Jump to content
Dogomania

bluerat

Members
  • Posts

    512
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bluerat

  1. [LIST=1] [*][B]Warunki wydania paszportu[/B] [LIST=a] [*][B]Oznakowanie[/B] zwierzęcia poprzez tatuaż lub implantację mikroczipu, (czipy zgodnie z konwencją implantowane są po lewej stronie szyi, w połowie jej długości a tatuaże najczęściej umieszczane są na małżowinie usznej lub w pachwinie zwierzęcia) [*][B]Aktualne świadectwo szczepienia przeciw wściekliźnie[/B] [/LIST] [*]Psy i koty poniżej trzeciego miesiąca życia nie mogą być przemieszczane do innych krajów Unii Europejskiej, chyba że kraj docelowy dopuszcza taką możliwość. [/LIST] To są przepisy z instrukcj dla wetów. Czyli trzeba się dowiedzieć czy do Niemiec można legalnie wwieźć młodszego psa. Niestety wiekszość przewoźników nie chce brać do autobusu żadnego zwierzęcia, małego yorka też nie, więc trzeba się o to wcześniej zapytać. [COLOR=black][FONT=Verdana]Szczegółowych informacji dotyczących warunków wwożenia psów, kotów i fretek na teren innych państw, zobowiązany jest udzielać Główny Inspektorat Weterynarii tel. (022) 623 20 88 lub (022) 623 15 28. [SIZE=2]to też cytat Młode psy oczywiście jeżdżą, ale raz są przemycane, raz wł.ma szczęście że nikt się nie czepia. Nie wiem jak to "legalnie" wygląda z jazdą do Niemiec. [/SIZE][/FONT][/COLOR]
  2. To ja też się dołączę do gratulacji :) Mimo że Negra ma papiery, jakoś nie dotarłam nigdy na ring:oops:, choć nie powiem żeby jakis tam duszek rywalizacji we mnie nie tkwił :evil_lol: Czytam i czytam, a końca nie widać (tzn sznauceromaniaków) i dużo przydatnych informacji zdobywam:) Sporo szczeniaczków olbrzymków urodziło sie w tym roku, z ciekawych skojarzeń, mi się marzy kolejna broda, ale na razie warunków brak, tzn czasu dla szczeniaka. Wybieram się w sobotę 25 do Katowic i pilnie będe śledzić ring olbrzymków oraz pozostałych brodatych. Moja 14-latka olbrzymka tydzień temu miała usuwanego guza, strasznie się bałam, ale ona jest silna i jeszcze chce z nami być:lilangel: pozdrowienia ode mnie i Negruśki :Dog_run:
  3. hm...wydaje mi sie ze zgłoszenie tego SM to dobry pomysł, chociażby z tego powodu że gdyby rzeczywiście twoja sunia się broniła i uszkodziła gada:angryy: to w jakiś sposób będziesz kryta, że zgłaszałaś problem a właściciele i nikt inny nie zareagowali ludzie sie śmieją jak właściciel dużego psa "boi" się o niego, że mały mu coś zrobi, bo to takie "zabawne", ale jak duży w końcu nie wytrzyma i się broni, chociażby uderzy małego kagańcem, to od razu zyskuje łatkę "dużego, agresywnego psa" i nikt nie stanie w jego obronie
  4. Ja jeżdżę do Holandii do siostry od ok 16 lat na wakacje(kilka tyg do 3 mies.). W jej mieście wygląda to trochę inaczej. To głównie osiedla domków "jednorodzinnych" i po jednej stronie osiedlowej drogi jest chodnik, na którym psom nie wolno się załatwiać, a po drugiej trawnik dla psów. Do 2004 roku po trawniku regularnie jeździł taki "odkurzacz do koop", ale w związku z oszczędnościami miasta od zeszłego roku każdy właściciel jest zobowiązany sprzątać po swoim psie, a jeżeli na spacerze nie ma przy sobie woreczka na odchody może dostac mandat. Nigdy nie spotkałam się z chorągiewkami. Psy powinny być wyprowadzane na smyczy. Nie było obowiązku kagańca, ale w zeszłym roku widziałam parę psów.
