-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
ulvhedinn replied to Folen's topic in Już w nowym domu
[quote name='gamoń']Krecinko do jutra :loveu: :loveu: :p :p Osoby pragnące pomóc Krecikowi w leczeniu prosimy o wpłaty na AFN Jutro jedziemy z Elurinem do Emir koł 14 Ps. A mama mówi, że jestem paskudna cholera :mad: Pozdr. Aga[/quote] Niedaleko pada jabłko od jabłoni....:diabloti: Trzymam kciuki!!!! -
[quote name='Kasia25']Ciotki śpiom:mad: brzydko!!![/quote] Jakie śpiom? Do doma dopieroż wrócili:mad: Mi sie zapomniało wczoraj, ze Andrzejki... ale lanie wosku było, a jakże, chociaż troszkę nieplanowo:roll: Zabrakło prądu (skleroza nie boli...) i musiałam z towarzystwem siedziec po ciemku, a właściwie przy świecach, bo ja mam mnóstwo świec w pokoju, nawet zamiast lampy kandelabr sie buja... I oczywiscie któraś świeca była felerna, zakapała pół podłogi i kawałek Aksy... Więc mi wyszedł woskowany pies:evil_lol:
-
Zaczyna mi w myslach brakowac inwektyw pod adresem tzw. "ludzi"... Zmniejszyłam trochę foty- śliczna sunia!!! [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/3595/sunia019vt0cx0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/1025/sunia020oy9le0.jpg[/IMG][/URL]
-
Cierpliwość:evil_lol: niestety konieczna... No i poza tym klasyczne metody- pies musi mieć zajęcie, być wybiegany, zmęczony... Dobrze sie sprawdza zazwyczaj kenelówka (tyle, że Aksa rozłożyła ją od środka), a w przypadku gryzących - lekki, wygodny, dobrze dopasowany kaganiec... Warto zostawiac coś zastępczego np. kość, gryzak, konga... i pochować wartościowe przedmioty:evil_lol: Przyznam, że po poprzednich wyczynach Aksy teraz się dziwnie czuję, wracając do domu, w którym wszystko jest na swoim miejscu i w całości:diabloti: przyzwyczaiłam się chyba...:diabloti:
-
Ciotka niestety z powodu niejakiej niewydolnosci czasowej zaniedbała ciut tresurę:oops: ale Aksa na szczęście jest mądra i uczy sie szybko, zaczęła już łapać "waruj" i stara się chodzić przy nodze (szczególnie kiedy są smakołyki:evil_lol: ) Poza tym zjadła mi dzisiaj z nudów drewniany guzik od kurtki i obraziła się rzetelnie za popsikanie Fiprexem:evil_lol: (impregnowałam całe towarzystwo hurtowo...)
-
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
ulvhedinn replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Strasznie sie cieszę, że się tym zajeły moje ulubione cioteczki:loveu: A ciocię Rybon to kilka osób z dogo (włącznie ze mną) powinno po pietach całować za rady wirtualne, nierzadko trafniejsze o niebo od rad na żywo coponiektórych wetów. Gamońki kochane:lol: :lol: :lol: PS.A alergia długofalowo to potrafi zrobic z psiej skóry spękany pancerz nosorożca... -
No nie!!! Jak nie Aksa to i tak zawsze ktos musi narozrabiać... no i padło namnie. Nachlapałam rano kawą do myszki i klawiatury, i o ile klawiatura działa dobrze to myszka sie zakleiła na amen:shake: Wymyłam ten poklejony plastik (elektroniki nie) i teraz nie działa wcale a ja mam w ręce taka małą sprężynke i za chiny nie wiem gdzie ją tej myszce wsadzić:-( Ratunku!!!! mam chwilowo pożyczoną, ale tylko do jutra, a nowej nie kupię bo mnie dziś wet za badanie Pałka skasował 42 zł:-( Ja się normalnie zastrzelę:flaming:
-
To ja sie wtrące i opowiem śpiącym ciotkom, o moim bratanku ciotecznym:evil_lol: Małe to było, tak ze 2-3 lata... No i przychodzi i pyta: "mamo a co to jest sumienie?" Więc biedna mama tłumaczy: "wiesz, sumienie, to taki głos w środku, który mówi ci, że źle robisz":cool3: Kornel wtedy mówił o sobie "on". Chodzi po domu i mówi do siebie: "sumienie mu mówi, ze on źle robi... ale on i tak to zrobi!!!"
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, kochane cioteczki po prostu:loveu: A Milusia czuje się dobrze... Dzis miała kolejna chemię, i zrobilismy też badanie... W sumie jest lepiej niż mozna by sie spodziewac, węzły ładne, z krwia też nieźle, trochę anemiczna dziewczynka i mało płytek, ale poza tym świetnie:multi: Jutro zrobie rozliczenie bo sie potem nie połapie, w każdym razie dzis zapłaciłam 100 za Milę. A że przy okazji za króciutkie badanie Pałkiego, bo mi sie kundello cos ostatnio niemrawo rusza wybuliłam zdrowo.. to już inna bajka:roll: ale przynajmniej wiem, ze nic strasznego sie nie dzieje...;) -
Kora,Jina i Fafik mają domy, Neo za TM ... [*]...
