-
Posts
1017 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by konisia
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Encorton dostaje ze względu na zaburzenia z mózgu (kręcenie się w kółko, obijanie o meble, nie trafianie w miskę, powłóczenie łapkami) i niestety musi go brać, bo jak próbowaliśmy odstawiać to wszystko wracało:( Aganiok, właśnie przeszukując wczoraj wet-dogo natknęłam się na info o doktorze Niziołku, byłam na jego stronie i chyba się tam wybierzemy.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że 19.07 wyjeżdżam za granicę do pracy na dwa miesiące (nie mogę już tego odwołać) i moja mama zostanie z tym wszystkim sama. Więc nie dość że martwię się Oskarem to jeszcze moją mamą, jak z tym całym zwierzyńcem i problemami da sobie radę, bo ona jeszcze normalnie pracuje.Ech..życie... -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Olusia jeszcze słaba, dodatkowo kaftanik chyba troszkę przeszkadza jej w chodzeniu, więc leży sobie głównie i wypoczywa. Jak wzięłam ją godzinę temu na kolana to miała dość chłodne łapki i uszy i potem delikatnie zaczęła się trząść.Ale utuliłam, przykryłam kocykiem i się rozgrzała. To chyba z tego osłabienie no i może dlatego że nic nie jadła to organizm energii na grzanie nie ma;) Teraz wygramoliła się spod kocyk, leży sobie obok mnie, ale uszka nadal chłodne. Jak myślicie kiedy podać jej pierwsze jedzonko? -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Sprytna panienka nad ranem zdjęła sobie kaftanik:mad: Na szczęście nici są na swoim miejscu i ranka wygląda w porządku. Teraz poprawiłam jej jeszcze ten kaftanik tak, że nie powinien się już zsunąć bo za bardzo nie ma luzu. Cały czas jest chyba osłabiona, bo leży, podsypia na swoim kocyku i tylko główkę do miziania nadstawia. Wypiła całą miseczkę wody przez noc co wcześniej jej się nie zdarzało, no ale to chyba normalne po narkozie. Jedzonka nie będę tak od razu dawać, chyba jeszcze trochę odczekam, żeby nie zaszkodzić. A po ilu dobach Wasze kocie zaczynały wracać do zdrowia? -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze...szukam info n temat tej choorby i nic nie ma, tzn.jest ale u ludzi a u ziwerząt nie.Jakieś strony po ang znalazłam,ale tylko stricte medyczne, a ja za głupia na taki angielski jestem... Dowiedziałam się, że inaczej nazywa się to [SIZE=-1]zespół Wolfa-Parkinsona-White`a. -
Kochani piszę przede wszystkim do osób, które leczą/leczyły swoje psy Luminalem. Jak długo podajecie/podawaliście ten lek? Czy zauważyliście jakieś skutki uboczne długorwałego stosowania? U nas okazało się, że Oskar zachorował na serce (zespół chorej zatoki).Nie wykluczone, że wpływ na to ma również podawanie leków (Luminalu i Encortonu). Chciałabym dowiedzieć się czy znacie podobne przypadki.
-
Witam, U mojego 2 letniego pieska wykryto zespół chorej zatoki. Nie mogę znaleźć żadnych informacji na temat tej choroby (oprócz ludzkiej odmiany). Czy może znacie przypadki zachorowań na tę chorobę u psów? Będę wdzięczna za każde info.