  5. asher - przeczytaj jeszcze raz mój post i postaraj się zrozumieć
  6. A ja jestem wetem i miałam już kilka razy do czynienia z ofiarami internetowych rad, np psa z mocznicą który wymiotował a właściciele z pomocą internetu zdiagnozowali zatrucie pokarmowe i leczyli go domowymi sposobami, jak się zjawili w lecznicy było już za późno na pomoc.Dlatego tak mnie potrafią wyprowadzić z równowagi przeróżne "dobre rady". A jak można mówić cokolwiek o zwierzaku nie widzac, nie badając go, nie znając się na chorobach, mając tylko doświadczenia z np własnego psa? Nutencja wybiera sie do weta, oki, ale jest wiele osób które do tego, co pisane jest na forach, podchodzą [B]bezkrytycznie[/B], myślą że zaoszczędzą na wecie itp. A zwlekanie z właściwym badaniem moze mieć zabójcze efekty. Cortina - nie chciałam cię obrazić, jeżeli tak się stało, cierpieć z tego powodu nie bedę. Ale co do czepiania się : "a czy była sterylizowana?? Bo jeżeli tak to jest to tylko kwestia podania odpowiedniego hormonu." [B]to są twoje słowa. [/B]Czy to nie brzmi jak diagnoza? Ps.i proszę, nie zaczynajmy przepychanki słownej
  7. Cortina !!! Proszę nie stawiaj diagnozy z łaski swojej. Nie wszystkie psy choruja i mają objawy zawsze z tych samych powodów:shake:.To że tak stary pies nie wytrzymuje przez 10 godzin (???młody może nie wytrzymać!!!:crazyeye:), to nie koniecznie jest kwestia hormonów.Może sama spróbuj pić i jeść a nie chodzić do wc przez 10 godzin! Tak jak napisała coztego najpierw trzeba zrobić badanie moczu, czy nie ma zapalenia dróg moczowych, no i co logiczne - [B]częściej wychodzić z psem!!![/B] Moja sunia ma 14 lat, 5 lat temu była sterylizowana. Jak prawie rok temu zaczęło się podsikiwanie na szczęście nikt[B] spokojnie [/B]nie chciał jej podać hormonów. Badanie moczu wykazało stan zapalny+ kryształy które drażniły drogi moczowe i powodowały pieczenie i podsikiwanie. Wystarczył antybiotyk. A z hormonami to nie tak hop siup, to nie witamina C, którą pies wysika. Min. zwiększają ryzyko guzów sutka.
