KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros']Ja się nie znam, ale mam nadzieję, że te zastrzyki i kroplówa to standard po takich operacjach, a nie jakieś nagłe pogorszenie stanu zdrowia?[/quote] No chyba tak to powinno wyglądać zawsze w przypadku amputacji, ale pewnie zwierzęta nie zawsze dostają środki przeciwbólowe... (czasami to nawet nie jest wskazane, np po sterylizacji nie dostają, żeby nie zaczęły szaleć i nie porozrywały sobie szwów, ból jest czasami, niestety, potrzebny....)A P. Maćkowi chodziło chyba o to, żebym się nie martwiła, że psiulek cierpi. Żebym wiedziała, że go nie boli.No i na czas dyżurów P. Maćka (czyli co drugi dzień) piesek 'stacjonuje' w pomieszczeniu socjalnym, a nie w klatce. -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Właśnie dostałam SMS-a od Weterynarza, który operował przedwczoraj malucha.Bidny mały słodziak jest na silnych lekach przecwibólowych i pod kroplówą....Ale jest b. dzielny! -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
:-( :-( :-(Wyć mi się chce, jak sobie pomyślę, jaki nieszczęście spotkało tego malucha... -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Stało się. :-( Maleńki miał amputowana łapkę dziś w nocy.Niestety, było konieczne cięcie całkiem wysoko, powyżej łokcia. :-(Psinek był b. dzielny, nawet nie pisnął.Pierwsze co zrobił po wybudzeniu się z narkozy, to zamerdał ogonkiem do p. Maćka, który go operował i czuwał przy małym całą noc.......Aż się cała zasmarkałam, jak czytałam SMS-a od p. Maćka.W tym psinku jest taka sama wola życia jak w naszym Czarusiu, którego nie udało się wyrwać ze szponów nosówki. Ale dla tego kulaska jest nadzieja. To silny piesek. Ma przed sobą kilkanaście lat życia. Pomóżmy mu spędzić je we własnym kochającym domu... -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Z tym tekstem, to poczekam do jutra, żeby wiedzieć (brrrrr...)... w którym miejscu łapka została amputowana (łudzę się, ze może nie aż tak wysoko jak by na to wskazywał stan łapki) i jakie są rokowania.... Ale wielkie dzięki za propozycję allegrową. -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[SIZE="4"]Takie smutne oczyska najpierw zobaczyłam....[/SIZE]:-( [quote name='Magdarynka'][IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/298/9bddabb084730318.jpg[/IMG] [/IMG][/QUOTE] Magdarynko, dzięki!:loveu: -
Bernardynka Leonia- znalazła się i znowu jest w swoim wymarzonym domu!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Te, Zawirowana, ja wiem, że Leonia jest wspaniała! Kurcze, że też inni o tym nie wiedzą... I ten jej łagodny stosunek do kotów... Bajka nie suczka... Pozdrów "małą" ode mnei! :loveu: -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[quote name='esperanza']Cięzko bedzie dla takiego bidaka coś znaleźć, ale może ktoś pomoże, np gazeta psia któraś. Tak mi pomysł przyszedł do głowy. Jakby ktoś zechciał go opisac.[/QUOTE] Wiem, wiem... Nawet wiem do kogo się zwrócę.... Do Twojej imienniczki... Wiesz której?:cool3: Kurcze, tak się nawet z mamą zastanawiałyśmy; co komu przeszkadza, że pies nie ma nogi? Przecież i tak w dzisiejszych czasach większość ludzi nie trzyma psów w celach użytkowych... Z nogą czy bez - psiulek jest uroczy. Taki do kolanka w kłębie maks (czyli "rozmiar" mojego Brave'a) i w ogóle słodziak.... Aż bym go wzięła, normalnie, gdyby nie to, że jesteśmy z mamą kompletnie same, nie mamy rodziny żadnej, ale to żadnej, więc te 3 zwierza u nas w domu, to i tak jest maksimum naszych możliwości i fizycznych i psychicznych... Ale miałam juz wizję kulawego stada na spacerze...:evil_lol: Fergie czasem zimą tez kuleje... Tylko kot sprawny na kończyny, za to z wylewem na jednym oku... -