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie ma innego wyjścia, wszystkie są obowiązkowe..bo jak odstawię Luminal będą ataki, jak odstawię Encorton będzie znów powłóczył nóżkami, obijał się o ściany, nie trafiał do miski, a te na serce mam nadzieję, że nie zagoszczą na stałe w "menu"... Najgorsze, że to wszytsko to takie błędne koło...serce trzeba leczyć, a serce prawdopodobnie (choć na 100% nie wiadomo) może być od Luminalu i Encortonu ciągle podawanych, wątroba też to odczuwa, w dodatku te jego jelitka wrażliwe...A oczka cały czas ufnie wpatrzone...i zjada te kolejne leki, które mu podajemy jakby wiedział, że to pomoc dla niego. -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
No właśnie liczę na to, że Olcia nie będzie skubała nitek,ale jeśli coś jej przyjdzie do głowy to wiem już do kogo się zgłosić;) dziękuję. Co do skoczności to jej ulubione miejsca do leżenia znajdują się dość wysoko, więc pewnie będę musiała ją troszkę hamować. Oby tylko wszystko dobrze się goiło:bigok: -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U nas znów dołek...:( Oskar od jakiegoś czasu (ok.1-2mies) zaczął bardziej niż zwykle męczyć się na spacerach, podczas zabawy itd. Kładzie się wtedy na chodniku i nie można go wogóle ruszyć. Odpoczywa jakiś czas i znów zaczyna szaleństwa, które niestety nie trwają długo, bo sytuaja się powtarza. Postanowiłam wczoraj pojechać do weta, żeby sprawdzić co to jest. Zrobiliśmy krew ogólną + biochemię i wyniki wyszły ok. Trafiliśmy akurat na dyżur weta który robił EKG, więc do niego też się udaliśmy. No i wyszło...:( :( :( Okazało się, że serce bije nierówno i czasami ma za długie "postoje" ,a potem znów zaczyna bić za szybko. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te dwie przypadłości leczy się zupełnie przeciwstawnymi lekami. Ta choroba nazywa się syndrom chorej zatoki i występuje też u ludzi. Podobno najlepiej leczy się to tak, że wstawia się rozrusznik w serce + podaje leki, taka opcja u nas jest oczywiście niemożliwa. Oskar dostał Metazydynę, Theosprex i Bellapant, które mają jakoś uspokoić serduszko:( Martwię się tą ilością leków które dostaje: Luminal, Encorton, Bromek + te 3 nowe no i Hepatil...To tak dużo jak na takiego młodego pieska...:(:placz: -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Dobrze Fonka, że mnie uprzedziłaś, bo ja się nie spodziewałam takiej reakcji...myślałam, że hmm...będzie bardziej normalna;) A czy wy przemywałyście czymś tą ranę posterylkową u swoich koteczek? Bo mi wetka powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, tylko mam tam zaglądać i po 10 dniach na zdjęcie szwów. Myślałam, że to całe zabiegi pielęgnacyjne będą... -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Dopiero dorwałam kompa. Oluś zabieg zniosła bardzo łażdnie, bez żadnych trudności. Jak ją odbierałam to jeszcze chyba nie do końca narkoza przestała działa, bo była taka na pół przytomna i chyba mnie nie poznała:( Od razu kupiłam jej też sterylkowy fartuszek. Po drodze w kontenerku chyba się zestresowała, bo zrobiła sioo,ale potem ułożyła się pysiem w moja stronę i jak ją głaskałam i czule przemawiałam uspokoiła się. W domu wypełzła od razu z kontenerka, ale niestety nie miala jeszcze siły, żeby chodzić, więc trochę podchodziła, kładła się i tak cały czas.Potem chyba już poczuła, że jest u siebie bo szybko znalazła swój kocyk i na nim zasnęła. Zostawiłam jej tylko wodę do picia, zgodnie z zaleceniami weta i śpi. Jutro mam zacząć podawać małe ilości mokrej karmy, żeby się panna zbytnio nie przejadła , sprawdzać cały czas kupy (czy wogóle są) no i pilnować fartuszka. W razie gdyby się coś działo, albo jeśli przez 3 doby nie pojwiłaby się kupa mam pędzić do weta. Olunia jest na prawdę kochaną, cierpliwą i zupełnie nie wymagającą koteczką:loveu: -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Uwaga, uwaga - wszystkich sympatyków Oli proszę o mocne trzymanie kciuków, bo Ola za chwilę będzie miała sterylkę (albo już ją właśnie kroją). Po informacje jak się cały zabieg udał mam dzwonić po 14, więc wtedy napiszę coś więcej. A ja cały ranek :nerwy::cry::smhair2: -
Tu wątek Rzygusia, który (z sukcesem) miał operowaną achlazję: [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23760[/url]
-
Royal Canine - Intestinal [URL=http://img234.imageshack.us/my.php?image=img2939ww2.jpg][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/6798/img2939ww2.th.jpg[/IMG][/URL] A ma ktoś może Royal Canine Mini Mature lub Orijen Senior?
-
A czy on został zdiagnozowany jako niewidomy? Może pokarzcie go wetowi, bo bywa że nietrafianie w miskę itp. rzeczy nie mają nic wspólnego z zaburzeniem wzroku, ale z problemami OUN.
-
Z tego co słyszałam, to jeśli ktoś potrzebuje jakiejś konkretnej krwi to i tak każdy (z obojętnie jaką grupą) może oddać krew. Bo potem te banki wymieniają się między sobą i za oddaną oddaną krew osoba potrzebująca może otrzymać właściwą.Ale może niech jeszcze potwierdzi zasłyszaną wersję jakaś osoba ze środowiska szpitalnego. Kobold radzę Ci uważać na to co piszesz w sprawie doktora Jagielskiego, bo w tym przypadku zdania swojego wyrażać nie wolno! Zabronione;) (wiem z doświadczenia).