  8. Przepraszam, że powielam wątki, ale jestem bardzo niezdecydowana i mam już mentlik w głowie. Jak w tytule zastanawiam się nad maszynką, tymi 3 modelami. Z innych watków wiem, że co użytkownik to inna opinia, ale może ktoś z Was miał możliwość porównania tych maszynek, jak nie wszystkich to np dwóch? Która ma przewagę nad innymi? Która jest najlżejsza? Najwygodniejsza? Potrzebna mi jest do lecznicy-golenie pola operacyjnego, czasem jacyś skołtunieni pacjenci, oraz do strzyżenia nieuczęszczającej na wystawy 14-letniej sznaucerki olbrzymki. Ale chcę mieć sprzęt na lata w myśl że "biednego nie stać na tanie rzeczy"(...bo się psują itp) Ostrza - oprócz takiego które goli prawie do skóry - jaki konkretny numer (ze 2 ostrza) będzie dobry dla sznaucera (ale proszę o brak uwag pt."sznaucery się trymuje", wiem ale mojego nie mam zamiaru, nie dam rady). Dziekuję za rady :)
  9. czy pies w ogóle chciałby robić koopę? tzn czy przyjmuje pozycję, ale nie może czy w ogóle nic? są objawy bólowe? czasem u starych psów dochodzi do zwiotczenia ściany prostnicy i tworzy się uchyłek, w którym zalega kał i dosłownie korkuje psa
  10. a co to za pies? w jakim wieku? czym karmiony wcześniej? bez takich podstawowych informacji, zwłaszcza dotyczących diety, ciężko gdybać co się dzieje
  11. [CENTER][SIZE=2][B]Informacja dla lekarzy weterynarii dotycząca znakowania zwierząt.[/B][/SIZE][/CENTER] [SIZE=2] Krajowa Izba Lekarsko Weterynaryjna informuje, że do znakowania zwierząt, którym wydawane są paszporty ( psy, koty i fretki) dopuszczone są dwa sposoby: [B]tatuaż oraz implantacja mikroczipu. [/B][/SIZE] [SIZE=2]Mikroczip [B]należy[/B] implantować po lewej stronie szyi w połowie jej długości. Do implantacji nadają się mikroczipy różnych firm pod warunkiem, że spełniają normę[B] ISO 11784[/B]. Czytnik do odczytywania mikroczipów mogą być też różnych firm pod warunkiem, że spełniają normę [B]ISO 11785. [/B][/SIZE] [SIZE=2]W przypadku tatuażu nie jest określony jednolity system numeracji na terenie Polski.[/SIZE] [SIZE=2]Krajowa Izba Lekarsko Weterynaryjna zaleca by zwierzętom, które nie są trwale oznakowane, lekarze weterynarii implantowali mikroczipy. Zabieg implantacji mikroczipu jest zdecydowanie mniej bolesny od zabiegu tatuażu i w przyszłości będzie obowiązującą metodą oznakowania zwierząt towarzyszących. [/SIZE] [SIZE=2][B]Zwierzęta, które w dniu 1 października 2004 roku były wytatuowane lub miały zaimplantowany mikroczip zgodny z normą ISO 11784 nie podlegają ponownemu znakowaniu. [/B][/SIZE] [SIZE=2]W sprawie zakupu mikroczipów i czytników prosimy o bezpośredni kontakt z dystrybutorem takiego systemu w Polsce lub z hurtowniami weterynaryjnymi.[/SIZE] [SIZE=2][B]Przypominamy, że czynność implantacji mikroczipu jest zdecydowanie czynnością lekarsko weterynaryjną i może być wykonana tylko przez lekarza weterynarii.[/B][/SIZE] SKARBNIK KRAJOWEJ RADY LEKARSKO WETERYNARYJNEJ lek.wet. Andrzej Lisowski [może być?] [url]http://www.vetpol.org.pl/[/url] tam po prawej stronie sa informacje odnosnie wydawania paszportów, w informacjach dla lekarzy Wet dostał upomnienie ze Śl.Izby Lek-Wet, że jak dalej będzie źle znakował, to odbiorą mu pozwolenie na wydawanie paszportów. Dowolnie oznaczało, że raz chipował na szyi, raz przed łopatką, raz za łopatką, raz miedzy łopatkami... Przepisu jako paragrafu nie znajdę, a widzę że tylko to by was uszczęśliwiło. No cóż...
  12. sortis , tam jest napisane że : "Na terenie [COLOR=Red]Wielkiej Brytanii,Irlandii oraz USA[/COLOR] [URL="http://javascript%3Cb%3E%3C/b%3E:void%280%29;"]identyfikacja po lewej stronie szyi jest niedozwolona.[/URL] Według World Small Animal Veterinary Association (WSAVA) oraz The Federation of European Companion Animal Veterinary Associations (FECAVA) dopuszczalne są dwa miejsca implantacji mikroczipa na ciele psa bądź kota. Transponder (microczip) jest implantowany podskórnie na grzbiecie pomiędzy łopatkami bądź podskórnie w środkowej części szyi po jej lewej stronie." Ale link który podałam, jest do śląskiej izby lekarsko-weterynaryjnej, a tam podają połowa długości, po lewej stronie szyi. Znajomy wet zebrał baty jak chipował dowolnie i jeszcze to wpisywał do paszportu. Dlatego napisałam,że takie są przepisy. Na pewno przepisy w danym kraju nalezy stawiać przed w/w . A wiadomo, że z ich przestrzeganiem jest różnie.
