewczyno Kochana). [COLOR=Red] Ogółem zapłaciłam w ciągu ostatniego czasu na Tatarkiewicza: 650 zł.[/COLOR] [LIST] [*][COLOR=Red]150 zł na leczenie rozjechanego kotka [/COLOR](70 zł AFN+10 zł mój kolega+60 zł nasza "Darczyńczyni"+ 10 zł ja) [*][COLOR=Red]150 zł[/COLOR] [COLOR=Red]utylizacja zwłok Miśka[/COLOR] (60 zł ja + 90 zł "Darczyńczyni") [*][COLOR=Red]350 zł za leczenie Felka [/COLOR](całość "Darczyńczyni")[/LIST]Wasza Samozwańcza Księgowa od Siedmiu Boleści
-
[quote name='ronja']z czasem wszystkiego się nauczy, a że ma intelekt nie lada, to udowodniła sama wracając do domu po wystrzale[/quote] hi, hi, bo jeszcze niedługo ją Rooda będzie musiała na studia posłać... ;-)