-
Posts
512 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bluerat
-
[quote name='mada28']Witajcie, ja właśnie dzis zapisałam się do oddziału rybnickiego i... pogadałysmy na temat szkoleń na śląsku, zawodow PT itp. Faktycznie sekcja szkolenia działa przed wystawa i egzaminami, ale ....Bluerat może to zmienimy???:multi: pozdrawiam[/quote] hm...przyznam szczerze, że jak byłam na studiach i miałam krucho z kasą, to nie płaciłam składek więc na razie nie jestem w ogóle członkiem związku:oops: Na razie nie planuję w ogóle psa, a tamte odwiedziny w zk r-k wyjątkowo skutecznie zniechęciły mnie do zapisywania się na nowo. Za to rozmawiałam telefonicznie z p.Mielimąką, wiele osób [klientów lecznicy] wypowiada się o nim bardzo pozytywnie, w rozmowie zrobił na mnie bdb wrażenie. Gdybym miała auto, to pojeździłabym pooglądać jak szkoli. Szkolenie to moja pasja:)
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']A to też jakbyś nie używała klatki to byłąby lipa. Powiedzmy, ze pies siedzi praktycznie na końcu, hamowanie... leci, leci, leci i łup w ścianę z całkiem sporą prędkością. W klatce najwyżej się lekko poobija w [B]najgorszym[/B] wypadku[/quote] Spotkałam berneńczyka który jechał w samochodzie osobowym, z tyłu - tzn w "bagażniku" - właściwie wypełniał go całym sobą;), podczas zderzenia [ich auta z innym przodem, tzn nikt nie wjechał w bagażnik z psem] siła była tak duża że doznał złamania kości podudzia, wieloodłamowego z przemieszczeniem :shake:
-
ale słodkie :iloveyou::lilangel: ja też chcę takiego maluszka jednego:loveu: gratuluję dzieciątek i kciuki za zdrówko :)
-
Nie ma ksiązki która spełniałaby te wszystkie wymagania!!! W "Kynologii - wiedzy o psie" powinny być wszystkie wzorce, ale fotek tam chyba nie ma za wiele.
-
bardzo to przykre i niesmaczne zarazem nie będę stawać po żadnej ze stron, ale tak jak napisane na końcu "don't let this happen to you" mam nadzieję że nigdy czegoś takiego nie doświadczę, ani jako potencjalny nabywca, ani jako potencjalny hodowca
-
-ogólnie grabki (rake) nie są równoznaczne z trymerem (stripping knife), dobry trymer jest tępy = nie tnie włosa, a grabki wręcz przeciwnie - mają ostrza (bo nawet można kupić wymienne) i jak najbardziej z własnego domowego użytkowania=doświadczenia mogę powiedzieć że również tną włos. Ale ilość "wyczesanej" sierści jest porażająca(b.dużo) - bardzo polecam takie gumowe zgrzebło, nawet na kocie działa - rewelka doskonały masaż, nie da rady pokaleczyć skóry [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2056&action=prod[/url] ja kupiłam swoje za 6,5zł, jakiś no name, ale super - niezłym gadżetem jest też takie coś , ewentualnie rozmiar większy [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2055&action=prod[/url] - trymery mam z Marsa, 326 i 330, koty też nimi wyczesuję, trymowania już nie wytrzymują :eviltong: Ja mam sznaucera, więc trymowanie się sprawdza, nie wiem jaki rodzaj sierści ma twój pies. Zawsze zaczynam od rozczesania grzebieniem ! Ogólnie oprócz wyczesywania, w okresie najwiekszej utraty włosa, dobrze jest dodać do diety suplementy na sierść - NNKT nienasycone kwasy tłuszczowe, biotyna, cynk itp, preparatów na rynku jest sporo, tu na dgm też były chyba opisy/porady.
