Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. A tak swoją drogą dotarła do fundacji faktura za leczenie Filipa?
  2. Jeśli już szczeniak (a skoro wiesz, ile jest psów w potrzebie, to moze rozważ przygarnięcie sprawdzonego, ale dorosłego psa)- to przecież może być owczar nie z linii użytkowej. Zresztą w hodowlach rodzą sie psy o róznym temperamencie i zawsze warto pogadac z hodowcami że szuka się psa o takich a nie innych "parametrach". Bo labek to wcale nie mniejsze wyzwanie niż ONek, a nie wiem, czy nie większe. To nie słodka maskotka, tylko pies z potężnym potencjałem energii, ogromnym entuzjazmem, tak samo użytkowym pochodzeniem jak ON, a na dokładkę o wysokim progu bólu, co niestety oznacza, że dopóki się ich tego nie nauczy, są upiornie niedelikatne w kontakcie, niezależnie od stopnia przyjazności ;) Labek potrafi władować się całym ciężarem i pełnym rozpędem w człowieka (albo w drzewo) i dalej się cieszy.... Lab potrzebuje sporo ruchu, zajęcia, tak samo jak ON. I tak samo, źle wychowany będzie okropny, a nawet agresywny.
  3. Muszę porobić Korkowi jakieś nowe foty, bo to juz zupełnie inny psiak niż na poczatku, urósł i "zmężniał". Martwi mnie jeszcze jedno- Korkowi na razie wogóle nie schodzą jajeczka.......
  4. [quote name='magdyska25']może jednak dobrze by było sprawdzić Bursztyna jak reaguje na koty...a nóż...[/QUOTE] Podpuszczasz noooo...... ;)
  5. Kraksa jest wygodnicka i przekonała się, że nie opłaca się zżerać posłanek..... (no chyba, że się bardzo nudzi).
  6. Kraksowe posłanie. Widać szczątki opakowań od kurczaka. Nie widać tylko butelki po litrze maślanki...... [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3055/dsc0237j.jpg[/IMG]
  7. Prawie trzy lata temu straciłam najbardziej ukochanego z kochanych psów.... Pałka. Wiedziałam co mu dolega, był świetnie zdiagnozowany, a jednak nie wygrałam ze starością, ani z chorobami. Pałek był psem niezwykłym, a mogę to spokojnie powiedzieć, bo do tej pory przez dom przewinęlo mi się sporo ponad setka psów- swoich stałych i tymczasowych. Nie był piękny, nie był grzeczny, ani specjalnie posłuszny. Sprawiał potężne kłopoty. I był najlepszym przyjacielem, jakiego można sobie wymarzyć. Do tej pory każda myśl o nim rodzi ucisk w sercu i łzy. Ale... żałobę trzeba przeżyć, odpłakać, a jednocześnie nie zamykać sobie drogi do szczęścia. Gdzieś tam jest pies, który potrzebuje właśnie Ciebie i którego Ty potrzebujesz. Może jeszcze nie teraz, ale nie mów sobie- "nigdy nie pokocham innego psa". Daj sobie szansę. Nie porównuj, to nie bedzie taki sam pies, będzie zupełnie inny, ale będzie Cię kochał, a psiej miłości nie da się porównać z niczym.....
  8. Nestor ma się zupełnie nieźle, co prawda faktycznie się nieco obija, bywa "odjechany", ale micha i głaski i zycie jest piękne ;) Regularnie (nadal) doprowadza mnie do zawału, bo śpi w pozie nieżywego psa i oczywiście lecę sprawdzić, czy oddycha.... Dziadolek: Udawanie nieżywego: To coś na łebku to otarcie, goi się opornie niestety mimo smarowania...
  9. Ogłaszany, co jakiś czas ma odnawiany zestaw, bez rezultatów nijakich. Mi za to nie pokazuje się część powiadomień, głupie to dogo..... Wiadomości od Mańka: Cześć ciocie!!! Śnieg spadł, wiecie? Lubię nawet śnieg, byle nie za długo. Można w nim zabawnie skakać i wtedy robi się chmurka. I fajnie wszystko pachnie. Tak wyraźnie. Pi uwielbia śnieg, zachowuje się, jakby jej coś się w łebku pomieszało, skacze i szczeka. Żubr tez skacze. A Amik ucieka do domu. Za długo to śnieg nie jest już fajny, gryzie w nogi i szczypie. I jeszcze bardzo szczypie to coś co posypują na chodnik, fuj!!!! Odkryłem, że bardzo lubię skubać na kawałki te futerka, co duża kładzie na krzesłach i czasem jakiś ciuch dużej. Duża wrzeszczy, ale jak zrobię smutną minę to przeprasza i daje smaka ;) O, a Kraksa ostatnio wyjęła z lodówki kości i wszyscy się cieszyliśmy. Tylko duża jak wróciła to znów wrzeszczała. Gzecny jestem....... [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/6272/dsc0251or.jpg[/IMG] Wcale nie psuję zabawek, tylko się bawię!!!!! [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/2539/dsc0250au.jpg[/IMG] SPACER??????? [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/9708/dsc0253jw.jpg[/IMG]
  10. Oj tam, oj tam ;) toż to baby są po prostu, co z tego, że psie ;) "Mizdrzenie się" jest normalne chyba dla wszystkich ssaczych samic i własnie tak wygląda- tu zalotne kręcenie tyłkiem (potrząsanie grzywą czy co tam) a potem wrzask i "gdzie z łapami (nosem)!!!" A samce dostają korby..... P.S. To oczywiście troszkę żartem, ale fakt, obserwowałam takie coś zarówno u suczek, jak i u kotek i u klaczy też. Przy czym wcale nie musiało to byc związane z rują, ot takie tam flirtowanie.
