Jump to content
Dogomania

konisia

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konisia

  1. A może by jednak pogadać z którymś z opiekunów który się nim zajmuje i zaproponować karmę na wyłączność dla śmieszka? A jeśli opiekun będzie kręcił nosem to może go jakoś przekupić:razz: ? Bo bidulek jelitka sobie wypruje przy tak dlugotrwałej biegunce:(
  2. Ja niestety jutro odpadam. Kuba ma zawody i jakieś seminarium - oczywiście sport najważniejszy:roll:
  3. Dziękuję cioteczce Green za chęci zrobienia zdjęć:razz: :loveu: Co do Oleńki to wyłazi z niej mała rozrabiaka. Tak na prawdę to dopiero teraz widać, że zaczyna czuć się jak u siebie:evil_lol: Harce najczęściej zaczyna po 23 i tak do połowy nocy, usilnie zaczepia też do zabawy Dziadka, ale on jest twardzielem i stara się bronć;) Malutka po odrobaczeniu (chociaż robali w kupie nie widziałam) ma lepszy apetyt. Jak tylko słyszy otwieranie lodówki, pędzi do kuchni, wskakuje na swój stołeczek i dopomina się czegoś na ząbek:cool3: Tak jak już pisałam wcześniej uwielbia wodę, a konkretnie wszelkie zabawy naczyniami z wodą, szczególnie upodobała sobie psią miskę, z której konsekwentnie wylewa całą zawartość zaraz po uzupełnieniu:diabloti: . Sama wchodzi na kolanka i domaga się pieszczot...Komu przytulankę?:loveu:
  4. konisia

    padaczka

    To rzeczywiście mógł się zestresować:( Podobno ważne jest, żeby ograniczyć do minimum silnie emocjonujące sytuacje (zarówno pozytywne jak i negatywne). No i chyba podawanie leku z jak największą dokładnością czasową (do 15min. też pomaga podtrzymać stan bez ataków). KRYSKO a jakie ziółka dajesz? :cool3:
  5. Jeśli tylko termin będzie nam pasował to oczywiście Haniu masz u nas miejsce zaklepane:razz:
  6. konisia