-
9-cio letni wyżeł niemiecki nie może stawać na tylne łapy.
bluerat replied to kimarek's topic in Wyżeł niemiecki
podziwiam, gratuluję i chylę czoła:klacz::lilangel::thumbs: 99% właścicieli decyduje się zazwyczaj na eutanazję, nie dają rady psychicznie podjąć walki o pupila. Wy podjeliście i zwyciężyliście. Życzę zdrowia i jeszcze raz zdrowia ! -
czy byly robione badania krwi? w jakim stanie są nerki, wątroba? czy wykluczono obecność ciala obcego w przewodzie pokarmowym? zauważylam że psy dlugo pamiętają że jedzenie czy picie kończylo się wymiotami i tak jakby boją sie jeść/pić jeżeli wasz wet stwierdzi że mozna psa dokarmiać na silę, to trzeba to zacząć robić, jeśli oczywiście nie wywola to wymiotow
-
Negra śpi oczywiście w łóżku :evil_lol:, biedny tato musiał się przenieść na kanapę :cool3: Moje łóżko jest za wysokie więc z niego zrezygnowała.
-
DLA CHCĄCEGO NIC TRUDNEGO !!! W lepiej zaopatrzonych sklepach zoologicznych sprzedają różne karmy na wagę, można kupić np 1kg i przekonać się czy piej to zje (zaraz pewnie przeczytam że u ozuzi nie ma takiego sklepu :mad: ) Ta karma wcale nie jest taka droga, to średnia półka cenowa, choć jeżeli ktoś mierzy ceny do np 20kg "no name'a" z hipermarketu za 40zł... [QUOTE]A skoro nie stać was na taką karme to po co kupowaliscie psa tak dużej rasy? [/QUOTE] święte słowa ...
-
OT : ...a mi się marzą czasy, że każdy zanim kupi psa, przygotuje się do tego teoretycznie... ciągle przychodzą do lecznicy ludzie, co karmią 6-tyg szczeniaka 2 razy dziennie :crazyeye:, np mlekiem, parówkami, chlebem z masłem:angryy: co do szkolenia, NIE TRESURY :angryy: , polecam książki p.Mrzewińskiej do kupienia bez problemu w necie, np allegro w całym zestawie 3 książeczek (Jak rozmawiać z psem; Po obu końcach smyczy; Psim zdaniem) i pracę z pieskiem już od pierwszych dni w domu.
-
coś mi się wydaje że ozuzi po prostu zachciało się pieska=zabawki do agility, bo sobie o tym poczytała np na dogomanii, pooglądała fotki, chce być trendy :angryy: ozuzi ile masz lat? psy nie są wycinane z szablonów, żaden osobnik nie ma idealnych cech wzorca!!! tak jak już ktoś zapytał, co zrobisz jeżeli okaże się że pies którego kupisz zupełnie nie nadaje się do agility? bedziesz namawiać rodziców na kolejnego? moja psica ma 14,5 lat, jak na tak starego psa przystało ma problemy ze stawami, śpi całymi dniami, ale kochamy ją i za to, za wszystkie lata miłości i wierności należy jej się od nas szacunek i jak najlepsza opieka na stare lata. Nikt jej nie obrazi słowami "stara tłusta leniwa krowa". Nikt przez chwilę nie pomyślał zeby wymienić ja na nowszy model :mad:
-
w moim "miasteczku" jest kilka zoologików, ale jeden zoo jest najlepiej zaopatrzony = najdroższy; mają też swoje punkty w kilku hipermarketach na wystawie w katowicach mieli swoje stoisko, patrzę Oster A5(bez ostrza!) za 1050zł - jakoś tak. Jedna z tych pań mnie poznała i coś zagadała, ja mówię że taka maszynka jest do kupienia na necie za 600zł...jej kolezanka podchwyciła i juz mi robić kazanie że "te za 600 to nie są profesjonalne..." uśmiechnęłam się milutko, pokiwałam główką i pożegnałam się...no cóż niektóre z tych pań i panów w zoologikach myślą że pozjadali wszystkie rozumki i litościwie muszą tłumaczyć wszystko nam maluczkim... Jest jedna taka gwiazda co zna się lepiej na weterynarii niz ja :roll: i doradza klientom różne rzeczy:mad: sorki za OT ja kupowałam andisa agc2 na sewing, profesjonalna obsługa, ceny konkurencyjne w porównaniu z innymi sklepami