  13. już 3 post, nie moge nic wysłać, a tyle napisałam...:angryy:
  14. punkt 6a [url]http://izbawetkatowice.pl/index.php?tresc=aktualnosci1&menu=prawo&naglowek=prawo[/url]
  15. w Polsce przepisy są takie, że chip powinno się umieszczać w połowie długości szyi, po jej lewej stronie, pod skórą. Inne miejsca są nieprawidłowe (w innych krajach moga być inne przepisy, ale w Pl nie ma dowolności chipowania, tzn miejsca) Chipy np Indexel mają coś co się nazywa bio-bond, wywołuje reakcję organizmu - zwiazanie chipa z tkanką, aby się nie przemieszczał.
  16. ja mogę napisac o własnych doswiadczeniach, tak prywatnych jaki i "roboczych" -wymaz z ucha to nic innego jak zebranie patyczkiem (trochę dłuższy niz "normalny" no i jałowy) wydzieliny z ucha, nie rozumiem jak ma to psa niepotrzebnie stresować, skoro i tak przed wprowadzeniem jakiegokolwiek leku do ucha trzeba z niego usunąć wydzielinę, wyczyścić na ile się da, czyli pogrzebać w tym uchu duzo więcej, niż taki "wymazik" -jeżeli wydzieliny w uszach jest duzo, to przed każdym zakropieniem ucha lekiem ja ją usuwam, w końcu chcę leczyc ucho a nie np ropę która w nim zalega:diabloti:, bernardyn to duży pies=obszerne kanały słuchowe ;) więc najbezpieczniej bedzie je czyścić kłębkiem waty na palcu, zamiast wkładać do środka patyczki -staram sie przestrzegać zasady, że jeżeli nie jestem w stanie wydostać czegoś co wleję do ucha=np czyścik, to w ogóle go nie wlewam do ucha, tylko na watkę -niestety ale większość zapaleń ucha leczy się w ciemno, właściciel nie chce wymazu, albo nikt mu go nie proponuje, jeżeli kropelki nie działają to zmienia się je na inne. Przy działającym leku juz po 1-2 dniach widać poprawę, jak jej nie ma - patrz wyżej:/ Długość leczenia powinien określić wet, zawsze podaje się lek kilka dni dłużej, juz po ustąpieniu widocznych objawów. - w miare leczenia, jak lek skuteczny, obrzęk kanału słuchowego zmniejsza się i można go coraz lepiej oczyścić i nalezy to robić -po wyleczeniu systematyczna kontrola uszu, np raz w tygodniu
  17. domyślam się, że Leon miał LPC czyli chorobę Legg-Perthes-Calve, prościej martwicę główki kości udowej. Rzeczywiście po stwierdzeniu LPC najczęściej usuwa się główkę, aby przywrócić ruchomość=bezbolesność w stawie biodrowym, co jest mozliwe dzięki silnym mięśniom w tej okolicy. Jeżeli po usunięciu główki nie ma ostrych krawędzi na kości udowej, piesek odzyskuje sprawność. Tak jak przy wielu zabiegach ortopedycznych, pewnie zalecono ci na początku minimalny ruch, spokojne spacery, no i pilnowanie rany przed lizaniem itp. Pewnie jest też opatrunek ustalający przez kilka dni. Często psy kuleją długo, bo "pamiętają że noga bolała" więc ją oszczędzają, a w chwilach zabawy "zapominają" i obciążają nogę.
