Jump to content
Dogomania

konisia

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konisia

  1. Podobno dobrymi metodami są (ale jak dla mnie drastycznymi - chociaż w sytaucjach życia lub śmierci przez zagryzienie, użyłabym ich): - łapanie za szyje psa atakującego, tak żeby go poddusić, czyli za krtań właściwie - musi puścić w końcu,żeby nabrać powietrza - odciąganie psa za tylnie łapy, a właściwie za tzw."słabiznę" z dwóch stron (bo taki chwyt podobno boli)
  2. Pamiętajcie o mnie. Poproszę tylko smska z datą i godziną.
  3. A jakiej wielkości jest Chudzinka-Uszatka? Jak do innch psów?
  4. Nikt się białaskiem nie interesuje...:( A czy zawitał już do cioci Agi na stronkę:cool3: ?
  5. Koszeńko kochana zasłużyłaś na taki domek:) HURRRAAA!!!:multi: :multi: :multi:
  6. Boże! Przecież to brat bliźniak Oscarka! CUDO!!!:loveu: A nóżki tylnie to często ustawia tak jak na pierwszym zdjęciu?
  7. To straszne...a miałam nadzieję, że sparwa się unormuje. Wiem co przeżywasz...Myślę o was ciepło. Czekamy na cud.
  8. Oscarek dziś po raz kolejny mnie zaskoczył. Nie dość, że witał mnie bardzo wylewnie (a pamiętacie jak na początku przez długi czas nawet nie merdał ogonkiem:cool3: ?) to nawet zaczął popiskiwać - tak ze szczęścia - przynajmniej mam taką nadzieję:lol: Więc porządne psisko już się z niego robi. A jak łapę podniesie przy siuśkaniu to już wogóle z mamą mu tort zapowiedziałyśmy:loveu: To dopiero będzie święto:)
  9. Mopcia wskakuje na pierwszą stronę, bo chciałaby żeby ktoś ją oswoił:(
  10. Pomóżmy Gamoniowi...Przecież to już będzie druga zima na działkach...ona może tego nie przeżyć:( [SIZE=5][COLOR=red][B]CZY JEST TU KTOŚ???[/B][/COLOR][/SIZE]
  11. Na szczęście lepiej:multi: Ataków więcej już nie było,chociaż tego dnia był jeszcze osowiały i trochę jakby nieobecny. Miejmy nadzieję, że ten atak to po prostu była jego pora i że następny wystąpi znów za kilka miesięcy dopiero. Trzymamy za to mocno kciuki:happy1:
  12. Luminal i Encorton podajemy cały czas:(
  13. No i żeby nie było za różowo dziś wystąpił atak:placz: :placz: :placz: Trwał dłużej niż poprzednie:( Poza tym Oscarek zrobił też koo:( A już się łudziłam, że może to nie wróci. Mam nadzieję, że znów minie kilka miesięcy do następnego. Trzymajcie kciuki.
  14. A jakiej wielkości jest sunia? Czy była brana zeskrobina?
  15. Rozumiem, że w takim wypadku zdejmujemy Olusia z allegro?:lol: :cool3:
  16. Nesuniu Słoneczko - walcz!:-(
  17. Super radosna wiadomość:) Dziękujemy Ci Czarodziejko:multi: A co do sterylki to podpisuję się pod ZuziąM...Błagam...nie róbcie, to może być za duże obciążenie dla organizmu.
  18. Trzymam kciuki, żeby wszytsko się unormowało...
  19. Do góry, niech Cię ktoś zobaczy...
  20. ewatr nie pisz tak...bo mi się bardzo smutno robi i źle, że nic nie mogę zrobić:shake: :-(
  21. Haha to zupelnie jak dziadek - też taki książę pan:mad: A Oskark to miś przytulaśny i nawet myje mi twarz codziennie wieczorem (widocznie uważa, że nie dostatecznie dobrze to robię:lol: ). A potem chyba uspokojony tym myciem i wtulaniem wreszcie zasypia. On tylko czeka na każdą możlwiość wejścia na kolana, przytulenia się. Mam teraz awarię telefonu stacjonrnego (samego aparatu), który stoi na szafce w przedpokoju. W zamian postawiłyśmy z mamą drugi tel na podłodze w przedpokoju (bo tak nam wygodniej) no i jak siadam na podłodze, żeby z kimś porozmawiać to Oscarek melduje się w przeciągu minuty i kładzie się na kolanach. A co najbardziej mnie urzeka w spaniu z nim to to, że często kładzie mi głowę właśnie tak jak na zdjęciu, na sercu...tak jakby chciał być najbliżej jak to możliwe. Cudowny jest:loveu: :loveu: :loveu:
×
×
  • Create New...