  11. Gosikf, strasznie współczuję z powodu Zeusa, to był Diabeł, ale jaki Diabeł!!!!! :( Te straszne psy kocha się chyba jakby ... bardziej..... ja już się zaczynam niepokoić o Krę, ma 8 lat, i już żyje życiem pożyczonym....
  12. Wystarczy, że niunia dojedzie w okolice Wrocka, dalej ją spokojnie sama odstawię ;) Niestety akurat jak na złość w najblizszym czasie nie mam żadnych zawodów w tamtym regionie.... DT doświadczony, na pewno dopasują człowieka do psicy według zapotrzebowań, pracują z psami, szkolą- a bardzo mi zależy, żeby się psi dzieciak (bo ona emocjonalnie to takie dzieciak właśnie) nie zmarnował.....
  13. Ja do tej pory straciłam trzy plecaki ;)
  14. Powiedzmy ;) Kra wczoraj powtórzyła manewr. Słuchajcie, jakim cudem temu diabelcowi nie szkodzi absolutnie zeżarcie SZEŚCIU ZAMROŻONYCH NA AMEN KURZYCH ĆWIARTEK (z kośćmi oczywiście)???!!!!!!
  15. Wpłaty na dziadolka:grudzień:muza 10 złAgnieszka K. grudzień 20 złstyczeń:Agnieszka K. za styczeń 20 złDziekuję!!!! :)
  16. Słowisia już w domku ;) Wszystko jest ok, na szczęście skończyło się na strachu....
  17. Niedawno dzwoniła do mnie nowa Pani Filipa :) Fil jest bardzo grzeczny, uczy sie szybko komend (po polsku i niemiecku), zakumał, ze przed przejściem przez jezdnię się siada na tyłku. Serduszko zachowuje się świetnie, Fil jest aktywny i wesoły :) Skórka też zdrowa. Nie pisałam wczesniej, ale Pani jest emerytowanym lekarzem (anestezjologiem), więc jest jak najbardziej świadoma stanu zdrowia psiura. Fil jest pod stałą kontrola weterynaryjną. Państwo bardzo kochają Filipka i chyba troszkę bardzo rozpieszczają, bo usłyszałam całą listę rzeczy do jedzenia, na które Fil kręci nosem i takich, które lubi ;)
  18. Jeśli to ten z okolic dworca, to odebrany przez właściciela.
  19. Słowica miała wypadek :( Głupia sprawa, bo jedno z dwojga, albo spadła z łóżka (!) albo przepychając się za stołem- bo po co przejść jak Pan Bóg przykazał dookoła?- wyrżnęła w narożnik półki (było słychać rumor). W każdym razie zobaczyłam że na czole rosnie jej paskudny guz i ma rozcięcie. Oczywiście wylądowałyśmy u weta, dodatkowo okazało się, że leci jej krew z jednaj dziurki w nosku.... Została w szpitaliku na obserwacji, chociaz nie ma żadnych poważnych objawów, bo jednak uraz głowy, to zawsze paskudna sprawa. Dostała też oczywiście leki. Rano mam zadzwonić i się dowiedzieć, jak się malutka czuje..... Aha, Słowisia ma poza tym cieczkę i jest nieco rozkapryszona i rozkojarzona. I przytyła- waży prawie 6 kg.
  20. [quote name='Kasia25']Ulv, czy po powrocie do domu, jest coś w stanie jeszcze Cię zadziwić?[/QUOTE]Tak- idealny porządek ;) - ew. to było wtedy, jak w lodówce zamiast moich parówek zastałam zabawkę Kry. Lodówka była z powrotem zamknięta .....
  21. Kraksa umie otworzyć lodówkę, szafki, piekarnik, wysuwa szuflady, potrafi podnieść haczyk, nacisnąć klamkę, odsunąć zasuwkę (albo wyrwać zawiasy), odkręcić słoik.......