No ja to w ogóle nie powinnam się z domu ruszać!!! Ledwo nos wyściubiłam do zaprzyjaźnionej lecznicy przy ul. Tatarkiewicza, a tam..... Piesek podrostek (nie wiem pół roku, 9 miesięcy może, jeszcze taki ciapkowaty i głupio radosny). Znaleziony przez dobrych ludzi w lesie (ci dobrzy ludzie opłacają jego leczenie, ale nie mogą go przygarnąć), wychudzony, z rozgruchotana przednią łapką... Super sympatyczny, w ogóle sobie nic nie robi z łapiny zwisającej smętnie... Napisałam w tytule, że bez łapki, bo amputacja jest niezbędna (łapka jest już i tak martwa, a psinek zaczyna ją sobie.... odgryzać!!!:-( ), i P. Maciek (wet z tejże lecznicy) pewnie właśnie bidula operuje. Najgorsze, że łapka będzie ucięta powyżej łokcia (no bo tak daleko ta martwica się posunęła)! Czyli nawet nie bedzie do czego przyczepić protezy. Pociechą (marną, bo marną) jest to, że to młodziak, więc się jakoś przystosuje. Piesek, prócz tej nieszczęsnej łapki, i mimo, ze wychudzony, prezentuje się pięknie. Ma super błyszczącą sierść i chochliki (nie mylić z kurwikami) w oczach... Zakochałam sie od pierwszego wejrzenia. Błagam, stańmy na uszach, ale nie pozwólmy mu trafić do schronu!!! Zaraz jakaś światła Koleżanka wstawi fotki. Marne te fotki bo się ruszał i ciemno było...
-
Jedno jest pewne - Fin ma w sobie to 'coś' (oczywiście oprócz tej drogiej specjalistycznej karmy ;-)).....
-
Larunia - jak najbardziej tak sobie właśnie cicho myślałam... Suki chyba lepiej, żeby Janusz wskazywał - najlepiej te 'zapylone', takie które latają z cała sforą, i takie, które ewidentnie w soim życiu już wielokrotnie rodziły (no te z cycuchami po ziemie), no i chyba najbardziej te które już miały to nieszczęście rodzić w schronisku.... Dla Kamy może coś się znajdzie (trzymajcie kciukasy), ale gdyby udało się następną przywlec na ciachnięcie to by było gites!O kasie napiszę (zgodnie z prośbą włascicielki lecznicy) w mailu. Nie wiem czy na koncie stowarzyszeniowym coś jest, ale nawet jakby nie, to trzeba wykorzystać to, że w lecznicy pusto (chyba nie przywożą póki co zwierzaków 'z miasta' bo nie było jeszcze przetargu na ten rok), a więc nawet pociachać trochę 'na krechę'.Kama zdaniem p. Maćka jest strasznie smutnym psem... A jest na prawdę piękna.Prawie onka, tylko taka całkiem płowo-ruda.Ząbki w dobrym stanie (i śmieszne, bo jak na psa tych gabarytów jakieś takie drobne i kłujące jak mleczaki prawie), chociaż broda siwa - sądzę, że nie ma więcej niż 3-4 lata.
-
[quote name='Fela']Nie byłam w schronisku, ale uprzejmie donoszę: były dwie panie, Agnieszka i Ania, przywiozły koty, wzięły szczeniorkę - beżową sunię, o tę: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/4934/dsc07249dp.jpg[/IMG][/URL] Wzięły też sunię na sterylizację na Tatarkiewicza - Kamę, o tę: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/7741/kama14tu.jpg[/IMG][/URL] Dziękujemy! Wieczorem dojechała do schroniska ara z mężem i transportem bud. Wzięła białaego malucha - szczeniaczka miniastki do Maćki. Ciotka Ara pozakładała małym obróżki, które dla nich specjalnie kupiła. Właśnie wracają. Dzięki :loveu: :loveu: . Gumisia vel Bumisia jest i czeka na Malagos, a własciwie na KanaRa, który ją zawiezie do Ostrołęki. Aktualny stan szczeniaków wygląda następująco: w zielonym budynku zostało dwóch czarnych muszkieterów (czyli dwa czarne szczeniaki) i szczeniaczek brązowy, syn miniastki. Nie ma trzeciego muszkietera, białej suni od miniastki i dwóch rudawych suniek, sióstr Bety (która jest u Jayo). Biała sunia i dwie siostry Bety padły :-(. Podejrzewam, że trzeci muszkieter też nie został adoptowany, tylko nie żyje. W sobotę kaszłał. :-( :-( :-( Namąciłam, czy nie bardzo?