  18. u nas w schronisku sterylizowanego psa nikt nie kupi....bo nie ma kasy na sterylizacje/kastracje!!! dzisiaj rozmawiałam z kobietą, która wzięła suke ze schroniska, pies sąsiadów sie podkopał, 2 mies później urodziła 5 szczeniaków, 4 znalazły dom, piąty zatoczył koło - oddany do schronu:( teraz pies sąsiadów znowu sie przedostał, o czym radosnie poinformował jego właściciel:crazyeye::mad::mad: Mam tylko nadzieję że kobieta zdecyduje się na sterylke, pewnie juz aborcyjną...
  19. Z wiekiem praca jelit może słabnąć, szybciej się zatykają. Nie wiem co to za karma którą karmisz - jakaś tania? Od dawna pies to je? 3 dni to długo, robi w ogóle coś? Czy zupełnie się zatkała? Jeżeli zupełnie to nie ma co szukać własnych sposobów tylko pędem do weta, zanim zaczną się wymioty kałowe. Jak ogólne samopoczucie psa? Przy długim zaparciu mozna jedynie próbować podać poślizgowo parafinę, wszelkie środki przeczyszczające mogą działać zbyt gwałtownie, do pęknięcia jelita włącznie. I jak najszybciej do weta. Jeżeli chodzi o szczepienia, to raz w roku obowiązkowo trzeba psa zaszczepić na wściekliznę. Choroby zakaźne najrozsądniej też powtarzać co roku. Przed szczepieniami trzeba psa odrobaczyć, odrobaczanie tez powtarzamy min. 2 razy w roku.
  20. HOS ja znalazłam na dgm coś takiego : [url]http://www.artax.pl/umowa_kupna_szczeniecia.html[/url]
  21. dziękuję za odpowiedzi:) tą pierwszą książkę nawet posiadam, ale rzeczywiście z pojedynczymi lekami jest ciężko, u mnie chyba nie ma takiej apteki. Moja staruszka dostawała Traumeel i to z bardzo dobrym skutkiem, który utrzymuje się długo po zaprzestaniu kuracji. Tribiotic jak najbardziej stosuję, tak samo woda utleniona w żelu jest fajna, bo nie spływa. Czekam na dalsze wskazówki :)
  22. :lol: o coś takiego mi chodziło ja jestem dopiero na zupełnym począteczku "kariery", zdążyłam zauważyć/usłyszeć że każdy wet ma swój ulubiony zestaw leków, także tych z ludzkiej apteki które przepisuje itp Ale nie chciałabym zostać wetem który potrafi tylko 1 antybiotyk i steryd dawać:-(, z kropelek to tylko gentamycynę ew.dicortineff, a z maści detreomycynę :evil_lol: Niestety przekonałam się, że panie w mojej aptece nie bardzo mają czas, ani tym bardziej ochotę, żeby się ze mną zastanawiać co na co podziała i czy się przyda. Lecznicy stażowej zawdzięczam np aquagel który jest super na opatrunki ran, których nie da się zaszyć np(uogólniam), oraz zamiłowanie do wenflonowania:eviltong: Nawet gdybym chciała przewertować w te i spowrotem pharmindex itp to stosowanie "wynalezionych" tam leków byłoby dla mnie "doświadczalne" a wolałabym korzystać juz z doświadczeń innych - tak pozytywnych jak i negatywnych.
  23. [SIZE=2]Maleństwo szukaj dobrego domku szybciutko ![/SIZE]
  24. INA jak najbardziej to miałam na myśli :) Moja psica nawet nie wie kiedy to zjada, ale juz mały kotek całej nie połknie ;) dlatego posypywałam, teraz sam rozgryza ale duzo proszku w ten sposób mu wylatyje z pysia (tak mu smakuje że się domaga jak karmię tym psa!)
×
×
  • Create New...