Jump to content
Dogomania

konisia

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konisia

  1. konisia

    padaczka

    Mary czyli ten Essentiale Forte jest skuteczniejszy niż Hepatil? Bo ja na wątróbkę hepatil daje,ale jeśli ten by się okazał skuteczniejszy to chętnie się przerzucę:) Co do sterydów to Oskar dostaje je, bo ma zaburzenia ze strony mózgu. I jak ich nie bierze to powłóczy łapkami, obija się o ściany, chodzi w kółko itd:( ale to nie ma związku z padaczką.
  2. konisia

    padaczka

    My badania profilaktyczne robimy raz w roku, chyba że zajdzie potrzeba częściej (czasami trzeba częściej krew) i ogólnie wszystko jest ok, tylko wątroba trochę szwankuje. Ale Oskar bierze jeszcze sterydy i to one bardzije są temu winne niż Luminal (tak powiedział wet).
  3. Jayo zyczę Ci takiej takiej umiejętności odpowiedzialności jaką ma romeńka. A potrzebne jest jej wsparcie duchowe, jakbyś tego jeszcze nie zdążyła zrozumieć.
  4. Tak strasznie mi przykro...Zaczęłam czytać wątek, bo mam psa chorego i na padaczkę i na serce. Chciałam coś doradzić, napisać...i przeczytałam że malutkiej już nie ma:( Najważniejsze, że już się nie męczy (').
  5. Z grubsza coś w tym stylu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/5069/esygb5.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='hankag']wiedziala jak zobaczyla Jurka ze zle zrobila ...bo jak ją wolal podeszła czolgając sie ale z zebami na wierzchu ( jakby chciala rzec zywcem mnie nie wezmiesz ) [/quote] Haniu jeśli pies w takiej sytuacji pokazuje zęby, odsłania je to oznacza poddanie, przyjęcie wyższości drugiego osobnika, a nie chęć ugryzienia, agresję itd. Nela swoją pozycją ciała i mimiką ze wszystkich sił stara się pokazać, że jest "niżej", poddaje się.
  7. konisia

    padaczka

    [quote name='AgaZ']Zbliża się rocznica śmierci Wegi,która umarła na żądanie swojej ukochanej pani,nie ma dnia żebym tego nie analizowała i nie wylewała łez żalu i wyrzutów sumienia.Czas znieczulił mnie na to co przeszliśmy i w myslach mam często chaost,że nie zrobiłam wszystkiego. Ale kiedy biorę do ręki zdjęcie Wegi zrobione kiedy chorowała na padaczkę,nie sposób nie zauważyć jak ją ta choroba niszczyła.Widać ,że się bardzo postarzała,ona siwiała w oczach,praktycznie po każdym ataku przybywało jej siwizny,a co się w mózgu działo?Tego nigdy się nie dowiem!Nidgy się nie dowiem czy można coś było jeszcze zrobić i co się takie stało ,że w wieku 9 lat pies zachorował na tę starszną chorobę?[/quote] Aga pisałam to już kilka razy, ale uważam że postąpiłaś najlepiej jak mogłaś. Pomogłaś jej w cierpieniu.Dla Weguni (*)
  8. [quote name='hop!']Dianka Wiek: 8 lat Dianka Szczerze mówiąc nie wierzę, że znajdzie się nowy dom dla Dianki ale próbować trzeba. romenko czy możesz skończyć swój tekst? A mi się wydaje, że trzeba się poważnie zastanowić czy jest sens małą męczyć. Nawet jeśli znajdzie się ktoś chętny, żeby ją adoptować może okazać się, że Dianuś będzie musiała odejść:( I co wtedy? Będzie umierać przy obcej osobie? To byłoby chyba najsmutniejsze....
  9. konisia