-
pierwsze pierwsze ;p szczepienie u szczeniaczka to zazwyczaj szczepionka typu Puppy DP=czyli parwo i nosówka, z dużo wiekszą koncentracją, że się tak wyrażę, wirusów niż w "normalnych" szczepionkach - jest to uzasadnione tym, że u 6tyg. szczeniaczka we krwi krążą jeszcze przeciwciała matczyne, które beda neutralizowac wirusy szczepionkowe, a przy tak dużej koncentracj jest nadzieja że nie wszystko zostanie przez te przeciwciała matczyne wychwycone. Nie określa się powszechnie poziomu i czasu obecności tych przeciwciał u danego szczeniecia, dane są z badań i z nich wynika że ten okres jest różnie długi czasem do 6, czasem nawet 10tyg itd, w każdym miocie każdy szczeniak ma inaczej. Ponieważ nie ma tej pewności ile szczeniak skorzystał z Puppy, doszczepia się jeszcze min 2 razy w odstępie 3(do4) tyg. Skrócenie okresu pomiędzy szczepieniami np do 2 tyg zamiast efektu korzystnego powoduje immunosupresję(przynajmniej tak mi mówiono) i zahamowanie reakcji odpornościowych na szczepionkę. Co do kwarantanny, to należy przyjąć że po drugim (a pierwszym już "normalnym" nie szczeniaczkowym)[UWAGA-piszę drugie, a dla wielu psów jest tak naprawde pierwszym, bo zazwyczaj "chodoffcy" oszczędzają na czym się da] szczepieniu odporność czyli przeciwciała pojawiają się po ok 2tyg, głównie typu IgM, oraz trochę komórek pamięci. Po powtórnym szczepieniu w odpowiednim odstępie czasowym, dzięki komórkom pamięci reakcja układu immunologicznego jest duzo szybsza, przeważają IgG i jest ich duzo więcej, utrzymują się też dłużej. Tu zdania są podzielone jeżeli chodzi kwarantanne po 2-gim(3) szczepieniu - dawniej mówiono też 2 tyg, ponoc nowe źródła podaja tylko 5 dni. Czyli dopiero po ponownym doszczepieniu własciwie w kilka dni możemy wychodzić z psiakiem. [quote]Nie jestem weterynarzem, więc nie będę się wymądrzał, ale szczepionka już po paru dniach ma swoją aktywność, nie pełną, ale jakąś ma i tych bakterii ze sliny to zabija, nie? W dodatku przecież pies kontaktuje się z nami, my też mamy na sobie bakterie, na butach, na podłodze, też są wszedzie :P[/quote] nie licząc leptospirozy ;p szczepimy na choroby wirusowe, co nie zmienia faktu że wirusa też możemy przynieść np z kupą na bucie - dlatego maluch nie powinien mieć z nimi kontaktu. I w sumie nie szczepionka "ma aktywność" co "uaktywnia się" układ odpornościowy, a tu już duzo zależy od organizmu szczeniaka, czy jest zupełnie zdrowy, czy nie ma robaków które zmieniaja odpowiedź na szczepionkę dlatego tak ważne jest wytłuczenie obcych przed szczepieniem, czy nie ma niedoborów żywieniowych itd, itp I na koniec - właśnie po szczepieniu, kiedy organizm się mobilizuje , jest trochę osłabiony i szczeniak może coś złapać np przeziębić się, jakas bieguneczka itp. Więc żadnych kapieli, przeciągów itd bezpośrednio po szczepieniu. Uff...napisałam co wiedziałam;), jak cos pomyliłam to wytknąć proszę :eviltong: a poszukam dalej
-
:evil_lol:...he he he ja zazwyczaj miałam podobnie, tylko że wymieniły się modele - Negrunia przejęła łóżko taty (dosłownie - przeniósł się na kanapę), a moje łóżko okupowane jest przez 2 koty :loveu: ...no i wymieniłam pościel na czarną...to białe kocie włosy teraz widać :diabloti:
-