  22. Moją uwagę zwrócił własnie ten brzuch- i bardzo mi się nie podobał...... Biorę się za rozsyłanie info. U Korka jest w zasadzie nieźle, niestety ciągle nie możemy się uporać z problemami skórnymi- młody jest łysawy, ma strupki i krostki, paskudne futerko. Miał znów robioną zeskrobinę, nic nie wyszło, ale na wszelki wypadek poszła próbka na badanie pod kątem grzyba. Został też zakroplony Advocatem, na wypadek, gdzyby cos jednak się ukryło- i przy okazji zabezpieczająco przed pasożytami. Dostał szampon leczniczy i do tego ma być pryskany Sensiwetem. Rozliczenie Korka. [B]Wpływy[/B]: 9,50 Ewelinaa 20,00 Rebelia 30,00 Hope2 50,00 Ametyst 15,00 Jolam 14,00 Szyszunia 35,00 Anna S. 9,50 Annika 24,50 mestudio 14,50 Ewka90 20,00 Macia 34,50 Devoner 20,00 P. ---------- 315,00 odjąć 45,65 za przesyłkę adresówek (mam nadzieje że dobrze policzyłam) =269,35 +400 Ewu ---------- [B]669,35 [/B] [B]Wydatki: [/B]Wizyty wet: 105,00 41,00 11,00 10,00 22,00 12,00 --------- 201,00 Karma, witaminy, odrobaczenie itd, ok. 200 zł Wczorajsza wizyta u weta 115 zł [B]= 516 zł 669,35 -516,00 ---------- =153,35 zł [/B]
  23. Kopiuję, co napisał Cichociemny z forum Psich Ratowników: Zawieźliśmy tam dzisiaj trochę rzeczy. Zmieściły się do dużej dwuosiowej przyczepy. Były to między innymi: buty w tym tak bardzo potrzebne gumowce, spora ilość odzieży w tym kurtki, bluzy polarowe itp., 11 materacy wojskowych, 12 materacy gimnastycznych, śpiwory, kołdry z poszwami, sporą ilość kocy, dywany i dywaniki, 25 butelek 5 litrowych z wodą, 2 kanistry 20 litrowe na wodę, wiadra, płaszcze przeciw deszczowe, łopaty, środki czystości i trochę chemii, pianki takie do np. spania, kilkaset naczyń jednorazowych, sporo kubków, talerzy i sztućców itp. Pilnie potrzebują wszelkich środków czystości i chemii w tym mopy, ścierki, wiadra. Prosili o artykułu biurowe (może drukarka, komputer, papier, długopisy itp). Bardzo jest potrzebny duży najlepiej taki wojskowy agregat prądotwórczy oraz pompa wodna. Albo żeby ktoś mógł to im chociaż na jakiś czas pożyczyć. Z odzieży to tylko bluzy, kurtki, spodnie i odzież robocza, rękawice do pracy, buty i gumowce. Są tam na miejscu sami faceci. Mebli nie ma poco wieźć ponieważ nie ma gdzie ich trzymać. Dla psów też za bardzo nie ma co zbierać ponieważ jest tam około 6-ciu piesków z czego trzy mieszkają w pałacu a trzy te sześciomiesięczne mieszkają w kojcu i nic w nim nie mają mimo że im sporo rzeczy dla psów zawieźliśmy i jeszcze wczoraj tam był Przemek z Moniką też z rzeczami dla piesków. Nie wiem z jakich przyczyn one mieszkają poza pałacem tym bardziej że są to młode i bardzo przestraszone pieski [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Tym pieską musimy pilnie znaleźć nowe domki. Oni nie mają teraz do tego głowy. Prawda jest taka, że tak najbardziej to teraz najlepiej nieść im pomoc finansową. Ta pierwsza potrzeba moim zdaniem została załatwiona. Trochę akcji już takich robiłem i wiem co mówię. Pytałem się czy potrzebują lodówki to mi odpowiedziano, że już maja sześć. Spora część pałacu nadaje się do użytku. Ta część zalana jest już suszona dużymi dmuchawami. Przydała by się jeszcze taka normalna pokojowa dmuchawa. Jak nie damy rady tych piesków zabrać to zróbmy lub kupmy im chociaż jedną budą. W tej jednej części pałacu normalnie toczy się życie. I są im potrzebne potężne ilości kabli elektrycznych. [IMG]http://www.psiratownicy.pl/forum/download/file.php?id=3387&t=1&sid=94d47b1fd86f0087b622b904b45d2aa6[/IMG] A to te trzy potrzebujące psiaki.
  24. Ale Harry wyglądał dzisiaj ciutkę lepiej niż wczesniej ;) I zakosiłam z izolatki tego z łysymi końcami uszu na BDT u Kasi.......
  25. Dzisiaj po powrocie do domu zastałam Krę w ściągniętym kagańcu, otwartą i obrabowaną zamrażarkę, otwartą i obrabowaną lodówkę, resztki kości na moim- upiep....m tymi kośćmi- łóżku (Maniek), fragmenty zeżartych, wczesniej zamrożonych gnatów cielęcych WSZĘDZIE, resztki zamrożonego kurczaka i obrzydliwie zadowolone z siebie psy......
×
×
  • Create New...