[/QUOTE] Z małą poprawką, Panie Ania i Agnieszka przywiozły do schroniska KOCE a nie KOTY :evil_lol: Sunia zaciążona jasna onkowata ze zdjęcia jest w b., b. początkowej fazie ciąży (na USG widać było tylko jakieś fałdki na macicy, ale p. Maciek powiedział, że to ciąża - uwierzyłam na słowo), panienka miała być cięta wczoraj, jeśli by p. Maciek znalazł czas. Odbiór 30.01. Ciotka Lara - słyszysz???:razz: Suńka jest typowym psem łańcuchowym - nie wie do czego służą spacerki i zna chytre sztuczki na to jak wyjąc głowę z ciasno zapiętej obroży. Ale oprócz tego grzeczna i spokojna. Do całości opłaty za Kamę (sterylka+pobyt do zdjęcia szwów - 10 dni najpewniej) brakuje ok. 200 zł. Fakturę za Fina odbiorę we wtorek. Szczeniaczka Rodziny P. Agnieszki (bo na wyprawę do schroniska p. Agnieszka pojechała z Mężem i Córeczką) została zbadana, dowodniona kroplówką. Nie ma temperatury, a P. Agnieszka mieszka blisko lecznicy, więc jest umówiona na kontrolę - trzeba dmuchać na zimne, tym bardziej, że P. Agnieszka ma już jedną półroczną sunię znajdkę.
-
Jakby co, to ja mogę 'przejąć' sunię bądź sunie na sterylkę/i i podrzucić do tylko w weekend/y, ewentualnie w piątek od 15.30. :-(Najlepiej by było dostarczyć delikwentkę/i w sobotę właśnie... Na dyżurze jest wtedy p. Maciek, by sobie obejrzał, zrobił sterylkę, albo ewentualnie zrobił sterylkę we wtorek...Tylko ja b. proszę sunię w ciąży, ale nie z opuszczonym już przedporodowo brzuchem i nie jakąś olbrzymkę, bo do klatki nie wlizie i jak juz się ktoś wybierze do schronu, to proszę o tel., żebym mogła sprawdzic czy danego dnia nie ma jakiegoś wysypu zwierzakó z miasta i czy sa wolne klatki.I.... tniemy!!!
-
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
KingaW replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Super! Ale się nie spodziewałam, że z niego taki 'ciężarowiec' - 6,7 kg - no, no!!! -
Ponawiam apel!B. proszę, żeby, jeśli 'KTOŚ' będzie jechał do schronu, przywiózł ze sobą ze 2 zaciążone suńki w pierwszej fazie ciąży. Najchętniej maksymalnie do kolana w kłębie (żeby sie zmieściły do klatek w lecznicy). No i powiadomił mnie o tym krzynę wcześniej, żebym zamóiła miejsce w lecznicy.Trudno, po zdjęciu szwów odstawiamy do schronu, ale mamy chociaż pewność, że ta konkretna suczka nigdy nie wyda na świat kolejnych nieszczęśliwych bezdomnych piesków...Nie mozemy być 'miętkie', bo skończymy jak Villas!!!
-
P I ę K N Y ! ! !
-
Bernardynka Leonia- znalazła się i znowu jest w swoim wymarzonym domu!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Ronja - wielkie dzięki za całe morze ogłoszeń!!! :-) -
Finek jest piękny!Od dawna nie widziałam tak pięknego okazu kundella (pomijając mojego Brave'a, oczywiście, bo dla mnie to on jest najpiękniejszy :-) ).Finek może być jeszcze przez kilka lat psem-'sportowym' - bo lubi sobie pobiegać, nie żeby jakoś wyczynowo, ale np. za wolno jadącym rowerkiem, chyba całkiem spoko, no nie?Czyli można go 'reklamować' osobom młodym i aktywnym..... To taki piękny, dostojny i spory okaz - aż przyjemnie z nim się 'pokazać' na spacerze...
-
Bernardynka Leonia- znalazła się i znowu jest w swoim wymarzonym domu!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Ronja, mnie nie podrzucaj!!! Co ja bym niby z tą karmą miała zrobić?A w ogóle, jaki tam z Leonii senior?To panienka w średnim wieku!Lepiej tym bidulkom do schronu przekazać.A Leonia ma obiecana karmę od Ciotki Lary.