-
Bardzo mi przykro z powodu Luny...:(
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziaduś pozdrawia cioteczkę brązową:) -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim za pozytywną energię. Bez Waszej pomocy to wszystko by się nie udało. Brudny pies to pies szczęśliwy:) -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
TZ wciąż przeciwny z racji alergii.Mówi że nie ma teraz 800zl na leczenie, bo są pilniejsze wydatki.Urabiam moją mamę, żeby została u niej, ale też opornie to idzie. A tak słodko śpię sobie na podusi jak konisia siedzi przy komputerze: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/6553/76244554mc4.jpg[/IMG][/URL] -
Muminko trzeba kombinować z lekami. Tzn. dobać prawidłowe.Metodą prób i błędów. Nie można podawać leków które nie działają, trzeba szukać innych. Tylko że to, w opisanej przez Ciebie sytuacji-chyba trudne:( Aga ma rację. Chodzenie wokół stołu to może być aura (czyli niedługi okres przed atakiem), chociaż z dugiej stony mogą występować też ataki tzw.petit mal (bez utraty przytomności) które można przegapić... CHodzenie wokół stołu może też wskazywać na zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, ale to musi zdiagnozować lekarz i wtedy chyba podaje się sterydy. Namawiaj bratową na wizytę u dobrego weta poza granicami Różana (jeśli tam taki się nie znajdzie). Szkoda męczyć psinkę:(
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciociu Wiolu, dziękujemy za pamięć o Dziadusiu:) Dziaduś prosił, żeby przekazać Ci kilka jego (jakże śmierdzących:evil_lol:)całusków:cool3: Byliśmy z Dziadem u weta na generalnym przeglądzie i badaniu krwi. Okazało się, że krew wyszła bardzo,bardzo ładnie jak na 15latka. A zapach z pysia podobno taki będzie, bo to już Dziadek i tyle;) -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
konisia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witamy,witamy:) U nas wszystko bez zmian. Żyjemy sobie powolutku.Wczoraj byliśmy na spotkaniu z dwoma boksinkami-chłopakami, z których jeden jest głuchy i biały. Ten biały został nauczony komend z użyciem obroży takiej zdalnie sterowanej, na pilocika, która wytwarza wibracje. No i testowaliśmy jak Oskar będzie się w tej obroży zachowywał. I wiecie co? Wibracje nie zrobiły na nim najmniejszego wrażenia.Nawet nie zdziwił się co mu tam bzyczy przy szyi.Za to ładnie reagował na znaki i teraz jesteśmy w trakcie utrwalania komendy "siad":) Zastanawiamy się nad zakupem obróżki (choć koszt duży jak na naszą obecną sytuację finansową). Ciekawe tylko czy wytworzył by połączenia w główce komendy (na początku migowej) z wibracjami obróżki, żeby na końcu przejść do "chodzenia" na same wibracje.Bo Lolek (ten od obróżki) bardzo ładnie wszystkiego się nauczył. Wklejam których jeszcze nie pokazywałam, a które były na kompie (z jakiegoś spaceru). A w najbliższych dniach dostanę płytkę ze zdjęciami z wczoraj i wkleję najświeższe:) Buziaki dla wszystkich:loveu: -
Oleńka ma dom - zostaje u Konisi!!! Konisia, wielkie dzięki!!
konisia replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Olik nadal jest u mnie. Pertraktacje trwają,ale opornie to idzie...Już czasami tracę nadzieję, bo czuję się jakbym walczyła z całym światem:( Na osłodę zdjęcia: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/201/img2829anc7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/9035/img2830axc4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/2959/img2832azl7.jpg[/IMG][/URL] -
Kingo, bo z takimi wetami jak w Różanie to trzeba konkretnie. Potrzebuję taki to a taki lek, tyle i tyle i koniec. Tylko tutaj kwestia ustalenia właśnie tej cholernej dawki.Wiadomo im mniej tym lepiej. Bo jak ma ataki co 2-3 dni to męka straszna i dla właścicieli i dla psa. Może niech spróbują na początku od 100mg dziennie (mój Oskar waży ok.30kg i bierze 50mg rano i wieczorem,więc dla beni też nie będzie to duża dawka a jak zareaguje to dobrze). Może skonsultuj się jeszcze z Rybonem? Może ona powie ile na początek trzeba podać? Tyle tylko,że receptę będą musieli załatwić u siebie. Co do odrobaczania i szczepień nie zauważyłam związku z atakami. W dodatku słyszałam też opinię, że lepiej właśnie odrobaczać, bo robale toksyny wydzielają itd. Chefrenek czy mogłabyś podać linka do tego amerykańskiego forum?:) Dzięki.