[quote name='Agusia i Busiu']Elitesse dzięki a która z nich wg. was jest najbardziej profesjonalna , chodzi mi przede wszystkim o osoby które swojej maszynki używają na co dzień do pracy a nie tylko od czasu i czasu? Będę bardzo wdzięczna za wszystkie rady i opinie.[/quote] po lekturze forum groomingowego doszłam do wniosku że na polskim rynku "profesjonalnej" maszynki raczej nie uświadczysz, bo to co króluje u nas czyli Oster A5, Andis AGC2, czy Moser max1245(ichni Wahl chyba) tam już dawno wyszło z obiegu:diabloti:, więc do nas płyną stare modele, a my łykamy jak świeże bułeczki:cool3: poza tym wydaje mi się, że osoba która myśli o profesjonalnym strzyżeniu nie moze poprzestać na jednej maszynce, musi mieć drugą na wszelki wypadek - klient nie zrozumie że zepsuła ci się maszynka i pół psa jest nie zrobione. A nawet najlepsza firma może się popsuć. [QUOTE]oprocz Ostera, i Mosera moze byc jeszcze Andis - kazda z nich ma wady i zalety i nie mozna jednoznacznie stwierdzic ktora bedzie najlepsza[/QUOTE] święte słowa W lecznicy mamy Ostera A5 2-speed, starą i nową, która jest zauważalnie lżejsza od poprzedniczki. Andis jest jeszcze lżejszy, ale to stwierdzam na wyczucie. Ideałem byłoby, gdybyś mogła popracować u kogos każdą z maszynek i potem zdecydować. Firma Pankracy - poszukaj w googlu - sprowadza inne maszynki, też Oster.
-
nie...:lol: to nie był nasz pierwszy raz, średnio 2 razy w roku, przez 14 lat :evil_lol:, plus 3 razy fryzjer, jak poprzednia maszynka odmówiła posłuszeństwa nie mam tylko pomysłu ani fajnej fotki jak zrobić grzywkę
-
no to się dzisiaj fryzowaliśmy z Negrulkiem :cool3: efekt uwiecznię na fotkach już wkrótce maszynka tnie super, tylko na firmowym ostrzu andisa skrzypi, mimo oliwienia, na osterkach bezproblemowo jedyny problem to praca na leżącym psie, bo staruszka nie ustoi zbyt długo, a położenie skóry się zmienia i dziwne efekty są potem:roll:, no i z jednej strony firanek nie ma bo nie odrosły jeszcze po zabiegu znalazłam kilka nowych guzów:-(, niestety
-
a operacja była na co? nie każdy sprawdza gruczoły przy każdej okazji, zresztą przy zabiegach wymagających szczególnej czystości (typu kostne) nikt nie ruszy gruczołów ja sprawdzam np przy szczepieniu, mówię że wypełnione, ludzie chcą czyszczenia ale mają pretensje czasem że ich kasuję, "przeciez oni nie przyszli po gruczoły"
-
moja sunia miała sterylkę z powodu ropomacicza ponad 5 lat temu, mimo że trafiło niezbyt szczęśliwie (co do weta) i rana paprała się 2 tyg po zabiegu, większej części blizny nie widać co do szwów to znajomy wet w Holandii żałował że jego asystentka nie szyła jego żony (śródskórnie), bo jest mistrzynią w tym co robi:evil_lol:
-
mam prośbę o fotki, lub schemat jeżeli ktoś ma, ładnie zrobionej głowy sznaucera olbrzyma, głównie brwi, po "hamerykańsku" boję się "polecieć" przyciąć za dużo itp
-
Karla super:) miałam okazję dzisiaj robić foksika, ale jestem zupełnie zielona więc taki śliczny mi nie wyszedł, co zrozumiałe :roll: najbardziej ubolewam nad głową...:shake:
-
hm...obstawiałabym a) bokser b) amstaff
-
może jeszcze bad.krwi - parametry nerkowe - kreatynina, mocznik, BUN, oraz morfologia z rozmazem ręcznym - czy i jaki jest stan zapalny ewentualnie USG nerek i pęcherza u biegłego w te klocki weta trzeba wykluczyć poważniejsze przypadłości czyli to zapalenie nerek które może jest a może go nie ma, zanim się przyjmie że to np młodzieńcze zapalenie pochwy
-
czy te zmiany zą na krawędzi małżowin usznych? czy ucho zaczyna w tych miejscach pękać? u jamników często w/w zmiany pojawiają się jako efekt niedokrwienia obwodowej części małżowiny usznej