    padaczka

    saJo widzę, że chyba nie miałeś jednak styczności z lekarzami w polsce. Może w Czechach poziom świdczenia usług wet jest inny. Diagnozowanie (np.tomografem) to b.duży koszt i nadal jedna wielka niewiadoma. Bo urządzenie owszem mamy, ale kto odczyta poprawnie wynik(np. kiedy nie będzie to zwykły guz tylko zwapnienia)? Nawet jeśli okaże się, że mamy do czynienia np. z guzem, co z tego? Operacja? Nie, przynajmniej nie w Polsce. I tak dopóki pies będzie w miarę dobrze się czuł każdy właściciel zdecyduje się na leczenie. Dlatego też myślę, że KRYSKA_Z podjęła słuszną decyzję. A co do stanów padaczkowych to dobrze, że dużo Ci to nie mówi, oby nigdy nie mówiło.
  7. Nie wiedziałam:) A ma wątek na dogo:cool3: ? Dziś odeszła Winni. Też padaczkowa, kundelkowa sunia, która całe swoje (niedługie) życie spędziła w schronie. Z powodu padaczki nikt nie chciał dać jej swojego domku...to takie przykre...
  8. Niee:placz: Winni...:placz: Padaczka jest straszną chorobą. Nie znam psa, który by z nią wygrał...mimo, że zawsze mamy nadzieję, kończy się tak samo:-( Winniuszku byłaś mi bliska z dwóch powodów.Przypominałaś mi moją konisię, która miała tak samo mądre spojrzenie jak Ty i chorowałaś na padaczkę tak jak mój obecny pies. Tak strasznie żal... Biegaj szczęśliwa za TM...
  9. Zadzwoniłabym, ale nie wszystkim ludziom przychodzi to do głowy. Dwa psy, które znalazłam odszukały właścicieli właśnie przez ogłoszenia porozwieszane w okolicy. Nikt nie wpadł na pomysł, żeby zadzwonić do schronu (choć właściciele byli ludźmi zdawałoby się "z głową na karku").
  10. A może ona się po prostu komuś zgubiła? Biorąc pod uwagę datę znalezienia to całkiem prawdopodobne. Może jakieś ogłoszenia w okolicy porozwieszać?
  11. Sliczny pycholek. A moze ma bardzo wrazliwe jelita i wymaga specjalnej karmy:(? Czy jest tam ktos komu mozna by powiezyc worek jakiejs dobrej karmy i miec pewnosc ze bedzie trafiala tylko do smieszkowej miski?
  12. Super:) Ja spaceruję z młodym boksiem (z avataru), który bardzo lubi towarzystwo innych piesków. Nie zawsze chce mu się szaleć (co jest związane z jego zdrowiem), ale zawsze ma ochotę na towarzystwo. To jak? Robimy jutro zapoznanie:cool3: ? Co Ty na to? Jeśli Wam pasuje, napisz proszę jakąś konkretną godzinkę. A z ktorej strony parku mieszkacie?
  13. U mnie też Puniulek suche wcinała, a gotowanego nie chciała.
  14. Czy wiadomo coś w sprawie Mopci? Ktoś ma kontakt z p.Agnieszką?
  15. ŻYCZYMY WSZYSTKIM SPEŁNIENIA MARZEŃ W NOWYM ROKU!:)
  16. Mieszkam przy Grochowskiej, w okolicach Wedla. Sytuacja jest taka, że aparat mam, ale zepsuty:shake: Szukam jakiegoś taniego punktu naprawczego, bo w orginalnym serwisie Minolty chyba "trochę" za drogo sobie liczą. Jeśli coś znajdę to oddaje swój i zdjęcia są zaraz po naprawie. A jeśli nic nie będę miała wtedy trzeba będzie kogoś fatygować.:roll:
  17. Też mieliśmy przyjemność poznać Gruszeńkę i Gucia:loveu: Pozdrawiamy. WEGGO a jakie terminy na specery Ci odpowiadają? I z jakim piesiem?
  18. [quote name='zaba14']Nie miałam neta :placz: byłam pozniej u chlopaka a tam zdjec nie mialam :P teraz jestem, ale padam :eviltong: wrzuce jedna :P [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/6672/obraz141nr7.jpg[/IMG] [/quote] Widać jak bardzo potrzebuje ruchu. Koszeńko w Nowym Roku najlepszego domku pod słońcem życzę. Jak to życzenie się spełni będzie już tylko lepiej.
  19. Mój Dziadek (ratlerek) też był wielce w Puni zakochany:loveu: i też miała go dosyć i odstraszała ząbkami, ale tak niegroźnie. A co do mamy, to myślę, że Punia jest na tyle delikatną sunią, że nawet sam ton głosu może ją skutecznie odstraszać. Nie wiemy co w swoim życiu przeszła i co jej się źle kojarzy. Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze.
  20. [quote name='Tweety']oczywiście z Warsiawki (wybaczcie, nie mogłam sobie darować :evil_lol: ) [/quote] Tweety, hahaha, dobrze że ja nie z Warsiawki;) i "tylko" tu mieszkam;P
  21. Winieczko najlepszego domku pod słońcem w 2007 Ci życzę:painting: :buzi:
  22. Śliczniutka...już dobrze, już się nie męczy. Aga ja pół roku temu podjęłam taką samą decyzję a propos mojej starszej kundelkowej suni. Tak samo nie było wyjścia i wiem, że zrobiłam dobrze. Nie mogłabym patrzeć jej w oczy i widzieć cierpienie...W takich sytuacjach musimy myśleć tylko i wyłącznie o dobru naszych czworonogów, nie naszym. Uważam, że podjęłaś słuszną decyzję. Trzymaj się Agnieszko. Przesyłam moc pozytywnej energii na Nowy Rok.
  23. Patsi dziękuję za ogłoszenie:loveu: :loveu: Dokładnie Tweety, masz rację. Tym bardziej, że ów "wróg" jak narazie nieaktywny i kocina pełna chęci do życia, radości i śladu choróbska po niej nie widać.
  24. Tigress jeśli chcesz przekonać mamę z pomocą Puni to jest ona świetną kandydatką do tego zadania, bo jest zupełnie bezproblemowa. Acha! No i gdyby coś nie wypaliło to wiesz Romenko, że możesz na mnie liczyć. Pozdrawiam Was serdecznie.
  25. Bardzo, bardzo dziękujemy wszytskim za pamięć i życzenia:) Z powodu awarii sprzętu komputerowego dopiero teraz nadrabiam starty na dogo;) Oscarek ma się dobrze. Ataków na razie nie ma. Żeby nie było za różowo od ok. tygodnia znów borykamy się z biegunką. Podobno może to być spowodowane dołączeniem bromku przeciwpadaczkowego. No ale mamy lek przeciwbiegunkowy i czekamy na efekty:cool3: Poza tym w domu zagościła kotka na tymczas. Oscarek na początku był bardzo zaintrygowny takowym stworzeniem, ale mała unika bezpośredniego z nim kontaktu (chyba jest dla niej za duży, woli Dziadka:razz: ), więc Oscar powoli przestał zwracać na Oleczkę (kotka) uwagę. No i tak żyjemy sobie pomalutku wszyscy razem... Dziś dostaliśmy też przesyłkę od cioci Faro. Kalendarz METAMORFOZY SERC. Jeśli ktoś jeszcze o nim nie słyszał lub zastanawia się nad zakupem - to serdecznie polecam. Jest śliczny, a i pieniążki na szczytny cel idą. Oscarek jest gwiazdą września:loveu:
×
×
  • Create New...