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Na wątku przyjaciółek juz jest info, więc tutaj też napiszę: Grubiutka Kora wczoraj pojechała w podróż- po nowe życie!!!!:lol: -
KRECIK już nie szuka, ZOSTAJE Z GAMONIAMI NA ZAWSZE!!:D:D
ulvhedinn replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Emir, co z Kreciątkiem????:-( Ja mam cały czas nadzeje, ze to wygląda gorzej niż jest w rzeczywistości... tak jak nasza Konga;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33202&highlight=konga[/URL] Poza tym brzuszkiem, który jest naprawde fatalny, nie wydaje mi sie, żeby te zmiany były AŻ TAK straszne, żeby małego kwalifikować do uśpienia. Nużeniec jest faktycznie wredny, szczegółnie w kombinacji z innymi goownami, ale (chociaż niektórzy weci mówią ciągle inaczej:angryy: ) jest ULECZALNY!!!! I tak jak xxxx52 widziałam juz psa w gorszym stanie, który doszedł do siebie... A co do brzuszka- wiadomo co to za zmiany? Na pewno nowotwór? Będzie biopsja? (bo tylko biopsja, lub badanie wycinka może potwierdzić na 100% nowotwór i jego rodzaj...). Czekam na wiadomości!!! -
[URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/4597/15fu4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/573/24tz5.jpg[/IMG][/URL] To jest własnie Piesia mojej cioci. Jak widać ma łysy łepulek i sporą część ciałka,a jesli dodać do tego niedokrwienie peryferyjnych "elementów", to chyba jasne, że chodzi w ubranku nawet po domu? Zresztą bardzo lubi swój płaszczyk i jeśli go nie dostanie to nawet ucha spod koca nie wystawi:evil_lol:
-
Wieś jest chyba nie tyle gorsza, co bardziej widoczna, jeśli chodzi o złe traktowanie zwierząt... Mieszkam w dużym mieście, nie? A w niedzielę na placu wypatrzyłam śliczną skórkę... z kota, na reumatyzm, a jakże. Pręgowana, z młodej kici, na pewno nie dorosłej, widać że niedawno wyprawiona:-( 20 zł, niedrogo... Emi, walcz, nie poddawaj się!
-
[quote name='Kasia25']Ciocia Wilk, pokazałaś nam przeuroczy uśmiech!!! Ile tych bułeczek tam jest. 6 czy mi na oczy padło? [/quote] Sześć:evil_lol: i każdziutkie inne:crazyeye: Na fotce bardzo nie widać, ale było tak- od lewej: -Pałek, -piesek biszkopt, niewielki, mocny, krępy, puchaty, ze szczątkowym ogonem, -sunia taka niemal stalowa, długi włos, bardzo duża, (?)mieszaniec haszczaka (maska, kita) -sunia czarna, półszorściak, średnia, -sunia jamnikowatodługa, krótkołapa, czarno-biała, długi włos, pyszczek spaniela, -pies pręgowany, krótki włos, masywny... To ja nie wiem, tam chyba było sześciu tatusiów:evil_lol:
-
Ojej cioteczki jaką fotke znalazłam i zeskanowałam... To Koralia z dzieciaczkami- pierwszy z lewej Pałek, świeżutko ulęgniety... [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/8906/korazdziemizp8.png[/IMG][/URL] Łaaaa... wzruszyłam się:placz:
-
[quote name='loozerka']znowu cudny, uśmiechnięty piesek :))Celinko, Pao, Pałek, to obecny piesek ULV, a to chyba jego mama :)[/quote] Zgadza się:evil_lol: Pałek to ten diabelec z mojego avatarka:evil_lol: Późne dziecię, urodził sie kiedy Koralia miała ok.12 lat. I jak widać uśmiech odziedziczył po mamie.:loveu:
-
"Próbowałem na sobie"... ciekawe... pomoc w szkoleniu TZów?:diabloti:
-
[quote name='emir']O czym Ty mówisz? o domku na stałe? oddawanie jej w tym stanie komukowliek oznaczałoby dla niej pewną śmierc: chyba tak naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z jej stanu; trzeba doglądać ją 24 godz. na dobę; pilnować by nie udusiła się swoimi wymiocinami; kroplówki i leki podawać co do minuty; Czy uważasz,mnie za osobę niespełna rozumu aby sukę w tym stanie oddać komukolwiek?Tu jest walka o każdą godzinę jej życia a wynik tej walki niepewny;nawet po wyzdrowieniu ( oby tak sie stało) ona jest kaleką i pozostanie nią do końca życia! Więc szukanie jej domu to utopia i dajcie sobie z tym spokój; to jest pies "specjalnej troski" i taka pozostanie i trzeba mieć świadomość tego EMIR[/quote] Emir, nie krzycz na Magdinę, bo to dobra dziewczyna i życzy suni i Tobie jak najlepiej... I, wiesz, w zasadzie zgadzam się z Tobą, ale... nie skreślaj z góry mozliwości znalezienia domu w przyszłości. Już różne, niekiedy naprawdę "trudne" psy udawało się z powodzeniem wyadoptować:cool1: Na razie życzę sunieczce powrotu do zdrowia, a Tobie siły do dalszej walki:lol: