-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
No a co daje psu radość? Ulubione jedzenie, kontakt z opiekunem, pieszczoty, zabawka, spacer itd. I naszym obowiązkiem jest mu to umożliwic, jeśli trzeba za pomocą leków i urządzeń typu wózek. Proste.
-
Ani jeden ani drugi scenariusz dla mnie nie wchodzi w grę. Dobre rozwiązanie to terapia bólu plus urządzenia umozliwiające poruszanie- wózek, nosidło. I wiesz, co? Ja jestem niedużą osobą płci żeńskiej, a byłam w stanie znosić bernardynkę z wysokiego drugiego piętra. Zresztą- biorąc psa, trzeba kurde brać pod uwagę, "co będzie jeśli" - jeśli nie jesteśmy w stanie obsługiwać owczarka, to bierzmy pinczerka. Mam psa na wózku, od siedmiu lat. Popyla lepiej niż większość zdrowych psów. Robi wszystko to co każdy pies. Mam też dziadeczka, ślepy, głuchy, z demencją. W pieluszkach, bo leje gdzie stanie. Ale ile w nim radości, kiedy dosteje michę, kiedy go miziać i tarmosić za ucho, kiedy w dobra pogodę może sobie powędrowac po trawie i powęszyć. I co, mam go zabić w imię źle pojętej "dumy"?
-
Czekunia- przyzwyczajać, niech się przekona, ze nie porzucasz jej na zawsze. I rozważyłabym trening klatkowy i pozostawianie w niej, skoro piszesz, że chodzi po oknach- to jest niebezpieczne, a poza tym często psy lepiej sie czują mając "swój kącik". Diabełek, socjalizacja socjalizacja, ale większość psów, a owczarki i owczarkopodobnie szczególnie potrzebuja pracy. Po to zostały stworzone. Weź się za szkolenie, na razie może po prostu posłuszeństwo (podstawowe komendy siad, waruj, chodzenie przy nodze itd), potem np tropienie (jest sporo info na tym forum, są fora specjalistyczne) i niech spacer składa się z zestawu: siuranie - ganianie- szkolenie- spokojne łażenie "na luzie". To ostatnie jest bardzo ważne, żeby pies się rozluźnił, wyciszył przed zostaniem w domu. Jeśli pies będzie "pracował głową", to zmęczy sie bardziej niż gdyby tylko ganiał. I będzie "ustatysfakcjonowany", bo na razie wygląda na to, ze cierpi na brak zajęcia, nawet wybiegany pies może się nudzić.
-
Każdy silny lek przeciwbólowy bedzie w jakiś sposób obciążał organizm, ale ... w tym momencie to jest taka gra na czas, a przede wszystkim walka o komfort życia psa. jambi, Fastus, oczywiście macie rację, ale.. (znów to ale)- dobrze prowadzona terapia bólu i leczenie paliatywne mogą w niejednym przypadku pozwolić psu na dłuższe życie bez bólu. Niestety wielu wetów zaniedbuje tą gałąź wiedzy medycznej, wychodząc z założenia, że skoro nie da sie psa wyleczyć, to nie ma sensu nic robić. Owszem ma, podobnie jak u ludzi z chorobami zwyrodnieniowymi, czy nowotworem, różnica w samopoczuciu może być gigantyczna, a w końcu o to chodzi, o poprawę jakości życia.
-
Korek bez dziury już nie malutki ;) MA DOM!!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Korek dzisiaj został doszczepiony- najwyższa pora na "uzewnętrznienie" ;) tzn na wychodzenie na dwór i naukę czystości. Jeszcze dwa tygodnie i Kor pokazuje się światu!!!! Waży w tej chwili 5,3 kg, ale to trochę mylące, bo on ma strasznie długie łapska i jest chudy- takie niezdarne psię, w najśmieszniejszym okresie rozwoju- wygląda jakby ktoś go poskładał z części na chybił trafił..... poza tym zaczął wymieniać ząbki.... Kor rozrabiaka: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/2083/dsc0645xc.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/5425/dsc0648x.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/5553/dsc0649xh.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1316/dsc0651x.jpg[/IMG] Aaa.... spotkałyśmy w lecznicy ciocię Koperek i Korek.... nawarczał na Bruna, kamikadze jak nic ;) -
Albumik z fotkami z ostatniego spaceru: [URL]http://imageshack.us/g/1/9987028/[/URL]
-
Ja bym na "uspokojnie" nie liczyła.... ;) aczkolwiek TROSZKĘ lepiej jest, tzn mniejszy lęk separacyjny, za to pomysły twórcze coraz lepsze. Np przed Wigilią znudzona Kra dała mi bardzo wyraźnie do zrozumienia, że ABSOLUTNIE moge zapomnieć o wyjściu z domu bez niej (fakt, przez tydzień chorowałam koszmarnie i pies czuł się zaniedbany)- bezczelnie na moich oczach otwierała szafki, szufladę, wywalała rzeczy, a na koniec dobrała się do piekarnika z ciastkami- mam nawet filmiki, ale mój komp nie pozwala ich zrzucić z komórki, jak mi się uda, to wkleję....
-
Dziewczyny pożegnały właśnie suczkę, która NA PEWNO nigdy nie wyjeżdżała z Polski: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.279542095491587.58388.100003073971342&type=1#!/events/286249001486112/320829521361393/?notif_t=plan_mall_activity[/URL]
-
Kraksa skończyła osiem lat.... :diabloti:
-
Szczeniaki są straszne ;) Właśnie mam takiego i o rany.... "Korek, zostaw ładowarkę, proszę, nie!! plecaka nie zjadaj, Korek, oddaj to!!!! "
-
Daj fotki ;)
-
Kaj - sam sobie wybrałem domek. Dziękuję wszystkim za pomoc :)
ulvhedinn replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Wyjątkowo urodziwe lisidełko :) -
Ja bym spróbowała jeszcze innych leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych, może się okazać, że po prostu jest to kwestia opanowania bólu. Szenila sensownie pyta również o sterydy. Jeśli nie pomoże nic ze NLPZ, to spytaj weta także o leki opioidowe, tramadol (dostępny także w czopkach), plastry z buprenorfiną itp. Psy dobrze znoszą leczenia takimi środkami. Nie da się oszukiwać, Wasza sunieczka jest bardzo ciężko chora i leczenie to kwestia "urywania" jak najdłuższego czasu życia w komforcie.
-
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
ulvhedinn replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Jak wejdziecie na wątek, to zadzwońcie do mnie. 695 320 659. -
Na pewno nie mniej niż 300- 400 zł.... to koszmarnie daleko.
-
Kocie tymczasy ulvhedinn i inne kocie akcje ;)
ulvhedinn replied to terierfanka's topic in Kotki już w nowych domach
W tej chwili bardzo pilnie otrzebuje DS Sabinka!!!!! Może też byc inny DT, ważne, żeby miała tam dużo spokoju. Oczywiście może mieszkać z innymi kotami i spokojnym, niehałasliwym psem. U mnie niestety nie ma dobrych warunków dla padaczkowej, niewidomej koci... :( -
Kurak w zamrażalniku, maślanka w lodówce.... Dzis zapomniałam z nerwów (chora ciocia) założyć Krakrólewnie kaganiec. Efekt- wpieprzyła kilo mrożonego mięsa i chyba całego mrożonego kurczaka. Leży, posapuje i NIE PĘKA. Ale kurcze wybaczam, bo i tak są postępy- po zawodach została GRZECZNIE!!!! w pokoju w ośrodku i nic nie zdemolowała :) Ania z poznania, śliczna ta biała dziewczyna :loveu:
-
Rozległa operacja zawsze jest ryzykowna, szczególnie w podeszłym wieku. Ale daje jednak spory procent szans na życie, więc raczej nie ma się nad czym zastanawiać.
-
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
ulvhedinn replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Wczoraj samochód odśnieżałam trzy razy, za kazdym razem, jakby tydzień na niego padało... Oparcie to najwyraźniej typowo jamnicze miejsce, bo Słowica też tam śpi ;) czasem dodatkowo wisząc głową w dół, płynący jamnik normalnie. A, mam nadzieję że mnie ciocie nie pogonią, zapraszam na bazarek na moje "jamniki"- Nestorka i Słowisię: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238344-zapraszam[/URL]! -
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
ulvhedinn replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za offa, ale zapraszam na bazarek, na moich podopiecznych: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238344-zapraszam[/URL]! P.S. Auta do czyszczenia dawać nie ma sensu, za duży koszt (i tak ciągle psy tam jeżdżą), sama go doczyszczę; myslę, że "nadprogramowe" paliwo i jakieś czyścidło do autka zmieści się w 30 zł, może tak być? -
Zapraszam na bazarek z super biżuterią, srebro, złoto, kamulce.... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238344-zapraszam[/URL]!
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
ulvhedinn replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Mi też (poza rzygankiem) Stefa bardzo przypadła do serca, fajne, wesołe, zgodne psisko. Tylko, moim zdaniem, ją trzeba wysterylizować, im szybciej tym lepiej- raz, że jest za ładna, żeby szła do DS niekastrowana, dwa, to podejrzenie ciąży..... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']moja starsza suke w dziecinstwie od jeza pchly oblazly, a tylko go powachala.[/QUOTE] Jesteś pewna, że od jeża? Generalnie pchły na jeżu to inny gatunek, niż te na psie i bardzo niechętnie zmieniają żywiciela.