    padaczka

    No właśnie miałam napisać to samo co mary333 na temat guza. Nie martw się na zapas, przy guzie często występują dodatkowe objawy, po których możesz wnioskować. A sama padaczka jest niestety w stanie doprowadzić naszego zwierzaka do takiego stanu:( Wiem, bo pochowałam kilka lat temu padaczkową sunię (a teraz też mam psa z padaczką).
  10. Biedactwo...A jak tak obserwowałaś to bardzo cierpi?
  11. Jeśli leżał na poboczu potrącony przez smochód to jego "ślpota" wcale nie musi wiązać się bezpośrednio z utratą wzroku tylko z urazem głowy:( Miejmy nadzieję, że zacznie się cofać...Najgorsze, że takie urazy głowy i ich konsekwencje są na pewno bolesne:(
  12. No właśnie...Jeśli wyniki wyszły ok, to dziwne że w ciągu dość krótkiego czasu aż tak schudła. Jak już się okaże, że to poszukiwana sunia to sprawdźcie ten dom, bo różnie bywa...
  13. Bardzo się cieszę, że wszystko się udało. Przepraszam dziewczyny, że nie mogłam pomóc,ale TZ siła wyższa:shake:
  14. konisia

    padaczka

    Polna a jakie masz zalecenia od weta w przypadku takiej właśnie serii ataków co kilka godzin? Bo podobno w ciągu takich serii może dojść nawet do śmierci, bo mózg odpowiednio nie dotlenia się. My zawsze jak występowały ataki jeden po drugim pakowaliśmy psa do samochodu i do weta.Wtedy zazwyczaj zostawał sobie noc w szpitalu, żeby być pod obserwacją i w razie czego odpowiednio szybko reagować. Teraz już tak nie robimy. Po prostu ustaliliśmy z wetem, że jeśli po jednym ataku objawy nie ustąpią i widać będzie że szykuje się następny podajemy jednorazowo, dodatkową dawkę Luminalu (w naszym przypadku pół tabletki). Trzeba tylko odpowiednio wybrać moment, żeby pies był w miarę obudzony, świadomy po ataku (najlepiej wtedy jak już sobie spaceruje po mieszkaniu). I czekamy ok. pół godziny (może wystąpić jeszcze jeden atak ale słabszy). Jeśli to nie pomoże, bo nie jesteś w stanie podać tabletki lub pies ją zwymiotował wtedy jedziemy do weta na podanie dożylne. Dobre są też w takich sytuacjach czopki, ale my nigdy nie stosowaliśmy. Napisz jak się psiula czuje.
  15. teraz Gamonie mają poważne problemy z Krecikiem, więc pewnie szybko nie odpiszą.Dajmy im czas.
  16. konisia

    padaczka

    Krysiu my mamy podobnie. Jak zbliża się godzina podania leków to nie muszę patrzeć na zegarek wystarczy, że spojrzę na Oskara i on mnie już prowadzi do szafki w której leżą bułki. Bo u nas praktykujemy zestaw bułeczka + tabletki + bromek, bo łatwiej bromek w bułę wsiąka;)
  17. O Boże Fona!!! O to bym Cię nie posądzała:eviltong: A jakie witaminki jeśli można wiedzieć? Dorosłe kocuchy też mogą jeść?
  18. Trzymam kciuki za zdrowie Kretka.
  19. Te blizny w pachwinie mnie zaciekawiły.Psy chyba nie atakują pachwin w walce.Z reguły jak odsłaniają brzuch to, żeby się poddać i te drugi po brzuchu nie gryzie.
  20. No to jeszcze tylko musisz mu pokazać jak ma się do tej toalety odpowiednio wygiąć i załatwione;) A o ile szanse na domek zwiększa! :cool3: - taki samodzielny kocurrr.
  21. Wszystkie maluchy szczekliwe, taki ich urok.Im mniejsze tym bardziej ich słychać. Właściciele ratlerków coś na ten temat wiedzą:cool3:;)
  22. Hahaha, jak zobaczyłam to zdjęcie to myślałam, że to jakiś duży psisko leży a że Majeczka gdzieś tam z boczku przytulona. Szukam i szukam i żadnego maleństwa przyklejonego nie mogę znaleźć. I nagle mnie olśniło, że to nasz starowinka tak olbrzymio wyszła na tym zdjęciu. Shih-tzu gigant.Słodziutka:loveu:
  23. Śliczna metamorfoza!!! Owieczko może to i lepiej, że maszynki nie było. Nic Mopci nad uchem nie bzyczało, więc mogła się jako tako zrelaksować. A poza kołtunom tylko nożyczki dają radę. Kawał dobrej roboty:multi:
×
×
  • Create New...